Krótka piłka, czyli mini-recenzje
#41
Batman - Początek - znakomity powrót Batmana, po ośmioletniej przerwie. Twórcy postawili na realizm i to się im opłaciło, ale nie był to jakiś przesadny realizm. Gra aktorów była świetna (no może poza Katie Holmes), muzyka idealnie wpasowywujące się w klimat, zawodzi jedynie montaż, przez co w niektórych momentach nie było widać kto dostaje, a kto zadaje cios. Do Batmanów Burtona wiele mu brakowało, ale i tak jest to świetny film z serii "Batman" 8,5/10.

Odpowiedz
#42
A mi się jakoś wczoraj dziwnie oglądało Batmanka. W zestawieniu z TDK to już niestety waga lekka, filmik ciutkę przegadany z początku (gadki Ducarda są irytujące) ale też stawiam mu 8/10. Zdecydowanie za mało Scarecrowa!
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#43
The Man Who Cried - w głowie mi się nie mieści, jakim cudem tak dobry film z tak rewelacyjna obsadą mógł pozostać niezauważony. Mamy tu coś jakby przekrój historii Żydów na początku XX w. - od przesiedleń z Rosji, przez II WŚ, aż do amerykańskiego azylu. Śledzimy losy Suzie, dziewczyny próbującej śpiewem w operze zarobić pieniądze na podróż do Ameryki, gdzie ma nadzieję odnaleźć ojca.
Fantastycznie gra ją Christina Ricci, znakomita młoda aktorka, obecnie marnująca się niestety w kiepskich horrorach. W pozostałych rolach m. in. Depp (którego rola ogranicza się do cygańskiego wyglądu), Blanchett i Turturro (oboje na swoim standardowym poziomie).
TMWC jest filmem rozegranym przez specyficzny, oniryczny klimat i nieśpieszną narrację. Nastrój podbija świetna muzyka z wykorzystaniem słynnych arii operowych i piękne zdjęcia.
Ujął mnie dość ciekawy patent scenariuszowy: nie ma tu żadnych okrutnych, wstrząsających scen, do jakich przyzwyczaili nas m.in. panowie Spielberg i Polański w swoich drugowojennych filmach. Są ciche tragedie, rozgrywające się zawsze gdzieś w pobliżu, u sąsiadki, współpracownika czy ukochanego. Rzecz warta odnotowania w dobie wyścigów pod hasłem "najbardziej wstrąsająca scena II WŚ". Bardzo polecam.
9/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#44
Swimming Pool - interesujące studium pisania powieści i zabawa z widzem w jednym. W pierwszej chwili zakończenie wywołuje lekkie WTF, ale po chwili wszystko staje się jasne. To jeden z tych specyficznych filmów, które przyciągają uwagę mimo braku konkretnej akcji a nawet (do pewnego momentu) fabuły, oszczędnymi dialogami i pozornie nieistotnymi szczegółami. Znakomita Charlotte Rampling w roli głównej.

8/10

Odpowiedz
#45
Close Encounters of the Third Kind - Co prawda ostatni kwadrans tego filmu to tandeta pełną gębą, ale cała reszta to wciąż najwyższej próby stary, dobry Stefek, od którego nie można się oderwać; oraz przefantastyczny Dreyfuss (brak choćby nominacji, to żart). Miło sobie było przypomnieć.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#46
Yes Man - w sumie fajny, przyjemny film, choć trochę za długi. Pomysł bardzo dobry, ale brak tu konkretnej fabuły - i dlatego się dłuży. Carrey jak zwykle fajny, reszta aktorów też niezła, całość moralizatorska - ale nie odpycha. Interesujący soundtrack, świetne napisy końcowe. Ot, miła komedyjka, po której nie miałem wrażenia, że straciłem czas. 7/10

Odpowiedz
#47
Pusty Dom - z jednej strony naprawdę ładna, klimatyczna opowieść, ale z drugiej też i nieziemsko irytująca, przede wszystkim dzięki głównemu bohaterowi i niezamierzonej śmieszności paru błaznów planu drugiego i kilku scen. I zwisa mi, że to ponoć wielkie, mistrzowskie dzieło, w którym każdy detal się liczy i wszystko zostało zaplanowane. Polecam umiarkowanie.

Fast Times at Ridgemont High - kiedyś widziałem, ale już nic nie pamiętałem. Miło sobie było przypomnieć, aczkolwiek pośród wszystkich amerykańskich filmów kumpelsko-szkolno-młodzieżowych ten jest najbardziej pusty. Właściwie zobaczyć można go z dwóch powodów: dla całej plejady gwiazd przewijających się tak na pierwszym planie, jak i w tle (znajdź wszystkich!); dla dwóch znanych lasi szpanującymi ładnym, młodym ciałkiem i piersiami w paru scenach. Reszta mocno, oj mocno się postarzała i praktycznie ani bawi, ani to odkrywcze, ani nic.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#48
12 Angry Man - najlepsza próba analizy amerykańskiego systemu sądowniczego i jeden z lepszych filmów gadanych jakie widziałem. Lumet z jednej strony opowiada trzymająca w napięciu historię dochodzenia, z drugiej - pokazuje typy ludzi wybieranych na ludowych przedstawicieli sprawiedliwości i zadaje pytanie: czy takim osobom można powierzyć ludzkie życie? Przypuszczam, że nie każda ława przysięgłych ma w swoich szeregach Henry'ego Fondę. A najlepsze jest to, że te całe dochodzenie do prawdy może być po prostu makiaweliczną manipulacją; w filmie nie poznamy prawdy ostatecznej.
9/10

One Fine Day - zaskakująco dobra komedia romantyczna. Inteligentna, zabawna, realistyczna. Pfeiffer i Clooney przesympatyczni, dzieciaki też fajne. A na dokładkę świetny soundtrack. Bardzo polecam.
8/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#49
The Wrestler- niezwykły i poruszający film o zapaśniku który poszukuje odkupienia swoich win. Niezwykle emocjonujący pod względem aktorstwa i dbania o najmniejsze detale tego co widać na ekranie. Wzruszyłem się nawet co mi się nie często zdarza.
Jedyny minus to nadużywanie kręcenia tyłu głowy Rourke. Taki chwyt reżysera, ale jak pokazywał jego łeb za każdym razem jak gdzieś sobie spacerował to już trochę drażniło.
9/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#50
Jedwabne życie: O matko, jaka nuda. Dziewczyna chodzi i udaje że ma raka, żeby nikt nie zauważył ciąży. Żenada. Potem godzinny wykład o symbolice kapusty w tym filmie :/

1/10 (muzyka była fajna)

Transporter 3: Na odstresowanie, do piwa. Stężenie głupoty bije wszelkie normy. Normalnie Michael Bay i James Wong mogą się od tego filmu uczyć. Zastanawia mnie jedna rzecz: czy reżyser wiedział, że robi padakę, czy myślał, że rewolucjonizuje kino akcji ;)

0/10

Odpowiedz
#51
National Treasure: Book of Secrets - bajka straszna, do tego cholernie wtórna względem części pierwszej. Ale, cholera, dwie godziny minęły bardzo szybko, humor był w porządku i generalnie bawiłem się sympatycznie. Takie 6/10.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#52
The Dead Zone - jedna z lepszych książek Kinga i, jak widzę, jedna z lepszych ekranizacji. Podoba mi się powaga w podejściu do tematu przez duet Cronenbergh - Walken. Piwo dla tych Panów; opowiedzieli tę historię bez używania charakterystycznych dla siebie reżyserskich/aktorskich sztuczek, z wyczuciem i bez popadania w kicz i tandetę (o co w ekranizacjach Kinga łatwo, oj, łatwo). Polecam, jeśli ktoś jeszcze nie zna.
8/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#53
A ogladałeś wersje zwykłe, czy rozszerzone?
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#54
Znachor - jeden z najlepszych rodzimych filmów. Świetna historia, aktorstwo, muzyka i klimat. Momentami pachniało troszeczkę "Lalkę" sam nie wiem czemu. Polecam film każdemu, odkąd go zobaczyłem pierwszy raz (z 10 lat temu) wracam do niego zawsze gdy jest w tv. Ogląda się znakomicie.

8.5/10

Sami Swoi - początek trylogii Chęcińskiego. Perypetie Karguli i Pawlaków śmieszą niezmiennie od dawna. Świetne dialogi, masa kapitalnych scen, a przede wszystkim odtwórcy głównych ról :D Czapki z głów :)

8.5/10

Nie ma mocnych - najlepsza część trylogii. Pawlak i Kargul jeszcze zabawniejsi, sytuacje jeszcze śmieszniejsze (spacer z pastowanym kabanem po lesie :D) i fajny wiejski klimat dużo bardziej odczuwalny niż w części pierwszej. Film w pierwszej trójce najlepszych komedii made in Poland.

9/10
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#55
"Ile waży koń trojański?" - ło panie przenajświętszy! Polskie kino jak każdy średnio zorientowany pewnie doskonale wie - zdycha (nie liczę festiwalowych filmików, których oprócz reżyserów, 2 krytyków i kilku recenzentów zapaleńców i tak nikt nie ogląda - chodzi o komerycjne kino) i to coś idealnie wpisuje się w ten "trend". Kiepsko wyreżyserowane, źle zagrane (pani główna to chyba większe drewno niż Hoff w "Anakondzie 3") i ze szczątkową fabułą, z której i tak po prawdzie nic nie wynika, plus ze 2 dobre (znaczy jako tako śmieszne) dowcipy. Ogólnie cienkie w ciul i nie warte zachodu. Ostatnia scena chyba zapowiada sequel "Kingsajz", ale jeśli Machulski jest obecnie w tak "świetnej" formie, to może lepiej jakby sobie ewentualne kręcenie odpuścił :-) 3/10
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#56
Clerks. - po raz n-ty. Cholera kocham ten film i tyle. Minusy co prawda on ma (amatorstwo i off wylewa się z wielu, wielu scen), ale całość jest tak nieodparcie śmieszna, ironiczna, gorzka, wciągająca, że można to wybaczyć.

The Flying Car - krótkometrażowka dla fanów Clerks. I tylko dla nich, bo choć to ledwie 6 minut materiału, to widzowie nie znający tych postaci i tego świata mogą wymięknąć.

Clerks - The Lost Scene - krótkometrażówka animowana, oparta na tych kartach scenariusza, których Smith nie zdołał zrealizować, bo wyszło by za drogo i za skomplikowanie. I dobrze, że nie zrealizował, bo scena jest mega-nie-śmieszna, niemal żenująca w pewnych momentach i w zasadzie nic nie wnosi do filmu. Każdy, kto zastanawiał się, co wynikło podczas tych 5 minut na stypie, powinien sobie darować. Lepiej popuścić wodze własnej wyobraźni.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#57
Harsh Times - film urywa jaja. Żałuję, że nie widziałem go wcześniej, nic o nim nie słyszałem. Dopiero Mental (dzięki! :)) zarzucił gdzieś linkiem do sceny z informacją iż Jim nie dostaje się do LAPD :) I super się to oglądało. Bale autentycznie dał czadu (ma dar do grania psycholi), rzadko który aktor potrafi grać wzrokiem. Bale nie musiał nawet fuckować, abym mógł odczytać jego zamiary. Ale fucki i tak robią swoje, zresztą o geniuszu Bale'a wystarczy przekonać się w scenie z telefonem od Federalnych... Dwa zupełnie inne tony rozmowy w ciągu minuty. Rodriguez też zacnie zagrał, ale jest zdecydowanie w cieniu partnera. Jakiś minus? Tak, chrzaniony bullet-time.

9,5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#58
Policja: Fajny Kurt Russel i fajny klimat L.A. lat 90, ale ogólnie mocno schematyczne i przewidywalne filmidło. Nie potrzebne wydaje mi się mieszanie sprawy Rodneya Kinga do tego filmu. Nic specjalnie to nie wniosło.

6/10

Teoria chaosu: Scenarzysta próbuje zasypać widza taką ilością zwrotów akcji, żeby ten się pogubił. Wychodzi mu to nawet nieźle do momentu spoiler śmierci Stathama /spoiler, potem już wszystko jest jasne i przejrzyste. Generalnie film sprawnie zrealizowany i nieźle się ogląda.

5/10

Odpowiedz
#59
Nawiązując do minirecek Arahana,

Kochaj albo Rzuć
Sporo śmiesznych tekstów, Kargul i Pawlak w takiej formie jak zawsze... ale Spoiler! Od momentu gdy dowiadują się że Jaśko zmarł film traci beztroskość Koniec Spoilera śmieszne sceny takie jak odkrycie córki Johna, radiostacja psi cmentarz oraz "Toć to szok :smile: " i kultowa"nadejszła wiekopomna chwila" są w mniejszości- jest trochę dłużyzn(szczególnie na paradzie) oraz na prezentacji polskich napisów, czy to na grobach, czy na szyldach. Jest i poprawność polityczna(zakwitające historyczne myślenie :grin: )
Generalnie film pół na pół- w Polsce wesoły, w Stanach taki smutny, nostalgiczny
Spoiler I czemu Kazmirz nie spełnił prośby brata i nie pochował go w Polsce?Po Spoilerze
Film dobry, ale nie nastraja pozytywnie tak jak Sami Swoi i Kochaj albo Rzuć.
8/10 Pożegnanie z bohaterami


Nie ma mocnych
Kiedy oglądałem ten film aż chciałem zawyć do dzisiejszych reżyserów: "Patrzcie tłuki, takie mają być komedie romantyczne!!!"

Odpowiedz
#60
Reservoir Dogs - jakoś do wczoraj nie miałem sposobności zobaczyć tego filmu. Szczerze powiedziawszy, nie przepadam - jako widz - za kinem Tarantino; Reservoir Dogs nie zmieniło tego stanu rzeczy. Ale istotnie jest to najlepszy film Quentina; zwarty, trzymający w napięciu, pozbawiony quentinowskiej dialogowo - ujęciowej waty (z jednym wyjątkiem), fantastycznie zagrany przez ekipę kultowców. I tak wszyscy widzieli, więc polecać nie zamierzam.
8/10

Angel-A - widział ktoś może seriale Dotyk Anioła lub Autostrada do Nieba? Tu mamy to samo; życiowemu looserowi moce niebieskie zsyłają anielicę, która ględzi o potrzebie wiary w siebie, odnalezienia wewnętrznego piękna, samoakceptacji, bla bla bla. Taka se bajeczka na wzruszenie ramion; ani zabawna, ani wzruszająca, ani pouczająca. Ale punkcik wyżej przyznaję za wychuchane czarno - białe zdjęcia Paryża i Anję Garbarek na soundtracku.
5/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 632 91,425 21-07-2018, 00:41
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 79 14,815 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 2,607 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 26 4,152 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 45 9,624 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,551 379,708 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  I'll be back, czyli powrtót po latach Phil 74 10,389 27-07-2008, 20:42
Ostatni post: Oconnel
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 12,923 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 12 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Martinipl, 1 gości