Krótka piłka, czyli mini-recenzje
"Ed Wood" - Burton odchodzi od swojego zwariowanego świata i przedstawia historię o najgorszym reżyserze filmowym w historii, która jest uwaga... inspirująca! Serio, po seansie, aż nabrałem jakiejś motywacji do działania. Tytułowa postać to gość, który mimo wszystko się nie poddaje i realizuje swoje marzenia, nieważne czy to się komuś podoba czy nie, on działa. Jeśli chodzi o obsadę to jest to chyba najlepiej zobrazowany film. Depp zalicza tu swój najlepszy występ, a Lugosi to istna perełka. Burton na tyle świetnie przedstawił Wooda, że czasami naprawdę jest mi go szkoda, i aż chce się mu kibicować. Szczerze mówiąc ciekawi mnie co by zrobił z większym budżetem. W każdym razie szkoda jak jego historia się dalej potoczyła. Myślałem, że Tim pokaże jeszcze realizację filmów porno, ale najwidoczniej postanowił zakończyć film w najlepszym okresie życia Edwarda. Rewelacyjny film, gdzie często można się pośmiać, ale po seansie następuje jednak smutna refleksja. 9/10.

Odpowiedz
Under the Skin (2013) - to ten film, w którym Scarlett Johansson jeździ samochodem i zarywa do facetów. Zasadniczo. Generalnie jest to bardzo banalna historia, podana w artystyczny (czytaj: nudny) sposób, żebyś myślał, że jest w niej coś więcej, jest głęboka, a tyś po prostu na takie kino za gupi. Jeśli ktoś myśli, że filmy Tarkowskiego to ciężkie do oglądania sf, polecam obejrzeć "Under the Skin". Po tym czymś każdy "Stalker" czy inny "Solaris", z tymi dłuższymi niż życie ujęciami jadących samochodów i drezyn, wydaje się pasjonującym filmowym przeżyciem.

Odpowiedz
Wonder Wheel - taki sobie Allen. Cafe Society moim zdaniem lepsze, a do poziomu Blue Jasmine jest bardzo daleko, choć WW ma przynajmniej kilka wątków podobnych do filmu z Blanchet. Słaby scenariusz i miałkie jak na Woody'ego dialogi, ale Winslet z Belushim aktorsko bronią się bez zarzutu i wyciągają ze swoich postaci wszystko co najlepsze (choć to bohaterowie złożeni z dziesiątek klisz). Na duży plus niezła realizacja, oparta na grze barw.

max 5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(06-12-2017, 14:30)al_jarid napisał(a): Under the Skin (2013) - to ten film, w którym Scarlett Johansson jeździ samochodem i zarywa do facetów.
To ten film, w którym Scarlett się rozbiera. Z żadnego innego powodu nie jest warty uwagi. Pewnie ją przekonali tym artsy-fartsy, a mnóstwo innych, zwyczajnych filmów cierpi na brak fajnych, obnażonych piersi :(


Też widziałem Wonder Wheel - chyba jestem fanem Allena, bo pomimo tego, że film rzeczywiście nic specjalnego, to jakoś nie mogę postawić mniej niż 6/10. Za bardzo polubiłem te postaci (niezbyt pamiętam Blue Jasmine, ale postać Winslet to rzeczywiście taka Blanchet w wersji light), za bardzo mnie cieszy ta prosta, miłosna intryga, za bardzo podobała Juno Temple i ogólnie ton opowieści, aby ocenić niżej.

Odpowiedz
(06-12-2017, 19:29)simek napisał(a): To ten film, w którym Scarlett się rozbiera.

No tak, nawet to nie było mnie w stanie wybudzić podczas seansu, ale to dlatego, że mnie akurat wdzięki Scarletki ani ziębią, ani grzeją :/
Ale było kilka ładnych ujęć krajobrazu, jeśli już bym miał na siłę szukać jakichś plusów.

Odpowiedz
"Under the skin" - bardzo fajna, artystyczna, rozwlekła nuda w stylu niedoścignionego "Tylko Bóg wybacza" :) To ten film, w którym Skarleta się rozbiera, a faceci, którzy mają okazję to widzieć, zasadniczo mają bardzo przesrane. Jedno z ciekawszych przedstawień kosmity w kinie (obserwacja Ziemian z jego perspektywy) i specyficzny oniryczny klimat. Dawno ten film widziałam, ale do dziś go pamiętam i pewnie jeszcze do niego wrócę.
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz
"Stronger" - Film, którego najprawdopodobniej nie ujrzymy na polskich dużych ekranach. Historia Jeffa Baumana, który w wyniku zamachu w Bostonie w 2013r. stracił obie nogi. Jeff ma dziwną rodzinę, matkę, która czasami może wydawać się negatywną postacią, pomagającą dziewczynę i rzeszę ludzi nazywająca Jeffa bohaterem. To nie jest zwykła opowieść o kalece, który motywuje się, by znowu stanąć na nogi. Jake Gyllenhaal świetnie oddał to jak główna postać jest aż wkurzona ciągłym gloryfikowaniem jego osoby. Przez cały film widzimy jak Jeff się męczy, ćwiczy, czołga się, pije, awanturuje. "Stronger" może i jest "laurką", ale na pewno nie jest ona pusta w środku. Mamy tu chwile złe, dobre, nawet nie brak temu filmowi humoru. Nie jestem pewien co do filmu, ale Jake zasługuje na pochwałę i wszelaką nominację. Co jak co, ale Jake nigdy nie wypada słabo i teraz potwierdza moją opinię o nim jako jednym z najlepszych aktorów. 8.5/10. Polecam.

Odpowiedz
(11-12-2017, 17:01)Quay napisał(a): "Under the skin" - bardzo fajna, artystyczna, rozwlekła nuda w stylu niedoścignionego "Tylko Bóg wybacza" :) To ten film, w którym Skarleta się rozbiera, a faceci, którzy mają okazję to widzieć, zasadniczo mają bardzo przesrane. Jedno z ciekawszych przedstawień kosmity w kinie (obserwacja Ziemian z jego perspektywy) i specyficzny oniryczny klimat. Dawno ten film widziałam, ale do dziś go pamiętam i pewnie jeszcze do niego wrócę.

Bardzo polecam książkę. Film jest taką abstrakcyjną ekranizacją i niestety pominęli jakieś 50% treści

Odpowiedz
"Jungle" - Film spokojnie prowadzi do kwintesencji swojego gatunku, czyli survivalu. Obok Daniela Radcliffe występuje tu dobra obsada, ale to Daniel gra tu pierwsze skrzypce. Sam survival nie jest aż tak przejmujący, najbardziej podobała mi się pierwsza cześć filmu, zbieranie ekipy itd. Radcliffe zaliczył tu bardzo dobry występ. Gra naturalnie, nawet da się zauważyć, jak zmienił mu się akcent przed samotnym pobytem w dżungli, a podczas głodówki. Bardzo dobre sceny były z
. 8/10.

Odpowiedz
"Zabicie Świętego Jelenia"- zwiastun na tyle mnie zaintrygował, ze postanowiłem obejrzeć ten film w kinie.
Nie żałuję, bo dawno nie widziałem filmu w którym twórca w tak zmyślny sposób lawiruje gatunkami, tak umiejętnie potrafi stworzyć niepokojący klimat przywołujący horror mają do dyspozycji tylko rozmawiających że sobą w teatralny sposób aktorów. Niepokój bijący z ekranu to coś co uwiera przez cały seans, człowiek aż nie może usiedzieć w miejscu.
Aktorsko znakomicie na czele z Farelem, ale w postaci Martina jest coś co nie daje spokoju, jest coś złowieszczego, intrygującego i budzącego grozę, jego wzrok i to jak mówi po trosze przywołuje Damiena z serii Omen.
Fabularnie jest świetnie co daje wysoką ocenę, zważywszy, że wraz z ciekawą historią mamy taki klimat i budowanie napięcia dialogami i muzyka.
Polecam bo to znakomity pokaż tego do czego człowiek jest zdolny w obliczu coraz bardziej rozpadającego się idealnego zbudowanego swiata.
Mocne kino i mocna 10.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(14-12-2017, 12:34)Danus napisał(a): "Zabicie Świętego Jelenia"- zwiastun na tyle mnie zaintrygował, ze postanowiłem obejrzeć ten film w kinie.
Nie żałuję, bo dawno nie widziałem filmu w którym twórca w tak zmyślny sposób lawiruje gatunkami, tak umiejętnie potrafi stworzyć niepokojący klimat przywołujący horror mają do dyspozycji tylko rozmawiających że sobą w teatralny sposób aktorów. Niepokój bijący z ekranu to coś co uwiera przez cały seans, człowiek aż nie może usiedzieć w miejscu.
Aktorsko znakomicie na czele z Farelem, ale w postaci Martina jest coś co nie daje spokoju, jest coś złowieszczego, intrygującego i budzącego grozę, jego wzrok i to jak mówi po trosze przywołuje Damiena z serii Omen.
Fabularnie jest świetnie co daje wysoką ocenę, zważywszy, że wraz z ciekawą historią mamy taki klimat i budowanie napięcia dialogami i muzyka.
Polecam bo to znakomity pokaż tego do czego człowiek jest zdolny w obliczu coraz bardziej rozpadającego się idealnego zbudowanego swiata.
Mocne kino i mocna 10.

Film widziałem wczoraj, bo jestem fanem Lobstera i zainteresował mnie zwiastun.

Podzielam zdanie, w większości. Szkoda tylko, że Farrel zagrał prawie tą samą postać co w Lobsterze, (tak samo wypowiadane, rwane zdania, z charakterystycznym dla siebie akcentem).

Intrygująco wypadli bohaterowie - trochę kukły, którzy wyrzucają z siebie poszczególne kwestie i to jest świetny zabieg, w żadnym razie zarzut. Fajnie zbudowany świat postaci i jego powolny rozpad z dość nieoczywistym finałem. Gdzieś natknąłem się na opinię, że końcówka rozczarowuje. Mnie nie rozczarowała, chociaż może trochę odstaje od wrażeń, których dostarcza reszta filmu.

Gdyby nie to, że warstwie aktorskiej i ogólnego klimatu film bardzo przypomina poprzedniego Lobstera, ocena byłaby wyższa, tymczasem 7-8/10. Polecam zdecydowanie.

Odpowiedz
Mamy nowego shamara na forum, tylko ten stawia wszystkiemu co popadnie 10 :)

Odpowiedz
November Criminals (2017) - Twórcy nie mogli się zdecydować, czy robią thriller czy dramat obyczajowy o ciężkim życiu nastolatków... ale w sumie oglądało mi się to całkiem dobrze. Największe plusy za kilka naprawdę fajnych momentów muzycznych. 6/10

Battle of the Sexes (2017) - Trailer był trochę zwodniczy bo obiecywał komedię od początku do końca, a okazuje się, że film częściej uderza w bardziej poważne tony. Aktorsko jest spoko zarówno Emma jaki i Carrell grają na równym, przyzwoitym poziomie. Chociaż według mnie Carell lepiej udawał , że umie grać w tenisa ;) 7/10
Trakt.tv Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
(02-11-2017, 01:15)Mental napisał(a): Wheelman aka Kierowca
Frank Grillo dostaje zlecenie - ma być kierowcą przy napadzie na bank. W międzyczasie coś się schrzani, Frank zwiewa z forsą i teraz pół miasta go szuka. Film trwa 75 minut i ani przez moment nie nudzi. Większość akcji i scen gadanych odbywa się w samochodzie, co samo w sobie nie jest może jakoś specjalnie nowotarskie czy przełomowe ("Locke" z Hardym), ale bardzo dobrze buduje klimat. Mocno polecam.

[Obrazek: Wheelman_pk.jpg?partner=allmovie_soap]

8/10

Podpisuję się po tym w 100%. Bardzo dobre kino z idealnym metrażem, nie odczuwa się w ogóle dłużyzn. Do tego świetny Grillo. Ba, jest to najbardziej zaskakujący element tego filmu. Gość do tej pory kojarzył mi się raczej z drugim planem, gdzie miał robić za twardziela a tutaj po prostu pozamiatał - udźwignął na barkach wszystko, co do niego należało. Świetnie wypadły też sceny pościgów - nakręcone z wnętrza samochodu, bez dziwnych ujęć. To jeden z najlepszych filmów akcji jakie widziałem w tym roku.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(14-12-2017, 12:34)Danus napisał(a): "Zabicie Świętego Jelenia"- zwiastun na tyle mnie zaintrygował, ze postanowiłem obejrzeć ten film w kinie.
Nie żałuję, bo dawno nie widziałem filmu w którym twórca w tak zmyślny sposób lawiruje gatunkami, tak umiejętnie potrafi stworzyć niepokojący klimat przywołujący horror mają do dyspozycji tylko rozmawiających że sobą w teatralny sposób aktorów. Niepokój bijący z ekranu to coś co uwiera przez cały seans, człowiek aż nie może usiedzieć w miejscu.
Aktorsko znakomicie na czele z Farelem, ale w postaci Martina jest coś co nie daje spokoju, jest coś złowieszczego, intrygującego i budzącego grozę, jego wzrok i to jak mówi po trosze przywołuje Damiena z serii Omen.
Fabularnie jest świetnie co daje wysoką ocenę, zważywszy, że wraz z ciekawą historią mamy taki klimat i budowanie napięcia dialogami i muzyka.
Polecam bo to znakomity pokaż tego do czego człowiek jest zdolny w obliczu coraz bardziej rozpadającego się  idealnego zbudowanego swiata.
Mocne kino i mocna 10.

Fakt, postać Martina budzi niepokój i grozę, przypomina wspomnianą postać Damiena, jednak film jest dość specyficzny i jak dla mnie nie do końca zrozumiały, szczególnie zakończenie, plus wbijająca się jak sztylet w czaszkę muzyka, przypominająca niezdjęty z ognia czajnik... Nie umiem ocenić tego filmu, widocznie nie jest to gatunek stworzony dla mnie.

Odpowiedz
(18-12-2017, 20:42)Snappik napisał(a):
(02-11-2017, 01:15)Mental napisał(a): Wheelman aka Kierowca
Mocno polecam.

8/10

Podpisuję się po tym w 100%. Bardzo dobre kino z idealnym metrażem, nie odczuwa się w ogóle dłużyzn. Do tego świetny Grillo. Ba, jest to najbardziej zaskakujący element tego filmu. Gość do tej pory kojarzył mi się raczej z drugim planem, gdzie miał robić za twardziela a tutaj po prostu pozamiatał - udźwignął na barkach wszystko, co do niego należało. Świetnie wypadły też sceny pościgów - nakręcone z wnętrza samochodu, bez dziwnych ujęć. To jeden z najlepszych filmów akcji jakie widziałem w tym roku.

Dzięki za rekomendację. Bardzo zgrabny, kameralny film akcji. Takich obrazów to Nesquix może sobie pykać do woli, ile może wynosić budżet takiej produkcji? 5 baniek? W każdym razie jeśli mają wychodzić z tego takie perełki, to niech robią jak najwięcej. 

Odpowiedz
Też ostatnio oglądałem - byłem mega zaskoczony bo spodziewałem się crapu a film wciągnął od pierwszych minut. Grillo zawsze na propsie.

Odpowiedz
Logan Lucky - bardzo fajna obsada - zwłaszcza Driver i Craig kilka na prawdę śmiesznych momentów i jak zwykle dobra muzyka Davida Holmes'a. Bardzo przyjemnie się oglądało.

Odpowiedz
Pottersville (2017)

Michael Shannon jako spokojny sklepikarz który pod wpływem pewnych okoliczności upija się po raz pierwszy od wielu lat, przebiera w kostium z Planety Małp i wzbudza miejscową sensację jako Yeti. Wbrew pozorom to nie sylwestrowa, ale świąteczna komedia obyczajowa. Nie jest to zbyt śmieszne, ale też zbytnio nie żenuje, chociaż Thomas Lennon usilnie stara się zaprowadzić film w swoje standardowe rejony. Shannon jak zawsze na poziomie, niezły drugi plan zebrany chyba w ramach jakiegoś ciągu przysług, przyjaźni, albo magii Świąt (Ron Perlman, Christina Hendricks, Judy Greer, Ian McShane).

5/10

Odpowiedz
Cytat:Logan Lucky - bardzo fajna obsada - zwłaszcza Driver i Craig kilka na prawdę śmiesznych momentów i jak zwykle dobra muzyka Davida Holmes'a. Bardzo przyjemnie się oglądało.

Swietny film! Bohaterom kibicuje sie od poczatku, akcja angazuje, jest zabawna, szybka i ma sens. Soderbergh umie czasem rozbawic nawet zwyczajnie pomyslowym ujeciem.
Cala obsada jest tu swietna - wliczajac w to corke glownego bohatera i jego siostre. Driver najlepszy, tu zgoda :) 
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 622 89,479 01-04-2018, 22:12
Ostatni post: zombie001
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 79 14,678 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 2,591 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 26 4,104 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 45 9,437 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,551 378,389 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  I'll be back, czyli powrtót po latach Phil 74 10,213 27-07-2008, 20:42
Ostatni post: Oconnel
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 12,706 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 7 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości