Krótko o polskich filmach
#41
(28-02-2017, 13:20)f.lamer napisał(a): ach, byłbym zapomniał: są cycki!

Czyje?

Odpowiedz
#42
cieleckiej (choć podczas seansu jej w sumie nie poznałem) oraz dwóch syrenek: marty mazurek i michaliny olszańskiej.
tak że o.

Odpowiedz
#43
[Obrazek: 00051M17HJAQXFCF-C122.jpg]
"7 rzeczy, których nie wiecie o facetach" - Spodziewałem się kolejnej "typowej" polskiej komedii, a dostałem naprawdę niezły film. Było sporo momentów, gdzie się uśmiałem ale i były rzeczy kiczowate. Najlepszy Zamachowski, który kupił mnie każdą swoją sceną, Zakościelny wypadł bardzo dobrze, ale gościa też po prostu lubię, Roznerski widać, że się rozwija, a Domagała to taki trochę śmieszek ale i w poważnych momentach był dobry. Jarusia i tego byłego żołnierza wywaliłbym, bo w ogóle mnie nie obchodzili, do tego byli najgorzej zagrani, a zwłaszcza żołnierz. Jeśli chodzi o obsadę kobiecą to moją uwagę przykuła tylko Hamkało, która może i nie gra najlepiej ale jest naprawdę piękna. Czas poświęcony temu filmowi absolutnie nie uważam za zmarnowany, przyjemnie się to oglądało i chciałbym więcej takich filmów w Polsce. 6.5/10.

Odpowiedz
#44
[Obrazek: Jeziorak-(10).jpg]
"Jeziorak" - Więcej takich filmów w Polsce! Audiowizualnie jest bardzo dobrze, a zdjęcia są prawie że świetne. Fabuła wciągająca ale muszę kiedyś zrobić powtórkę, bo łatwo się pogubić. Obsada bardzo dobra. Jowita Budnik przekonała mnie w swojej głównej roli, nie było u niej jakiejś nad ekspresji ale nie było też żadnej sztuczności. Trochę skojarzyła mi się z główną bohaterką z "Fargo" Coenów ale nie tylko przez ciąże ale właśnie przez to odpowiednie zachowanie wobec różnych sytuacji. Sebastian Fabijański bardzo dobry jako młody aspirant-pomagier, który jest trochę narwany, ale zna się na swojej pracy, więc nie jest to nowicjusz. Nawet trochę za mało było tego duetu. Z obsady Łukasz Simlat był również dobry. Tak jak mówiłem wcześniej, film jest super nakręcony, widać, że kadry są przemyślane, a szare ponure kolory budują tajemniczy, mroczny (ale też nie przesycony) klimat. 8.5/10.

Odpowiedz
#45
WYKLĘTY (2017, reż. Konrad Łęcki)

Film, który sprawia, że czuję się jakbym miał schizofrenię, bo jest jednocześnie bardzo zły i jednocześnie bardzo przyjemny.

Nastawienie przed seansem musi być złe, bo "Wyklętego" zapowiada jeden z najgorszych zwiastunów jakie w ogóle są. To, że zapowiedzi kłamią to ja wiem, ale zazwyczaj robią to, by efektownie przedstawić produkt. Tutaj jednak ktoś przyjął strategię zgoła odmienną i postanowił pokazać to co w filmie jest najgorsze. BRAWO. No ale olać. Po prostu nie polecam włączać tego małego arcydzieła nigdy.

Film dwóch prędkości ( :) ). Z jednej strony jest okrutnie topornie przedstawiona współczesność, która spokojnie by mogła być wycięta, ale wyraźnie widać u twórcy silną potrzebę przypodobania się władzy obecnej. Z drugiej jest wątek walki żołnierzy podziemia antykomunistycznego i tutaj wiele lepiej nie jest. Z trzeciej jednak jest to, co mnie kupiło, czyli po prostu ludzka historia o samotności, zwątpieniu i idei. To ostatnie wyszło i to bardzo dobrze. Powolne sceny z oszczędną muzyką i czasami bardzo dobrymi zdjęciami budują klimat. Klimat, który wchłonąłem totalnie. Oglądanie bohatera patrzącego w dal i snującego się po lesie dawno mnie tak nie wciągnęło. Niestety to tylko hipnotyzujące przerywniki między scenariuszowym dnem i realizacyjną biedą podlaną tragiczno-groteskowym aktorstwem. Mój ból głowy przede wszystkim wywołuje główny aktor, który we wspomnianych spokojnych fragmentach jest świetny. Nie wiem, czy tak chciał, ale jego zbolała mina robi tym scenom bardzo dobrze. Niestety czar pryska kiedy się odzywa, pryska boleśnie. Nie jest to jednak problem tylko aktora, bo poza tym, że recytuje swoje kwestie, jak w przedstawieniu szkolnym, to materiał, który mu w usta wsadzono na jakieś lepsze wykonanie nie zasługuje. I ten problem dotyczy wszystkich postaci w filmie. Napakowane na maks przekleństwami dialogi bardziej bawią, niż sprawiają wrażenie jakiejś dorosłej powagi. Te kwestie są komiczne same w sobie, a kiedy jeszcze każdy absolutnie aktor dodaje do nich groźne miny, to obraz całości robi się żałosny. Sceny walk to kolejna tragedia. Pirotechnika z bazaru wykorzystywana przez grupy rekonstrukcyjne w 2017 roku to coś, co bawi a nie angażuje. To, że komuś dali kilka złotych na zrealizowanie czegoś takiego, nigdy nie powinno obligować twórców do wsadzania tego do filmu. Lepiej już wydać te pieniądze na - nie wiem - ładniejsze plakaty, na catering na planie, na cokolwiek. To wygląda komicznie i szkodzi, nie pomaga. Poza tym mimo, że nie jestem żadnym znawcą, to jednak dziwiłem się, że żołnierze w trakcie kilkuosobowej niby taktycznej strzelaniny walą jak szaleni ogniem ciągłym. No ale reżyser bardzo chciał, żeby było efektownie. Nie było.

Szkoda, że reżyser nie poszedł na całość w artystyczny klimat. Mimo, że nie jestem zazwyczaj zwolennikiem takiego kina, to tutaj był potencjał na nostalgiczną, skromną historię. Bez tanich wybuchów i wykrzykiwania "do kroćset fur beczek!". Na koniec dodam, że jeżeli ktoś ma potrzebę obejrzenia "Wyklętego" to niech włączy go w 10 minucie i zakończy na tyle samo przed końcem. Ominie wtedy wątek współczesny, który nazwać skrajnym gównem to pochwalić.

Ocena to 4/10, ale z takim małym serduszkiem i nadzieją, że debiutujący reżyser objawia się w tych skromnych poetyckich scenach w lesie, a nie podczas żenującej zabawy w wojsko, czy tym bardziej nędznego politykowania. Jeżeli tak, to czekam na kolejny jego film, ale na pewno z cudzym scenariuszem.

PS. W porównaniu do zeszłorocznej "Historii Roja", "Wyklęty" jest arcydziełem i powinien dostać 7 Złotych Palm, 19 Oscarów i Nagrodę Nobla.
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
#46
(27-03-2017, 13:14)srebrnik napisał(a): Na koniec dodam, że jeżeli ktoś ma potrzebę obejrzenia "Wyklętego" to niech włączy go w 10 minucie i zakończy na tyle samo przed końcem. Ominie wtedy wątek współczesny, który nazwać skrajnym gównem to pochwalić.

Ale co, pokazują jak ówczesna władza nagradza pośmiertnie bohatera filmu? Są źli lewicowi dziennikarze z przeszłością komunistyczną, a może nawet jakiś zły Żyd się trafia? ;)

I dla mnie to jest ten sam problemem co ze Smoleńskiem i Historią Roja. Niech już kręcą propagandę, ale niechaj przynajmniej robią to dobrze. Niektóre filmy propagandowe z ZSRR, czy III Rzeszy do dzisiaj bronią się wykonaniem i mimo wiadomego przekazu dobrze się ogląda.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#47
Jest jakaś skrajnie lewicowa pani ekspert w telewizji, która oczywiście mówi o "harcerzykach", jest pośmiertne odznaczanie przez nowe filmowe wcielenie świętego Lecha, jest ubol, który niczego nie żałuje. Żyda nie kojarzę niestety.
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
#48
Szatan kazał tańczyć



Nowy film Kasi "skończyłam szkołę filmową" Rosłaniec, pani która dała polskiemu kinu genialne "Galerianki".

Całość, w formacie obrazu takim jak zdjęcia na Instagramie, czyli wyższym niż szerokość, to ileś tam dwuminutowych scen które według informacji na początku można ułożyć w miliardach kombinacji, a i tak opowiedzą tę samą historię.

Historii żadnej tu nie ma, ale owszem, inna kolejność dałaby ten sam efekt - festiwal seksu, cycków, cipek, fiutów, picia, ćpania, masturbacji, wymiotów i bełkotliwych dialogów o niczym. Są jeszcze wstawki (chyba trzy) w których twarz głównej bohaterki zamienia się stopniowo w lalkę a narratorka - chyba sama pani Jestę Reżyserę - pierdoli jakieś farmazony.

1/10

Fascynujące doświadczenie.

Odpowiedz
#49
Cóż za szatan kazał Ci na to pójść?

Mam pytanie co do Magdaleny Berus. W "Bejbi srus" nie miała w ogóle co grać (chyba, że zakładanie rajstop przez 2 minuty), ale tutaj jak się sprawuje? Z lepszym reżyserem i scenariuszem dałoby się coś z niej zrobić, czy to totalne drewno bez żadnych nadziei? Fizjonomię ma ciekawą i właśnie mi wygląda na taki niewykorzystany potencjał.

Odpowiedz
#50
Mam kartę Unlimited :)

Myślę że z dobrym materiałem dałaby radę, tutaj nie było co grać, ale też nie powiedziałbym że wypadła jakoś źle. Masturbuje się i wymiotuje przekonująco :D

Odpowiedz
#51
(07-05-2017, 00:43)Mierzwiak napisał(a): Mam kartę Unlimited :)

Ta karta to zło. Zwiększasz frekwencję takim kupom. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#52
A karta Unlimited zmusza do chodzenia na polskie filmy inaczej ci ją anulują? ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#53
[Obrazek: po-prostu-przyjazn.jpg]
"Po prostu przyjaźń" - Po prostu kiepski film. Polacy nigdy chyba nie dorosną do tego, że można zrobić jeden film zawierający jeden główny wątek. A tak to mamy trzy główne wątki w jednym filmie.
- wątek starych przyjaciół (Stramowski, Zakościelny itd.)
- wątek Topy i Magdaleny Różcz(dż?)ki
- wątek potrąconego dziecka i Stelmaszyka
WTF filmie? Każdy z tych wątków to materiał na osobny film! A teraz po obejrzeniu nie dość, że nie zaciekawiłem się żadną z tych historii to w ogóle nie czułem się jakbym miał za sobą jakiś seans. Aktorsko bez zarzutów. Najlepszy zdecydowanie Bartek Topa, który tylko zmarnował swój czas na planie, Stelmaszyk bardzo dobrze zagrał, no i Stramowski z Zakościelnym byli spoko, na resztę nie zwracałem uwagi. Przypisana w gatunku komedia to również śmiech na sali. Tylko Topa jako Patryczek to motyw, na którym można się było pośmiać, reszta to czysty dramat. Jak zwykle Polacy nawet nie pomyślą o tym, że nie mogą zrobić normalnego filmu, o normalnej historii, ale NIE, trzeba do kroćset fur beczek zawsze wplątać jakąś chorobę, smutki, które i tak nie są odpowiednio nakreślone, żeby się w ogóle nimi interesować. 4/10. Absolutnie nie polecam nikomu tego tworu.

Odpowiedz
#54
(07-05-2017, 00:43)Mierzwiak napisał(a): Mam kartę Unlimited :)

[Obrazek: 636113766566031887705342764_200-1.gif]

Odpowiedz
#55
^ Dopiero teraz zauważyłem <3

Gwiazdy



Doganiamy Zachód w fałszywym marketingu! Nie jest to film o wielkiej piłce ani tym bardziej o wielkiej miłości i walce o kobietę. Marlena, tekturowy obiekt westchnień dwójki głównych, tekturowych bohaterów to jedna z najgorzej napisanych postaci kobiecych jakie widziałem. O ile w ogóle można powiedzieć, że jej postać jest napisana - charakteru brak, dialogów ma mniej niż Rihanna w Battleship.

Dramaturgicznie sflaczałe to jak skórzana piłka przebita nożem w jednej ze scen. Na plus ładne zdjęcia i drugi plan. Zmarnowany potencjał! 3/10

Odpowiedz
#56
Miałem na to iść. Aż taki syf? I dlaczego tutaj znowu gra ten drewniak Fabijański? Przecież jego się oglądać nie da.



A nowy zwiastun "komedii kryminalnej" Machulskiego widzieli?




Odpowiedz
#57
Nie tyle syf co seria ładnych obrazków (mecz w deszczu, w slo mo prawie jak u Snydera) dla istnienia których trudno mi znaleźć uzasadnienie. Naprawdę nie wiem po co powstał ten film.

Fabijański głównie gra tu oczami, to kolejna postać która mało mówi :)

Volta wygląda zabawnie, chociaż trochę za bardzo pachnie powtórką z Vinciego, no ale tamten film jest bardzo spoko więc czemu nie.

Odpowiedz
#58
(21-05-2017, 16:06)Mierzwiak napisał(a): Volta wygląda zabawnie, chociaż trochę za bardzo pachnie powtórką z Vinciego, no ale tamten film jest bardzo spoko więc czemu nie.

Odniosłem to samo wrażenie. Oby tego nie sp...ł jak Konia Trojańskiego albo Ambasadę.

Odpowiedz
#59
Zwiastun mi się podoba i zachęca... ale Machulski nie jest żadnym królem komedii a szczyt swoich możliwości osiągnął już wiele lat temu. A potem same klocki
walił a nie komedie. Chyba też mu przydzielili spindoktora... Ale tego filma spróbuje.
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków

Odpowiedz
#60
Królestwo Zielonej Polany - poza fajną piosenką i dubbingiem film jest niestety słaby na każdej płaszczyźnie. Lepiej by się sprawdził jako serial telewizyjny, bo jak ogląda się poszczególne epizody, to nawet działa. Przesłanie ekologiczne jest dosyć nachalne i głupie (jak będziesz niszczyć ściółkę, to owad-mag zmieni cię w liliputa :P) i jeszcze w końcówce powiedziane przez najbardziej stereotypową szkolną nauczycielkę, która ciągle poucza, to wątpię, by dzieci chciały lepiej chronić środowisko.     


Królestwo Zielonej Polany. Powrót - pamiętam reklamy w TV i chciałem na to pójść, ale coś nie wyszło. I wreszcie po prawie 20 latach udało mi się to zobaczyć. I proszę państwo, idealny przykład jak sequel może być lepszy od jedynki. Poprawia wszystko co było słabe w poprzedniku. Może najlepszy film animowany to nie jest, ale jest w generalnym rozrachunku całkiem spox. 

Przesłanie ekologiczne jest lepiej opowiedziane i idzie na przekór kliszom w podobnych filmidłach. Otóż jest postać dyrektora jakiejś smrodliwej fabryki niszczącej środowisko. Jednak nie jest to jakiś chciwy kutasiarz marzący o wszechobecnym betonie, gdyż w pierwszej scenie zachwyca się pięknem lasu i kiedy dociera do niego, że swoją działalnością szkodzi przyrody, to zamierza wszystko zrobić, by fabryka jak najmniej szkodziła środowisku, a w końcówce deklaruje utworzenie rezerwatu z lasu. Tak samo jego wnuk, główny bohater - zamiast jak poprzednik być niszczycielem przyrody, który musi nauczyć bla bla bla, to typowy mieszczuch chowany na deskorolkach i grach komputerowych, który nie wie, co ludzie widza w jakichś tam lasach. Bardziej to realistyczne. 

I fajna była kwestia jednej z postaci, że nie wszyscy ludzie bezmyślnie niszczą środowisko.

Jedynie gorszy od jedynki jest nowy głos Pasikonika, który nie zgadza się z poprzednim ogromnie i średnio pasuje do postaci. Przynajmniej ten głos koresponduje nieźle do całkiem chwytliwej piosenki reggae.

W sumie jedynkę można spokojnie olać i od razu zabrać się za dwójkę. 

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Efekty dźwiękowe w polskich filmach... pawian 25 4,313 08-08-2007, 08:31
Ostatni post: Massimo



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości