Odpowiedz 
Kroll
26-12-2007, 03:41 PM
26-12-2007 03:41 PM
Kroll
O filmie mówi się już od pewnego czasu w innych tematach, ale ja postanowiłem założyć dla niego osobny.

Jest to jeden z tych filmów, które trzeba kilka razy obejrzeć, by przypadł do gustu. Trudno wskazać, na czym polega przyjemność oglądania go.
Zapraszam do dyskusji o, moim zdaniem, najlepszym filmie Pasikowskiego i jednym z najważniejszych polskich filmów.


Zacznę od mankamentów:

tzw. montaż dźwięku - no momentami beznadziejne nagłośnienie, szczególnie na początku filmu; facet zaczyna coś mówić i jednocześnie wchodzi w kałużę - i nic nie słychać. Już nie wspominam o tej ulewie...


I tu w zasadzie minusy (przynajmniej dla mnie) się kończą.

Bo sam dźwięk jest bez zarzutu. Podobał mi się gwizd nadlatującego odrzutowca - był trzy razy, ale najlepszy ten pierwszy, chociaż ten trzeci też niczego sobie.

Prosta, ale jakże wpadająca w ucho, muzyka. Tu się chyba każdy zgodzi.

Zdjęcia. Tu też popis. Wszystko takie zielonkawe, albo ta mgiełka i cienie pod prysznicem (gdy otrzeźwiają Krolla).


No, ale czym byłby film bez scenariusza i aktorów?

Ogólnie świetnie zagrane role. Zaskoczył mnie Pazura, już nieco głupkowaty styl, ale w najlepszym wydaniu. Te jego teksty i sposób mówienia ("E! Jak wrócę, ma być zagaszone, nie?"). To tutaj padło słynne "Nie chcę mi się z wami gadać" Lindy, a nie, jak się powszechnie uważa, w "Psach". No i powalające "Od kiedy, do kroćset fur beczek!, jesteśmy na ty?"

No i w końcu fabuła. Film ma tzw. warstwy - nie jest to może skomplikowanie na miarę ... no nie wiem czego, ale nie jest. W każdym razie trzeba nad filmem pomyśleć, by rozgryźć wszystkie wątki. Występuje, jak ja to nazywam, niechronologia w poinformowaniu widza co się dzieje. Czyli jest coś, a co to tłumaczą dopiero za jakiś czas. I tu mamy czas na zastanowienie się, próbę odgadnięcia sensu danej sceny. A czasem wogóle nie wyjaśniają i trzeba samemu się domyślić (scena w kiblu). A czasem zastosowane są przenośnie, jak w szpitalu - porównanie Agaty do tej starej dziwki.

Zwróćcie uwagę na sam pomysł - kilku ludzi wyrusza na poszukiwanie człowieka, z którym każdy jest jakoś związany. Po drodze mają miejsce konflikty, każdy wolałby mieć ten dzień za sobą. Ot, film psychologiczny.

Początkowo film chwalono za pokazanie zjawiska fali w wojsku, ale dziś nie ma to znaczenia.

Tak więc jakie jest wasze zdanie na temat Krolla? Moim zdaniem świetne, niedocenione kino.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-08-2009, 07:15 PM
19-08-2009 07:15 PM
 
Niedocenione? Przeciez "Kroll" to obraz kultowy, ktory w pelni sobie zasluzyl na to.
Pare dni temu sobie odswiezylem. Masakra. Sprawnie poprowadzona historia i akcja. Doskonale dialogi, pierwszorzedne aktorstwo oraz bardzo dobra muzyka. Nie znam sie, ale niezbyt czesto w rodzimych produkcjach slyszy sie cos takiego jak temat przewodni. Ten choc na poczatku sprawia wrazenie zrzynki z "Terminatora", jednak szybko wpada w ucho, a takze swietnie wprowadza w klimat filmu. Podobne, polskie OST, oparte na motywach przedwonich slyszalem tylko w "Psach" 1 i 2.
Jedynym minusem debiutu Pasika jest udzwiekowienie. W prologu, kompletnie nie slychac dialogow, gdyz zaglusza je szumiacy deszcz. Potem jest znacznie lepiej, ale trzeba taka wade odnotowac.
Ogolnie, rewelacja. Goraco polecam.

9/10

PS. Scena przesluchania w hotelu kopie jajka.

Rozjaśnić ci w głowie?

IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-08-2009, 08:23 PM
19-08-2009 08:23 PM
Re: Kroll
Bodzio napisał(a):Ogólnie świetnie zagrane role. Zaskoczył mnie Pazura, już nieco głupkowaty styl, ale w najlepszym wydaniu. Te jego teksty i sposób mówienia ("E! Jak wrócę, ma być zagaszone, nie?"). To tutaj padło słynne "Nie chcę mi się z wami gadać" Lindy, a nie, jak się powszechnie uważa, w "Psach".
Mogę się mylić, bo dawno nie oglądałem Psów (płytka leży koło mnie i od paru dni planuję sobie je odświeżyć - czyżby to dziś?), ale czy na końcu Franz nie mówi do Angeli: "Nie chce mi się z tobą gadać."? Zresztą masa ludzi przypisuje także "Co ty wiesz o zabijaniu?" "Psom" właśnie, które w rzeczywistości nie pojawia się w żadnym z tych filmów.

Cytat:No i powalające "Od kiedy, do kroćset fur beczek!, jesteśmy na ty?"
Ja uwielbiam tekst Lindy po tym, jak przyjaciel Krolla i jego żona się kłócą: "Ty jesteś jego żoną? A ty najlepszym przyjacielem? Zaczynam go rozumieć."

I was over in Australia and everyone's like "Are you proud to be an American?" And I was like, "Um, I don't know, I didn't have a lot to do with it. You know, my parents fucked there, that's about all."- Bill Hicks
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-08-2009, 08:53 PM
19-08-2009 08:53 PM
 
Crov napisał(a):ale czy na końcu Franz nie mówi do Angeli: "Nie chce mi się z tobą gadać."?

Tak. I mówi wcześniej rozmawiając z nią przez telefon.

I felt like putting a bullet between the eyes of every Panda that wouldn't screw to save its species.

Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-08-2009, 09:17 PM
19-08-2009 09:17 PM
Re: Kroll
Crov napisał(a):Mogę się mylić, bo dawno nie oglądałem Psów (płytka leży koło mnie i od paru dni planuję sobie je odświeżyć - czyżby to dziś?), ale czy na końcu Franz nie mówi do Angeli: "Nie chce mi się z tobą gadać."? Zresztą masa ludzi przypisuje także "Co ty wiesz o zabijaniu?" "Psom" właśnie, które w rzeczywistości nie pojawia się w żadnym z tych filmów.

ale owszem jest, tylko troche zdeformowane. linda w psach 2 mowi:"wiec nie mow mi nic o zabijaniu bo cos o tym wiem" czy jakos tak. a czemu to sie przekształciło w " co ty wiesz o zabijaniu" to chorera wie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-08-2009, 09:21 PM
19-08-2009 09:21 PM
 
Wiem, ze jest taka wersja. Sens jest niemal taki sam, ale cytat jest kompletnie inny. A zdeformowało w Co ty wiesz o zabijaniu? chyba dlatego, że taka wersja padła w Kilerze oraz 13 posterunku.

I was over in Australia and everyone's like "Are you proud to be an American?" And I was like, "Um, I don't know, I didn't have a lot to do with it. You know, my parents fucked there, that's about all."- Bill Hicks
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 01:55 AM
20-08-2009 01:55 AM
 
chyba muszę zacząć więcej uwagi poświęcać polskiej kinematografii ery końca komuny/początku III RP. zwłaszcza tej z gatunku dramat/sensacja.

taki film. cierpki, przewrotny i napiętnowany brudem. kapitalny finał, pomyślany wzorcowo. lepszej puenty do tej konkretnej historii nie mogłem sobie wymarzyć. mniej więcej od momentu konfrontacji kroll-kuba zastanawiałem się, jak to się dalej potoczy, a tu mega zonk pod koniec. niezmiernie podoba mi się sposób, w jaki pasikowski podchodzi do zagadnienia męskiej przyjaźni, która choć nadgniła i oparta na kłamstwie, i tak ostatecznie okazuje się jedyną obronioną przez reżysera wartością. o roli kobiet w tym sepktaklu nawet nie wspominam. skrajny mizoginimz to najłagodniejsze określenie, jakie przychodzi mi do głowy. hitch wspomniał o dialogach - najbardziej utkwiła mi w pamięci kwestia lubaszenki: Ratuj, skurwielu, moje oczy!

fajnie się patrzy na ten nasz rodzimy polski kwiat aktorstwa. zanim lubaszenko i linda stali się celebrytami popijającymi herbatkę z kingą rusin w "dzień dobry tvn", dawali czadu, aż miło. 'kroll' ma duszną, nieprzyjemna atmosferę, "ciężkie" zdjęcia, toporne wykonanie, aktorstwo nienastawione na błysk czy gwiazdorzenie. wątpię, żeby dzisiaj coś takiego spodobało się widowni. to akurat kamyczek do ogródka nie tylko polskiego.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 10:41 AM
20-08-2009 10:41 AM
 
Crov napisał(a):ale czy na końcu Franz nie mówi do Angeli: "Nie chce mi się z tobą gadać."?

Pewnie, ze mowi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 10:45 AM
20-08-2009 10:45 AM
 
Dobrze, że powtórzyłeś po Snufferze, Jaku. Normalnie jak na Onecie! ;)

I was over in Australia and everyone's like "Are you proud to be an American?" And I was like, "Um, I don't know, I didn't have a lot to do with it. You know, my parents fucked there, that's about all."- Bill Hicks
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 11:21 AM
20-08-2009 11:21 AM
 
Bodzio napisał(a):Ogólnie świetnie zagrane role. Zaskoczył mnie Pazura, już nieco głupkowaty styl, ale w najlepszym wydaniu. Te jego teksty i sposób mówienia ("E! Jak wrócę, ma być zagaszone, nie?"). To tutaj padło słynne "Nie chcę mi się z wami gadać" Lindy, a nie, jak się powszechnie uważa, w "Psach". No i powalające "Od kiedy, do kroćset fur beczek!, jesteśmy na ty?"

I tak najlepszy tekst to: "Żony są w domach, a panie lekkich obyczajów za płotem. I trzeba być człowiekiem, a nie ścierką". ;)

22.04.2011
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 11:29 AM
20-08-2009 11:29 AM
 
w normalnym języku ten cytat brzmi tak: W armii wszystko jest proste: żony są w domach, kurwy za płotem i trzeba być człowiekiem, a nie ścierką. ot, małe sprostowanie:)

[ Dodano: Czw Sie 20, 2009 13:31 ]
moj ulubiony fragment:

- Kocham cię.
- No to się rozbieraj.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-08-2009, 11:59 AM
20-08-2009 11:59 AM
 
Dobry jest też (również cytuję z pamięci): "ty młody wiesz co, ty weź się lepiej czep czyjejś żony". :P Tylko do tego akurat trzeba znać kontekst.
Już nie wspominając tego, jak Pazura wspaniale to wymawia. Tak samo zresztą jak kwestię o "żonach w domu".

22.04.2011
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-09-2009, 09:33 PM
05-09-2009 09:33 PM
 

I was over in Australia and everyone's like "Are you proud to be an American?" And I was like, "Um, I don't know, I didn't have a lot to do with it. You know, my parents fucked there, that's about all."- Bill Hicks
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-09-2009, 03:33 PM
06-09-2009 03:33 PM
 
Nie widzę sensu w zapodawaniu takich klipów. Jasne, jak ktoś oglądał to może sobie co lepsze scenki przypomnieć bez ponownej całej projekcji filmu. Jednak komuś, kto np. "Krolla" nie widział, zjebie to cały seans.

IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-09-2009, 04:25 PM
06-09-2009 04:25 PM
 
Ale to już problem tej osoby, że była taką dupą wołową i obejrzała to, no nie? ;)

http://www.ofilmie.pl
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-09-2009, 04:32 PM
06-09-2009 04:32 PM
 
Wiesz, Tylerku, różnie to w życiu bywa :)

IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-09-2009, 06:49 PM
21-09-2009 06:49 PM
 
W filmie ani razu nie pada taniocha "Ja Ciebie też." Jest albo milczenie, albo "Żałujesz?" albo Wiaderny się wtrącił:
- Kocham Cię, Kuba.
- O w mordę. Ale towarzystwo...
- Zamknij się, Wiaderny!
- Tak jest...
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-09-2009, 11:28 AM
23-09-2009 11:28 AM
 
Temat przerodzi się w ciąg cytatów ;) Ale co poradzić że "Kroll" i "Psy" to legendarne teksty. "Kroll" to przygrywka do "Psów", nieraz raził fatalnym dźwiękiem, miejscami dziurami scenariuszowymi, montaż cięty, ale za teksty i klimat dało się techniczne braki zapomnieć. "Kroll", "Psy" i "Psy 2" to niedoścignione perełki polskiej kinematografii III RP. Do dziś żaden reżyser nie zbliżył się do poziomu tych filmów Pasikowskiego.

Cytat który często stosuje ;)
- Dlaczego ich nie spytasz ?
- Od kiedy do kroćset fur beczek!, jesteśmy na ''ty''.

"Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-10-2011, 10:01 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-10-2011 10:06 PM przez Arahan.)
27-10-2011 10:01 PM
RE: Kroll
Kocham ten film tak samo jak "PSY". Kawał dobrego, męskiego kina ze znakomitymi rolami i dialogami. Lubaszenko nigdy nie zagrał lepiej, Pazura i Linda świetni. Fabuła mimo, że prosta i oparta na pewnych utartych schematach to naprawdę wciąga i ogląda się ją w napięciu, do tego fantastyczny motyw przewodni.
Kuleje udźwiękowienie i jakość obrazu, ale można to wybaczyć. Ponadczasowy klasyk.

Niezapomniana scena:
Wiaderny pałowany przez ZOMO i tekst:
- W mordę ! Gdzie Wasi kaprale ?
- To my jesteśmy ... kaprale ...

Agnieszka Różańska w Krollu - pierwsza klasa

Top 11:
Reservoir Dogs, Fight Club, Godfather, Forrest Gump, Seven, Pianist, Platoon, Blade Runner, Raiders of the Lost Ark, Psy, Drive
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości