Lektor
#61
Gieferg napisał(a):Chyba nieuważnie słuchałeś tego wywiadu :?

Słuchałem, ale zrobiłem skrót na potrzeby wypowiedzi na forum - coś jak cięcia w LOTRze Jacksona. ;)

Odpowiedz
#62
Posiadam film Wygrać ze śmiercią który czyta Lucjan Szołajski, wspaniałe wspomnienia i o wiele lepsza wersja niż ta która leci teraz w tvn. Pan Lucjan przeczytał ją specjalnie dla TVP

Odpowiedz
#63
Mefisto napisał(a):heh, ja mam jeszcze gdzieś na video True Lies, w którym ktoś zapomniał, że film jest nieco dłuższy niż się spodziewano - i tak cały film czyta jeden lektor, aż do pierwszych napisów końcowych. po napisach jest rzecz jasna krótka scenka, którą czyta ktoś inny (zdaje się, że z wersji video) i także informacje kto udźwiękowił, itd. są z drugiej wersji, więc ni cholery nie wiadomo kto udźwiękawiał pierwszą (jakby ktoś chciał się dowiedzieć) :D

czy to była kopia z kodowanego :) wydania kasetowego ITI? Jeśli tak, to tam całość bezbłędnie przeczytał Lucjan Szołajski i na pewno nie dał dupy na końcu :)
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#64
tak, kopia była najprawdopodobniej z wydania kasetowego, ale telewizja sama dała swojego lektora - na cały film oprócz tej scenki i napisów końcowych :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#65
Lektor , jak już jest - a tyczy się to głównie oglądania filmów w TV, bo z DVD zawsze wybieram opcję "napisy" - to takie mniejsze zło, bo tragedią dokumentną jest dubbing - dla bajek obcojęzycznych również.
Chyba dodawać nie trzeba, że skoro wszędzie, tak i tu są wyjątki.

Mój ranking lektorów wygląda mniej więcej tak:

- Maciej Gudowski - to właśnie on zadecydował o pewnym WYJĄTKU. Przyznam, że jestem prawdziwym wielbicielem serii o Gangu Olsena aż do ich wyprawy paryskiej i nie wyobrażam sobie , bym mógł zdzierżyć obecność jakiegokolwiek innego lektora czytającego dialogi tych filmów. Znakomity głos, zawsze wczuwający się w kwestie, a w Gangu to mistrzostwo świata !
Ktoś wcześniej pytał jak wygląda. Otóż, broda, wąsy - typ alpinisty, lecz bez kwadratowej szczęki jak u Kukuczki :) Tak wyglądał ho ho temu, gdy raz wystąpił w Teleexpresie.
Gudowski dysponuje głosem najlepiej nadającym się do czytania tekstów zabawnych , wymagających istnienia czegoś jak "uśmiech w mowie", ale dobrze wypadł również , gdy zmierzył się z "In The Name of Rose".

- niekoniecznie gorszy, ale "z innej beczki", jest dawno nie słyszany, obdarzony przepięknym głosem, człowiek czytający prawie wszystkie odcinki "Przystanku Alaska" - gdy puszczano je po raz pierwszy - (psiakrew ! nie pamiętam nazwiska, wpiszę jak mi zaświta...chyba nazwisko to Frontczak czy jakoś tak). Potem były "The Sixth Sense" (genialnie przeczytany) oraz "Truman Show" i "The Graduate". Mimo, że nie jestem zwolennikiem tego rodzaju ingerencji z "zewnątrz" , to jednak muszę przyznać, że płaskie dźwiękowo dialogi z lat 70-tych (vide Absolwent właśnie), przy oglądaniu z tv lub VHS mogły nieco zyskać.

- przyzwoici są także: Andrzej Matul (głównie do komedii- pamiętam "Back To The Future"), Szydłowski (też do filmów zabawnych, zwłaszcza Pythonów), Szczotkowski, Łucjan Szołajski, Jarosław Łukomski.

No i jeszcze o pewnym duecie.
Natknąłem się przy okazji filmów dokumentalnych na doborowy duet Gudowski-Szydłowski. Nie wiem, jak teraz jest, bo kompletnie nie oglądam tv, ale swego czasu zdarzyło się kilka razy, że ci zacni Panowie razem , naprzemiennie czytali teksty do dokumentów, co powodowało, że konsumpcja takich materiałów była najwyższych lotów.


I jeszcze najbardziej wkurzające głosy:

- Knapik - koszmar, dramat, porno-voice !! Słysząc jak czyta, mam ochotę postąpić z telewizorem podobnie jak Bob Geldof w "The Wall". Oczywiście, nigdy nie wyrzuciłem go za okno, ale Knapik zepsuł dobrych kilka tytułów, gdy jeszcze nagrywałem na VHS. Generalnie, to dobry głos do reklamy erotycznych majtasów czy sztucznych penisów. Może też nieźle sie przysłużyć sprzedaży tv lcd typu "no-name" w hipermarketach. Jak dla mnie, obecność Knapikowego głosu , od razu i stanowczo dyskwalifikuje cały film. Podobnie, rzecz ma się.....

...w przypadku pana o nazwisku słynnego polskiego pianisty. Mowa o głosiku pana Olejniczaka. Właściwie, to potrafi doskonale spieprzyć radość oglądania niemal w każdym gatunku filmowym, ale gdy wypowiada kwestie np. Clinta Eastwooda, mam ochotę gościa zdekapitować. Niech kwili tam, gdzie jego miejsce, w niszy dla przygłupów, czyli w telenowelach itp.

Odpowiedz
#66
Jestem od niedawna w posiadaniu Predatora 2 czytanego przez Knapika. I choelra, ten facet jak klnie to jestem pewien, ze gdzies pekaja lodowce :)
Nigdy nie slyszalem tak poteznego "pierdol się' czy "do kroćset fur beczek!". Cudny film, cudne tlumaczenie, cudnie przeczytany tekst.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#67
Hitch napisał(a):Jestem od niedawna w posiadaniu Predatora 2 czytanego przez Knapika. I choelra, ten facet jak klnie to jestem pewien, ze gdzies pekaja lodowce :)
Nigdy nie slyszalem tak poteznego "pierdol się' czy "do kroćset fur beczek!". Cudny film, cudne tlumaczenie, cudnie przeczytany tekst.

Dlatego właśnie napisałem "porno-voice" :wink:

Poza tym, nie mogę sobie wyobrazić, by lodowce popękały od łaciny w drugiej odsłonie Predatora. Chyba raczej krzywy uśmiech może się pojawić, aby zaraz potem ewoluować w ogólne poczucie zażenowania tak fatalną kontynuacją całkiem przyzwoitego filmu, z republikańskim gubernatorem Kalifornii w roli głównej.
Ostatnio "pękały lodowce" jak słuchałem "Deliverance" Opeth, albo gdy oglądałem "Backwoods".

Odpowiedz
#68
Fatalną? Chyba pomyliles fora :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#69
No dobra, pójdę na kompromis - niech Ci będzie, że "nieco ustępujący Jedynce"

Może i pomyliłem fora, ale fajna tu kolorystyka, dobrze mi na oczy działa :D

Odpowiedz
#70
Też mam Preda 2 z Knapikiem - genialne tłumaczenie, ten film zyskuje dzięki niemu dodatkowy klimacik 80's! Nie mówiąc o tym, że kwestia "to jakbyś urwał mi kutasa i wsadził prosto w dupę" w wykonaniu nowego lektora brzmi "robisz mi przykrość" czy jakoś tak, o takiej sile rażenia... Knapik Rulez! :)

Odpowiedz
#71
Wogole ilosc przeklenstw i ciekawych kombosów słownych w wykonaniu Knapika, zadziwila nawet mnie. Tak powinno sie tlumaczyc filmy! Nie po to scenarzysta wsadza tam wulgarne slownictwo, zeby potem jakas oburzona baba przeprawiala to na dialekt ministrancki. Po seansie P2, krowy w okolicznych wsiach przestaly dawac mleko :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#72
Maik napisał(a):No cóż, nie każdy w tym kraju po angielsku umie i nie każdy za napisami nadąża (jednym czytanie ich po prostu w filmach przeszkadza) więc ostatecznie lektor nie jest taki zły (wolę go od niektórych dubbingów) ale osobiście angielski znam dobrze i nie potrzebuje tych rzeczy...

"wolę go od niektórych dubbingów"??

Dubbing to rzecz dla mnie dozwolona tylko w animacjach.

Predator895 napisał(a):Beka z Knapika hehe :D bez kitu jakbym słuchał TV :) oby koleś dożył do wydania Married with Children w Polsce na DVD i go elegancko zlektorował był mistrzem w tej branży :)

To jest mistrzowsko świata, Knapik w "Budnych", genialnie angażuje się w dialogi aktorów. Tyle, że wydanie DVD, chciałbym go w nim i chyba nawet wolałbym niż napisy, bo już od jakiś 10 lat "Bundy" z lektorem, ale za to mistrzowskim. Ale właśnie czy kiedyś doczekamy się Bundych na DVD, pomódlmy się w tej intencji :D

Propo Budnych, cytat mi się przypomniał (akurat mam kilka na kompie ripów z TV): "To dźwięk ośki uderzającej o asfalt. To może znaczyć, że albo wszyscy Chińczycy podskoczyli albo jedzie twoja rodzina." (Al do Peg, odcinek 2x22 'All in the Family'):D

-----------------------------------------

Oczywiście jak tylko mogę oglądam z napisami, ale w TV wyboru nie ma. Oczywiście często dobrze się ogląda z lektorem, dla mnie mistrzowsko świata to "Władca pierścieni" i Maciej Gudowski tam jako lektor. Janusz Szydłowski, Lucjan Szołański też sympatyczni i kilku innych jeszcze, których nie pamiętam nazwisk. Ale tych gorszych łatwo z VHS-ów wyłapać, je produkowali bardzo masowo w krótkim czasie, bo kasety video od kiedy były, tak od początku lat 80' w Polsce chyba, co nie? A wydawano praktycznie wszystko co się ruszało :D

Odpowiedz
#73
Cytat: Poza tym, nie mogę sobie wyobrazić, by lodowce popękały od łaciny w drugiej odsłonie Predatora. Chyba raczej krzywy uśmiech może się pojawić, aby zaraz potem ewoluować w ogólne poczucie zażenowania tak fatalną kontynuacją całkiem przyzwoitego filmu,

Cóz, mało znam lepiej wypadających kontynuacji :P

Knapika najbardziej kojarzę zawsze z Terminatorem 2 na VHS, ale aktualnie filmy z lektorem oglądam raczej nie częściej niż kilka razy w roku.

Odpowiedz
#74
kiedyś włączyłem na moment Puls, leciał jakiś film z Martinem Freemanem bodajże. Jak usłyszałem Lektora myślałem że padnę, nigdy nie słyszałem tak denerwującego głosu, dodatkowo wytwarzałem jakieś echo. Na ucho brzmiało to jak głos 65 latka :roll:
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#75
A pisał już ktoś o jakiejkolwiek kobiecie lektorze? Bo ja takową usłyszałem kiedyś jak przerzucałem sobie kanały i natrafiłem na Foxlife a tam... "Gotowe na wszystko" z babskim lektorem :shock: niby to troche logiczne, bo tam raczej kobiety w rolach głównych, ale uwierzcie mi, brzmi to okropnie, zwłaszcza jeśli całe życie jak już słuchało się lektora to faceta. Dziwna sprawa, bo męskiego lektor czytającego kwestie kobiet jakoś akceptuje bez problemu, a na odwrót to mi przez uszy nie przechodzi.

Odpowiedz
#76
Ale już K. Czubówna w filmach przyrodniczych nie przeszkadza? :)

Odpowiedz
#77
To jest tak zwany wyjątek potwierdzający regułę, bez którego reguła byłaby nieważna :P Tak na serio to jest znaczna różnica czytać prawdziwe dialogi a głos z offu w filmach przyrodniczych, a pozatym pani Krystyna chyba nie ma koncie żadnych filmow fabularnych? Nie? To dobrze, bo by też się tego kiepsko słuchało, jednak co przyzwyczajenie to przyzwyczajenie.

Odpowiedz
#78
simek napisał(a):pani Krystyna chyba nie ma koncie żadnych filmow fabularnych?
Czort wie, ale "Kacze opowieści" się kłaniają. :) Serial animowany, znaczy się. Kiedyś, dawno temu pani Krysia z wielkim namaszczeniem czytała: "wujku Skrudż!", a potem zrobili dubbing i tak oto poznaliśmy wujka Sknerusa.
Na marginesie: gdzieś chyba słyszałem, że w Rosji kobiety czytają kwestie kobiece, a mężczyźni męskie. Raczej nie chciałbym czegoś takiego u nas.

Odpowiedz
#79
U nas w ten sposob eksperymentowaly Polsat i Canibal Planet... tzn. Animal Planet. O ile w filmach dokumentalnych jeszcze ujdzie, to w normalnych serialach az uszy bola od tego. :)

Odpowiedz
#80
W takich "Reality TV", albo "TVN Style", KOBIECY lektor to rzecz zupełnie normalna i chociaż oglądam rzadko, to nie przeszkadza mi to w ogóle.

Natomiast film fabularny - żaden lektor nie wchodzi u mnie w grę, choćby nawet miał trzy jaja i łechtaczkę naraz.

Seriali nie oglądam to nie wiem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  lektor, dubbing, napisy Anonymous 195 26,766 20-10-2017, 10:51
Ostatni post: Andromeda90



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości