Mafia
#21
Hitch napisał(a):Ultra klimat nocnego miasta to w GTA4 jest (...) i chciałoby się mieć kod na nieskończoną noc :)

Ja natomiast żałuję, że nie ma w Mafii II dynamicznie się zmieniających pór dnia, bo nocny klimat tutaj, jakoś bardziej do mnie przemawia :)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#22
Kampania ukończona. Jakoś bardziej wkręciłem się w fabułę, niż w przypadku GTAIV. Po części wynikać to może z faktu, że w zasadzie nie ma tutaj nic do roboty poza zaliczaniem kolejnych rozdziałów wątku głównego, dzięki czemu ma się wrażenie większej spójności fabularnej. Dla niektórych będzie to wada, bo to w końcu sandbox i chciałoby się, coś tam na boku porobić, pojeździć tu i tam, skroić brykę itd. Cóż, dla mnie niekoniecznie jest to mankament, jakkolwiek gdyby komuś bardzo zależało na robieniu czegoś poza rozbudowanymi i wieloetapowymi misjami głównymi (bo pobocznych w sumie nie ma) to może sobie w Mafii II kraść auta, tuningować je, napadać na sklepy, trzaskać po mordach z przechodniami i... to w zasadzie wszystko, a poza tym nie daje nam to nic poza dodatkową gotówką, która i tak potrzebna specjalnie w trakcie gry nie jest. Broń i amunicję zdobywa się na wrogach - i przez cały okres trwania gry nie musiałem ani razu kupować spluw.

Fabula, jak już pisałem, wykorzystuje znane i ograne motywy z kina gangsterskiego i wypada to mimo wszystko bardzo dobrze - wciąga, zaskakuje, ale z powodu dość krótkiego czasu, który trzeba poświęcić na przejście kampanii i dzięki dość niejednoznacznemu zakończeniu pozostawia spory niedosyt i zaostrza apetyt na więcej.

leszek samo zuo napisał(a):Najgorzej wspominam misje, gdzie trzeba było ukraść sporo aut, żeby zarobić. Często mnie po drodze łapali i chyba powtarzałem z dziesięć razy to samo.

Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale...

Od razu po zakończeniu odpaliłem pierwsze DLC, które już bardziej przypomina GTAIV. Masa misji pobocznych, kradzieży bryk na zamówienie, wykańczanie gangsterów, napady, rozboje, włamania ;-) punktowane misjie w stylu Ballad of Gay Tony + oczywiście Vendetta Jimmy'ego.

A Jimmy to ten typ:

[Obrazek: 693pxmafia2201010151945.jpg]
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#23
Wziąłem te 25k, widocznie zły sposób na zarobienie 2500$ wybrałem.

Korzystając z tematu, jakie gry w stylu Mafii byście polecili? Tylko nie GTA, bo cała seria mi się przejadła.

Odpowiedz
#24
DLC ukończone. Tym samym rozdział, pod tytułem Mafia II uważam, za zamknięty...

Cóż, po "Przygodach Joe" pozostał spory niedosyt. Spodziewałem się, że fabuła skupi się na rozwinięciu nieco dwuznacznej końcówki, tym czasem akcja tego dodatku rozgrywa się w latach 1944 (początek) - 1951 (pozostała część gry), kiedy to Vito, wiadomo gdzie był...

Ten DLC spokojnie mógł być integralną częścią gry w zastępstwie dość nudnych etapów, w których - w rzeczonym przedziale czasu - kierowaliśmy Vito. Z pewnością sprawiłoby to, ze dość umiarkowane oceny gry nieco by podskoczyły, bo jakby na to nie patrzeć w "Przygodach Joe" mamy masę naprawdę fajnie pomyślanych misji, bardzo zróżnicowanych a czasem wręcz piekielnie trudnych i irytujących. Tak więc mamy trzy główne misje "fabularne", które wydają się nie łatwiejsze od większości pobocznych. Wynika to przeważnie z tego, ze mimo, iż długość obu typów zadań jest mniej więcej ta sama, to tylko w misjach fabularnych mamy checkpointy a poboczne limitowane są określonym czasem, w jakim musimy je wykonać. Bywa to o tyle irytujące, że gra nie wybacza czasem najmniejszych potknięć i, dla przykładu, mamy misję, w których najpierw musimy śledzić kogoś pieszo, pozostając niezauważonym, następnie podążamy za typem samochodem, a kiedy dojeżdża w końcu na miejsce zaczyna się jatka, w której przez jedną głupią pomyłkę, zaliczając strzał w głowę giniemy i... zaczynamy nudne śledzenie od nowa.

Jak już pisałem - gra jest dość trudna. Przeciwnicy za cholerę nie chcą robić za zwykłe mięso do odstrzału: przemieszczają się, okrążają i często pojawiają w miejscach, które wydawały się "czyste". Do tego dochodzi dodatkowy problem - policja. Jeśli strzelanina rozgrywa się w centrum, to nie ma bata, żeby do akcji nie włączyły się te zuchy. A że z równą głupotą atakują mnie, jak i włażą pod lufy moich przeciwników, często ich pojawienie decyduje o zaliczeniu, bądź nie misji. Częstokroć, kiedy wykonałem już wszystkie zadania, i zostawało mi bardzo mało czasu, to musiałem użerać się jeszcze właśnie z nimi - a powiem wam, że ucieczka z 4 gwiazdkami jest tu, w cholerę trudniejsza niż w GTAIV. Tak, często o zaliczeniu, bądź nie misji, decydują tutaj dosłownie sekundy, bądź jeden błędny ruch...

Odnośnie misji - w "Przygodach Joe" nie ma w sumie ani jednej, takiej samej - najwięcej krwi napsuły mi, oczywiście, wyścigi i misja, w której trzeba przejechać kawał drogi z bombą w samochodzie, przy czym prędkość nie może spaść poniżej 50 km/h na czas dłuższy niż 3 sekundy, bo będzie boom!

Wendetta Jimmy'ego, to już tylko zestaw ciekawych, lub mniej ciekawych misji "pobocznych" - mamy intro (Jimmy ucieka z więzienia) i outro, a pomiędzy kilkanaście zadań, w których fabuła nakreślona jest krótkim opisem na ekranie. Misje są jeszcze trudniejsze, niż w przypadku Przygód Joe, dłuższe i czasem trzeba się nieźle nakombinować, żeby ogarnąć to, w jaki sposób, do jakiego zdania się zabrać - czy lepiej zrobić rush pojazdem i dosięgnąć cel, czy metodycznie wyrzynać przeciwników.

Są tu też misje, polegające na kradzieży aut, które... cóż, do najciekawszych nie należą. Po prostu, kradniemy brykę i dowozimy do doków. Przeważnie zero z tym problemów.

Podsumowując, bardzo fajne DLC i dużo, dużo trudniejsze do ukończenia, niż podstawowy wątek fabularny.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#25
(30-04-2012, 15:13)leszek samo zuo napisał(a): Wziąłem te 25k, widocznie zły sposób na zarobienie 2500$ wybrałem.

Korzystając z tematu, jakie gry w stylu Mafii byście polecili? Tylko nie GTA, bo cała seria mi się przejadła.

Dwie części Godfather przede wszystkim ( o których krążą niezbyt pochlebne opinie ) bo to najbardziej zbliżone do Mafii klimatem. Inne to The Saboteur, Saints Row, Vin Diesel Wheelman, Driver.


Obecnie Mafia 2 jest wydana w Extra Klasyce za 30 zeta. Naturalnie skorzystałem z tej okazji i obecnie pogrywam. Chyba ładniej wygląda od GTA 4 muszę przyznać. Ale to interaktywny film bardziej niż gra, brakuje swobody choćby poprzez tryb Free Ride z poprzednika. Jednocześnie zauważyłem, że Mafia 2 jest sprzedawana również za 70 zł z wszystkimi dotychczas wydanymi DLC.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#26
(01-12-2012, 23:52)Joe Chip napisał(a): Dwie części Godfather przede wszystkim ( o których krążą niezbyt pochlebne opinie )

Ciekawe czemu. W 2 nie grałem ale 1 była całkiem dobra.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#27
Narzekano na nie najlepsze sterowanie, archaiczną technologię i właśnie, że jest ogólnie jedynie całkiem dobra.

Kolejny podobny - "True Crime: New York City".
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#28
Sterowanie i kamera rzeczywiście kuleje ale to głównie w pomieszczeniach.
I rzeczywiście wydaje się, że wygląda znacznie gorzej niż mafia (a na pewno modele samochodów).

No ale chyba po raz pierwszy można było sobie zagrać postacią z własną, idealną, facjatą.
Poza tym mamy Brando, Duvalla i chyba nawet Caana.


A ja daje: "True Crime: Streets of LA". Chociaż nie za dobra była.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#29
Wygląda gorzej niż pierwsza Mafia mówisz ( oczywiście przesada ale wspomniane modele wozów faktycznie słabiej ) a Ojciec Chrzestny to gra z 2006 roku. Sam rozumiesz.


(02-12-2012, 18:48)shamar napisał(a): A ja daje: "True Crime: Streets of LA". Chociaż nie za dobra była.

Oraz Sleeping Dogs ( nieformalny trzeci True Crime ).


Także inna słynna filmowa marka doczekała się egranizacji - Scarface: The World is Yours.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#30
Ostatnio znowu zainstalowałem sobie Mafia: The City of Lost Heaven i ... ja Cię pierdziele! Jaka ta gra jest miodna. To chyba jedyna gra, która sprawia mi, AŻ tyle frajdy. Tutaj wszystko jest dokładnie takie jakie powinno być. Świetna fabuła w której jedziemy od zera do wpływowego gangstera, świetni bohaterowie, kapitalne, tętniące życiem miasto, świetny model jazdy + samochody z epoki (a raczej stylizowane na te z epoki), różnorodne misje (nie tylko znajdź i zabij) i muzyka, która jest GENIALNA. Klimat taki, że nożem można kroić. 

Cholernie podoba mi się także konstrukcja gry. Pierwsze misje to oswajanie się z topografią miasta, co bardzo pomaga w kolejnych. Etapy takie jak z przemytem bimbru na farmę (nocą w deszczu), wyścig, etap na lotnisku, w porcie i końcówka, która jest cholernie gorzka sprawiają, że ciężko się oderwać. Główny bohater to zwykły chłopak, który znalazł się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze i teraz próbuje się odnaleźć.
Najlepsza gra w jaką grałem 10/10. Miasto, twarze i plenery do tej pory zapierają dech w piersiach, a ten main theme ...





Aż sobie kupiłem Mafię II na PS3 i zobaczymy czy dorówna genialnej jedynce. Póki co czytałem recenzje i raczej średnio.

A póki co zapowiedziano premierę Mafii III, którą już kilka razy przesuwano. Poniżej trailer i gameplay. Klimaty raczej przeniosą się w lata 60 i 70.







"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#31
Mafia 2 - ja pierdziele, gdybym to kupił w dniu premiery i zapłacił gruby chajs to bym się mocno wkur***. Nie mam nic do klimatu, grafiki (na PS3, ale jest ok), voice actingu czy modelu postaci. Największy problem mam z rozgrywką.

Gra jest skandalicznie krótka, przejście zajęło mi 3 wieczory, max 9 godzin grania na średnim poziomie trudności, a myślę, że na najtrudniejszym nie było by sporo dłużej.
Oprócz tego monotonia. W pierwszej części mieliśmy urozmaicone zadania. Przez 5 pierwszych misji woziliśmy ludzi taksówkami żeby poznać topografię miasta (później jeździłem na pamięć, w Mafia 2 nawet na końcu gry nie wiedziałem gdzie dokładnie jestem). Później były wyścigi, morderstwa, wysadzenie hotelu, inwigilacja, przemy bimbru, samochodów, itp. Tutaj odbieramy telefon i jedziemy kogoś sprzątnąć. Wszystko sprowadza się do jednego. Jedź i zabij.
Tommy był dużo ciekawszym bohaterem niż Vito w 2.
No i końcówka. Ja pierdziele, nie wiem co oni chcieli zrobić. Poza tym końcówka z jedynki z galerii handlowej bije na głowę tą z dwójki, która trwa z 10 min max. Ostatnia scena zakończenia to jakieś jedno wielkie WTF!?

Jestem zły na tą grę, z jednej strony ma klimat z drugiej jest cholernym rozczarowaniem.
Miało być 6/10, ale jak sobie przypominam Mafia: City of Lost Heaven to daję 5/10.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#32
Mafia 2 to bardziej wehikuł czasu do lat 50tych. Można sobie pojeździć i posłuchać muzyki bo faktycznie rozgrywki tam za dużo nie ma.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#33
Mafia3 zadebiutowała i tyle w temacie :




14 letnia gra! 
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#34
Czyli trójeczka jest gorsza od dwójki? Ech... zawód roku...
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#35
Jest technologicznym babolem, ale o dziwo gra mi się całkiem dobrze. Jest klimat, fabuła nie jest zła, a po mieście jeździ się fajnie, chociaż miejscami wygląda strasznie. Niestety, schemat misji jest bardzo powtarzalny i przypomina pierwszego Assassin's Creeda - w każdej dzielnicy trzeba pokonać kilku złych gości i przejąć ich biznesy, wtedy przeskakujemy do innej dzielnicy i znowu robimy to samo. Póki co, nuda mnie nie dopadła, ale podejrzewam, że to tylko kwestia czasu.

Odpowiedz
#36
Wyglada na to, że dwójka jeszcze dobrze zachowuje ducha jedynki - przynajmniej jesli chodzi o kreowanie swiata i zachowanie realizmu. Trojka wyglada jak kolejny klon GTA, ktorym Mafia nigdy nie byla, choc pozornie mogla tak wygladac.




Az sprawdze te dwojke dokladniej.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#37
Dwójka jest super, zwlaszcza w wersji Director's Cut (gdzie możesz np. się bujać po mieście Batmobilem Adama Westa), ale jest tam jednak za mało samej gry a za dużo cut scenek
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#38
Też aż mi to narobiło ochoty na dwójkę.

Odpowiedz
#39
Mafia III ma oceny niższe nawet niż No Man's Sky, a to nie lada sztuka. Może gdyby poświęcili więcej uwagi na gameplay i kreację świata niż na kwestie rasowe to powstałaby lepsza gra?

A dwójka była naprawdę przyjemna, polecam.

Odpowiedz
#40
Dwójka jest mega jeżeli chodzi o klimat i miasto. Bohaterowie też są w miarę ok, chociaż nie dorastają do pięt tym z części pierwszej.
Niestety dwójka poległa na zapowiedziach. Obiecywano ogromne miasto, gdzie możesz wejść do każdego budynku, obiecywano zróżnicowane misje, gdzie praktycznie każda sprowadzała się do jednego - odbierz telefon, jedź i zabij kogoś.
I była zdecydowanie za krótka. Przejście na średnim poziomie zajęło mi 3 wieczory po 3h grania, ale dla takich momentów warto było:







Bardzo chciałbym żeby wydali zremasterowaną część pierwszą. Kupiłbym nawet za 300 zł.
Pamiętam, że po ukończeniu głównego wątku, grałem przez dobre pół roku w tryb free ride i zdobywałem coraz to nowsze fury:

[Obrazek: maxresdefault.jpg]

Do tej pory pamiętam te świetne miejscówki i misje:

1. Przemyt bimbru na farmie.
2. Cholerny wyścig!
3. Finał w galerii sztuki.
4. Ochrona bossa w restauracji.
5. Wysadzenie hotelu w powietrze.
6. Likwidacja polityka za snajperki lub misja w dokach.

Best Game Ever!
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości