Maniac (2018, Netflix)
#1
[Obrazek: 5qpE8CO.jpg]

Wiadomo, jak to z Netflixem bywa - na jeden niezły serial przypada z pięć (albo i więcej) gorszych. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz serial oryginalny od tej platformy autentycznie mnie intrygował, więc staram się podchodzić z dystansem do produkcji serwowanych taśmowo.

W tym przypadku jest jednak inaczej głównie ze względu na Emmę Stone. No i reszta obsady też całkiem spoko: Jonah Hill, Justin Theroux i Sally Field.

Maniac ma być miniserialem, którego opis brzmi następująco:

Cytat:Osadzony w świecie podobnym do naszego, w czasach całkiem przypominających nasze, Wariat opowiada historię Annie Landsberg (Emma Stone) i Owena Milgrima (Jonah Hill), dwojga nieznajomych, którzy biorą udział w tajemniczym badaniu farmaceutycznym – każde z innego powodu.

Annie, rozczarowana swoim bezcelowym życiem, zadręcza się swoją nieudaną relacją z matką i siostrą; Owen, piąty z kolei syn bogatego przedsiębiorcy z Nowego Jorku, całe życie zmaga się z niepotwierdzoną diagnozą schizofrenii. Życie obojga nie potoczyło się zbyt pomyślnie, cała nadzieja w nowej radykalnej terapii lekami. Jej twórca, doktor James K. Mantleray (Justin Theroux), twierdzi, że jest w stanie wyleczyć każdy aspekt ludzkiego umysłu – od choroby psychicznej po złamane serce. Dwójka bohaterów udaje się, wraz z innymi nieznajomymi, do siedziby Neberdine Pharmaceutical and Biotech na trzydniowy test leków, który, według zapewnień, ma na zawsze wyleczyć wszystkie bolączki pacjentów, nie powodując żadnych efektów ubocznych. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem.

Pełny zwiastun



Oficjalny plakat

[Obrazek: xiab4v7.jpg]

Twórcą serialu Wariat jest Patrick Somerville. Za reżyserię odpowiada Cary Joji Fukunaga. Premiera: 21 września.

___________

Dodam tylko, że oglądając zwiastun przed oczami mam "Zakochanego bez pamięci" na jakichś potężnych dropsach.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#2
(07-08-2018, 16:33)Pelivaron napisał(a): Dodam tylko, że oglądając zwiastun przed oczami mam "Zakochanego bez pamięci" na jakichś potężnych dropsach.
Ja również.

Weslug imdb będzie 10 odcinków.

Odpowiedz
#3
(07-08-2018, 16:49)Mierzwiak napisał(a):
(07-08-2018, 16:33)Pelivaron napisał(a): Dodam tylko, że oglądając zwiastun przed oczami mam "Zakochanego bez pamięci" na jakichś potężnych dropsach.
Ja również.

[chciałem wstawić fajnego gifa, ale nie umiem/]

I może dlatego tak bardzo czekam na ten serial, ponieważ Zakochany bez pamięci to jeden z moich ulubionych filmów.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#4
Nie wiem jak to jest z tym Theroux, ale to już druga rola w ktorej go nie poznalem, a to jeden z moich ulubionych aktorow :) Wczesniej bylo Mute. 
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#5
Zapowiada się najlepszy w tym roku serial Netflixa, przynajmniej do momentu 4 sezonu Narcos. Nie jest to może wybitne osiągnięcie, ale w sumie przydałby się w końcu jakiś hit z ich stajni.

Na swoim FB wrzucili zwiastun z tekstem "Mózg rozjebany" ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#6
(07-08-2018, 17:34)Snuffer napisał(a): Nie wiem jak to jest z tym Theroux, ale to już druga rola w ktorej go nie poznalem, a to jeden z moich ulubionych aktorow :) Wczesniej bylo Mute. 
Mam trzecią: właśnie obejrzałem Your Highness i o tym że czarnoksiężnika gra Theroux dowiedziałem się z napisów końcowych. Gość jest jakimś pieprzonym kameleonem :)

Odpowiedz
#7
Przy Your Highness zorientowałem się w połowie :D

Magic... motherfucker.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#8
Temu gościowi przydałby się osobny wątek bo rzeczywiście - co rola, to zupełnie coś innego :)

W Las Jedi na 5 sekund wystąpił jako Master Codebreaker:

[Obrazek: last-jedi-databank-master-codebreaker-ma...&width=768]

OSZ FUCK, wiedziałem że kojarzę tę twarz z Zoolandera 2 ;)

[Obrazek: zoolander.jpg?w=1079]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#9
Justin to w ogóle jest zajebisty aktor który się troche marnuje. Chciałbym go częściej oglądać u topowych reżyserów, gość po za talentem do metamorfoz jest charyzmatyczny i dowcipny. Oczywiście świetna rola w Leftovers, ale bardzo go też lubię z "Mulholand Drive".

A w TLJ był w tych 14 sekundach znacznie ciekawszy niż DJ Del Toro przez dwadzieścia minut :(

Odpowiedz
#10
(13-08-2018, 00:55)Mierzwiak napisał(a): właśnie obejrzałem Your Highness i o tym że czarnoksiężnika gra Theroux dowiedziałem się z napisów końcowych.
A jak się podobało? Bo ja jestem chyba jedną z dwóch osób na forum, które lubią bardzo :(

Odpowiedz
#11
Całkiem fajne śmichy chichy :) Obejrzałem bez zażenowania, trochę się pośmiałem, typowa głupawa komedia z tą ekipą.

Odpowiedz
#12




Tydzień :) Fukunaga znowu zmiażdży.

Odpowiedz
#13
Pojawiają już się pierwsze recki:

http://collider.com/maniac-review-netflix/#images

https://variety.com/2018/tv/reviews/maniac-review-emma-stone-jonah-hill-netflix-1202931847/

Collider dość chłodno, ale już Variety pisze => “Maniac” passes every test, and ascends instantly to take its place among the very best TV of the year.

Odpowiedz
#14
Mało nowości oglądam ostatnio, ale "the very best TV of the year" to nie jest nigdy jakieś szczególnie wyjątkowe wyróżnienie. Wiadomo, że potrzeba czasu, żeby rzucać ocenami lepszymi niż top danego roku i rzeczy ponad przeciętne wymagają zwykle czasu i dystansu. Ale nadal, jeśli nie piszą, że jest potencjał na coś super w skali ostatnich kilku lat to w ciemno daje max 8/10 a pewnie trochę niżej.

Odpowiedz
#15
Nikt nie ogląda?

Ja póki co obejrzałem połowę sezonu i powinienem skończyć resztę w ten weekend. Jestem raczej rozczarowany, póki co. Pewnie gdyby odcinki nie trwały krócej a całość nie była dostępna od razu tylko wychodziła tydzień po tygodniu to nie dotrwałbym do 5 odcinka. Jest momentami nudno a serial kompletnie nie angażuje. Po połowie serialu nadal bohaterowie mnie nie interesują a w ich relacje ciężko mi uwierzyć. Po współscenarzyście "The Leftovers" spodziewałem się lepszych dramatów i poukrywanych wszędzie treści, póki co wszystko jest tu jednak dość powierzchowne i mało ciekawe o jakiejkolwiek oryginalności nie wspominając.
Na plus aktorstwo chociaż nie można na razie mówić o wielkich rolach, kilka absurdalnych scen związanych z postacią Justina, muzyka oraz ogólnie realizacja. Mam jednak nieodparte wrażenie, że styl Fukunagi ostatecznie średnio pasuje do całej historii która na razie jakoś szczególnie pokręcona, zwariowana i "ryjąca beret" nie jest. Sam 5 odcinek na plus, zrobiło się ciekawiej, ale nadal nie wykorzystano chociaż części potencjału.
Nie ma mowy o najlepszym serialu Netflixa :/

Odpowiedz
#16
Ja oglądam i po trzech odcinkach jestem zachwycony. Sporo tu rzeczy, które mogą być mocno dyskusyjne, ale kupuję je. Z jednej strony wydaje mi się, że ta retro-konsolowa otoczka dookoła eksperymentu jest bezsensowna, ale z drugiej skutkuje fantastycznym klimatem. Podobnie z tym superkomputerem - w takiej formie, z tym głosem, to wygląda raczej na głupkowatą parodię science-fiction, ale jakoś się komponuje z oniryczną historią, z psychozami Owena, z "wszystko jest wzorem", z tymi Japończykami, ich dziwną etykietą, scenografią jak z "Obcego - Izolacji", itd. A aktorstwo? Według mnie Jonah i Emma są rewelacyjni. O historii ciężko jeszcze mówić, ale póki co, jestem zaintrygowany i bardzo mi się podoba to grzebanie w traumach.

Mam takie skojarzenia z Michelem Gondrym i jego kinem, bo to skakanie po wspomnieniach i wizjach przypomina "Zakochanego bez pamięci", a Jonah Hill cudownie emanuje smutkiem, niczym Carrey w tamtym filmie. Poza tym "Maniac" ciekawie koresponduje z niedawnym "Kidding" - umowny, odrealniony i naznaczony dziwnością świat, a w centrum bohater w głębokiej depresji.

Odpowiedz
#17
Jest... nieco inaczej niż się spodziewałem po zwiastunach,  ale mimo wszystko bardziej podoba mi się to, co ostatecznie dostałem, niż to czego oczekiwałem. Tak jak pisze Patyczak - niektóre motywy wydają się być dyskusyjne, ale na razie w pełni mnie przekonują, choć zdaję sobie sprawę, że nie każdy je kupi. Klimat w dziwny sposób miesza retro motywy z współczesną narracją. Trochę to przypomina filmy Gondry'ego, choć mam wrażenie, że ten pierwszy potrafił odnaleźć więcej serca w swoich bohaterach niż Fukanaga. Tym niemniej Jonah i Emma dają radę. :)

Dobra rzecz - dokończę całość pewnie do poniedziałku-wtorku i mam nadzieję się nie zawieść.
---

I nie rozumiem za bardzo tego dziwnego podejścia i oczekiwania na "najlepszy serial/film Netflixa".  Jakby pojawienie takowego miało coś zmienić. ;)

Odpowiedz
#18
Nie rozumiem czego niby nie pojmujesz. Mówiono przed premierą o tym, że Maniac jest najlepszym serialem Netflixa. Ja oczekiwałem jednego z najlepszych a póki co (8 odcinek) to chyba nawet Marvele stawiam wyżej. Odniosłem się tylko do opinii niektórych.

Stone i Hill są faktycznie lepsi z odcinka na odcinek, ale Justin ciągle jest najlepszy z całej ekipy. Muzyka jest super, poza tym brak konkretnej historii irytuje coraz bardziej.

Odpowiedz
#19
Nie chcę ciągnąć offtopa, ale po prostu podgrzewanie atmosfery przez media hasłami typu "Netflix w końcu to zrobił", "Najlepsza produkcja Netflixa" to tylko niepotrzebne nakręcanie oczekiwań. Niezbyt to lubię, bo uważam, że takim podejściem można sobie tylko spaczyć odbiór filmu/serialu.

W drugą stronę też to działa - ile razy czytałem "o najgorszym filmie Netflixa" czy "kolejnym crapie", a później rzucałem okiem i to, co widziałem nie było jakoś wyraźnie gorsze od innych produkcji. ;)

Kuba, nie wydaje Ci się, że może serial odebrałbyś inaczej, gdybyś podszedł do niego z chłodniejszą głową? Bo jest tutaj sporo elementów, które mogą się podobać, ale przez wszystko przebija się rozczarowanie, że nie jest to jednak "THE BEST".

Taka luźna dygresja, nie traktuj jej złośliwie.


 

Odpowiedz
#20
(22-09-2018, 12:35)Kuba napisał(a): Mówiono przed premierą o tym, że Maniac jest najlepszym serialem Netflixa.
A ty jak osioł uwierzyłeś tym opiniom i stwierdziłeś że tak być musi i nie ma innej możliwości. Co ja czytam?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Narcos (Netflix) Pelivaron 123 22,371 Wczoraj, 02:39
Ostatni post: Mental
  Ślepnąc od świateł (2018) [HBO] hanys 127 7,266 18-11-2018, 22:22
Ostatni post: simek
  Chilling Adventures of Sabrina (2018- ) Netflix Bradesinarus 32 2,260 14-11-2018, 17:34
Ostatni post: Bradesinarus
  The Haunting of Hill House (2018) patyczak 106 5,235 06-11-2018, 22:02
Ostatni post: Vesper Lynd
  The Witcher [Netflix] Crov 643 16,535 04-11-2018, 18:18
Ostatni post: Gieferg
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 603 71,951 25-10-2018, 09:57
Ostatni post: szopman
  Iron Fist (Netflix/Marvel) Pelivaron 49 6,593 13-10-2018, 15:18
Ostatni post: Kuba
  OZARK (Netflix) Mental 57 5,508 12-09-2018, 21:45
Ostatni post: Kluski
  "Mindhunter" (Netflix) Kuba 52 6,415 30-08-2018, 19:57
Ostatni post: zombie001
  The End of the F***ing World (Channel 4/Netflix, 2017) Pelivaron 10 1,504 22-08-2018, 09:19
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości