Max Payne
#21
Baseballbatboy to element tła raczej i poza jedną planszą, gdzie ratujesz dupę gościa ubranego w ten kostium nie ma większego wpływu na fabułę. A co do tajnej organizacji, to jest to po prostu ekipa bad guya, zbiór wynajętych zbirów i tyle, a nie motyw z Bonda :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#22
Military, miesza ci się wszystko. Ta organizacja była właśnie ledwo nakreślona w dwójce, bo w jedynce Max nawet został zaproszony na jej posiedzenie. W sequelu ostały się z niej dwie osoby, a sam jej wątek jest wręcz czwartoplanowy i tylko wspomniany ze trzy razy.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#23
Mefisto napisał(a):edynka, choć dłuższa i trudniejsza do przejścia (przyznać się, kogo jeszcze kurcze pieczone trafiał w finałowej akcji?

W pełni się zgadzam, jeśli chodzi o różnicę w poziomie trudności pomiędzy jedynką a dwójką, jednakowoż końcowy pojedynek z "bossem" był o wiele trudniejszy w części drugiej. W pierwszej był nieco frustrujący tylko za pierwszym razem, kiedy nie wiedziało się, co jeszcze - oprócz odstrzelenia linek - trzeba zrobić, żeby powstrzymać start śmigłowca. Natomiast zakończenie Max Payne (w pewnym sensie wtórne, bo znowu trzeba zrobić "przestrzał" ćwieków trzymających stalowe linki) przysparza o wiele więcej problemów, zwłaszcza jeśli nie posiadało się broni z celownikiem optycznym. Dla mnie było to niewykonalne, i dlatego rozdział 8 części III przechodzić musiałem od nowa, tym razem oszczędzając amunicję do broni z celownikiem. No i na dokładkę "boss" wściekle miotający granatami... Po prostu, było dużo ciężej.

Mefisto napisał(a):(aczkolwiek plansza jednego ze snów, w którym idziemy po flakach pod względem trudności i klimatu nie ma sobie równych)

Co jeszcze odróżnia MP1 od MP2, to fakt, że w dwójce etapy "senne" sprawiają wrażenie interaktywnych przerywników filmowych. Te partie gry w jedynce były jednymi z najtrudniejszych a już na pewno najbardziej irytujących (abstrahując od ich zajebistego klimatu). Krążenie po labiryncie o ścianach wyłożonych tapetą z dziecięcego pokoiku po pewnym czasie naprawdę wpieniało, a w etapie z flakami to ginąłem chyba najczęściej (na drugim miejscu - etap w płonącym budynku).

W MP2 w tych "schizoidalnych" rozdziałach chyba nie da się zginąć (w każdym razie mi się nie udało). Nie są też specjalne trudne, jako labirynty - po prostu prze się przed siebie i słucha, co tam w głowie Maksa się roi.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#24
Cytat:Krążenie po labiryncie o ścianach wyłożonych tapetą z dziecięcego pokoiku po pewnym czasie naprawdę wpieniało, a w etapie z flakami to ginąłem chyba najczęściej (na drugim miejscu - etap w płonącym budynku).

Albo miałem farta i zawsze trafiałem za pierwszym-drugim podejściem na właściwą drogę, albo to nie było tak zagmatwane, jak twierdzisz.:) Chodzenie po flakach było przecież proste - zwykle ślepe uliczki prowadziły tylko parę kroków dalej, a stamtąd nie było już dokąd iść. Poza tym były to dość krótkie etapy. No i na dodatek mogłeś, a w zasadzie powinieneś, kierować się dźwiękiem - iść w jego stronę.

Etap w płonącym budynku był dość tani (zapamiętaj drogę, bo jak nie, zginiesz po jednym niewłaściwym kroku), ale fajny i znów - nie tak długi. A system quicksave'ów pozwalał przejść go błyskawicznie.

Przy okazji: mam nadzieję, że na płycie z MP3 będą MP 1 i 2 w HD (skoro do Quake 4 dali Q2, chyba tu też mogliby tak zrobić). Albo że przynajmniej wydadzą taką HD kolekcję osobno. Albo że wrzucą te gry na XBLA.

Odpowiedz
#25
Nie sądzę, żeby dodali jakieś specjalne wersje HD, skoro już teraz do pre-orderów cyfrowych dodają - chyba? - zwykłe, stare, nieliftingowe za darmo. Jednak, ja uważam, że to jedne z niektórych starszych gier, które specjalnych hd-upiększeń nie potrzebują - na dużym ekranie, przy wysokiej rozdzielczości rażą jedynie modele postaci i to tylko w części pierwszej, ale o tym już pisałem...

Co do błądzenia w labiryncie, to jednak trochę czasu mi to zabierało a plansze z śladami krwi (bo chyba były dwa takie etapy) jednak trochę więcej kłopotu przysparzały, w porównaniu z onirycznymi etapami w MP2 - bo to miałem głównie na myśli.

military napisał(a):A system quicksave'ów pozwalał przejść go błyskawicznie.

Z tym to trzeba było uważać czasem, żeby sobie nie zrobić ostatniego sejwa na 3 sekundy przed śmiercią - tak się nieraz wpakowałem z tym sejwowaniem, że po wczytaniu ginąłem i nie mogłem nic zrobić, bo zapisałem z za małą ilością energii i pod lufami karabinów, albo zapisałem (a'propos etapu z pożarem) w miejscu odciętym przez ogień. :-)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#26
A to nie było tak, że miałeś dwa sloty na QS, na wypadek gdybyś tak zrobił, i zawsze mogłeś załadować od poprzedniego?:)

Odpowiedz
#27
Hm, nie wydaje mi się, jakkolwiek nie sprawdzałem tego.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#28
(21-04-2012, 09:41)BezcelowyAlbatros napisał(a): Co do błądzenia w labiryncie, to jednak trochę czasu mi to zabierało a plansze z śladami krwi (bo chyba były dwa takie etapy) jednak trochę więcej kłopotu przysparzały, w porównaniu z onirycznymi etapami w MP2 - bo to miałem głównie na myśli.
A to nie było czasem coś takiego, ze jak się szło dobrą droga to było słychać coraz głośniejszy płacz dziecka i nawoływanie Maxa żony ? Wtedy te etapy nie były wcale trudne jak się dobrze słuchało, o ile dobrze pamiętam, bo w Maxa już dawno nie grałem.


Odpowiedz
#29
Ano, było coś takiego, ale i tam miałem problemy z namierzeniem źródła dźwięku. W ogóle, moim problemem jest kiepska orientacja przestrzenna, co przeszkadza mi często w grach i czasem w życiu :-)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#30
no nie powiem, pograć sobie nie pogram
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#31
Podałem właśnie tego linka w temacie o grach. W sumie w tutaj lepiej pasuje.

A wymagania konkretne - 16 GB Ramu, heh :P . Znowu Rockstar dostanie baty od recenzentów za spartaczoną optymalizację. Dobrze, że mam konsolę :)
Twenty dollars! Let's go da movies!
------------
Sklep hand made sprzyja dobremu samopoczuciu. A najfajniejsza jest Tekstokracja, a także pierwszy taniec!

Odpowiedz
#32
Jezu, co w tej grze będzie, że zajmie 35GB i 16GB ramu? GTA IV takich wymagań nie miało, podobnie wielkie RPGi jak Skyrim czy Wiedźmin 2.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#33
Może po prostu goście z Rockstara chcieli dodać do listy kolejny rekord?
Twenty dollars! Let's go da movies!
------------
Sklep hand made sprzyja dobremu samopoczuciu. A najfajniejsza jest Tekstokracja, a także pierwszy taniec!

Odpowiedz
#34
No, ja jak też na maksymalnych nie pogram, ale wierzę, że gdzieś na 75% gwizdka pojadę. Zresztą maksymalnych wymagań L.A Noire też nie spełniałem, a na najwyższych detalach sobie spokojnie pograłem. A poza tym, mi się tam nie pali do tego, żeby gra mi wyglądała jakoś super-duper, ale żeby dało się płynnie pograć. Lza będzie na minimum, to się będzie grało na minimum i już...

P.S. Bardziej mnie zastanawia, czy będzie Mona czy nie? ;-)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#35
No nie wiem - kto by tam się chciał puszczać z takim łysym brodaczem ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#36
Nie, ale serio - zobaczyłem, jaka panika zapanowała na serwisach o grach i, normalnie... Przecież wymagania minimalne są całkiem przystępne, a zakładam, że na tych minimalnych to gra będzie wyglądała i tak o połowę lepiej niż na konsolach (albo przynajmniej tak samo), więc naprawdę nie rozumiem napinki, zwłaszcza, że te magiczne 16GB i reszta, to są MAKSYMALNE, a nie REKOMENDOWANE.

I może mnie ktoś oświeci, o co chodzi z tą legendarną "słabą optymalizacją" gier Rockstara. GTAIV - ok, pełna zgoda, sam się nawkurzałem zdrowo, zanim zaczęło mi to płynnie chodzić, ale coś jeszcze poza tym od nich wyszło, co było słabo zoptymalizowane?

Ja tam pre-ordera, jak co poniektórzy przerażeni gracze, nie zamierzam anulować :-)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#37
Cytat:Przecież wymagania minimalne są całkiem przystępne, a zakładam, że na tych minimalnych to gra będzie wyglądała i tak o połowę lepiej niż na konsolach (albo przynajmniej tak samo)

No bez przesady. To nie era PSX czy PS2.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#38
Nie wiem. Nie chcę się wymądrzać, bo się na tym nie znam, ale wydaje mi się, że panika jest w tym momencie raczej niewskazana. Podejrzewam, że po strzeleniu sobie swego rodzaju samobója, jakim było ogłoszenie tych wymagań, w najbliższym czasie czeka nas wyjaśnienie i jakieś bardziej sprecyzowane wymagania, bo obecne widełki to rozstrzał trochę zbyt szeroki, żeby mieć w ogóle jakieś pojęcie, co do realnego zapotrzebowania na zasoby.

Nieważne, najwyżej kupię 2 kopię na konsolę (chociaż nie wydaje mi się, żebym musiał, mimo wszystko...)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#39
(24-04-2012, 00:04)BezcelowyAlbatros napisał(a): P.S. Bardziej mnie zastanawia, czy będzie Mona czy nie? ;-)

Odpowiedz
#40
Wymagania sprzętowe: Xbox360 albo PS3.

I dlatego konsola rządzi. Totalny luzik i brak zmartwień o to, czy pójdzie, a na jakich ustawieniach, a co wymienić żeby poszło... Że będzie wyglądało gorzej? Nie na tyle, żeby to robiło jakąkolwiek różnicę.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości