Odpowiedz 
Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
30-08-2011, 06:08 PM
30-08-2011 06:08 PM
Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Midnight in Paris

Para Gil (Owen Wilson) i Inez (Rachel McAdams) przybywają do Paryża odwiedzić rodziców Inez. Gil - młody pisarz - jest totalnie zauroczony miastem. Podczas gdy jego narzeczona postanawia udać się z przyjaciółmi na tańce, ten spaceruje po nocnym Paryżu. Kiedy wybija północ, za pomocą tajemniczego samochodu, Gil przenosi się w czasie do lat 20. Od tej pory co noc bawi się w Paryżu lat dwudziestych, poznaje Hemingwaya, Piccaso etc...

Nowy Allen jest mistrzowski. Zupełnie nie spodziewałem się tak dobrego poziomu. Dostajemy oryginalną, wciągającą i romantyczną historię, nienachalne refleksje i równie delikatny, ale mistrzowski humor. Jak zawsze dużo prawdy o związkach. Do tego świetna obsada - Wilson wymiata jako typowy neurotyczny bohater allenowski. No i piękny Paryż. Bardzo cenię twórczość Woody'ego, ale dużo jego filmów to rozrywka jednorazowa... Do "Midnight in Paris" chcę wrócić jak najszybciej! Ten film jest jak lunapark, przez 90 minut ciągle zastanawiasz się co świetnego spotka Cie za rogiem. Polecam. 9/10

[Obrazek: 255937.1.jpg?l=1313617269000]


Kick-Ass - 9/10
Avengers - 10/10
Daredevil [dir cut] - 6/10
Hulk - 4/10

You can't take a picture of this, it's already gone.

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-08-2011, 08:23 PM
30-08-2011 08:23 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
A dla mnie "O północy w Paryżu" nie jest jakimś wybitnym filmem. Owszem, jest lepszy od produkcji Allena z ostatnich kilku lat, jednak mnie nie zachwycił. Ani nie jest super-zabawny, ani błyskotliwy. Kreacje aktorskie bardzo udane, szczególnie podobała mi się rola Michaela Sheena, który pojawiał się jak widmo czyhające w cieniu (scena degustacji win, tak naprawdę jej obraz rozśmieszał mnie przez resztę filmu).

Oczywiście Paryż piękny (szczególnie w deszczu), historia bardzo ciekawa. Widz tylko czeka aż nadejdzie północ i zacznie się magia. Liczyłem jednak na więcej humoru i ciętych ripost w stylu Allena.
7/10

PS. Plus za Hemingwaya, Picasso i Fitzgeralda oraz za inne postacie, których nie dane było mi rozpoznać ze względu na moje niewyedukowanie ;]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-08-2011, 05:37 PM
31-08-2011 05:37 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
A jak się właściwie ma najnowsza proukcja Allena w porównaniu z Whatever Works, które oglądałem i nieźle się obśmiałem?
Humor w podobnym stylu, a Owen Wilson gra w manierze samego Allena?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31-08-2011, 07:31 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2011 12:22 PM przez Galadh.)
31-08-2011 07:31 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Jestem na świeżo po seansie i cóż mogę rzec? "Midnight in Paris" zaliczyłbym do jednego z moich ulubionych filmów Mistrza, który najwyraźniej odzyskał wyśmienitą formę. Do pewnego fragmentu pierwszego aktu miałem poważne obawy, nosząc w pamięci opinie mówiące o pewnej stagnacji w trakcie oglądania filmu, ale nic z tego - po chwili wsiąkłem bez reszty.

Kiedy ostatni raz Allenowi udało się zebrać tak imponującą obsadę?
Nie spodziewałem się, że Wilson może z równą lekkością przenieść na barkach cały film i w takim stopniu dopracować swoją postać w najmniejszych chyba szczegółach. Na największe brawa zasługują jednak niezwykle krótkie występy charakternego Corey'a Stolla i świetnie bawiącego się Adriena Brody'ego. Nieźle brylował też Tom Hiddleston. Marion Cotillard to w ogóle osobny temat - spodziewam się wyróżnień dla niej podczas przyszłorocznego sezonu nagród. Poza tym Michael Sheen, Kathy Bates, Léa Seydoux, Alison Pill i inni. Doborowy zespół aktorski. Jedynie odtwórcy rodziców Inez (McAdams) średnio przypadli mi do gustu, a tak... Carle Bruni w sumie miło było zobaczyć.

Oczywiście jednym z najważniejszych bohaterów był tu sam Paryż, wybaczcie mi nad wyraz wyświechtane stwierdzenie, ujęty przez Allena naprawdę magicznie.

Subtelny humor, allenowskie konwersacje, "nienachalne refleksje", jeśli mogę zacytować założyciela wątku - brakowało mi Woody'ego w takiej formie.

Ciekawa, bardzo przyjemna i lekka propozycja na koniec lata, do której chce się wracać - nominacja za najlepszy scenariusz oryginalny jak w banku. Zdaje się, że za rok odwiedzimy Rzym z Page, Eisenbergiem i Cruz.

8-8.5/10

PS. Fakt, film może demaskować niewiedzę, aż mam ochotę uzupełnić kilka informacji.

PS2. "Wow you take art groupie to a whole another level"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-09-2011, 12:19 AM
02-09-2011 12:19 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
FILM JEST MEGA!! Cieszę się, że nie oglądałem żadnych zwiastunów itp. bo po prostu film jeszcze bardziej porwał mnie do swojego świata. Kompletne zaskoczenie, że Allen może tak hipnotyzować w swoich filmac - nie mogłem oderwać oczu od tych wszystkich podróży - i tak jak główny bohater, uzależniam się od nich, zachwycam się i nie mogę się nacieszyć (i uwierzyć). Finezyjnie, lekko i swobodnie prowadzona fabuła z rewelacyjnym humorem. Dodatkowo ta cała śmietanka artystyczna, no po prostu miałem erekcję z każdym kolejnym poznawanym gościem.. Jaram się strasznie i niezmiernie zazdroszczę takiej przygody :)

Znów Allen w Europie i znów w genialnej formie. Kolejny raz fantastyczny kontrast między życiem szalonym, artystycznym (tu uczestniczymy w tworzeniu niezwykłych wizji) a tym życiem przeciętnym i szarym (tu oglądamy obrazy w muzeum i cytujemy biografię)...

WOW!

picek
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-09-2011, 01:57 PM
16-09-2011 01:57 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Piękna rzecz, aż żal było wychodzić z kina :) Zdecydowana zwyżka formy, świetny pomysł i takaż realizacja. Postaci historyczne przedstawione z polotem i humorem. Miejscami czuć klimat Linklatera z jego "Beforami". Polecam! Banan nie schodzi z buzi jeszcze długo po seansie. No i te kobiety... Ach... ;]

http://ateista.pl
http://knopfler.pl
http://reduta.org.pl
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-09-2011, 03:19 PM
16-09-2011 03:19 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
nie wiem czy z takim polotem, one są ulepione z własnych legend, allen niczego od siebie nie dodaje (no, może gertrude stein jest zaskakująco kobieca...;), oczywiscie oprocz "dobrania twarzy". co oczywiscie tez ma swoj urok - w ogole film jest uroczy, jest fantazja, marzeniem ulepionym z popularnych wyobrazen, zreszta bardzo swiadomie. zaskakujaco cenne kino.

DON'T BLINK AND TURN LEFT.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-10-2011, 06:30 PM
06-10-2011 06:30 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Cudowny film! Najlepszy Allen od lat. Chyba nawet lepszy, jak Purpurowa róża, gdzie przenikanie się światów i marzeń aż wyciekało z ekranu. Tu mamy wszystko podane bardzo subtelnie, wręcz niedopowiedziane poniekąd. Zresztą film bardzo przypominał mi Incepcję - sen we śnie, mistrzostwo :) Aktorsko to najwyższa półka - choć Owen, jako młodsza wersja samego Allena sprawdza się znakomicie, to jednak cały drugi plan kradnie mu film i nawet trudno zdecydować kto lepszy: Sheen jako wszystko wiedzący, zarozumiały dupek, Pill ze swoim południowym akcentem, Brody i jego nosorożce, czy Stoll, który jako Hemingway chce się z każdym naparzać :D
Naprawdę magiczna, inspirująca i bardzo relaksująca produkcja - aż żal było wychodzić z kina.

9 / 10

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-10-2011, 06:44 PM
06-10-2011 06:44 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Faktycznie najlepszy Allen od lat i na pewno jeden z najlepszych filmów roku. Miałem reckę na stronę wrzucić, ale w końcu jakoś się nie zebrałem. Razem z "Melancholią" i "Drive" należy do trójcy filmów, które jako jedyne zapadły mi w pamięć w tym roku.

8.5/10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2011, 10:16 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2011 10:19 PM przez simek.)
16-10-2011 10:16 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Jeśli mówiąc "najlepszy Allen od lat" ma się na myśli 3 lata od Vicky Cristina Barcelona to ok :)
O północy w Paryżu to bardzo przyjemny, pozytywny, miły film o niezaprzeczalnym uroku, ze świetną obsadą, pięknie sfotografowany przy użyciu lubianego przeze mnie żółtego filtra - jednak te wszystkie zalety poprzez swoją monotonię i zapatrzenie w siebie zamieniają się w wadę. Jest po prostu zbyt przytulnie i pięknie, a całość sprawia bardziej wrażenie laurki dla Paryża i jego historii, niż uczciwej fabuły. Przez cały film nie doświadczamy żadnego dramatu - wszyscy bohaterowie zdają się być zadowoleni tym co znaleźli w Paryżu, a problemy ich nie dotyczą, nie przejmują się nimi, albo zostawiają je na później. Niezły "feel good movie" ze świetną obsadą, ale niewiele więcej, Allen nakręcił z pół tuzina lepszych, bardziej angażujących filmów. 6/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2011, 11:36 PM
16-10-2011 11:36 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
(16-10-2011 10:16 PM)simek napisał(a):  Przez cały film nie doświadczamy żadnego dramatu

Jakiego dramatu znowu?

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2011, 11:47 PM
16-10-2011 11:47 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Dramatu w sensie problemu z którym muszą się zmierzyć bohaterowie, czegokolwiek oprócz wina, imprez i zwiedzania zabytków Paryża. Niby Gil ma problem ze swoją narzeczoną, ale nikt nawet nie udaje, że się tym przejmuje - Gil sprawia wrażenia jakby był kuzynem Inez, a nie narzeczonym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2011, 01:18 AM
17-10-2011 01:18 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Eh, Gil nie ma problemu z narzeczoną, która tak naprawdę ma go gdzieś, ale brnie z nim w to dalej ze względów typowo społecznych + rodzice, ale sam z sobą, z tym, że nie może znaleźć inspiracji, nie potrafi się znaleźć w świecie. O tym jest film i bynajmniej nie ma w nim i nie miało być żadnego dramatu od samego początku.

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2011, 08:26 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2011 08:30 AM przez simek.)
17-10-2011 08:26 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Mefisto napisał(a):nie może znaleźć inspiracji
Oj tam inspiracji, książkę ma już skończoną(czy tam prawie skończoną), bo już pierwszego wieczoru mówi Hemingwayowi, żeby ją przeczytał, dla mnie ta jego gadka o kłopotach z tworzeniem była tylko po to, żeby uniknąć szczegółowych pytań o książkę, a po pierwszej nocy była pretekstem do dalszych przenosin w czasie.
Cytat:nie potrafi się znaleźć w świecie
Jak to nie potrafi? Od samego początku wiadomo, że szczęśliwy będzie tylko jak zamieszka w Paryżu i tutaj będzie pisał, on o tym dobrze wie - pierwszy w filmie monolog o tym świadczy. Gil doskonale wie co mu pasuje i do czego w życiu zmierza.

To jest film o facecie zakochanym we wyidealizowanym Paryżu, któremu spełnia się marzenie, przez co jeszcze bardziej podoba mu się Paryż, tutaj nikt nie ma z niczym problemów(oprócz tego gdzie schować ukradzione narzeczonej kolczyki, które trzyma w ręce).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2011, 08:47 AM
17-10-2011 08:47 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
(17-10-2011 08:26 AM)simek napisał(a):  To jest film o facecie zakochanym we wyidealizowanym Paryżu, któremu spełnia się marzenie, przez co jeszcze bardziej podoba mu się Paryż, tutaj nikt nie ma z niczym problemów(oprócz tego gdzie schować ukradzione narzeczonej kolczyki, które trzyma w ręce).

Całkowicie sie zgadzam z twierdzeniem, ze bohaterowie w filmie nie maja problemów, ale nie odczytuje tego, jako wade - podoba mi sie to. Czasem ogladam jakis film, jest sielanka, a ja sobie mysle "jak bez sensu, ze zaraz to zniknie, bo musi sie pojawic jakis dramat" ;) Tutaj sie nie pojawia, wiec mozna sobie beztrosko popatrzyć na film z wielkim bananem na ustach i pozachwycac sie urokami Paryża. To jest to, co mnie urzekło - cały seans ani na chwile nie zszedł mi z ust uśmiech, byłam jak zaczarowana. Z kina wyszłam zauroczona, rozanielona i taka jakaś uspokojona ;) Niewatpliwie magiczny film, choc wylatuje z głowy szybko po seansie, wlasnie przez swoja lekkość i banalność poruszanych tematów.

Oczywiscie nie mowie, ze chce teraz same filmy bez dramatu, ale w tym wypadku to sie sprawdza i ja to kupuję.



Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2011, 11:49 AM
17-10-2011 11:49 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Ten, tego no... Ja miałem tak jak Rozalia ;] Dzięki że nie muszę się produkować :P

http://ateista.pl
http://knopfler.pl
http://reduta.org.pl
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2011, 03:07 PM
17-10-2011 03:07 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
(17-10-2011 08:26 AM)simek napisał(a):  Oj tam inspiracji, książkę ma już skończoną(czy tam prawie skończoną), bo już pierwszego wieczoru mówi Hemingwayowi, żeby ją przeczytał, dla mnie ta jego gadka o kłopotach z tworzeniem była tylko po to, żeby uniknąć szczegółowych pytań o książkę, a po pierwszej nocy była pretekstem do dalszych przenosin w czasie.

Co z tego, że ma ją prawie skończoną, skoro potem:
a) i tak nie jest zadowolony, nie jest pewny tego co napisał, swego talentu
b) dopiero dzięki radom i spostrzeżeniom postaci z innej epoki obiera właściwy kierunek

Cytat:nie potrafi się znaleźć w świecie
Jak to nie potrafi? Od samego początku wiadomo, że szczęśliwy będzie tylko jak zamieszka w Paryżu i tutaj będzie pisał, on o tym dobrze wie - pierwszy w filmie monolog o tym świadczy. Gil doskonale wie co mu pasuje i do czego w życiu zmierza.[/quote]

Przede wszystkim mówi, że SĄDZI, IŻ BYŁBY szczęśliwy żyjąc w Paryżu, ale tego nie wie na 100%. Poza tym nie, nie potrafi się znaleźć w obecnym życiu, nie potrafi się znaleźć w związku i nadchodzącym małżeństwie, o tym, że z początku nie potrafi też podjąć żadnej decyzji i kierowany jest wciąż przez innych nie wspomnę. Więc tak, bohater ma problem - nie jest to polski problem pokroju niespłaconych rachunków z Placu Zbawiciela czy raka nerki (a chyba takich wymagasz odeń), niemniej istnieje.

Cytat:To jest film o facecie zakochanym we wyidealizowanym Paryżu, któremu spełnia się marzenie

Jakie marzenie mu się niby spełnia? On zwyczajnie, dzięki tym magicznym nocom, w końcu podejmuje właściwe dla siebie decyzje, które przypuszczalnie (bo tego nie wiemy) zmienią jego życie na lepsze, prowadząc do satysfakcji z tegoż (wcześniej przecież nie był nim zupełnie usatysfakcjonowany). Żadnego pstrykania palcami i spełnienia marzeń tu nie ma - może za wyjątkiem postaci Adriany.

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2011, 05:03 PM
17-10-2011 05:03 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Roztrząsacie w szczegółach ciepły, pogodny, rozrywkowy filmek Allena? Kaman!

TOP 100
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-11-2011, 12:14 PM
21-11-2011 12:14 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Trochę za ciepły i pogodny to film. Brak tu jakiegoś pazura, ale ogląda się miło i plus za morał. Bo choć w sumie oczywisty, to nie banalny i dający do myślenia:) Ale taki film nakręcić mógłby każdy. Od Woody'ego oczekuję przynajmniej takich dialogów, żeby choć jeden został mi w głowie na jakiś czas po seansie:D

8/10

http://patyczak.deviantart.com/
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-11-2011, 05:11 PM
21-11-2011 05:11 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Wreszcie jakiś Allen, którego nie zapomina się 5 minut po seansie, ale to dalej cień Allena sprzed lat. Tak czy siak, chyba najlepszy jego film od "Match Point" (chociaż przyznam się, że jakoś megaintensywnie jego filmografii nie śledzę).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-11-2011, 10:07 AM
22-11-2011 10:07 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Magii w tym filmie pełno, tylko szkoda, że tak jakoś znikomo z emocjami. Najlepsze są te epizody z Dalim, Bunuelem i Picassem. Zresztą właśnie po "Midnight in Paris" zachciało mi się w końcu obejrzeć "Dyskretny urok burżuazji". A Paryż w wydaniu Allena chętnie bym odwiedził.

7/10

Now go home and get your fuckin' shinebox. - Billy Batts
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-11-2011, 07:45 PM
28-11-2011 07:45 PM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Po raz pierwszy od nie wiem kiedy zasiadłem do filmu nie wiedząc o nim NIC. Serio, poza tym że to kino Allena, ani tym kto w nim gra, nie miałem zielonego pojęcia o fabule. Wspaniałe uczucie, tym bardziej, że film okazał się wprost fantastyczny.

Chyba tylko Allen potrafił wziąć fabułę, co tu dużo mówić, czysto sci-fi i potraktować ją w tak lekceważący sposób, jednocześnie tworząc bezpretensjonalną, lekką, przeuroczą opowieść o szukaniu swojego miejsca (czasu?) na świecie.

Rewelacyjna obsada, świetny humor no i Paryż, PARYŻ!!!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-11-2011, 01:27 AM
29-11-2011 01:27 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
sci-fi? co tam było sci-fi niby?

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-11-2011, 01:41 AM
29-11-2011 01:41 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
Podróż w czasie : )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-11-2011, 01:54 AM
29-11-2011 01:54 AM
RE: Midnight in Paris (reż. Woody Allen)
metafora - żeby jeszcze jakiś delorean się zjawił czy coś, to rozumiem :)

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości