"Mindhunter" (Netflix)
#41
Skończone. Serial bardzo, bardzo dobry. Tematyka jest fascynująca, genialnie twórcy podeszli do kwestii morderców, każda rozmowa była fantastyczna, idealnie wykreowano portrety psychologiczne Kempera i przyjaciół. Niesamowicie nakłania do myślenia, zabójcą z jednej strony można współczuć z drugiej nimi się brzydzić, ale co najgorsze, także polubić. A przecież serial opiera się na prawdziwych wydarzeniach.
Dialogi są siłą "Mindhuntera" a także aktorstwo. Każdy morderca został zagrany rewelacyjnie, trudno się również przyczepić do głównych bohaterów. Holt odwala tu prawdziwą robotę, jego postać jest rewelacyjna a on świetnie się czuje w skórze Billa. Trafił także do mnie jego osobisty dramat i chętnie dowiedziałbym się więcej o jego rodzinie.

Groff w swojej roli radzi sobie bardzo dobrze, Holden nie jest także łatwą w ocenie postacią. Kreuje sie na współczesnego Sherlocka Holmesa, podobieństwo zachowań widać zwłaszcza w finałowych epkach. Jego zachowanie często irytuje, ale także niesamowicie wkurza, jest nieczuły, zimny i czasami przegina (sprawa z dyrektorem czy Debbie). Jako protagonisty nie da się go polubić. Świetnie u jego boku wypada Debbie, ich wątek nie jest nachalny a ładnie dopełnia cały serial.

Mam jednak parę zastrzeżeń, przede wszystkim odcinki 6-8 wydają się lekkimi zapychaczami, tempo zwalnia, brakowało również lepiej określonego wątku głównego, bohaterowie latają od miasta do miasta, coś kombinują, od czasu do czasu rozwiążą śledztwo, ale po zakończeniu sezonu miałem wrażenie, że cała ich misja zmierzała do nikąd a oni nadal pozostają w punkcie wyjścia. Nawet relacje między główną trójką nie uległy drastycznym zmianom. To ewidentne preledium do kolejny sezonów, próba nakreślenia postaci i ogólnych motywów.
Podobało mi się, że twórcy wpletli w historię także śledztwa, choć przeprowadzone nieco inaczej niż normalnie, ale odcinki w których Ford i Bill próbują poznać tożsamość mordercy w jakieś wiosce należą do moich ulubionych. Sporo ludzi zarzucało "Mindhunterowi", że nie jest jak "Siedem"...nie jest i bardzo dobrze, ja osobiście (zwłaszcza w trakcie przesłuchań) czułem "Milczenie owiec", biorąc pod uwagę fakt, że na podstawie historii autora książki powstał Hannibal Lecter, skojarzenia chyba jak najbardziej słuszne.

Oczywiście trudno przyczepić się do realizacji. Świetne scenografie, znakomite zdjęcia i mroczny, dobry klimat. Również muzyka jest fantastycznie dobrana. Przez cały sezon czuć wpływ Finchera, ale odcinki reżyserowane bezpośrednio przez niego też szczególnie się nie wybijają na tle reszty. Widać jednak ewidentnie, że spędził przy całym projekcie dużo czasu i był tu istotną osobą.



8,5/10
Czekam na kolejne serie, na pojawienie się kolejnych wielkich morderców, mam nadzieje, że 2 sezon zachowa plusy pierwszego, ale również opowie ciekawszą historię, zaserwuje kolejnych znakomitych aktorów oraz będzie częściej zaskakiwać. Póki co jednak obok "Daredevila" i "The Crown" jest to mój ulubiony serial Netflixa.

Odpowiedz
#42
Cytat:Jako protagonisty nie da się go polubić.

Naprawdę? A co w nim jest takiego strasznego? Nieczuły i zimny? Bez przesady. Po prostu nie jest wylewny i jest bardzo ambitny. A akcja z dyrektorem bierze się między innymi stąd, że mu zależy :D

Odpowiedz
#43
Ja go polubiłem od pierwszego odcinka, dalej było tylko lepiej.

W kwestii Kempera:


Odpowiedz
#44
Mnie raczej denerwował, momentami miałem ochote przeleźć przez ekran i dać mu w twarz :P
Ale nie mówię, że to wada, ot, to po prostu taka postać która budzi bardzo mieszane uczucia. Uznaje to nawet za plus bo on nie jest wkurzający przypadkiem albo z powodu tragicznej gry.

Miałem wrażenie, że (jak u Sherlocka) bardziej mu zależy na popisaniu się i udowodnieniu swoich racji niż złapaniu mordercy.

Kemper to cudo, uwielbiam ostatnią scene z nim :D Żałuje, że tak mało Specka było bo jakoś mocno podziałała na mnie atmosfera jego więzienia
Mam nadzieje, że sprawa Atlanty będzie pokazana jako regularne śledztwo, a nie próba ogarnięcia tematu po upływie czasu. Przyznam, że nie zdawałem sobie do nie dawna sprawy z tego jak gruba sprawa tam była i jestem zaintrygowany. Niech kręca już 2 sezon zanim Fincher wejdzie na plan WWZ2.

Odpowiedz
#45
No i masz. Fincher nie wejdzie na plan WWZ2 w tym roku, choć prace nad scenariuszem nadal trwają.

Skupi się więc maksymalnie nad 2 sezonem Mindhuntera. Mają rozpocząć zdjęcia pod koniec miesiąca.
Sezon 2 podobno będzie miał 8 odcinków. Fincher wyreżyseruje pierwszy i ostatni, a także będzie czuwał nad produkcją całości.
Pozostałe odcinki wyreżyserują Andrew Dominik (2) i Carl Franklin (4).

Premiera prawdopodobnie na początku przyszłego roku.


źródło: http://collider.com/mindhunter-season-2-directors
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Stranger Things (Netflix) Pelivaron 371 39,226 22-04-2018, 16:28
Ostatni post: shamar
  The Mechanism [Netflix] Snappik 0 167 22-04-2018, 07:53
Ostatni post: Snappik
  Dark [Netflix] Indroman 18 2,713 18-04-2018, 14:50
Ostatni post: szopman
  The End of the F***ing World (Channel 4/Netflix, 2017) Pelivaron 9 1,159 17-04-2018, 19:05
Ostatni post: Arahan
  Seria Niefortunnych Zdarzeń (Netflix) nawrocki 20 3,465 16-04-2018, 21:32
Ostatni post: Quay
  Santa Clarita Diet (Netflix) Mierzwiak 13 1,340 16-04-2018, 11:40
Ostatni post: Proteus
  The Crown (Netflix) patyczak 22 3,578 29-03-2018, 13:11
Ostatni post: Kuba
  Jessica Jones (Netflix) Pelivaron 161 18,581 23-03-2018, 14:29
Ostatni post: Schlafrok
  Iron Fist (Netflix/Marvel) Pelivaron 46 6,038 20-01-2018, 18:11
Ostatni post: al_jarid
  Narcos (Netflix) Pelivaron 113 20,154 20-12-2017, 09:11
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości