Murder on the Orient Express (2017) reż. Kenneth Branagh
#61
A tak to raczej sympatycznie szarżujący Branagh, jego wąsy, bardzo solidna reszta obsady i ogólnie dobrze spędzony czas, pomimo średniej intrygi, słabego zakończenia i kiepawego (i nieuzasadnionego) CGI.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#62
(08-12-2017, 00:40)Grievous napisał(a):
A tak to raczej sympatycznie szarżujący Branagh, jego wąsy, bardzo solidna reszta obsady i ogólnie dobrze spędzony czas, pomimo średniej intrygi, słabego zakończenia i kiepawego (i nieuzasadnionego) CGI.

Zgadzam się w 100%. Dawno nie widziałem tak irytujących efektów.

Odpowiedz
#63
(08-12-2017, 00:19)Kuba napisał(a): Wydaje mi się, że jeśli ktoś został okrutnie zamordowany a potem znajduje się list w którym ktoś napisał do ofiary, że to zemsta za śmierć Armstrong a jest to z tego co rozumiem calkiem świeża i głośna sprawa to całkiem logiczne jest założenie, że to faktycznie ten Casseti.

No ale żeby tak z 100% pewnością to przyjąć? Równie dobrze to mógłby być ktoś kto tylko pomógł przy porawniu itp. Beznadziejnie to zostało pokazane w filmie.

Odpowiedz
#64
Bardzo przyjemny seans.

Podobały mi się wizualia (miejscami mocno tknięte komputerem), delikatny humor czasami na granicy autoparodii (aczkolwiek jej nie przekraczający) i galeria postaci, choć niektórych mogłoby być nieco więcej. Nawet te surrealistyczne wąsy Poirota mi nie przeszkadzały, a wręcz pasowały do charakteru bohatera (a po trailerach uznałem je za wyjątkowe kuriozum). Było też kilka fajnych kadrów - te z kamerą umieszczoną u góry albo stylizowany na "Ostatnią wieczerzę". Muszę również osobno przesłuchać soundtrack, bo w filmie mi się bardzo podobał.

Powieść czytałem parę lat temu, ale generalnie nic z niej nie pamiętałem. Natomiast szkoda, że Orient Express już nie jeździ (jako linia regularna, bo istnieje jako atrakcja turystyczna i są zdaje się dwa kursy w roku), chętnie wybrałbym się w podróż. 

W filmie zgrzytał mi tylko jeden element.

Jednak mimo to, bawiłem się świetnie, z niecierpliwością czekam na kolejną opowieść o Herculesie Poirtot, a w międzyczasie mam zamiar przeczytać "Śmierć na Nilu".

8/10
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#65
Pytanie. Czy książka też oferuje takie dupiaste zakończenie?
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#66
Jakoś tak wyszło, że nigdy wcześniej nie zapoznałem się z fabułą "Morderstwa" czy to w książkowej czy filmowej postaci, więc oglądając nie wiedziałem czego się spodziewać. Finał i wyjaśnienie całej intrygi jest... tak grubymi nićmi szyte, że mi ręce opadły.
Aktorsko i od strony realizacji jest za to całkiem nieźle, jeśli nie liczyć fatalnie wyglądającego CGI w scenie z lawiną.

6/10 - bo oglądało się do pewnego momentu dobrze, ale po tym zakończeniu nie chcę mieć z tym więcej do czynienia.

Jeden i drugi Holmes z Downeyem lepszy.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#67
Po co przywołujesz przegięte przygodówki Ritchiego? Co to ma wspólnego ze staroświeckim kryminałem Branagha?

Odpowiedz
#68
(21-09-2017, 19:12)Mierzwiak napisał(a): Holmes Ritchiego nie śmierdział plastikiem i, mimo specyficznej konwencji, przekonał mnie że oglądam bohaterów w tamtych czasach. Tu widzę zbieraninę poprzebieranych gwiazd gadających na planie z green screenem za oknem. Bleh.



:P
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 

Odpowiedz
#69
No, napisałem to o TRAILERZE.

Czytałeś moją opinię o FILMIE?

Odpowiedz
#70
Jajco ;)

Jeden i drugi film nawiązuje do klasycznych już postaci, każdy w inny sposób, wydawać by się mogło, że podejście w filmie Branagha powinno trafić do mnie lepiej. Tak bym przynajmniej sądził, gdyby mi ktoś powiedział o tych filmach i ich charakterze - prędzej sięgnąłbym wtedy po "Morderstwo", tymczasem okazuje się, że filmy Ritchiego widziałem już po kilka razy i chętnie znów do nich wrócę, a tutaj... cóż... Intryga z dupy wszystko psuje. Ale sequelowi dam szansę.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#71
Film Branagha nie ma takich walorów rozrywkowych jak Holmes Ritchiego, chociaż scena otwierająca sugeruje coś innego. (celowo podkreślam Holmes, jeden, bo sequel na przestrzeni lat potwornie u mnie stracił i nie chcę mieć z nim więcej do czynienia)

Odpowiedz
#72
(18-03-2018, 13:22)Mierzwiak napisał(a): No, napisałem to o TRAILERZE.

Czytałeś moją opinię o FILMIE?

No jasne, że czytałem i dlatego doskonale wiem, że nie mógłbym na niej oprzeć takiego kąśliwego komentarza, a przecież o to chodziło. :) 
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 

Odpowiedz
#73
To fajnie, szkoda tylko że pisząc tam o Holmesie nie odnosiłem się w ogóle do jakości filmu jako takiego ale konkretnego aspektu, mało tego, to nie ja przywołałem film Ritchiego tylko Phil, więc cokolwiek chciałeś osiągnąć - nie wyszło :)

Odpowiedz
#74
Swoją drogą - to mini-śledztwo na otwarcie "Morderstwa" - Słaaaaaaaaaaaabe.
Widać czemu ta scena ma służyć, ale... no, nie działa.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#75
Jednocześnie zaskoczenie i rozczarowanie. Zaskoczenie bo film Branagha okazał się...klasycznie zrealizowanym kryminałem, który nie został przysłonięty przez technikalia i wszystkie hocki-klocki związane z pracą kamery (mi akurat motyw top-down przy miejscu zbrodni kompletnie nie podszedł). To rzadkość i fajnie zobaczyć coś, co różni się o typowego odświeżania książki i przekładania jej na język współczesnej młodzieży. Wszystko toczy się tutaj spokojnym tempem i sam wstęp oraz chwile spędzone na poznaniu bohaterów tej wycieczki są bardzo fajne. Jest to jednocześnie największe przekleństwo filmu - brakuje tu zaskoczenia i jakiegoś wyjścia poza dotychczasowe ramy. Holmes Ritchiego był spoko bo był świeżym spojrzeniem na tę postać, a i rozrywka i forma były pierwszorzędne jak na przemieloną w dziesiątkach telewizyjnych wersji książkę. Tutaj większych odstępstw od materiału źródłowego nie ma, a sceny akcji - trwające w sumie całe 45 sekund - są tylko krótkim przerywnikiem w śledztwie Poirot. No i CGI trochę oczojebne (lawina), ale z drugiej strony umożliwiło realizację większości scen dialogowych w studiu ;) Poza tym jest sympatycznie, ale bezpiecznie i bez szaleństwa - Branagh jest bardzo fajny, Ridley z Pfeiffer również, a Defoe - co już jest dla niego normą ostatnio - zmarnowany.

6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#76
https://pl.ign.com/m/morderstwo-w-orient-expressie/18042/news/morderstwo-w-orient-expressie-zdjecia-do-sequala-wystartuja

Na wiosne Branagh powinien zacząć kręcić sequel

Odpowiedz
#77
<patrzy na link>

A nie sequal? :)

Odpowiedz
#78
https://www.hollywoodreporter.com/news/gal-gadot-talks-star-death-nile-1147928

Tym razem bez sequali, ale z Wonder Woman :)

Mam pytanie co do samej książki. Warto? Orient jakoś mnie nie zachwycił, większości rozwiązania zagadki domyśliłem się w połowie. Wielkim fanem autorki też nie jestem, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wysoko oceniam tylko "Dziesięciu murzynków"

Odpowiedz
#79
Lepiej obejrzyj sobie poprzednią adaptację. Dla aktorów - warto.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#80
Otóż to.
Dla mnie w ogóle literatura Christie nadaje się raczej do telewizyjnego serialu niż poważnego kina.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson Kuba 172 13,304 16-11-2018, 17:34
Ostatni post: PropJoe
  The Snowman (2017) reż. Tomas Alfredson nawrocki 104 10,201 06-10-2018, 20:43
Ostatni post: Crash
  You Were Never Really Here (2017) reż. Lynne Ramsay Kuba 32 3,143 23-09-2018, 11:59
Ostatni post: PropJoe
  Call Me by Your Name (2017) reż. Luca Guadagnino Kuba 23 2,318 09-09-2018, 19:42
Ostatni post: Kryst_007
  Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (2017) reż. Martin McDonagh Kuba 85 7,756 05-08-2018, 00:14
Ostatni post: Quay
  Life (2017, reż Daniel Espinosa) Pelivaron 55 7,270 29-07-2018, 23:21
Ostatni post: shamar
  mother! (2017) reż. Darren Aronofsky Szaman 281 24,176 13-07-2018, 13:15
Ostatni post: srebrnik
  Rampage (2017) Gieferg 46 4,138 10-07-2018, 22:49
Ostatni post: harlequinade
  Jumanji - Welcome to the Jungle (2017) Gieferg 40 4,732 28-06-2018, 13:12
Ostatni post: shamar
  Baby Driver (2017) reż. Edgar Wright Gambit 76 9,754 27-05-2018, 16:02
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości