Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Mute (2018) reż. Duncan Jones
#61
Muzyka Mansella jest potwornie generyczna, tak jakby usnął z głową na syntezatorze.

Odpowiedz
#62
(24-02-2018, 14:43)Artkarakt napisał(a):
(24-02-2018, 11:48)Mierzwiak napisał(a): Ostatni jego ciekawy OST to Black Swan, ale ten tutaj jest szokująco wręcz beznadziejny, momentami brzmi to jak te przedramatyzowane plumkania w polskich filmach które w ogóle nie pasują do tego co się skurat dzieje. Z drugiej strony nie dziwota, z czegoś kompozytor musi czerpać inspirację, a jeśli Clint przeczytał najpierw scenariusz albo, o zgrozo, obejrzał już zmontowany i film i do niego komponował... ała.

Właśnie o tym pisałem, byś uszanował, gdyż muzyka Clinta jest jak zawsze wspaniała -  Black Mirror, Vincent, High Rise i teraz Mute -  Arcydzieła.
Przeproś ładnie muzykę, na którą gadasz wściekle, albo kara czeka w piekle.

High Rise i Mute to 'arcydzieła'? Mansell to jeden z moich ulubuonych kompozytorów ale to jakaś kuriozialna przesada.

Odpowiedz
#63
Mansel to może dzisiaj buty czyścić takiemu Burwellowi. To już nie czasy Pi czy Requiem dla snu
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#64
(24-02-2018, 14:24)Snappik napisał(a): Tak w ogóle nie ma w tym filmie postaci, które mógłbym polubić. Blisko tego był Rudd, ale na ostatniej prostej jego bohater się wykłada scenariuszowo. Skarsgaard wiadomo - słaby, Theroux to pieprzony pedofil, a przerysowane gangsterki z Rosji i Niemiec skwituję jednym zdaniem - ktoś za dużo grał w Saints Row. Nie ma tutaj absolutnie nikogo, za kogo można ściskać kciuki i mu kibicować. To banda nieodrobionych psychopatów.
Ale w filmie nie musi być postaci, którą mozna polubić. Tj. chyba, że ty masz takie wymogi, że musisz kogoś lubić, by się dobrze bawić na filmie to spoko. Postacie muszą być po prostu interesujące, niekoniecznie do polubienia. Mnie na przykład ciekawiło jak ta historia się rozwinie, jak rozwiną się pewne relacje (Theroux-Rudd) i o co tutaj chodzi. Film nie dał tutaj do końca rady, ale to było całkiem ciekawe.

Cały wątek "jesteś pedofilem, ale jesteś moim bratem" jest moim zdaniem bardzo ciekawy. W ogole motyw zachowania Theroux w ostatnich minutach filmu i to, co robi wydaje się ciekawe w kontekście całości. Tylko też trochę nieporadnie zrealizowane.

No i Skarsgaard moim zdaniem bardzo budził sympatię - zwłaszcza, gdy już odkrył co się stało aż do końca filmu. Wygląda właśnie jak taki upośledzony wielkolud z tymi niemal cały czas przestraszonymi i zdziwionymi oczami. Taki Lenny z "Mice and Men".
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#65
(24-02-2018, 14:55)Crov napisał(a): Ale w filmie nie musi być postaci, którą mozna polubić. Tj. chyba, że ty masz takie wymogi, że musisz kogoś lubić, by się dobrze bawić na filmie to spoko. Postacie muszą być po prostu interesujące, niekoniecznie do polubienia.
W Mute nie ma ani jednych ani drugich.

Cytat:Cały wątek "jesteś pedofilem, ale jesteś moim bratem" jest moim zdaniem bardzo ciekawy.
Ciekawy z jakiego powodu? Bo reżyser nie potrafi się zdecydować w którym kierunku ten wątek poprowadzić ani nawet znaleźć uzasadnienie dla jego istnienia w tym scenariuszu?

Cytat:W ogole motyw zachowania Theroux w ostatnich minutach filmu i to, co robi wydaje się ciekawe w kontekście całości.
Ciekawe bo...?

Odpowiedz
#66
Wątek z pedofilią ma ten problem, że jego kolejne sceny wydają się resetować, zaczynać od zera. Rudd robi jakieś awantury, ale niczego to nie zmienia i kręcą się z tym w kółko jak gdyby nic się nie stało. Aż do kolejnej awantury.

Odpowiedz
#67
(24-02-2018, 16:41)Mierzwiak napisał(a):
(24-02-2018, 14:55)Crov napisał(a): Ale w filmie nie musi być postaci, którą mozna polubić. Tj. chyba, że ty masz takie wymogi, że musisz kogoś lubić, by się dobrze bawić na filmie to spoko. Postacie muszą być po prostu interesujące, niekoniecznie do polubienia.
W Mute nie ma ani jednych ani drugich.
Nie zgadzam się.

Mam nadzieję, że fajnie sie tak gada, Mierzwiak. :)

Ale, żeby nie było, rozwinę, bo wtedy jest fajniej: moim zdaniem w "Mute" jest dużo ciekawych, oryginalnych postaci (Niemowa, Rudd, Theroux), których chyba jeszcze nie widziałem w takim filmie, tylko ostatecznie film nie robi z nimi za wiele ciekawego.

Cytat:
Cytat:Cały wątek "jesteś pedofilem, ale jesteś moim bratem" jest moim zdaniem bardzo ciekawy.
Ciekawy z jakiego powodu?
Z dość prostego: bo to niejednoznaczy, brudny, motyw. Nie wiem za bardzo co tu więcej pisać - wystarczyłoby, że ktoś by mi powiedzał, że jednym z wątków filmu jest bohater odkrywający, że jego najlepszy przyjaciel to pedofil i byłbym zaintrygowany.

W "Mute" problemem tego wątku jest przede wszystkim jego rozwiązanie, które ma strasznie fajne elementy (wzgardzony Theroux chcący zemsty na Niemowie), ale wydają się nie do końca przemyślane i przez to "niedogotowane".

Dlatego "Mute" to dwa bardzo ciekawe filmy, które z jakiegoś powodu Jones zdecydował się połączyć w jeden, którego te dwie części słabo do siebie pasują. I to chyba jego największa wada.

Cytat:
Cytat:W ogole motyw zachowania Theroux w ostatnich minutach filmu i to, co robi wydaje się ciekawe w kontekście całości.
Ciekawe bo...?
Ciekawe, bo bohater, który zostawia swojego przyjaciela na śmierć, bo ten mu groził i znał jego potworny sekret, z drugiej strony czuje do niego jakąś dziwną odmianę braterskiej miłości/więzi i obowiązek pomszczenia go to fascynująca dwuznaczność.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#68
(24-02-2018, 17:08)Crov napisał(a): bo to niejednoznaczy, brudny, motyw
Dlaczego niejednoznaczny? Wybierasz te przymiotniki chyba losowo :)

Cytat:wystarczyłoby, że ktoś by mi powiedzał, że jednym z wątków filmu jest bohater odkrywający, że jego najlepszy przyjaciel to pedofil i byłbym zaintrygowany.
Ja bym nie był, bo to nie jest materiał na film (nic w Mute nie jest), chyba że chcesz by bohater też był odrażający i w sumie nic sobie z tej wiedzy nie robił.

Cytat:Ciekawe, bo bohater, który zostawia swojego przyjaciela na śmierć, bo ten mu groził i znał jego potworny sekret, z drugiej strony czuje do niego jakąś dziwną odmianę braterskiej miłości/więzi i obowiązek pomszczenia go to fascynująca dwuznaczność.
Może gdyby obchodziło mnie to co oglądam też tak bym to odebrał, wtedy zastanawiałem się już tylko dlaczego zakończenie przeciągane jest bardziej niż w Powrocie Króla.

(24-02-2018, 14:43)Artkarakt napisał(a): Właśnie o tym pisałem, byś uszanował, gdyż muzyka Clinta jest jak zawsze wspaniała - Black Mirror, Vincent, High Rise i teraz Mute - Arcydzieła.
Nie będę szanować muzyki którą uważam za gówno, bez względu na to kto ją skomponował. Coś jeszcze wymaga wytłumaczenia?

Odpowiedz
#69
(24-02-2018, 17:24)Mierzwiak napisał(a):
(24-02-2018, 17:08)Crov napisał(a): bo to niejednoznaczy, brudny, motyw
Dlaczego niejednoznaczny? Wybierasz te przymiotniki chyba losowo :)
Ależ skąd, dobieram te przymiotniki całkiem celowo - tak by opisywał to, o czym mówie. :) Odkrycie, że twój najlepszy przyjaciel jest pedofilem wydaje mi się bardzo wielowymiarowym wątkiem. Nie jest prosty - jest skomplikowany. Jest... niejednoznaczny. :) Z jednej strony masz kogoś, kogo kochasz, a z drugiej strony okazuje się, że ten ktoś ma potencjał być potworem. To nie rodzi prostych emocji. Nie wiem za bardzo, jaki masz problem w zrozumieniu, dlaczego użyłem tego określenia.

Cytat:Ja bym nie był, bo to nie jest materiał na film
Pozostaje się nam nie zgodzić, bo dla mnie to jest materiał na film. :)

Cytat:Może gdyby obchodziło mnie to co oglądam też tak bym to odebrał
Może rzeczywiście by tak bylo, Mierzwiak. Może rzeczywiście by tak bylo.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#70
(24-02-2018, 17:32)Crov napisał(a): Nie wiem za bardzo, jaki masz problem w zrozumieniu, dlaczego użyłem tego określenia.
Ja nie wiem czemu zignorowałeś to co napisałem dalej i uczepiłeś się żartu o losowo dobieranych przymiotnikach.

No ale może jednak ci to umknęło, więc dla pewności powtórzę:
chyba że chcesz by bohater też był odrażający i w sumie nic sobie z tej wiedzy nie robił.

Może jestem dziwny ze swoim stosunkiem do pedofilii, może jestem jeszcze dziwniejszy spodziewając się że inni też taki stosunek mają, więc nie ma tu dla mnie ani materiału na film, ani tym bardziej na jakąś niejednoznaczność. Chyba że... [patrz wyżej]

Odpowiedz
#71
Crov - kibicować można w różny sposób bohaterom, niekoniecznie liczyć że im się uda i obgryzać paznokcie z nerwów ;) Natomiast oczekiwałem od głównego bohatera czegoś co spowodowałoby, że mógłbym go zapamiętać. Po prostu. Gdy oglądam film to liczę, że bohater będzie nie tylko taki, że będę planował z nim konie kraść czy coś w ten deseń, ale również to że będę go chciał zobaczyć do samego końca i jakoś go zapamiętam. A kurczę nijak ni w dziesięć bohater Mute kojarzy mi się tylko z motywem "niemowy". Nie jest to jednak kwintesencja wynikająca z roli, czy ze scenariusza ponieważ dowiadujemy się o tym po 3 minutach filmu. Bohater nie przechodzi żadnej przemiany (poza jedną fizyczną, ale daremną), jest to jego cecha "startowa". Reżyser nic nie robi w kierunku, aby go rozwinąć.

BTW. Świat przedstawiony - mamy turbo cybernetykę w postaci sztucznych nóg dla kalekich dziewczynek, latające samochody, a telefony są rodem z lat 90-tych, natomiast automaty do gier w kręgielni to...wczesny polski kapitalizm nadmorski :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#72
Snappik, rozumiem, jasne. Czyli po prostu brakowąlo Ci interesujących bohaterów, spoko. :) Rozumiemy się.

(24-02-2018, 17:38)Mierzwiak napisał(a): Ja nie wiem czemu zignorowałeś to co napisałem dalej i uczepiłeś się żartu o losowo dobieranych przymiotnikach.
Nie zignorowałem tego, a przynajmniej nie złośliwie - po prostu nie do końca rozumiem, jak to, co napisałeś ma się do tego, co napisałem dotychczas. Ale nie ma sprawy, nie bierz tego do siebie, odpowiem ci oczywiście:

Cytat:No ale może jednak ci to umknęło, więc dla pewności powtórzę:
chyba że chcesz by bohater też był odrażający i w sumie nic sobie z tej wiedzy nie robił.
Dlaczego bohater ma sobie z tej wiedzy nic nie robić? Przecież to się kłóci z założeniem historii. Odkrycie, że twój przyjaciel jest pedofilem jest ciekawe właśnie, dlatego że rodzi konflikt. Więc dlaczego miałby sobie z tego nic nie robić?

Czy glowny bohater musi być odrażający? Może być. Ale to nie znaczy, że taki motyw nie byłby interesujący, bo jak pisałem wcześniej - bohaterowie w filmie nie muszą być sympatyczni, mają byc interesujący. Dla mnie to byłoby interesujące i nie musi od razu oznaczać pochwały pedofilii. ;)

Inna rzecz, że mogą być różne warianty takiej historii. Np. bohater odkrywa, że jego przyjaciel jest pedofilem. Na początku próbuje przymknąc na to oko, bo przyjaciel tłumaczy, że ma tylko takie ciągoty i fantazje, ale niczego złego nigdy nie zrobił. Jednak, gdy bohater widzi, że jego przyjaciel ma coraz większą ochotę dobrać się do jakiegoś dziecka to postanawia coś z tym zrobić i np. zamyka go w piwnicy próbując przeprowadzić "terapię" i "wyleczyć" go z pedofilii, co ostatecznie kończy się morderstwem. Bum. Samograj. Reżyseria: David Fincher. ;P

A jeżeli odnosisz to tylko do "Mute" to nawet w "Mute" bohater Rudda jest skonfliktowany. Mimo to jest też psychopatą, więc jego decyzje są temu podporządkowane, dlatego działa samolubnie i, choć zmusza przyjaciela do zmiany swojego życia groźbami, to najchętniej ostatecznie przymknąlby na to oko, żeby spokojnie uciec z córką.

Aczkolwiek, tak jak pisałem wcześniej:

Cytat:W "Mute" problemem tego wątku jest przede wszystkim jego rozwiązanie, które ma strasznie fajne elementy (wzgardzony Theroux chcący zemsty na Niemowie), ale wydają się nie do końca przemyślane i przez to "niedogotowane".

Dlatego "Mute" to dwa bardzo ciekawe filmy, które z jakiegoś powodu Jones zdecydował się połączyć w jeden, którego te dwie części słabo do siebie pasują. I to chyba jego największa wada.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#73
(24-02-2018, 18:00)Crov napisał(a): Dlaczego bohater ma sobie z tej wiedzy nic nie robić?
Masz rację, nie musiałby sobie z tego nic nie robić.

Cytat:A jeżeli odnosisz to tylko do "Mute" to nawet w "Mute" bohater Rudda jest skonfliktowany.
Oglądaliśmy inne filmy? O jakim konflikcie piszesz? O tym który trwał trzydzieści sekund bo Rudd na niego nakrzyczał po czym ich relacja wróciła do punktu wyjścia? Wiesz co to konflikt?

Cytat:Mimo to jest też psychopatą, więc jego decyzje są temu podporządkowane
Nie są. Nie usprawiedliwiaj gównianego scenariusza psychopatią - i tak mooooocno naciągasz - postaci.

Cytat:najchętniej ostatecznie przymknąlby na to oko, żeby spokojnie uciec z córką
Przecież przymknął. CHWILĘ PO TYM jak go zgnoił.

Odpowiedz
#74
Nie, Mierzwiak, nie mam pojecia, co to konflikt. Niczego już nie będę usprawiedliwiał charakterem postaci. Z przyjemnością się z tobą dyskutowało, jak zwykle. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#75
Oczywiście że nie wiesz skoro nazywasz konfliktem coś, co nim nie jest.

Odpowiedz
#76
(24-02-2018, 14:49)Corn napisał(a): Mansel to może dzisiaj buty czyścić takiemu Burwellowi. To już nie czasy Pi czy Requiem dla snu


Raczej na odwrót. Gdyby nie zeszły rok, Burwell przepadłby w otchłani niepamięci.
Clint najlepszy obecnie kompozytor.

Też przeproś.

Jak chcesz trochę posiedzieć na tym forum, radziłbym rozwinąć swoje wypowiedzi.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima) Mental 114 8,318 21-06-2018, 15:48
Ostatni post: nawrocki
  First Man (2018) reż. Damien Chazelle Kuba 113 7,884 21-06-2018, 00:47
Ostatni post: Kuba
  The Meg (2018) - film o wielkim rekinie Juby 52 2,827 19-06-2018, 16:41
Ostatni post: slepy51
  Annihilation (2018) reż. Alex Garland nawrocki 187 17,748 17-06-2018, 21:17
Ostatni post: zdzichon
  Bohemian Rhapsody (2018) - historia grupy Queen Szaman 72 6,241 13-06-2018, 14:57
Ostatni post: Pelivaron
  Mortal Engines (2018) reż. Christian Rivers Kuba 53 2,744 06-06-2018, 09:14
Ostatni post: yacajackowski
  Mowgli (2018) reż. Andy Serkis Kuba 37 2,917 22-05-2018, 19:11
Ostatni post: Martinipl
  The House That Jack Built (2018) reż. Lars von Trier Kuba 17 1,034 16-05-2018, 01:46
Ostatni post: Mefisto
  12 Strong (2018) Gieferg 2 552 01-05-2018, 23:43
Ostatni post: Mental
  Red Sparrow (2018) reż. Francis Lawrence Snappik 27 2,100 13-03-2018, 01:07
Ostatni post: Bzyku



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości