Odpowiedz 
Nóż w wodzie
16-10-2009, 07:59 AM
16-10-2009 07:59 AM
Nóż w wodzie
Ten pełnometrażowy debiut Romana Polańskiego dobijający do piątej dekady od premiery jest filmem niezwykle specyficznym.

Z pozoru w filmie nic się nie dzieje- trzy osoby na jachcie, rzadko rozmawiają, ba - nawet ryb nie łowią, tylko pływają w kółko, albo grają w bierki, a na dodatek film jest czarno biały. Ktoś, kto filmu nie widział, po takim opisie mógłby powiedzieć "znowu jakieś cholerne nudziarstwo!". Co więc sprawia, że oglądając ten film trudno oderwać wzrok od ekranu?

Film opowiada o rywalizacji jaka nawiązuje się podczas rejsu żaglówką pomiędzy młodym studentem-obieżyświatem ( Zygmunt Malanowicz) ,a ustatkowanym i zamożnym dziennikarzem w średnim wieku ( Leon Niemczyk).
„Sędziąâ€ w tym pojedynku staje się atrakcyjna i sporo młodsza żona ( Jolanta Umecka) tego drugiego. Z początku trochę dziecinna gra obu mężczyzn przeradza się w wojnę nerwów, w której żaden nie chce ustąpić pola konkurentowi. To symboliczna walka młodości z doświadczeniem, brawury z rozwagą, fantazji z wiedzą, w której każdy okaże się przegrany –starszy, ponieważ traci względy kobiety i młodszy, bo okazuje się, że dąży do tego samego czemu się przeciwstawia.

„Nóż w wodzie” przyniósł początkującemu reżyserowi wielki rozgłos i nominację do Oskara, nasuwa się pytanie „dlaczego?”. Odpowiedź jest niezwykle prosta- ograniczona przestrzeń akcji i mała ilość postaci czynią ten film niezwykle uniwersalnym, równie dobrze akcja mogła by dziać się na Hawajach, co na Mazurach a bohaterami być nie Polacy a na przykład Japończycy.
Na uznanie zasługuje też doskonała kreacja Leona Niemczyka oraz muzyka Krzysztofa Komedy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2009, 01:00 PM
16-10-2009 01:00 PM
 
Miód wam mówię, samym miodem na mą duszę jest ten film. To mój ulubiony polski film w ogóle. Żywy dowód na to, że w tym kraju można było i można nadal tworzyć oryginalne historie przy zerowym niemalże nakładzie pieniężnym, tworzone przez kompletnych debiutantów, które zyskują światowy rozgłos. Film jest arcydziełem używania kamery, aktorów (z których dwójka też była debiutantami), muzyki, montażu i wszystkich innych technik filmowych, pozwalających z historii o dwóch panach i pani na łódce zrobić wciągający dramat psychologiczny.
Jedno ale - rozwala mnie, że we wszystkich opisach tego filmu konflikt między bohaterami określa się mianem walki "młodości ze starością, pragmatyzmu z idealizmem" czy czegoś takiego? Gówno prawda. W tym chłopaku nie ma nic z idealisty, wrażliwca ani nawet wielkoduszności. Jest takim samym chujem jak postać Niemczyka i zazdrości mu tej pozycji, po prostu chce mu dorównać, chce być taki jak on. Tu nie ma żadnej konfrontacji poglądów, jedynie brutalna, zwierzęca walka o kontrolę.

10/10. I żadne ekscesy z trzynastkami tego nie zmienią ;]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2009, 04:56 PM
16-10-2009 04:56 PM
 
Rodia napisał(a):Miód wam mówię, samym miodem na mą duszę jest ten film. To mój ulubiony polski film w ogóle. Żywy dowód na to, że w tym kraju można było i można nadal tworzyć oryginalne historie przy zerowym niemalże nakładzie pieniężnym, tworzone przez kompletnych debiutantów, które zyskują światowy rozgłos.
Jeszcze raz powtórzę: polskie kino ma niebanalną historię.

Cytat:Film jest arcydziełem używania kamery, aktorów (z których dwójka też była debiutantami), muzyki, montażu i wszystkich innych technik filmowych, pozwalających z historii o dwóch panach i pani na łódce zrobić wciągający dramat psychologiczny.
Romek od samego początku był mistrzem zamkniętej przestrzeni

Poza tym to się zgadzam. Mój ulubiony film Romana, obok Dziecka Rosemary i Lokatora.

DON'T BLINK AND TURN LEFT.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2009, 04:58 PM
16-10-2009 04:58 PM
 
Każdy widzi to na swój sposób.
Poza tym napisałem że młody jest taki sam jak stary(gdyby ktoś przypadkiem przeczytał całość)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-10-2009, 08:20 PM
16-10-2009 08:20 PM
 
Film ma niesamowity wręcz magnetyzm. Od samego początku przyciąga uwagę i do końca nie pozwala myśleć o czym innym. Niby niewiele - 3 osoby, żaglówka, jezioro, ale jak się to ogląda !

Top 11:
Reservoir Dogs, Fight Club, Godfather, Forrest Gump, Seven, Pianist, Platoon, Blade Runner, Raiders of the Lost Ark, Psy, Drive
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2009, 02:39 AM
17-10-2009 02:39 AM
 
blue_lemon6 napisał(a):Każdy widzi to na swój sposób.
Poza tym napisałem że młody jest taki sam jak stary(gdyby ktoś przypadkiem przeczytał całość)
E?

DON'T BLINK AND TURN LEFT.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2009, 10:35 AM
17-10-2009 10:35 AM
Re: Nóż w wodzie
blue_lemon6 napisał(a):To symboliczna walka młodości z doświadczeniem, brawury z rozwagą, fantazji z wiedzą, w której każdy okaże się przegrany –starszy, ponieważ traci względy kobiety i młodszy, bo okazuje się, że dąży do tego samego czemu się przeciwstawia.

No napisałeś. A czy ja napisałem, że Twój opis filmu należy do tych przeze mnie krytykowanych? :) Zresztą napisałeś, że "dąży do tego samego czemu się przeciwstawia". Dawno ten film widziałem, ale nie przypominam sobie ani jednej sceny, w której ten chłopak chociażby udaje, że przeciwstawia się temu co reprezentuje Niemczyk.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2009, 04:29 PM
17-10-2009 04:29 PM
 
Rodia napisał(a):"dąży do tego samego czemu się przeciwstawia"

To jest dobra interpretacja. Nóż w wodzie to starcie dwóch światopoglądów, młodości ze starością, ale starcie pozorne. Mężczyzny, który jest zawiedziony rzeczywistością i chłopca, który stanie się tym, czemu się przeciwstawia. Z całej trójki, tylko kobieta jest tą, która posiada właściwy ogląd rzeczywistości, nie gra przed światem i samą sobą. Film jest bardzo melancholijny, smutny. Oglądałem go wielokrotnie i zawsze udzielała mi się jego atmosfera. Mazurskie jeziora, piękne zdjęcia, sytuacje o tyle zwyczajne i prozaiczne, co naładowane znaczeniem, wspaniała muzyka Komedy - film jest po prostu niesamowity.

Rodia napisał(a):Dawno ten film widziałem, ale nie przypominam sobie ani jednej sceny, w której ten chłopak chociażby udaje, że przeciwstawia się temu co reprezentuje Niemczyk.

Ależ on mu sie cały czas przeciwstawia, nieomal w każdej scenie (dopiero w końcówce dochodzi do krótkotrwałego pojednania między facetami). Inna sprawa, że to 'przeciwstawianie się' jest raczej grą i udawaniem, niż prawdziwym buntem.

Artemis napisał(a):Mój ulubiony film Romana, obok Dziecka Rosemary i Lokatora.

Zgadzam się dokładnie w stu procentach:)

Video/Audio embedding in signatures is disabled. To enter the URL as link, please use the "amoff" MyCode. [amoff]URL[/amoff]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2009, 04:48 PM
17-10-2009 04:48 PM
 
No ja wiem, tylko wydaje mi się, że on się przeciwstawia w czystym sensie walki o kontrolę. O kontrolę nad sytuacją, a nie o słuszność światopoglądową. Do takiego starcia między nimi nie dochodzi.
Ale nie upieram się przy tym, dawno widziałem, muszę oglądnąć jeszcze raz :)
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2009, 04:52 PM
17-10-2009 04:52 PM
 
Tak naprawdę, wydaje mi się, że określenia "walka o kontrolę" i o "słuszność światopoglądową" nie opisują dobrze istoty tego sporu;)

Video/Audio embedding in signatures is disabled. To enter the URL as link, please use the "amoff" MyCode. [amoff]URL[/amoff]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2009, 05:07 PM
17-10-2009 05:07 PM
 
No może. Nie wiem, mówię, że to dawno było, natomiast bardzo dobrze pamiętam, że po obejrzeniu filmu wszelkie interpretacje z "walką młodości ze starością" wydały mi się chybione. To co oddaje istotę tego sporu? :)
Mówisz, że jest melancholijny? Hm, no mi się taki nie wydał. Raczej mroczny, schizofreniczny i bardzo, bardzo napięty. Melancholijność jakoś mi do niego nie pasuje :)
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-10-2009, 05:14 PM
17-10-2009 05:14 PM
 
Tak, dokładnie, odbieram go właśnie jako melancholijny i może jeszcze poetycki (piosenka z tekstem Osieckiej bardzo zacna). Nie wiem czy się zgodzicie, ale w "Nożu w wodzie" czuć wyraźne wpływy Skolimowskiego. Chłopak bardzo przypomina Leszczyca z filmów Skolimowskiego. Schizofreniczny, kafkowski Polański to dopiero "Wstręt", "DR", "Lokator"...

Video/Audio embedding in signatures is disabled. To enter the URL as link, please use the "amoff" MyCode. [amoff]URL[/amoff]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-10-2009, 08:56 AM
18-10-2009 08:56 AM
 
Cytat:Nóż w wodzie to starcie dwóch światopoglądów, młodości ze starością
Cytat:walka młodości z doświadczeniem, brawury z rozwagą, fantazji z wiedzą, w której każdy okaże się przegrany ....

itd. itp. Co tu dużo gadać i filozofować, mówiąc prosto - jest to obraz odwiecznego, pierwotnego napięcia seksualnego, iskrzącego między ludźmi w ogóle, a iskrzącego szczególnie między mężczyznami, które powoduje ich działaniami. Rodia pisze - "tu chodzi o kontrolę", owszem, chodzi nawet o więcej - o pozycję bycia przywódcą, posiadania władzy, możliwości podporządkowywania sobie konkurencji i możliwości wyboru najsmaczniejszych kąsków. Jeśli chodzi konkretnie o film - ci faceci mogliby się przecież fantastycznie zaprzyjaźnić, gdyby nie było między nimi owej może niezbyt mądrej, ale za to bardzo atrakcyjnej fizycznie pani. Niestety, jej obecność sprawia, że do głosu dochodzą samcze instynkty, a przecież mogłoby być między nimi wszystkimi, tak pięknie.... :)

/A co do niej to ona sobie bidulka tylko jest i nawet nie pamiętam, czy zdaje sobie sprawę, jaką ma CHWILOWĄ przewagę nad tymi facetami./

"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-10-2009, 01:41 PM
18-10-2009 01:41 PM
 
Ech, jednak nie redukowałbym wszystkiego do "samczych instynktów". Nie wiem czy słusznie, ale "Nóż w wodzie" przypomina mi trochę "Drogę do szczęścia" Mendesa. Relacje między trójką bohaterów wykazują pewne podobieństwa i wydaje mi się, że ostatecznie obydwa filmy są bardzo "mieszczańskie".

Video/Audio embedding in signatures is disabled. To enter the URL as link, please use the "amoff" MyCode. [amoff]URL[/amoff]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-10-2009, 05:27 PM
18-10-2009 05:27 PM
 
Młody przeciwstawia się staremu bo co prawda chciałby prowadzić tak wygodne życie jak on ale nie wydaje mu się, że będzie w stanie kiedykolwiek togo osiągnąć.

Wygodniej więc traktować mu starszego rywala jak konsumpcjonistę wyzutego z ideałów.

Wiele mówi taki dialog młodego i dziewczyny:

- (dziewczyna) Chciałbyś być taki jak on, i będziesz- jeśli ci starczy tupetu.
- (młody) Kłamiesz!

oraz wypowiedziany z pogardą tekst młodego:

-Co pani wie?, kawiarnia , jacht , samochód, pewnie macie ze cztery pokoje(sic:). Co pani wie o życiu?

[ Dodano: Nie Paź 18, 2009 18:48 ]
Donia Agata- nie zgodze się że chodzi tu tylko o sex to by było za proste, jest on tylko elementem układanki, prowokuje pewne sytuacje ukazujące przeciwstawne cechy bohaterów.

Świetna jest scena końcowa kiedy samochód staje na skrzyżowaniu- jedna droga prowadzi na posterunek milicji (wybierając te drogę stary okazałby, że nie wierzy iż do czegoś doszło między dziewczyną, a młodym podczas jego nieobecności, ale przyznałby się do nieumyślnego zabójstwa) ,

wybierając druga drogę okazałby, że młody przeżył na czym w oczywisty sposób musiałoby ucierpieć jego męskie ego.

Nie dowiadujemy się jaki wybór podjął- możemy tylko spekulować.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-10-2009, 07:24 PM
18-10-2009 07:24 PM
 
Cytat:Donia Agata- nie zgodze się że chodzi tu tylko o sex to by było za proste

To ty upraszczasz, nie napisałam, że chodzi o seks, a o napięcie seksualne (a to już jest bardziej skomplikowana rzecz), chęć dominacji, ktore, często podświadomie nawet, determinuje zachowanie ludzi.
Na przykład ten dialog, który przytaczasz:
Cytat:Co pani wie?, kawiarnia , jacht , samochód, pewnie macie ze cztery pokoje(sic:). Co pani wie o życiu?
- jest tego świetnym przykladem- Mlodszy wścieka się i zazdrości starszemu pozycji społecznej, dzięki ktorej góruje on nad gołowąsem, bo dobrobyt sprawia, że dziewczyny takie jak ta z jachtu, ciągną do niego jak muchy do lepu, mimo, że jest starszy i mniej atrakcyjny.
itd. itd.

"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-10-2009, 07:55 PM
18-10-2009 07:55 PM
 
Donia Agata napisał(a):[quote]gdyby nie było między nimi owej może niezbyt mądrej, ale za to bardzo atrakcyjnej fizycznie pani. Niestety, jej obecność sprawia, że do głosu dochodzą samcze instynkty, a przecież mogłoby być między nimi wszystkimi, tak pięknie.... :)

/A co do niej to ona sobie bidulka tylko jest i nawet nie pamiętam, czy zdaje sobie sprawę, jaką ma CHWILOWĄ przewagę nad tymi facetami./

Doprawdy nie wiem skąd taka niechęć do ładnych kobiet :) atrakcyjna=Niezbyt mądra?-stereotyp nie znajdujący potwierdzenia w filmie.

Ta "bidulka" doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej przewagi (patrz -końcowa scena w samochodzie kiedy otwarcie kpi z męża dając mu do zrozumienia -lepiej uważaj -młodsi niebawem mogą cię wyprzedzić)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-10-2009, 08:12 PM
18-10-2009 08:12 PM
 
blue_lemon6 napisał(a):Doprawdy nie wiem skąd taka niechęć do ładnych kobiet :) atrakcyjna=Niezbyt mądra?-stereotyp nie znajdujący potwierdzenia w filmie.

Nie wiesz? Przecież to jasne - jestem stara i brzydka i nikt się o mnie nie bije. :)

Dobra, końcówki filmu nie pamiętam, widziałam go bardzo dawno, kiedy byłam jeszcze piekna, ale wrażenie mi takie a nie inne po filmie pozostało. A pewność tej kobiety - ona bidulka nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że slowa ktore kieruje do Niemczyka, będą niedlugo aktualne także w stosunku do niej :)

"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/

http://www.babkafilmowa.blogspot.com/
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości