Odpowiedz 
Najlepsze filmowe sceny "łóżkowe"
Autor Wiadomość
Jakuzzi
Super Moderator

Liczba postów: 7,501
Dołączył: May 2005
11-03-2008 04:39 PM

Czyli temat tylko dla doroslych. ;)

Skoro mozna rozmawiac o najlepszych poscigach, najlepszych strzelaninach czy najbardziej wzruszajacych scnenach, dlaczego nie poswiecic uwagi rowniez najlepiej sfilmowanym sekwencjom lozkowym? Lubie ogladac sceny seksu w filmach, ale tylko o tyle, o ile nie sa one nakrecone w sposob prostacki, nijaki, bezsensownie epatujacy golizna, nie stanowia niepotrzebnych przerywnikow fabularnych, jezeli sa nakrecone z wyczuciem, skrza erotyzmem i klimatem.

Dla przykladu, jeden z najbardziej kapitalnych stosunkow plciowych odbytych na kinowym ekranie:

Post: #1
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Monika
Youpikayey motherfucker

Liczba postów: 1,191
Dołączył: Jan 2007
11-03-2008 04:51 PM

9 1/2 tygodnia - scena w na schodach w strugach deszczu i to rozerwanie bluzki..... ;) hmmm......


fajny temat ;)

The Wolf of Wall Street 8/10
Gravity 5/10
Pain & Gain 9/10
21 Jump Street 8/10
Star Trek Into Darkness 6/10
Olympus Has Fallen 7/10
Dead Man Down 7/10

Post: #2
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
romeck
Stały bywalec

Liczba postów: 2,441
Dołączył: May 2005
11-03-2008 04:52 PM

A dla mnie od dawien dawna najlepsza scena to... "Terminator" i splecione dłonie. :roll:
Post: #3
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Mental
Merchant of Death

Liczba postów: 19,795
Dołączył: Sep 2005
11-03-2008 04:54 PM

Jakuzzi:

to ja może wyjaśnię, dlaczego akurat ta scena jest taka zajebista, pomijając fakt, że bierze w niej udział Maria Bello:)

w pierwszej scenie erotycznej (Maria Bello, przebrana za czirliderkę, stoi oparta o framugę i wabiąco wymachuje bielizną), otóż w pierwszej scenie to żona udaje kogoś, kim nie jest, co przybliża małżonków. do drugiego stosunku dochodzi wtedy, kiedy wyszło na jaw, że to mąż ukrywał swoją tożsamość, co oboje małżonków oddala od siebie. Cronenberg wykazał się tu niesamowitym wyczuciem.

romeck napisał(a):A dla mnie od dawien dawna najlepsza scena to... "Terminator" i splecione dłonie. Rolling Eyes

może i fajna, ale cięcie montażowe, które następuje tuż potem, nie grzeszy subtelnością:)

Broń palna prawem, nie towarem!

Post: #4
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Snuffer
Super Mode

Liczba postów: 5,044
Dołączył: Aug 2007
11-03-2008 04:55 PM

Bardzo podobała mi się scena z Fight Clubu - właściwie to obrazy z fajnym filtrem nałożonym a w tle jęki Heleny Bonham Carter, też odpowiednio zmodyfikowane. Niestety na youtube tego nie ma :)

- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.
Post: #5
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jakuzzi
Super Moderator

Liczba postów: 7,501
Dołączył: May 2005
11-03-2008 05:00 PM

Inny przyklad. Prolog We Own the Night.
Widizmy przycpana twarz Joaquina Phoenixa. W tle zaczyna pobrzmiewac Heart of Glass Blondie. Phoenix wchodzi do pokoju, tam, na kanapie masturbuje sie Eva Mendes.. Byc moze to wyraz jakiegos atawizmu, ale u mnie film za tak klimatycznie sfilmowane sceny zawsze dostanie punkcik wiecej. ;)

Zreszta, zobaczcie sami:
Post: #6
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Snuffer
Super Mode

Liczba postów: 5,044
Dołączył: Aug 2007
11-03-2008 05:01 PM

Przyznam szczerze że jak włączyłem film to nie dowierzałem w to co widzę - brawa za odwagę dla reżysera i aktorów.

- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.
Post: #7
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jakuzzi
Super Moderator

Liczba postów: 7,501
Dołączył: May 2005
11-03-2008 05:08 PM

Mental napisał(a):w pierwszej scenie erotycznej (Maria Bello, przebrana za czirliderkę, stoi oparta o framugę i wabiąco wymachuje bielizną), otóż w pierwszej scenie to żona udaje kogoś, kim nie jest, co przybliża małżonków. do drugiego stosunku dochodzi wtedy, kiedy wyszło na jaw, że to mąż ukrywał swoją tożsamość, co oboje małżonków oddala od siebie.

Mental, chciales zablysnac, a nie podejrzewales, ze odkryje, iz skopiowales niemal slowo w slowo wypowiedz Chaciny z Esensji. :)
http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html...iektu=2272
Ale z opinia oczywiscie sie zgadzam. I dlatego uwazam, ze scena jest wysmienita. I to nie tylko przez wzglad na agresywny, sugestywnie sfilmowany i kapitalnie odegrany stosunek.
Post: #8
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Phil
I am better.

Liczba postów: 6,632
Dołączył: Jan 2007
11-03-2008 05:11 PM

Świetna scena :). Jako ciekawostka: Eva Mendes żartowała (albo i nie ;)), że na seans, na który miała pójść z rodzicami chciała się nieco spóźnić, tak, aby nie widzieli tej sceny.

- Is that all you've got? A cheap trick and a cheesy one-liner?
- Sweetheart, that could be the name of my autobiography.

Post: #9
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Mental
Merchant of Death

Liczba postów: 19,795
Dołączył: Sep 2005
11-03-2008 05:16 PM

Jakuzzi napisał(a):Mental, chciales zablysnac, a nie podejrzewales, ze odkryje, iz skopiowales niemal slowo w slowo wypowiedz Chaciny z Esensji. :)

i pomyśleć, że przepisywałem z innego źródła:)

Cytat: I to nie tylko przez wzglad na agresywny, sugestywnie sfilmowany i kapitalnie odegrany stosunek.

stosunek Cronenberga do seksu jest w ogóle "inny". nie tyle gwałtowny (niekiedy na granicy gwałtu), co sprzężony z mechaniką na zasadzie: ciało = maszyna.

Broń palna prawem, nie towarem!

Post: #10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jakuzzi
Super Moderator

Liczba postów: 7,501
Dołączył: May 2005
11-03-2008 05:19 PM

No tak, "cielesnosc" zawsze stanowila filmowa obsesje tego rezysera.
Swoja droga to bodajze Cronenberg wypowiedzial kiedys zdanie, ktore brzmialo mniej wiecej tak: "Oczywiscie, mozna nakrecic film bez przemocy i seksu. Tylko po co?".
Post: #11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
simek
Stały bywalec

Liczba postów: 6,031
Dołączył: Sep 2007
11-03-2008 05:20 PM

No to ja rzucę czterema tytułami w których seks jest ewidentnie po coś pokazany:
- Nagi Instynkt - "łóżkowa morderczyni" jako główna bohaterka, każdą scenę oglądamy z emocjami i zastanawiamy się zabije, czy nie zabije.
- Ostatnie tango w paryżu - tu praktycznie cały film jest o seksie, więc trudno żeby go nie pokazywać.
- Ostrożnie, pożądanie - podobnie jak wyżej, film również jest m.in o seksie, ale w innym aspekcie raczej.
- Requiem dla snu - zasadniczo pamiętam dwie najważniejsze sceny z seksem. Jedną, gdy jeszcze wszystko jest dobrze, a scena jest po to, aby pokazać jacy fajni i w ogóle jakie cool życie mają bohaterowie, a druga po to, aby ukazać jak bohaterka może być upokorzona.
Post: #12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hildek
Początkujący

Liczba postów: 34
Dołączył: Feb 2008
11-03-2008 05:22 PM

Najlepsza scena łóżkowa to jak dla mnie ta z Czekając na wyrok. Halle Berry i Billy Bob Thornton chyba naprawdę kochali się na planie, a kamera tylko podglądała...
Post: #13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
romeck
Stały bywalec

Liczba postów: 2,441
Dołączył: May 2005
11-03-2008 05:39 PM

Hildek, ja bym to nazwał po prostu rżnięciem, a nie "sceną łóżkową". :)
Post: #14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jakuzzi
Super Moderator

Liczba postów: 7,501
Dołączył: May 2005
11-03-2008 05:45 PM

Rzniecie tez kwalifikuje sie do tematu. :)


- moim zdaniem lepsza scena niz oslawiona Dunkierka.
Post: #15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Nakf
Mało pisze

Liczba postów: 309
Dołączył: May 2005
11-03-2008 05:53 PM

Hildek napisał(a):Najlepsza scena łóżkowa to jak dla mnie ta z Czekając na wyrok. Halle Berry i Billy Bob Thornton chyba naprawdę kochali się na planie, a kamera tylko podglądała...
Nic dodac, nic ujac...
Post: #16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Hildek
Początkujący

Liczba postów: 34
Dołączył: Feb 2008
11-03-2008 06:36 PM

romeck napisał(a):Hildek, ja bym to nazwał po prostu rżnięciem, a nie "sceną łóżkową". :)

A więc najlepsze "rżnięcie" w historii kina :D
Post: #17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Craven
Rating: Awesome

Liczba postów: 8,221
Dołączył: Jan 2008
11-03-2008 07:19 PM

Desperado - klasyczny motyw, ale świetnie wykonany, umuzyczniony no i khem - obsadzony... Salma Hayek...

http://weglowy.blogspot.com/ - Seks, gekony i nieważkość
http://www.facebook.com/WeglowySzowinista - lajkować, lajkować.
"I walk alone and do no evil, having only a few wishes, just like an elephant in the forest."
Post: #18
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Green_Eyes
Dużo pisze

Liczba postów: 597
Dołączył: May 2005
11-03-2008 07:32 PM

Hildek napisał(a):Najlepsza scena łóżkowa to jak dla mnie ta z Czekając na wyrok. Halle Berry i Billy Bob Thornton chyba naprawdę kochali się na planie, a kamera tylko podglądała...
A ja bym powiedziala ze to najbardziej obrzydliwa scena erotyczna jaka w zyciu widzialam. Wszystko jest takie mechaniczne, bezuczuciowe i przepraszam - suche. Zreszta takie samo wrazenie odnioslam przy stosunku Ledgera z prostytutka. To nie bylo rzniecie. To bylo 'parzenie sie'.

A najlepsza scena... hmmm... ktos tutaj wymienil "Ostatnie tango w Paryzu" - zgodze się w stuprocentach. Ach, i scena w "History of violence" tez zasługuje na uwage.

Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.
Post: #19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Mefisto
I Wicemiss Avatara2009/12

Liczba postów: 18,793
Dołączył: May 2005
11-03-2008 07:38 PM

Jakuzzi napisał(a):Inny przyklad. Prolog We Own the Night.
Widizmy przycpana twarz Joaquina Phoenixa. W tle zaczyna pobrzmiewac Heart of Glass Blondie. Phoenix wchodzi do pokoju, tam, na kanapie masturbuje sie Eva Mendes.. Byc moze to wyraz jakiegos atawizmu, ale u mnie film za tak klimatycznie sfilmowane sceny zawsze dostanie punkcik wiecej. ;)

Zreszta, zobaczcie sami:

dla mnie ta scena bez sensu - już lepiej sobie pornola włączyć

za to uwielbiam to co wyprawia Nicholson i Lange w Listonoszu - tam to się dopiero musiało dziać na planie :)
lubię też zbliżenie pań z Mulholland Drive i to nie tylko z uwagi na to, że to seks lesbijski - po prostu pięknie zrobiona scena miłosna i tyle
ładna jest też scena na pralce w Running Scared - prosta i nie przesadzona w żadną stronę

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
Post: #20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
dj.grzechu
Użytkownik

Liczba postów: 191
Dołączył: Dec 2007
11-03-2008 08:10 PM

Jak dla mnie najlepsza scena łóżkowa to seks Sarah i Carla z "To właśnie miłośc", do którego ostatecznie nie doszło. Ale i tak było pięknie.

http://dansemacabre-opowiadania.blog.onet.pl/
Post: #21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
simek
Stały bywalec

Liczba postów: 6,031
Dołączył: Sep 2007
11-03-2008 08:33 PM

Może to nie żadna najlepsza scena, ale myśle że warto o niej napisać, bo z polskiego filmu, a mianowicie "Yesterday". Jeden z bohaterów przyjmuje jakąś pannę do swego malutkiego domku no i siłą rzeczy muszą spać w jednym łóżku. Chłopak reguluje radio, szuka jakieś stacji, dziewczyna przebiera się obok niego. W momencie gdy jest naga chłopak znajduje w radiu bodajże "She loves you" i aby wyłapać lepszy sygnał szybko podaje dziewczynie antene, aby ją trzymała, więc siłą rzeczy musiała przed nim odsłonić swoje piersi no i potem się już samo jakoś potoczyło, :D ale samej akcji chyba już nie pokazali, bo najważniejszy był ten początek. Mogłem pokręcić jakieś szczegóły, ale ogólnie to ładna, ciekawa scena była.
Post: #22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Mierzwiak
Brooklyn Baby

Liczba postów: 20,644
Dołączył: Oct 2006
11-03-2008 08:43 PM

Najlepsze sceny erotyczne ever, bez kolejności:

- Kate Winslet i Patrick Wilosn na pralce, Little Children. Konkretne rżnięcie, do tego całość jest dość zabawna z powodu hałasu i skaczącej pralki.
- Maria Bello i Viggo Mortensen na schodach, History of Violence. Trzeba zobaczyć żeby zrozumieć 8)
- Wszystkie sceny seksu w Basic Instinct, zwłaszcza początkowa. Klasyk.

Przepocona skarpeta > Godzilla 2014
Post: #23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Sana
Dużo pisze

Liczba postów: 684
Dołączył: Sep 2005
11-03-2008 08:46 PM

najlepsza i najpiękniejsza scena "z łóżkiem" to ta z Draculi Coppoli. kipiąca seksem i ekstazą, i jednocześnie tak oszczędna, metaforyczna. coś pięknego.

na wyróżnienie zasługuje również delikatność pokazana w Fortepianie.

najśmieszniejsza - Borat (wygląda jak scena łózkowa, gdy Borat siłuje się ze swoim producentem (: )

najmocniejsze - oczywiście Nagi Instynkt, Nieodrwacalnie, Historia Przemocy... i Showgirls jakoś mi siętak przypomina (:

najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
Post: #24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Mierzwiak
Brooklyn Baby

Liczba postów: 20,644
Dołączył: Oct 2006
11-03-2008 08:49 PM

Sana napisał(a):najśmieszniejsza - Borat (wygląda jak scena łózkowa, gdy Borat siłuje się ze swoim producentem (: )
Dla kogo śmieszna dla tego śmieszna, dla mnie to było godne politowania. To jeden z tych momentów w którym zastanawiam się czy stworzenia które to wymyśliły i ja należymy do tego samego gatunku 8)

Przepocona skarpeta > Godzilla 2014
Post: #25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 






Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości