Nowości, zapowiedzi, trailery - wątek informacyjny
#61
Już była o tym mowa gdzieś... Ona w ogóle przez jakiś moment kumała się z telewizją amerykańską, w poprzednim numerze Kwartalnika filmowego był z nią wywiad, gdzie sporo miejsca poświęciła właśnie niesamowitości dzisiejszej telewizji w USA. Poza tym zrobiła też - dla jakiejś małej stacji, już nie pamiętam której - pełnometrażowy film o transseksualnej dziewczynie A Girl like me: the Gwen Araujo story, może bez fajerwerków, ale bardzo, bardzo dobrze zagrany.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#62
Że reżyserowała ogółem to wiem - tzn. wiedziałem, że "Cold Case" reżyserowała, ale że coś od HBO, i to "The Wire"... No to dawno przerosła klasą jakiegokolwiek żyjącego polskiego twórcę. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#63
Cytat:No to dawno przerosła klasą jakiegokolwiek żyjącego polskiego twórcę. ;)

heh dobrze powiedziane <ok>

[Obrazek: jjjbb5.jpg]

holland nakręciła wyśmienity odcinek pierwszego sezonu the wire. pada w nim kwestia, którą zapamiętam na długo:

avon (do stringa): Różnica między nami jest taka, że ja krwawię na czerwono, a ty na zielono.

Odpowiedz
#64
W ogóle jak się przypatrzeć, to tam armia bardzo dobrych reżyserów pracuje - z kina niezależnego oczywiście. Oglądałam making off Six Feet Under - i kto na stołku? Michael Cuesta, którego czczę jako odkrywcę Paula Dano i kilku innych (niestety, niewykorzystanych na dziś dzień) talentów dziecięcych. A na ceremoniach oscarowych wciąż te same kupry... Nie ma co, trzeba się przerzucić na Emmy;)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#65
Mental napisał(a):pierwszego sezonu the wire

Ten tekst nie padał przypadkiem w 3 sezonie?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#66
Artemis napisał(a):Nie ma co, trzeba się przerzucić na Emmy;)
Taa, gdzie "Dexter" jest nominowany jako najlepszy serial, a "The Shield" nawet nie jest wspomniane. Nara. Chociaż może reżyserów dobrych doceniają... ale i tak - nara. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#67
Lepsze to niż Oscary, czyż nie? A ja wielkie gale, ten blichtr, panie w pięknych sukniach - uwielbiam, więc coś oglądać muszę...

EDIT: Postanowienie na wakacje:
obejrzeć trzeci sezon Deadwood
obejrzeć Rodzinę Soprano
obejrzeć Rzym
obejrzeć Oz
obejrzeć Big Love
obejrzeć ostatni sezon Seksu w wielkim mieście

I jeszcze:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Hj6ir7H8CE8&feature=related[/youtube]
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#68
[ Dodano: Pon Cze 22, 2009 22:00 ]
Mental napisał(a):specjalnością HBO jest przelicytowywanie własnych osiągnięć.

Ja od pewnego czasu zastanawiam sie, czy w kinie w XXI wieku pojawi sie cos, co zdola przelicytowac choc jedno z kilku wielkich osiagniec HBO.

Na marginesie: wlasnie zapuscilem sobie pilot Six Feet Under i naszla mnie mysl, ze gdyby kiedys James Lipton przeprowadzajac ze mna wywiad w Inside Actors Studio zapytal, podczas zadawania pytan z kwestionariusza Bernarda Pivot, jaki dzwiek kocham, wskazalbym ten syczacy dzwiek z intro HBO przechodzacy w epickie niskie brzmienie:



Widzisz to intro, slyszysz ten dzwiek i juz wiesz, ze bedziesz ogladal cos nietuzinkowego.

Swoja droga, wiecie jak podklad do intra HBO brzmial kiedys?



:)

Odpowiedz
#69
Jakuzzi napisał(a):Ja od pewnego czasu zastanawiam sie, czy w kinie w XXI wieku pojawi sie cos, co zdola przelicytowac choc jedno z kilku wielkich osiagniec HBO.

ja natomiast zastanawiam się nad czymś innym. albo nie tyle zastanawiam, co po prostu mam ogólnie mega wielki problem. pisałem o tym przy okazji spuszczania się na six feet under. seriale HBO są tak dobre, że gdy kończę je oglądać i potem przesiadam się na jakiś długi metraż, od razu dostrzegam przepaść, bo wychodzi na to, że 90% długometrażowych fabuł to żałość.

jeśli kiedykolwiek będę ciepło wspominał początek nowego stulecia, to zasadniczo tylko dzięki zaangażowaniu HBO. w międzyczasie było naturalnie parę kapitalnych filmów, które na amen weszły do mojego kanonu, ale jeśli położyć na szali rozczarowania i zachwyty, to rozczarowania zdecydowanie przeważają. na szczęście rok 2009 ma okazje poprawić statystyki w tym względzie.

Odpowiedz
#70
Od przedwczoraj na małym ekranie nowa produkcja zacnej stacji HBO. Hung. Miniserial o kolesiu, który z racji swojego "bogatego wyposażenia" i kiepskiej sytuacji materialnej belfra zaczyna świadczyć seksualne usługi. Męską do kroćset fur beczek! znaczy postanawia zostać :lol: Świetny pierwszy odcinek, zobaczymy co dalej (ale durna rozkminka - wiadomo przecież co bedzie dalej - kolejna genialna produkcja). Jak zwykle troche żal, że tylko 10 odcinków, ale co robić panie - życie:)

Odpowiedz
#71
A ja bardzo lubię te mini serie. W sumie chyba wszystko dałoby się w takiej formie opowiedzieć. Pomijam The Wire, ze względu na poziom i skomplikowanie intrygi.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#72
Hung to nie jest miniserial, to normalny serial.

Pierwszy odcinek mi się podobał. Mam sympatię do Jane'a, więc łatwiej było mi polubić bohatera (którego znowu raczej nie trudno polubić). Serial współtworzy Alexander Payne (Sideways) i dalej zapowiada się na przynajmniej dobrą dramedię.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#73
Widzialem zwiastun i szczerze mowiac nie za bardzo potrafie sobie wyobrazic w jaki sposob tworcy wypelnia takim konceptem caly sezon, nie mowiac juz o dalszych. Na pierwszy rzut oka to sie nadaje jedynie na 90-minutowa komedie.

Odpowiedz
#74
No ale chyba trzeba przyznać, że HBO dzięki swoim produkcjom wypada znacznie lepiej niż inne stacje telewizyjne, a ten serial z męską prostytutką to z chęcią bym obejrzała:P

Odpowiedz
#75
Trzeba obadać ten serial, zwłaszcza, że byłem bardzo sceptyczny w stosunku do Jane'a w tej roli.

Przypatrywałem się telewizorni dzisiaj jakieś pół godziny i co najmniej pięć razy reklamowany był "Dom Saddama" jako supermegaextra premiera HBO, więc wywnioskowałem, że to jakiś megahit. Widział to ktoś, bo ja odniosłem wrażenie, że to takie coś w stylu Saddam zły, Amerykanie good. Am I right?

Odpowiedz
#76
to, że saddam zły, to chyba jasne. sek w tym, żeby amerykanie nie byli za bardzo good. obadam i dam znać:)

Odpowiedz
#77
To taka trochę biografia Saddama. Obejmuje zdaje się 30 lat jego kariery, aż do Georga W. Busha. Chodzi o przedstawienie go i jego relacji z jego rodziną w trochę ludzkim świetle, aczkolwiek to raczej żaden 'wybielacz'. Jeszcze nie oglądałem.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#78
Bez rewelacji ten "Hung". Nie chcę jeszcze niczego przesądzać, ale jak się to nie rozkręci to może nawet nie dożyć drugiego sezonu.

Odpowiedz
#79
Ten serial o Saddamie dość fajny, ino krótki. Można obejrzeć niemal jednym tchem całość niczym jednolity film akcji. W sumie troche nie w stylu HBO - jednak zbyt mało wnikliwy jak na mój gust. Ale dla gawiedzi można by rzec - bardzo rozrywkowy :)

Odpowiedz
#80
Bo to serial BBC nie HBO
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości