Oceń utwór poprzednika.
"Highway Song" - klasyka southern rocka, na poziomie najlepszych kawałków Lynyrd Skynyrd czy Allman Brothers. Generalnie nie znam zbyt dobrze Blackfoot, ale ten kawałek zawsze lubiłem i mam go nawet na jakiejś starej playliście na YT. 8/10.

A teraz totalnie zmieniamy klimat :)


Odpowiedz
Cytat:Generalnie nie znam zbyt dobrze Blackfoot, ale ten kawałek zawsze lubiłem

Znam stosunkowo dobrze i raczej nie mają nic porównywalnie zajebistego, choć akurat płyta z której pochodzi HS jest całkiem niezła w całości.

EDIT: powyższego nie ocenię, odpadam w 27 sekundzie ;)
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
(12-04-2018, 12:43)Wawrzyniec napisał(a): Ars, będziesz pisał pełne żalów eseje za każdym razem, gdy ktoś skrytykuje twój gust? I jeszcze tłumaczył się przed wszystkimi, dlaczego je piszesz?

Ja się nie żalę, korzystam z prawa do wypowiedzi. Coś mi się nie podoba bądź się z czymś nie zgadzam, to o tym piszę. Od tego jest forum, czyż nie? Zwróciłem uwagę na pewne kwestie, tj hipokryzję i pewne uprzedzenia. Jeśli trochę bardziej rozbudowana opinia jest dla ciebie esejem, to współczuję. Coś jeszcze wyjaśnić?
Moje konto na filmweb.
Kliknij :)


Odpowiedz
Zważywszy na to, jak wygląda twoja aktywność na tym forum to naprawdę nie wiem po jaką cholerę tu w ogóle jesteś, szczególnie, że tak ci się tu nie podoba.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
(12-04-2018, 13:33)nawrocki napisał(a): "Highway Song" - klasyka southern rocka, na poziomie najlepszych kawałków Lynyrd Skynyrd czy Allman Brothers. Generalnie nie znam zbyt dobrze Blackfoot, ale ten kawałek zawsze lubiłem i mam go nawet na jakiejś starej playliście na YT. 8/10.

A teraz totalnie zmieniamy klimat :)

To ja ocenie, bo nikt nie ocenił.

Lubie Kendricka bardzo, ale nie wszystko mi wchodzi. Tę płytkę mam przesluchaną na wylot, ale nie będę oryginalny, bo dla mnie najlepsze jest "Swimming Pools" jednak. :) Ale "Money Trees" to fajny czilałt do bujania się po mieście, ja bisz. Ale daleko od najlepszych kawałków Lamara - w ogóle nie jest to mój ulubiony jego album (bo to by było To Pimp a Butterfly albo Section.80 pewnie).

Ja podrzucam Aurelnauts, żeby uczcic to, że skończyli swoją drugą trylogię "Star Wars" (którą bardzo polecam - na jutubie :)).

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
(13-04-2018, 10:55)Gieferg napisał(a): Zważywszy na to, jak wygląda twoja aktywność na tym forum to naprawdę mnie wiem po jaką cholerę tu w ogóle jesteś, szczególnie, że tak ci się tu nie podoba.

Nie zaprzątaj sobie tym główki. Gdyby mi się nie podobało, to bym się w ogóle nie udzielał. O aktywność to martw się swoją, skoro najwidoczniej masz jakiś problem. Chyba nie muszę się nikomu tłumaczyć jak spędzam wolny czas? :)
Moje konto na filmweb.
Kliknij :)


Odpowiedz
(13-04-2018, 11:07)Crov napisał(a): Ja podrzucam Aurelnauts, żeby uczcic to, że skończyli swoją drugą trylogię "Star Wars" (którą bardzo polecam - na jutubie :)).


Lubię jak rapsy dobrze bujają, a ten kawalek w sumie taki jest. Bit fajne sobie płynie, a na tyle na ile zrozumiałem tekst to też jest ok.


You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
(13-04-2018, 21:49)Pelivaron napisał(a):

Mysle, że miejsce w top 30 najbardziej rozpoznawalnych riffów ma na pewno :) Utwór prosty jak budowa cepa, ale robi robotę. Podoba mi się również ta wysoka warstwa gitary solowej, co wchodzi w drugiej części utworu. Wokal jednak nie porywa. 7/10

~~~~~~~~


Odpowiedz
Nie moje ulubione Prodiże, ale energia jest. Tylko trochę w takie rejony rękawiczkowo gwizdkowe zbacza 6/10 :)


Odpowiedz
Odpaliłem, jako niewiadomą, pierwszy raz mam do czynienia z tym czymś i po pierwszym dźwiękach sobie pomyślałem: "ooo, jakieś oldschoolowe rapsy made in USA". Później lecą sekundy, łapię większego mindfucka i nie wiem co ze sobą zrobić. Po prawie półtorej minucie te dźwięki zaczynają mi wiercić dziurę w głowie. W połowie utworu wchodzi jakiś męczący wokal. Przesłuchałem do końca z szacunku dla tematu i wrzucającego, ale nie... Absolutnie nie moja bajka. Nie znam tego zespołu - zapewne wychodzę na jakiegoś totalnego ignoranta, no ale nic nie poradzę. Jakby ktoś chciał mnie kiedyś torturować to spokojnie może to puszczać :P

Dobra, totalna zmiana klimatu. Wrzucam bo Miley nigdy nie wyglądała lepiej niż w tym teledysku :P

You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
Niestety, dla mnie zarówno muzycznie, jak i lirycznie to jest zwyczajnie kiepskie - nie sprawdza się nawet jako tło, bo Miley na wokalu zwyczajnie wkurwia, a bit nie wyróżnia się absolutnie niczym spośród setek tego typu kawałków. Oglądanie teledysku odpuściłem po dwóch minutach. 3/10.


Odpowiedz
Jakiś tam klimacik nawet jest choć wokal na dłuższą metę irytuje jakąs taką płaczliwą nutą. No i nudą zaczyna wiać w pewnym momencie. 5/10

Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
Ooo, nie słucham Iron Maiden ponieważ kojarzą mi się głównie z ciężkim brzmieniem, którego fanem nie jestem, ale "Prodigal Son" całkiem przystępne nawet dla takiego laika jak ja w tym aspekcie. Raczej nie dodam do swojej playlisty, ale przesłuchałem całe bez większego zgrzytu. 6/10

You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
(18-04-2018, 17:21)Pelivaron napisał(a): Ooo, nie słucham Iron Maiden ponieważ kojarzą mi się głównie z ciężkim brzmieniem, którego fanem nie jestem, ale "Prodigal Son" całkiem przystępne nawet dla takiego laika jak ja w tym aspekcie. Raczej nie dodam do swojej playlisty, ale przesłuchałem całe bez większego zgrzytu. 6/10


7/10

Fajny groove, bass, dużo fajnych wstawek gitarowych poupychanych na peryferiach, spoko wokal, refren natychmiastowo wpadający w ucho. Melodycznie jak najbardziej w moim guście.



Odpowiedz
Klimatyczna nuta, stworzona do jakiegoś horroru lub innego creepy filmu. Kobiecy wokal pasuje jak ulał, niby uspokaja, ale również nie do końca. Bilecik do śmierci poproszę!
9/10



Moje konto na filmweb.
Kliknij :)


Odpowiedz
(19-04-2018, 19:36)ar23s napisał(a): Klimatyczna nuta, stworzona do jakiegoś horroru lub innego creepy filmu. Kobiecy wokal pasuje jak ulał, niby uspokaja, ale również nie do końca. Bilecik do śmierci poproszę!
9/10




Zaczyna się klimatycznie, fajne atmo, fajne pady i drony. Wchodzi gitarka - mega. Jak kawałek się rozkręca to juz podoba mi się troche mniej. Moim zdaniem ten styl wokalny nie pasuje zbytnio do tej stylistyki. Pod koniec jest fajna solówka gitarowa, ale (niestety) po chwili przykrywa ja wokalista. Dam 7/10, bo instrumentalnie jest spoko, odejmuję nieco za śpiew (który nie jest tragiczny, po prostu ten styl mi tutaj nie pasuje).



~~~~~//~~~~~


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości