Odtwarzacze Blu-Ray z wyższej półki
#21
Jasne, ale z odpowiednim oprogramowaniem. Zasadniczo z odtwarzaniem/zgraniem/nagraniem kopii region free DVD czy Blu nie ma wiekszego problemu.
Zainteresuj się programem AnyDVD.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#22
No właśnie dziwi mnie to, że komputer jest zza Oceanu a czyta PL płyty, więc tymbardziej powinien czytać płyte DVD z US (?).
Czyli uważasz, że powinienem zaryzykować zakup ? :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#23
Puściłem przed chwila na próbę Rodzinę Addamsów na DVD z regionu 1 - bez AnyDVD jest sieczka na ekranie, albo w ogóle się nie odtwarza (Windows Media Player wyrzuca komunikat, że zły region), ale DVDFab bez problemu zgrywa zawartość, a po włączeniu AnyDVD każdy z playerów odtwarza film.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#24
Czyli potrzeba jakiś specjalny program żeby odtworzyć na kompie płyte z Region 1?

OK, zainteresuje się AnyDVD :)

hahaha jeden z komentarzy:
Cytat:Kumaci tną na piratach AnyDVD wszystko łacznie z płytami chodnikowymi.
- najlepsza reklama dla tego typu programu :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#25
Żeby odtwarzać płytki z innych regionów, to potrzebujesz albo oprogramowania na kompie, albo stacjonarnego odtwarzacza DVD/BD z funkcją region free, za co trzeba z tego co pamiętam dopłacić kilka(naście) stówek, bo raczej tanie odtwarzacze z supermarketów w 99% przypadków mają tylko polski region.

Ja właśnie robię tak, że kupiłem sobie za 200 zł normalny napęd BD/HD-DVD do kompa, mam AnyDVD HD i pewność, że odpali mi bez problemu każdą wyprodukowaną płytę w historii :) Mam mały komputerek, którego bez problemu przenoszę do salonu i puszczam wszystko przez HDMI. Jak za kilka lat będę zmieniał komputer, to tylko przełożę napęd. Lubię mieć dowolność w kwestii oprogramowania i konfiguracji: na kompie mogę zrobić wszystko co sobie zamarzę, łącznie z przesunięciem obrazu i napisów góra-dół (nie lubię mieć napisów na obrazie, więc jak film jest panoramiczny, to przesuwam go trochę wyżej, a napisy na czarnym pasie u dołu), napisami do 3D, podmianą audio i takimi tam.

Odpowiedz
#26
Poczytałem sobie o tym Darbee, przyjrzałem się paru screenom porównawczym, gdyby ktoś miał wątpliwości co to jest, to odpowiedź jest prosta - kolejny gówniany ulepszacz obrazu, w stylu Resolution+ od Toshiby, którym jarałem się jak głupi jakieś sześć lat temu, gdy nie miałem bladego pojęcia o kwestii jakości filmów na BD.

W każdym razie dla miłośników oglądania DVD i 2GB ripów na 106 calach, którym do pełni szczęścia wystarczy zabójcze kombo "sharpen & color boost", będzie jak znalazł.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#27
A wpieprzę się między wódkę i zakąskę, dlaczego zatem ma taką kosmiczną cenę 4,5 tys zł? Czy Oppo to jedna z tych firm z wyższej półki która bardziej ceni sobie marketing szeptany?

Odpowiedz
#28
Kabel HDMI też możesz kupić za 10 zeta, albo 100, frajerów wierzących w czary nie brakuje, wystarczy więc im wymyślić taki kit, żeby płacili 10 x więcej :)

Inna sprawa, że to może jakoś tam ulepszyć/zmienić obraz, ale istotą sprawy będzie kwestia optymalnego wyświetlania materiału Full HD na ekranach UHD, czy tam przez projektor na całej ścianie, a w przyszłości materiału 4K, a nie jakieś czarodziejskie ulepszanie gównianych skompresowanych ripów czy DVD do poziomu nie do odróżnienia od blu-ray <LOLz>. Bawi mnie niezmiernie fakt, że ktoś kto inwestuje w taki sprzęt ogląda na nim potem takie pomyje i jeszcze się jara "perfekcyjną jakością"
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#29
Obstawiam, że to po prostu jest najwyższej jakości sprzęt i rzeczywiście poprawia obraz DVD najlepiej na świecie(co nie znaczy, że robi cuda, no ale na pewno zagra lepiej niż budżetowa Manta, albo Philips za 700 zł), a BD też wyglądają tak dobrze jak się da, biorąc pod uwagę jeszcze, że w przypadku takich produktów relacja ceny do jakości jest wykładnicza, to nie ma nic szczególnie dziwnego, że cenią się na ~1000$. Co kto lubi, ja bym wolał za to sobie kupić nowy TV i pakiet kilku nowych filmów na BD, no ale ludzie srający kasą nie będą przecież kupowali odtwarzacza BD za tysiąc złotych :)

Odpowiedz
#30
(02-01-2016, 18:19)simek napisał(a): Obstawiam, że to po prostu jest najwyższej jakości sprzęt i rzeczywiście poprawia obraz DVD najlepiej na świecie(co nie znaczy, że robi cuda, no ale na pewno zagra lepiej niż budżetowa Manta, albo Philips za 700 zł)
Zacznijmy od tego, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie oglądał materiałów SD na ponad 100 calach, gdzie nawet na projektorach z wyższej półki i najlepsze dyski BD pokazują swoją słabość.

Inna sprawa, nie po to kupiłem plazmę Panasonica i poddałem ją profesjonalnej kalibracji, żeby przepuszczać filmy przez jakieś "ulepszające" je gówno.

Odpowiedz
#31
Aha, a jeśli jakiś film nie dostał wypaśnego wydania na Blu, albo chcemy sobie obejrzeć kasetę VHS z komunii, to mam schować moje 100 cali i wyciągnąć 21" CRT z piwnicy, bo przecież nie po to kupowałem TV za 15 koła, żeby teraz gównianą jakość oglądać? ;)

Odpowiedz
#32
Gdybym miał mozliwość zmieścić ekran 100+ to postawiłbym sobie koło niego także mniejszy ekran do oglądania materiałów dziadowskiej jakości jak większość DVD czy rodzinne VHSy. Powiedzmy coś koło 37-40 cali, z odpowiedniej odległości byłoby w sam raz :P Jesli akurat oglądam coś w małym pokoju to już na tych 32 calach takie rzeczy mnie przerażają, a nie mogę się nawet odsunąć na dystans, z którego wyglądają znośnie. W gościnnym da się przeżyć :)
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#33
(02-01-2016, 18:14)Szaman napisał(a): A wpieprzę się między wódkę i zakąskę, dlaczego zatem ma taką kosmiczną cenę 4,5 tys zł? Czy Oppo to jedna z tych firm z wyższej półki która bardziej ceni sobie marketing szeptany?

Przede wszystkim to odtwarzacz pozbawiony blokad regionalnych, zatem czyta wszystko bez wspomagania. Poza tym, to faktycznie sprzęt z górnej półki (już abstrahując od ulepszeń obrazu).
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#34
hmm, że tak się wtrącę od dwóch miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem odtwarzacza OPPO 103D.
Nie ma większego sensu cytować wklejać czy potykać się w temacie wyższości OPPO nad innymi odtwarzaczami. Różnica w obrazie i dźwięku jest. Dla jednych będzie kolosalna a dla drugich zadowalająca. Od 6 lat kompletuję sprzęt do domu (w systemie ratalnym :-) i dla mnie było warto.
OPPO w ustawieniach posiada opcję testu polegającą na płynnym przejściu obrazu z lewej do prawej strony ekranu włączającego się procesora. Wystarczy podejść do sklepu z dowolnym materiałem i poprosić o odpalenia testu - myślę że to rozwieje wątpliwości.
Pozdrawiam.



Odpowiedz
#35
To teraz nam powiedz, czy oglądasz na nim 2-gigowe ripy i DVD, na jakim ekranie i czy są "perfekcyjne" i nie do odróżnienia od BD.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#36
Od zakupu mam troche inne spojrzenie na jakość oglądanych filmów. Wcześniej oglądałem w wszelkich możliwych formatach (nie wszystkie filmy miałem z dobrej jakości). Od czasu zakupu staram się na nowo kompletować ulubione filmy do których często wracam. Filmy które miałem do tej pory na dysku przepuszczone przez OPPO wyglądają naprawdę duuużo lepiej. Teraz staram się oglądać min. 3 Gb wersje. Napiszę jeszcze raz OPPO ma opcję testu i też w każdej chwili można procesor wyłączyć. Dla mnie różnica jest. W mojej ocenie technicznie nie ma takiej możliwości żeby OPPO doskalował idealnie do BD co nie oznacza że nie jest warty swej ceny. Oglądam na SONY kdl 55hx850.



Odpowiedz
#37
Czyli... hmm... o co tak naprawdę chodzi z tym odtwarzaczem?

Bo podkręcić sobie kontrast, kolory i ostrość mogę bawiąc się w menu, a nie o to mi chodziło gdy decydowałem się na kalibrację której celem jest dostosowanie wyświetlacza do obowiązującego standardu i jak najlepsza reprodukcja np. materiałów z płyt Blu-ray.

Płacić grube tysiaki - znowu - za coś co można zrobić z poziomu menu tylko po to, by podniecać się... DVD i ripami?

Nie wiem czy śmiać się czy płakać.

Odpowiedz
#38
Niezbyt się na tym znam, ale strasznie ciekawi mnie niespotykana przepaść cenowa. Mniej więcej widać gołym okiem dlaczego jeden telefon Samsunga kosztuje 500 a drugi 2 tys zł, ale jak to jest z odtwarzaczami Blu-Ray. Mówiąc wprost, gdy wezmę sobie Samsunga za 200 zł to jakie czekają na mnie niespodzianki przy odtwarzaniu płyt? Odtwarzacz wpływa na jakość obrazu z "niebieskiej" płyty? Nie jest to domeną telewizora? Bo na logikę wydaje mi się, że kwestią są gorsze podzespoły, większa awaryjność, czy uboższa lista odtwarzanych formatów, może złączy. Ale teraz to już sam nie wiem.

Odpowiedz
#39
Mierzwak kalibracja telewizora faktycznie daje bardzo dużo. Sam szukałem w sieci ustawień a i tak jeszcze korygowałem na koniec. Dojście do obrazu jaki mam teraz zajęło mi kilka miesięcy. Wracając do OPPO to wszystko kwestia podejścia i ....portfela. Wiadomo że przepłacić to nie jest sztuka ale sztuką jest dobrać tak sprzęt żeby pogodzić jakość z oczekiwaniami i możliwościami finansowymi. Każdy mój zakup był poprzedzony wertowaniem sieci przez co najmniej rok. Z subwooferem zeszło mi dwa lata. OPPO to kawał naprawdę dobrego sprzętu. Napisałem wyżej że nie będę wklejał ocen, recenzji i opinii z forum bo każdy sam może znaleźć i poczytać więc tego zamierzam się trzymać. Przewaga OPPO nad innymi modelami to nie tylko obraz ale również i dźwięk. Ja szukałem w jednym czegoś co czyta prawie wszystko daje super obraz posiada funkcje sieciowe i odtwarza dźwięk  na dobrym poziomie.
Pozdr.



Odpowiedz
#40
Cytat:Płacić grube tysiaki - znowu - za coś co można zrobić z poziomu menu tylko po to, by podniecać się... DVD i ripami?
Mierzwiak, z całym szacunkiem, ale kalibrację tv też można wyśmiać w podobny sposób: płacić kilka stówek za to, że ktoś po prostu ustawi tv najlepiej jak się da. Dzięki temu zabiegowi nie powstaje w magiczny sposób nowa jakość wyświetlania, tylko wyciska się z pomocą profesjonalnych narzędzi 100% tego co dany telewizor potrafi w danych warunkach zagrać. O wypasionym odtwarzaczu DVD/BD można powiedzieć to samo - wyciskają 100% z materiału jaki jest na płytce, podczas, gdy budżetowy sprzęt w jakimś stopniu zubaża obraz.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  stacjonarne odtwarzacze DVD/DivX - co polecacie? Anonymous 128 25,709 10-02-2012, 14:50
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości