Odtwarzacze Blu-Ray z wyższej półki
#61
O czym wy do cholery rozmawiacie?

Może zostańmy na ziemi, w naszym wymiarze, co? Ripy są STRATNE w stosunku do Blu-ray i jest to fakt, żadne teorie o jakiejś dekompresji i uzupełnianiu kolorów przez czarodziejskie odtwarzacze (na jakiej podstawie? skąd? skąd odtwarzacz czytając ripa filmu z Blu-ray UHD, które ukażą się lada dzień obsługujące MILIARD kolorów będzie wiedzieć, co i jak uzupełnić?) nie mają tutaj zastosowania. Fajnie sobie poteoretyzować co sprzęt mógłby robić, ale po co, skoro tego nie robi i a zatem nie może to stanowić argumentu w dyskusji?

Ripy ripami, ale nawet BD w stosunku do BD może być stratne i wyglądać gorzej; mam Zodiaka Fionchera z UK, gdzie dodatki - w wydaniu w USA dostępne na osobnej płycie - upchnięto na dysku z filmem, a sam film skompresowano tak, że w nocnych scenach na samym początku filmu widzę mało ciekawe efekty tejże kompresji.

Odpowiedz
#62
Und3r, nie kumasz jednej podstawowej rzeczy. Rip to jest plik już spakowany, dokładnie tak jak RAR. Podczas odtwarzania filmu jest w locie rozpakowywany. I nie, nie wszystkie rzeczy da się odzyskać przy STRATNEJ kompresji obrazu czy dzwięku. Część ludzi po prostu tego nie zobaczy, bo ma za słaby lub niewytrenowany wzrok.

Cały problem w tym temacie opiera sie na różnej wrażliwości różnych ludzi na różne rzeczy. Gieferg ma hopla na punkcie obrazu, za to zlewa całkowicie dźwięk, co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe, bo dźwięk często "robi" film albo scenę. Ale tak już ma, no i spoko.

Druga sprawa to wspominana już przeze mnie kwestia wytrenowania oka czy ucha. Ja czasem żałuję, że mam zawodowo juz skrzywione postrzeganie barw czy dźwięku, kiedyś wystarczało mi gorsze, a teraz juz niestety się czasem krzywię. I tak nie mam źle, bo ślepe testy wykazały, że mogę spokojnie zostać przy mp3 z wmiarę wysokim bitratem i ripach 5 -10GB :)

Odpowiedz
#63
Kurna, ja nie ogarniam tematu kompresji i kodowania video, więc nadal nie wiem kto ma rację :)
Cytat: I nie, nie wszystkie rzeczy da się odzyskać przy STRATNEJ kompresji obrazu czy dzwięku.
Przecież nikt nie twierdzi, że da się WSZYSTKO odzyskać, tylko czy możliwa jest, w jakimś stopniu, bezstratna kompresja video. Skoro zwykłym WinRARem da się spakować dowolny plik, tak, żeby w środku nadal było wszystko co na wstępie, ale zajmował 10,20, czy 50% mniej miejsca, to niemożliwe jest zrobienie tego samego z filmem? Niemożliwa jest kompresja, powiedzmy 38 gigowego pliku z Blu na rip 25 gigowy, który będzie zawierał dokładnie te same informacje o obrazie, tylko spakowane?

Odpowiedz
#64
simku, pewnie jest możliwa, ale Gieferg pisze, że und3r ogląda filmy gorszej jakości a ten wyskakuje z jakąś teorią. No to ogląda je w gorszej jakości, czy nie ogląda bo jakaś tam metoda teoretycznie mogłaby być zastosowana?

Odpowiedz
#65
Nie ma czegoś takiego jak kompresja w jakimś stopniu bezstratna :) Albo bezstratna albo nie.

Oczywiście da się skompresować bezstratnie film, ale tylko do pewnego momentu(i nie jest to specjalnie duzo), potem im mniejszy plik docelowy, tym więcej sztuczek trzeba stosować. Wycina się część informacji o kolorze i jasności, obszary identycznych pikseli zamienia sie na bloki, itd.

Potem zaczyna sie juz technologiczne voodoo na wektorach. Bierzemy jedną klatkę "kluczową" (zapisywaną w całości) co ileś tam klatek (im rzadziej występują tym mniejszy rozmiar pliku, ale też większe obciążenie dla procka i możliwość błędów) i sprzęt tworzy następne klatki na podstawie przewidywania ruchu. Na pewno widzieliście kiedyś jak kodekowi się popieprzyło i na ekranie zrobiła się tęczowa sraczka, po jakimś czasie sie obraz "naprawia" - to kodek łapie następna klatkę kluczową i na nowo zaczyna antycypowanie.

Jeżeli chodzi o rara to zauważcie, że dobrze pakuje się raczej pliki tekstowe, programy (kod) itd. do obrazów stosuje się inne triki. Dlatego jak wrzucicie JPEGa do rara to prawie nie zmieni wielkości - on juz jest spakowany i stracił juz część informacji.

Dla jasności - kompresja stosowana w BD też jest stratna także to juz nie jest pełny obraz zarejestrowany przez kamerę i wszyscy entuzjaści jakości także oglądają "zubożone ripy" ;)

Odpowiedz
#66
Krótko - blu-ray - 30 GB, a rip 3 GB, może być równie dobre, czy nie?
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#67
Krótko - równie dobrze być nie może (na razie - kodeki od czasu wejścia BD sie mocno rozwinęły), ale może być wystarczająco

Odpowiedz
#68
"Wystarczający" to może być i Xvid 700 mb. Zależy dla kogo.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#69
und3r pisał chyba o 3gb ripach w przypadku odcinków seriali, a nie całego filmu, a to trochę różnica. Poza tym ja oglądam raczej ripy >10gb, telewizor nie zajmuje całej ściany, więc różnicy nie widzę.

Odpowiedz
#70
O tym właśnie mówię. Jeden rozróżnia obraz z BD od 3GB ripa, drugi nie. Z kolei rip nie jest równy ripowi. 3GB HEVC może wyglądać lepiej niż 6GB h.264. Dla mnie 6+ gigowe ripy w HEVC są na 50 calach plazmy właściwie nieodróżnialne od BD, więc w mi to wisi czy oglądam z tego czy z tego.

Odbiór obrazu i dźwięku to sprawa naprawdę bardzo subiektywna, czego dowodem jest Twoje podejście do dźwięku.

Odpowiedz
#71
Tylko jak oglądam film z dźwiękiem, dajmy na to, z VHS to nikomu nie próbuję tłumaczyć, że marny dźwięk nie jest marny, albo że na moim sprzęcie brzmi zajebiście (choć nie brzmi i jest marny).

A wracając do obrazu:
Samo podanie że na takim czy innym ekranie widać/nie widać różnicy jeszcze nic nie znaczy, trzeba podać też z JAKIEJ ODLEGŁOŚCi.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#72
Cytat:Tylko jak oglądam film z dźwiękiem, dajmy na to, z VHS to nikomu nie próbuję tłumaczyć, że marny dźwięk nie jest marny, albo że na moim sprzęcie brzmi zajebiście (choć nie brzmi i jest marny). 
Ok, fakt.
Cytat:Samo podanie że na takim czy innym ekranie widać/nie widać różnicy jeszcze nic nie znaczy, trzeba podać też z JAKIEJ ODLEGŁOŚCi.

Niech ci będzie.

Dla mnie 6+ gigowe ripy w HEVC są na 50 calach plazmy, z odległośći mniej więcej 3m właściwie nieodróżnialne od BD, więc w mi to wisi czy oglądam z tego czy z tego.

Odpowiedz
#73
(02-02-2016, 09:13)Mierzwiak napisał(a): żadne teorie o jakiejś dekompresji i uzupełnianiu kolorów przez czarodziejskie odtwarzacze
Oho, kolejny, dla którego kompresja i dekompresja to magia.

(02-02-2016, 09:13)Mierzwiak napisał(a): (na jakiej podstawie? skąd? skąd odtwarzacz czytając ripa filmu z Blu-ray UHD, które ukażą się lada dzień obsługujące MILIARD kolorów będzie wiedzieć, co i jak uzupełnić?)
Spoko, że MILIARD kolorów, ale to nie ma nic do rzeczy, ile ich jest:D Na jakiej podstawie? Ano, np. na takiej, że można analizować w locie powiedzmy 50 klatek do przodu - to jest, w dużym uproszczeniu, "zadanie z iksem", gdzie x jest np. brakującym kolorem na danej klatce. Można po prostu, w pewnych okolicznościach, obliczyć co tam zostało wycięte przez kompresję. A gdyby plik miał jakieś rozpoznawalne przez odtwarzacz sumy kontrolne i sposób kompresji był w 100% znany, to dałoby się nawet wszystkie jej negatywne efekty cofnąć, ale jak już pisałem, nikt nie ma żadnego interesu w ustandaryzowaniu tego, dlatego możliwe jest jedynie szczątkowe "naprawianie" pliku, które czasami daje pożądane efekty (i tak jest w przypadku Oppo i jego up-konwersji), a czasami nie.

(02-02-2016, 09:13)Mierzwiak napisał(a): Fajnie sobie poteoretyzować co sprzęt mógłby robić, ale po co, skoro tego nie robi i a zatem nie może to stanowić argumentu w dyskusji?
Argument w dyskusji jest taki, że Gieferg zdaje się twierdzić (chociaż z drugiej strony w końcu przyznał, że używany odtwarzacz MA wpływ na to jak jest wyświetlany obraz), że rip zawsze będzie tak samo źle wyglądał i nie da się z tym nic zrobić, a fakty są takie, że owszem, sporo można z nim zrobić, aby wyglądał lepiej, czyt. bliżej pliku sprzed kompresji.

(02-02-2016, 09:13)Mierzwiak napisał(a): Ripy ripami, ale nawet BD w stosunku do BD może być stratne i wyglądać gorzej;
Naturalnie, dlatego tym bardziej śmieszy mnie gadanie, że rip to popłuczyny i gówno. Dobry rip, z dobrego BD, może wyglądać lepiej niż słabo zrealizowany oryginalny BD.

Z tego samego powodu, niektóre BD potraktowane Darbee w Oppo wyglądają ZNACZNIE lepiej, a inne tylko minimalnie lepiej. Bo im bardziej BD jest "popsuty" kompresją, tym więcej może procesor "naprawić". Możecie to sobie nazywać "magią" - dla odciętych od świata plemion w Afryce mój laptop to też pewnie magia. Artur C. Clarke nawet powiedział kiedyś, że odpowiednio zaawansowana technologia jest od magii nierozróżnialna, ale chyba nie chodziło mu o odtwarzanie ripów wtedy...

(02-02-2016, 10:18)zdzichon napisał(a): Und3r, nie kumasz jednej podstawowej rzeczy. Rip to jest plik już spakowany, dokładnie tak jak RAR. Podczas odtwarzania filmu jest w locie rozpakowywany.
Chyba Ty nie kumasz, że dokładnie dlatego posłużyłem się przykładem z RARem...

(02-02-2016, 10:18)zdzichon napisał(a): I nie, nie wszystkie rzeczy da się odzyskać przy STRATNEJ kompresji obrazu czy dzwięku.
Nic takiego nie napisałem.

(02-02-2016, 10:18)zdzichon napisał(a): Cały problem w tym temacie opiera sie na różnej wrażliwości różnych ludzi na różne rzeczy. Gieferg ma hopla na punkcie obrazu, za to zlewa całkowicie dźwięk, co dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe, bo dźwięk często "robi" film albo scenę.
Ta, takiego ma "hopla" na punkcie obrazu, że podważa sens kupowania odtwarzacza z wysokiej klasy procesorem obrazu, chociaż to głównie od tego komponentu zależy jakość wyświetlanego obrazu. Seems legit. W dodatku, nigdy nie widział na własne oczy porównania. Tak mu zależy na jakości obrazu, że aż nie chce zobaczyć jak obraz mógłby z jego BD wyglądać. W sumie to nawet ma jakiś przewrotny sens, w końcu czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal...

(02-02-2016, 11:20)Mierzwiak napisał(a): simku, pewnie jest możliwa, ale Gieferg pisze, że und3r ogląda filmy gorszej jakości a ten wyskakuje z jakąś teorią.
Ale z jaką teorią wyskakuję? Człowieku, ja "wyskakuję" z praktyką. Praktyką, wg której widzę, że ten sam plik (nawet z oryginalnego BD) może wyglądać lepiej lub gorzej, w zależności od odtwarzacza. Praktyką, wg której 3 gb rip wygląda tak dobrze na moim ekranie, że nie wiem jak mógłby wyglądać jeszcze lepiej. Gieferg nie ma pojęcia o czym pisze i zaklina rzeczywistość, że 3 gb rip wygląda gównianie na moim sprzęcie (którego nie widział) i już. A sam by nie odróżnił tego 3 gb ripa (włączone "poprawiacze") od BD ("surowego", granego np. przez PS3, które i tak jest stosunkowo niezłym odtwarzaczem, znacznie lepszym niż większość "marketówki") w ślepej próbie, na którą go uprzejmie zapraszałem.

(02-02-2016, 11:46)Gieferg napisał(a): Krótko - blu-ray - 30 GB, a rip 3 GB, może być równie dobre, czy nie?
Pomijam fakt, że nikt tu nigdy nie twierdził, że taka dziesięciokrotna kompresja da "równie dobre" efekty. Co innego mnie intryguje w tak postawionym pytaniu. Czy zgadzasz się, że ten 3 gigowy rip będzie wyglądał lepiej na przyzwoitej plazmie niż ten 30 gigowy plik na starym kineskopowcu z niskiej półki? To dlaczego nie możesz przyjąć po prostu do wiadomości, że podobne różnice występują również po stronie playera i może być tak, że player za 200 pln, z najtańszymi, chińskimi podzespołami do tego stopnia zdegraduje ten oryginalny plik, że w porównaniu z tym 3 gb ripem odtwarzanym z użyciem bardzo dobrego systemu przetwarzania obrazu różnica będzie w praktyce niedostrzegalna lub prawie niedostrzegalna? Jakoś w przypadku kart graficznych do PC nikt nie neguje, że mają wpływ na wyświetlanie grafiki, mimo że dysk z grą zawiera przecież te same zera i jedynki... Zasada jest zbliżona.

(02-02-2016, 13:02)Gieferg napisał(a): Samo podanie że na takim czy innym ekranie widać/nie widać różnicy jeszcze nic nie znaczy, trzeba podać też z JAKIEJ ODLEGŁOŚCi.
Uwielbiam jak piszesz takie oczywistości i frazesy, tak jakbyś komuś objawiał jakieś misterne tajemnice, znane tylko prawdziwym kinomanom:D

Odpowiedz
#74
Cytat:Jak masz na pendrive 1000 zdjęć i zajmują one 4 gb, to możesz je skompresować do powiedzmy 1 gb. Czy to będzie oznaczać, że utraciłeś te dane bezpowrotnie i nie uzyskasz już zdjęć o pierwotnie jakości ze skompresowanego archiwum? No nie. Nie ma w tym magii żadnej, na tym po prostu polega kompresja.

Nie. Nie na tym polega kompresja obrazu. Rar nie spakuje ci zdjęć z 4GB do 1GB. Zrobi to inny algorytm na przykład jpeg. I jeśli chcesz uzyskać taki poziom kompresji obrazu, to na pewno nie zrobi tego bezstratnie i nie da się odtworzyć teakiego zdjęcia do pierwotnej postaci. Być może nie będziesz w stanie zobaczyć różnicy, ale kto inny ją dojrzy na przejściach tonalnych czy krawędziach.

Cytat: Ale gdyby mój odtwarzacz miał np. wbudowany taki software i na tyle szybki procesor, żeby dekompresować w locie, to w sumie czemu nie. Analogicznie, gdyby odtwarzacz "wiedział" jakimi konkretnie narzędziami kompresji posłużył się autor ripa, to mógłby analizując dany plik, zastosować algorytm, który "odwróci" mechanizm kompresji i odzyska znaczną część utraconych informacji, a może nawet wszystkie, gdyby to było jakoś ustandaryzowane. Dobry procesor obrazu jest ważny, ponieważ może "udźwignąć" bardziej zaawansowane algorytmy (analizujące i "wyłapujące" charakterystyczne dla zastosowanego typu kompresji "artefakty" w pliku), przetwarzające zera i jedynki na to co widzisz na ekranie i czasem mogące wręcz "zrekonstruować" z powodzeniem dane, które zostały w wyniku kompresji utracone.

Gratuluję odkryłeś definicję dekompresji. Taki procesor posiada każdy odtwarzacz (na pc odbywa się to przy pomocy CPU i GPU - nawiasem mówiąc wiele potężniejszych niż dowolny procesor w odtwarzaczu). Każdy odtwarzacz wie jakimi konkretnie narzędziami kompresji posłużył się autor ripa, bez tego nie dało by sie "zrekonstruować" z powodzeniem danych, które zostały w wyniku kompresji utracone. Każdego Ripa od lat dekompresuje się w sposób, który opisałeś.

Dlatego twoja analogia z RARem jest chybiona. Kompresja obrazu i dźwięku odbywa się na całkowicie innych zasadach niż te z RARa. Używa na swoją korzyść niedoskonałości ludzkiego oka i ucha oraz niezwykle potężne mechanizmy kompensujące mózgu.
RAR przywraca wszystkie dane do stany wyjściowego. Przy ripie kodek odtwarza ich tyle, żeby oszukać twój mózg, tak żeby nie zorientował się, że ich tam nie ma. Raz udaje mu się to lepiej, raz gorzej. Wielu ludzi nie zauważy różnicy między ripem, a źródłem, wielu innym będzie przeszkadzał fakt, że kodek przez swoje widzimisie usunął pewne detale oświetlenia lub zmasakrował oryginalne ziarno.

Mnie wkurzają na przykład zazwyczaj spieprzone gradienty przy dymie i mgle.

Odpowiedz
#75
koneser 3-gigowych ripów napisał(a):Uwielbiam jak piszesz takie oczywistości i frazesy, tak jakbyś komuś objawiał jakieś misterne tajemnice, znane tylko prawdziwym kinomanom:D

Zwracam uwagę na brak istotnych danych we wcześniejszych wypowiedziach. Jeszcze jakieś błyskotliwe uwagi?
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#76
(03-02-2016, 09:51)zdzichon napisał(a): Nie. Nie na tym polega kompresja obrazu.
Ja ten przykład dałem wyłącznie dlatego (za co mnie zresztą Mierzwiak zrugał:)), żeby wytknąć Giefergowi, że nie jest wcale tak, że każda kompresja = utrata danych. Wiele jest algorytmów kompresji, które zachowują oryginalne dane, mimo iż plik zajmuje znacznie mniej miejsca. Konkretny przykład z 1000 zdjęć też był jedynie przykładem - dawno zdjęć nie pakowałem i nie wiem nawet, o ile procent dałoby radę zmniejszyć ich rozmiar.

(03-02-2016, 09:51)zdzichon napisał(a): Gratuluję odkryłeś definicję dekompresji. Taki procesor posiada każdy odtwarzacz
Serio? O kurczę, myślałem do tej pory, że są odtwarzacze bez procesora obrazu... A na poważnie, to przecież właśnie cały czas piszę o tym, że jakość tego procesora i to w jaki sposób dekompresuje, ma znaczenie dla jakości wyświetlanego obrazu. Odtwarzacze różnią się hardwarem i softwarem, a te różnice mogą dać niebagatelne przełożenie na obraz. I to powinno być dla każdego tutaj oczywiste, nie wiem po co w ogóle to piszę.

(03-02-2016, 09:51)zdzichon napisał(a): Każdy odtwarzacz wie jakimi konkretnie narzędziami kompresji posłużył się autor ripa, bez tego nie dało by sie "zrekonstruować" z powodzeniem danych, które zostały w wyniku kompresji utracone. Każdego Ripa od lat dekompresuje się w sposób, który opisałeś.
Napisałem, że mógłby teoretycznie istnieć (ale nie istnieje, bo nie ma takiej potrzeby na rynku) jakiś zamknięty "protokół kompresji" video, który producenci stosowaliby w wybranych odtwarzaczach i tylko one mogłyby otwierać spakowane nim pliki, które to pliki ważyłyby np. 1/3 dysku blu-ray, a jakość video w niczym by im nie ustępowała. I taki teoretyczny protokół przywołałem, aby unaocznić, że mniejszy rozmiar wcale nie musi się automatycznie równać gorszej jakości.

(03-02-2016, 09:51)zdzichon napisał(a): Dlatego twoja analogia z RARem jest chybiona.
To nie była analogia, omg.

(03-02-2016, 09:51)zdzichon napisał(a): RAR przywraca wszystkie dane do stany wyjściowego. Przy ripie kodek odtwarza ich tyle, żeby oszukać twój mózg, tak żeby nie zorientował się, że ich tam nie ma. 
Dokładnie, dlatego właśnie nie ma analogii między kodekiem video, a RARem. Kodek robi jakby nowy plik video (stratny), a nie "pakuje" plik oryginalny w mniejszy rozmiar. Ja to doskonale rozumiem. Chodzi mi tylko o to, że ten stratny plik można gorzej lub lepiej "naprawić" i zrekonstruować cześć danych, który były w oryginale, a gdyby chcieć (powtarzam raz jeszcze: to jest czysto teoretyczna rozkmina), to można by nawet stworzyć "odpowiednik RARa" dla video i odzyskać z takiego pliku wszystkie dane oryginału, mimo iż plik spakowany byłby znacznie mniejszy. To jest technicznie wykonalne i nie byłoby w tym żadnej "magii".

(03-02-2016, 10:33)Gieferg napisał(a): Zwracam uwagę na brak istotnych danych we wcześniejszych wypowiedziach. Jeszcze jakieś błyskotliwe uwagi?
Nie no spoko, dobrze, że zwróciłeś nam uwagę, że odległość od ekranu jest istotna dla postrzeganej jakości obrazu. Wszyscy do tej pory mieliśmy zagwozdkę, czy to ma znaczenie. Teraz wszystko jasne.

Odpowiedz
#77
Popatrz no, Zdzichon zajarzył od razu, nie potrzebował żadnych podpowiedzi, a ty nawet z nimi sobie nie radzisz. Za wolny procesor czy za mało ramu? Nevermind, skup się zatem:

Tym razem już dotarło, czy może potrzebny jeszcze schemat? A może podłącz sobie Darbee na poprawę kojarzenia? Słyszałem że czyni cuda nawet w ciężkich przypadkach, może i tutaj podziała?

Cytat: Wiele jest algorytmów kompresji, które zachowują oryginalne dane, mimo iż plik zajmuje znacznie mniej miejsca.

No to które z nich zrobią to z materiałem video?
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#78
Cytat:Wiele jest algorytmów kompresji, które zachowują oryginalne dane, mimo iż plik zajmuje znacznie mniej miejsca.

Tak, ale nie jeśli chodzi o obraz. Naprawdę, przejrzyj chociaż arty na wiki dot. kompresji obrazu.

Cytat:i to w jaki sposób dekompresuje, ma znaczenie dla jakości wyświetlanego obrazu.

Niespecjalnie. Wszystkie dekompresują wten sam sposób wykorzystując rwguły narzucane przez dany kodek. To co robi Oppo robi  w fazie postprocessingu, czyli jak wskazuje przedrostek, po dekompresji obrazu.

Cytat:Napisałem, że mógłby teoretycznie istnieć (ale nie istnieje, bo nie ma takiej potrzeby na rynku)

Nie ma takiej potrzeby na rynku? Proszę cię napisz taki algorytm, a Netflix obsypie cię złotem.

Cytat:a gdyby chcieć (powtarzam raz jeszcze: to jest czysto teoretyczna rozkmina), to można by nawet stworzyć "odpowiednik RARa" dla video i odzyskać z takiego pliku wszystkie dane oryginału, mimo iż plik spakowany byłby znacznie mniejszy.

Myślisz, że jakby wystarczyło "chcieć" to takiego rozwiązania nie byłoby jeszcze na rynku? Naprawdę chcesz mi powiedzieć, że taki Youtube nie chciałby dysponować takim kodekiem?

Odpowiedz
#79
(03-02-2016, 01:50)und3r napisał(a): Ale z jaką teorią wyskakuję?
Z taką:

(03-02-2016, 15:39)und3r napisał(a): mógłby teoretycznie istnieć (...) I taki teoretyczny protokół przywołałem (...) powtarzam raz jeszcze: to jest czysto teoretyczna rozkmina

Odpowiedz
#80
(03-02-2016, 15:56)Gieferg napisał(a): Popatrz no, Zdzichon zajarzył od razu...
Ale co tu jest w ogóle do "zajarzenia"? Ogarnij się człowieku. Równie dobrze mógłbyś poprosić o doprecyzowanie, ile zdzichon ma dioptrii w oku. Śmieszy mnie to, ponieważ wydawało mi się, że skoro porównujemy co widać, a czego nie widać na ekranie, to wiadomo, że nikt nie siedzi 30 cm od plazmy. Ale whatever bo widzę, że się znowu niezdrowo ekscytujesz.

(03-02-2016, 15:56)Gieferg napisał(a): No to które z nich zrobią to z materiałem video?
Nie najlepiej ogarniasz czytanie ze zrozumieniem, co? Ale OK, wróćmy do sedna - wiem, że pisałeś tylko odnośnie kompresji video, ale ponieważ formułowałeś wnioski ogólniejsze, postanowiłem dać przykład z rarem. Tyle.

(03-02-2016, 16:01)zdzichon napisał(a): To co robi Oppo robi  w fazie postprocessingu, czyli jak wskazuje przedrostek, po dekompresji obrazu.
Teraz to już się grubo czepiasz. Chyba jasne, że jak pisze o rekonstrukcji czy "naprawianiu" skompresowanego pliku, to dzieje się to "w fazie postprocessingu".

(03-02-2016, 16:01)zdzichon napisał(a): Nie ma takiej potrzeby na rynku? Proszę cię napisz taki algorytm, a Netflix obsypie cię złotem.

(...)

Myślisz, że jakby wystarczyło "chcieć" to takiego rozwiązania nie byłoby jeszcze na rynku? Naprawdę chcesz mi powiedzieć, że taki Youtube nie chciałby dysponować takim kodekiem?
To nie jest takie oczywiste, wbrew pozorom. Potrzebny byłby jakiś "sojusz" między producentami sprzętu. Z kolei dystrybutorom fizycznych nośników (a to jest potężne lobby) zależy, abyś musiał kupić fizyczny nośnik dla optymalnej jakości. Np. Oppo musiało się wycofać z funkcji odtwarzania obrazów płyt z powodu groźby "ostracyzmu". Taki Netflix też musi dbać o zewnętrzny kontent, a poza tym ma on być odtwarzany nawet na smartfonach. No i najważniejsze - szybkość internetu jest coraz większa, a to właściwie niweluje konieczność zmniejszania rozmiarów plików video. Za 5 lat 100gb ściągniesz szybciej niż teraz 10 i to jest logiczna droga, którą podążać będzie branża: większe pojemności dysków i większa szybkość transferu = większe pliki video, nie mniejsze.

(03-02-2016, 18:59)Mierzwiak napisał(a): Z taką:
Dobrze, że to doprecyzowałeś. Tak, tu akurat teoretyzuję, ale od początku to piszę. Natomiast wpływ procesora obrazu na jakość tegoż to nie jest teoria, tylko fakt. I to się tyczy zarówno stratnych ripów, jak i grania bezpośrednio z oryginalnego BD.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  stacjonarne odtwarzacze DVD/DivX - co polecacie? Anonymous 128 24,863 10-02-2012, 14:50
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości