Oscary 2012
#41
(24-01-2012, 23:52)Mierzwiak napisał(a): Najwyraźniej jego rola jest obiektywnie dobra. WTF Mefi?

No i po kurcze pieczone ta uszczypliwa uwaga? Sfailowałeś - było, minęło, ale co dalej chcesz udowodnić?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#42
(24-01-2012, 23:52)Mierzwiak napisał(a): - Rooney Mara - nie zasługuje.
Carey Mulligan powinna być nominowana!

Bridesmaids nie widziałem, ale nie jestem zaskoczony: http://scriptshadow.blogspot.com/2011/05/why-bridesmaids-is-best-comedy-since.html


Odpowiedz
#43
Brak nominacji dla Pixara? Toć to szok!
Sporo filmów z nominacją dla najlepszych efektów specjalnych.
Jeśli chodzi o najlepszy film to nie mam zdania, gdyż większość nominowanych filmów nie oglądałem<wstydniś)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#44
(25-01-2012, 00:06)Mefisto napisał(a): No i po kurcze pieczone ta uszczypliwa uwaga?
Żeby zwrócić ci uwagę, że nie jesteś w ogóle konsekwentny. I przypomnieć jak głupie było to co napisałeś.

(25-01-2012, 00:10)Craven napisał(a): Carey Mulligan powinna być nominowana!
Nie powinna. A miejsce wygłupów McCarthy mogłaby spokojnie zająć Cotillard albo Pill za Midnight in Paris. Swoją drogą ciekawe jaki klip jej puszczą na gali. Sranie do umywalki?

(25-01-2012, 00:10)Craven napisał(a): Bridesmaids nie widziałem, ale nie jestem zaskoczony
Za dużo klisz i schematów, za dużo banałów. Jakim cudem omamiło to miliony ludzi? Nie mam pojęcia.

Odpowiedz
#45
(25-01-2012, 00:56)Mierzwiak napisał(a): Żeby zwrócić ci uwagę, że nie jesteś w ogóle konsekwentny. I przypomnieć jak głupie było to co napisałeś.

Cóż - albo nie zrozumiałeś mojej wcześniejszej uwagi względem Twojego Drive, albo zwyczajnie wybrałeś zły moment, żeby uderzyć, bo lubię zarówno Moneyball, jak i rolę Hilla, ale OBIEKTYWNIE uważam, że nie zasłużył na nominację. :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#46
Eh, beznadziejne nominacje(nikt nie wspomniał o Rzezi Polańskiego - ten film się w ogóle kwalifikował do tegorocznego wyścigu?), dochodzę do wniosku, że Oscary jako nagrody to dla mnie tylko ciekawostka, którą nie ma co się przejmować, ale ceremonię wręczenia i tak obejrzę, bo zwyczajnie lubię popatrzeć jak autorzy i "bohaterowie" najpopularniejszych filmów zeszłego roku spotykają się i nawzajem nagradzają.

Czy tylko mi się wydaje, że faworyta w najważniejszych kategoriach nie ma? Chyba wszystko rozstrzygnie się między Hugo, Artystą i Spadkobiercami, ale kto najbliżej wygranej nie mam pojęcia.

Odpowiedz
#47
Bridesmaids, to spoko film, ale spodziewałbym się nominacji dla niego raczej do nagród MTV. Szkoda, że na nominację za scenariusz nie załapało się 50/50 albo Win Win. A w miejsce McCarthy można by wcisnąć właściwie kogokolwiek - Shailene Woodley za The Descendants, Carey Mulligan za Shame, Vanessę Redgrave za Coriolanusa, czy chociażby Jessicę Chastain za Tree of Life albo Take Shelter.

No i mam nadzieję, że rola Bichira, jest co najmniej genialna, bo kojarzę go tylko z mega wkurwiającej roli w Trawce, a wykosił ze stawki kilku fajnych aktorów, którzy spokojnie mogli zająć jego miejsce, z Fassbenderem i Gordonem-Levittem na czele.

Odpowiedz
#48
(25-01-2012, 01:15)Mefisto napisał(a): OBIEKTYWNIE uważam
Oksymoron :)

Odpowiedz
#49
Bridesmaids jest ładne, ale te appatowskie rzygi i inne tego typu rzeczy były zbędne i trochę z innej bajki. Uważam, że Kirsten Wiig zrobiła w tym filmie coś szczególnego i szkoda, że nie zebrała jakichś sensownych wyróżnień (no, była nominacja do Globa), bo IMO jest cudowna i na pewno lepsza od bardziej utytułowanej McCarthy (btw. O'Dowd i Hamm też warci wzmianki).

Scenariusz może i przepełniony kliszami, ale chyba nie o to tutaj chodzi. Przede wszystkim rzecz kipi dowcipem i energią, a wiele scen sprawia wrażenie improwizacji, co nakazuje mi sądzić, że były one po prostu dobrze napisane. Albo po prostu były improwizacjami ;) Nie zmienia to i tak faktu, że ten film to takie hit or miss i trochę żal, że ktoś tego nie podszlifował.

Odpowiedz
#50
(25-01-2012, 03:40)Albertino napisał(a): Albo po prostu były improwizacjami ;)
Na Blu-ray jest ponad godzina scen usuniętych i alternatywnych. Wniosek oczywisty :)


Odpowiedz
#51
"Bridesmaids" mi akurat ta bardzo nie przeszkadza. I choć wiem, że to głupie porównanie to podobnie jak film Allena traktuję jako taką wyciągniętą rękę do pozytywnych, ciepłych filmów i dobrych na poprawę nastrojów filmów.
Jakby co to dla mnie większym powodem do dyskusji jest "Extremely Loud and Incredibly Close". Fakt sam tego filmu nie widziałem, ale czytając recenzje i wiele komentarzy to ogólnie jakoś ten film zachwytów nie wzbudza.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
#52
Nie pokochali polscy widzowie "Druhen", a szkoda, bo choć powiela część wad większości produkcji Apatowa (za długie! gastro-żarty!), to i tak jest to naprawdę zabawna i dość błyskotliwa komedia (ale w końcu reżyseruje facet od "Freaks and Geeks"...). Cieszą obie nominacje: scenariusz - bo nareszcie doceniono kogoś z ekipy Apatowa (no i Wiig z nominacją - take that Tina Fey! :P), aktorka - bo Mc Marthy jest świetna, po prostu. Cały monolog o delfinie, akcja w samolocie, obijanie Wiig na kanapie - znakomitości, przeszarżowana ale rewelacyjna i faktycznie zabawna rola, a dodatku zagrana w specyficznym stylu, niepodobnym do innych dokonań aktorki. Megan to świetna, przedziwna postać i świetnie, że doceniono tę pokręconą, ale naprawdę udaną kreację.

Prawdziwą pomyłką są jednak np. nominacje dla War Horse i EL&IC za film (ha - jak mówiłem, że to "czarny koń" to nikt mi nie wierzył!), ale wiadomo: pierwszy to Spielberg i hype przedoscarowy (bo o filmie wszyscy zapomną jak tylko skończy się Gala... albo już zapomnieli), drugi to ceniony przez Akademię reżyser robiący film o WTC i jednoczeniu smutnych, pozbawionych nadziei obywateli USA więc hej - idealne pod Oscary! :P Szkoda też "Paths of Hate" (ale w kategorii animacji krótkometrażowej to zwykle są jakieś przypadkowe tytuły, zupełnie bullshitowa kategoria).

Cieszy natomiast animacja i dostrzeżenie "Chico i Rita", "Kot w Paryżu" (podobno b. fajne, obecność tego tytułu przypomina trochę niespodziewane pojawienie się w piątce "Księgi z Kells" dwa lata temu - i miło), no i "Kung Fu Panda 2", choć szkoda "Kubusia i przyjaciele" - chyba Akademia nie kocha już klasycznego Disneya.

No i największy fail: pominięcie Fassbendera. Wierzę, że pan z "In a Better World" jest bardzo dobry i zasłużył na nominację, szkoda że kosztem M.F. Jestem jednak pewien, że aktor nie da o sobie tak łatwo zapomnieć w kolejnych latach.

Aha - że Mupety nie zostały nominowane za "Life's a Happy Song" i w ogóle, że są tylko dwie nominacje - FAIL. Jak wygra Rio to chyba będzie znak, że Akademia powinna porzucić tę kategorię...

Odpowiedz
#53
W tym roku wyjątkowo mało interesujące wydają mi się nominacje. Szkoda, że olano Drive, zaskoczył mnie też brak nominacji dla najlepszego filmu dla Ides of March. Oczywiście musiał się trafić film Spielberga, bo to film Spielberga. Na razie kibicuję Malickowi, może jak obejrzę więcej nominowanych filmów to się zmieni, zobaczymy.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#54
(25-01-2012, 01:54)Mierzwiak napisał(a): Oksymoron :)

Obiektywnie patrząc - lepiej ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#55
Ja to nie wiem, co kierowalo szanowna Akademia przy wyborze nominacji do filmu roku. Chyba z tych 9 propozycji to juz wolalabym "Sluzace". Uwielbiam "O polnocy w Paryzu", ale to chyba jednak bylaby kpina, gdyby taki prosty filmik zostal filmem roku. Jesli chodzi o "Spadkobiercow", to ogladajac trailer jawi mi sie on jako jakies familijne kino obyczajowe z cyklu "Niedzielne popoludnie z Polsatem" - mam nadzieje, ze to po prostu fatalny trailer, a film okaze sie lepszy. No i sama jestem ciekawa, jak mi sie tego calego "Artyste" bedzie ogladac - cos czuje, ze to jednak bedzie tegoroczny zwyciezca.
Aktor - pewnie Clooney albo Dujardin, aktorka - oby nie Meryl Streep, ile mozna :P Po cichu licze na Michelle Williams - jej roli jeszcze nie widzialam, ale ona jest chyba niezdolna do zagrania slabo.
Bardzo przypadla mi tez do gustu rola Jessici Chastain w "Sluzacych", ale pewnie nagroda przypadnie jej czarnoskorej kolezance. I tez dobrze. Calkiem fajny film, te "Sluzace" :)

Odpowiedz
#56
Ja, jak na razie, najmocniej trzymam kciuki za Moneyball. Niby film oceniłem "tylko" na 8, ale dwa tygodnie po seansie, cholernie ciągnie mnie do powtórki.

(25-01-2012, 23:02)Rozalia napisał(a): Uwielbiam "O polnocy w Paryzu", ale to chyba jednak bylaby kpina, gdyby taki prosty filmik zostal filmem roku.

LOL. Inaczej tego skwitować nie potrafię :) Bo takie The Help, to skomplikowane kino moralnego niepokoju :)

Odpowiedz
#57
Kino moralnego niepokoju jest skomplikowane? :)

Odpowiedz
#58
A nie może być?

Odpowiedz
#59
Skoro wymaga rozwinięcia, to ok :) Poza jakimiś sporadycznymi przypadkami filmów naprawdę wybitnych i niebanalnych (jak np. "Amator") to raczej nie.

Zacytuję wikipedię:
Cytat:Akcja filmów wchodzących w skład nurtu toczy się w małych, prowincjalnych sceneriach. Instytucje bądź środowiska, do których należą bohaterowie, cechuje korupcja i nepotyzm (Kontrakt). W pierwszym wariancie scenariuszowym główną postacią jest młody idealista ? przedstawiciel inteligencji, który próbuje przeciwstawić się lokalnej oligarchii; w starciu z aparatem władzy ponosi porażkę (Aktorzy prowincjonalni, Barwy ochronne). W drugim wariancie system doprowadza do demoralizacji bohatera, który nad wartości moralne zaczyna przedkładać konformizm i uległość władzy (Wodzirej, Amator, Indeks). Niezależnie od dokonanego wyboru dochodzi do unieszczęśliwienia bohatera i wykluczenia z życia politycznego (Bez znieczulenia), a nawet społecznego (Kobieta samotna).

Także uogólniając to kino moralnego niepokoju ciężko stosować jako synonim skomplikowania :)

Odpowiedz
#60
Czyli już ustaliliśmy, że The Help, nie jest skomplikowanym kinem moralnego niepokoju :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Oscary 2019 Kryst_007 141 4,551 15-10-2018, 23:11
Ostatni post: harlequinade
  Oscary 2018 Mierzwiak 631 27,099 09-03-2018, 00:02
Ostatni post: Pelivaron
  Oscary 2017 Pelivaron 910 46,036 10-03-2017, 13:05
Ostatni post: Bibliomisiek
  Oscary 2016 Pelivaron 900 47,435 12-08-2016, 14:33
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Oscary 2014 - zwycięzcy i przegrani mijającego roku [PODSUMOWANIE] Persona non grata 555 43,733 10-10-2015, 18:59
Ostatni post: Mefisto
  Oscary 2015 Pelivaron 683 44,967 10-10-2015, 18:58
Ostatni post: Mefisto
  Oscary 2011 Jakuzzi 192 26,761 02-03-2011, 23:34
Ostatni post: Jakuzzi
  Oscary 2008 simek 270 23,516 01-03-2009, 20:45
Ostatni post: Mefisto
  Oscary 2007 Jakuzzi 396 24,601 01-03-2008, 22:22
Ostatni post: Snuffer



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości