• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Paul Verhoeven
#21
wole jednak randkę z tą panią:

[Obrazek: showgirls.jpg]

Odpowiedz
#22
- wow, nigdy nie patrzyłem tak na tę scenę...
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#23
wyjebitny materiał! Król pod koniec gada ważne rzeczy (2:20)

<ok>

Odpowiedz
#24
od Diny się proszę odwalić - może cycków nie ma wspaniałych, ale przynajmniej są prawdziwe. Zresztą brak porządnych balonów nadrabia wszystkim innym :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#25
według mnie ma świetne cycki - idealnie mieszczą się w dłoni:)

Odpowiedz
#26
Darowanym cycka nie zaglada sie... nie wiem, gdzie sie nie zaglada ;)
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#27
Mental napisał(a):według mnie ma świetne cycki - idealnie mieszczą się w dłoni:)

no i ważne, że rozpuszczają sie w ustach, nie w dłoni

(wiem, suchar)

anyway

[Obrazek: dina_meyer5bb.jpg][Obrazek: 40px-Heart_left-highlight_jon_01.svg.png]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#28
Kadaver napisał(a):A może Paul Verhoven? Przecież to on stworzył drugiego, najpopularniejszego cyborga w dziejach kina.

A potem tworzył coraz gorsze filmy. Nie, temu panu już dziękujemy, niech on od kina akcji się trzyma z daleka, bo wszystko co potem robił, to był totalny syf.

Odpowiedz
#29
Jaki syf? Totall Recall to był syf? Jeden z najlepszych filmów Arnolda i jeden z najlepszych filmów sf lat 90-tych. Starship Troopers co prawda był nieco słabszy, ale to wciąż bardzo dobre kino akcji/sf i przy okazji ciekawa satyra na wojsko. Holowman może nie był wybitnym filmem, ale nazywanie tego totalnym syfem to totalna przesada.

Odpowiedz
#30
Kadaver, rada dla nowoprzybyłego użytkownika: nie przejmuj się tym co pisze Sollozzo:)

Odpowiedz
#31
Kadaver napisał(a):Jaki syf? Totall Recall to był syf? Jeden z najlepszych filmów Arnolda i jeden z najlepszych filmów sf lat 90-tych.

No mi się nie podobał. Wręcz uważam to za jeden z gorszych filmów Arniego.

Kadaver napisał(a):Starship Troopers co prawda był nieco słabszy, ale to wciąż bardzo dobre kino akcji/sf

"Starship Troopers", jeśli w założeniu miały być parodią napuszonego kina akcji, to faktycznie wyszły rezyserowi dobrze. Jeśli jednak miało to być kino na serio, to wyszło to bardzo źle. Fatalnie zagrane, ledwie poprawnie wyreżyserowane, szalenie pompatyczne i zwyczajnie głupie. To prawda, ogląda się to przyjemnie, bo brutalne to kino (nie ma takiego dzisiaj), ale to za mało na pozytywną ocenę.

Kadaver napisał(a):Holowman może nie był wybitnym filmem, ale nazywanie tego totalnym syfem to totalna przesada.

"Hollowman" to dla mnie prawdziwe filmowe ścierwo. Film głupi, nudny, banalny straszliwie i operujący fabularnymi kliszami do nieprzyzwoitości. Są tu osoby się nim zachwycające, ale ja tego po prostu nie rozumiem. Filmowe nieporozumienie.

Nie zrozum mnie źle: cenię Verhovena za "RoboCopa", troszkę podobał mi się "Basic Instinct" i "Flash & Blood", ale reszta jego filmów to ostra jazda w dół.

Odpowiedz
#32
Solo napisał(a):Jeśli jednak miało to być kino na serio, to wyszło to bardzo źle.
Nie miało być. Odsyłam do 2 płytowego Special Edition DVD i audio komentarzy Verhoevena i producentów, którzy po premierze płakali a obecnie tylko śmieją się na samo wspomnienie popremierowych recek większości amerykańskich krytyków i niezrozumienia przez nich istoty filmu.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#33
slepy51 napisał(a):Nie miało być. Odsyłam do 2 płytowego Special Edition DVD i audio komentarzy Verhoevena i producentów, którzy wówczas płakali a obecnie tylko śmieją się na samo wspomnienie popremierowych recek

Hmmm, ok, ale w takim razie raczej sami z siebie się śmieją. Fakt, że wszyscy wzięli ten film poważnie, świadczy raczej o twórcach, a nie o odbiorcach.

MODERATOR: Panowie, to temat o filmie Terminator: Ocalenie. Dyskusję o Verhoevenie i jego filmach proszę przenieść do odpowiedniego wątku.

Odpowiedz
#34
Solo napisał(a):Fakt, że wszyscy wzięli ten film poważnie, świadczy raczej o twórcach, a nie o odbiorcach.
Solo, Ty kpisz, czy o drogę pytasz? Jak fakt niezrozumienia filmu przez widzów może źle świadczyć o jego twórcach? Poza tym naprawdę niepojęte dla mnie jest, jak można ten film traktowac w 100% serio.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#35
Skoro twórca wymyslił sobie, że zrobi sprytną satyrę na coś tam, a okazuje się, że wszyscy widzowie/krytycy uznali że to nie jest satyra tylko film serio, to chyba świadczy to źle o twórcy, że nie potrafił tak wyważyć proporcji, aby film wyglądał jak satyra/parodia. Tak to widzę.

Odpowiedz
#36
Solo napisał(a):wszyscy widzowie/krytycy uznali że to nie jest satyra tylko film serio
Nie wszyscy Solo, nie wszyscy. A to, że większość hamburgerów konceptu filmu nie zczaiła, to już raczej nie wina Verhoevena, nie uważasz? Bo skąd niby taki amerykański widz czy jakiś przypadkowy krytyk ma mieć jakiekolwiek pojęcie dajmy na to o II wojnie światowej, do której to Holender w "Starship Troopers" w różnoraki sposób na każdym kroku nawiązuje, jak jakaś połowa Amerykanów nie wie nawet, że Europa to nie jest stan w USA? A potem masz w reckach takie cuda, że "ST" to pochwała nazizmu, totalitaryzmu i inne bzdury.

Za wiki:

In the DVD audio commentary for the film, director Paul Verhoeven states unambiguously that the movie's message is "War makes fascists of us all", and that he sees the movie as a satire of American militarism. (The dress uniforms bear a distinct resemblance to those worn by members of the Third Reich.) On the same commentary, screenwriter Ed Neumeier (who had previously worked with Verhoeven on RoboCop) broadly concurs, although he sees the satire as applying to the whole of human history, rather than solely to the United States. Since the filmmakers did not make these statements at the time of the film's release, viewers have interpreted it variously: as a satire, as a celebration of fascism, or as a simple action film.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#37
Pierwsze słyszę, żeby ktoś uważał ST za film serio :)
No, ale jeżeli komuś avatary wydają się zbyt niebieskie... :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#38
slepy51 napisał(a):Nie wszyscy Solo, nie wszyscy. A to, że większość hamburgerów konceptu filmu nie zczaiła, to już raczej nie wina Verhoevena, nie uważasz?

Skoro większość, to są duże szanse że jego.

slepy51 napisał(a):Bo skąd niby taki amerykański widz czy jakiś przypadkowy krytyk ma mieć jakiekolwiek pojęcie dajmy na to o II wojnie światowej, do której to Holender w "Starship Troopers" w różnoraki sposób na każdym kroku nawiązuje

Zaraz zaraz - to w końcu nawiązania czy satyra. Bo to pierwsze nawet dla mnie jest oczywiste. Nawiązania całego universum ST do faszystowskiego kultu ciała, tężyzny fizycznej i siły widać na każdym kroku. Włącznie ze skórzanym, gestapowskim płaszczem gościa od wywiadu. Ale nawiązania i stylizacja to jedno, a śmiertelna powaga całego filmu to drugie.

slepy51 napisał(a):A potem masz w reckach takie cuda, że "ST" to pochwała nazizmu, totalitaryzmu i inne bzdury.

O tym nie słyszałem, ale rozumiem. Faktycznie, patrząc na ten film w ten sposób można popełnić taki błąd, ale ja moge odpowiadać za siebie. Jak rzekłem: nawiązania rozumiem, przesłanek aby filmu nie traktować jako opowieści serio nie widzę. Po prostu jeśli Verohoven zamierzał zrobić satyrę na cokolwiek, to zrobił to tak, że tylko on to tak odebrał.

Odpowiedz
#39
Verhoeven zrobił przede wszystkim satyre na współczesne hollywood. ale spoko nie robię sobie nadziei - nie ma szans, żebyś zakumał taki niuans.

Odpowiedz
#40
Solo napisał(a):Skoro większość, to są duże szanse że jego.
Krytycy byli podzieleni, widzowie też, z tym, że ci kumaci krytycy pisali recki pozytywne, a ci mniej kumaci negatywne (gdzieś tam można wyczytać, że np. na takich pomidorach był do stosunek procentowy 60 do 40 na korzyść tych pierwszych), a widzowie amerykańscy raczej filmu nie skumali, stąd m.in. taka box office'owa klapa. Teraz jaśniej?

Solo napisał(a):Zaraz zaraz - to w końcu nawiązania czy satyra.
Nawiązania swoją drogą, satyra swoją, ale jedno się z drugim łączy - bo bez tych nawiązań, nie byłoby tego całego przewrotnego spojrzenia na różne sprawy, o którym mówi Verhoeven - powaga powiadasz? A filmiki propagandowe, wzorowane na agitki III Rzeszy to wg Ciebie takie mega poważne są, albo hasła w stylu - "Dobry robal to martwy robal!"? Ja bym mimo wszystko proponował ponowne obejrzenie filmu.

Solo napisał(a):Ale nawiązania i stylizacja to jedno, a śmiertelna powaga całego filmu to drugie.
Aha, i ta śmiertelna powaga objawia się np. w stylizacji większości bohaterów na postaci z amerykańskich soap oper, w których są oni przeważnie piękni i młodzi i skonfrontowanie tego ich wyidealizowanego wizerunku z chaosem wojny i morderczymi robalami z kosmosu - nie ma co, powaga jak się patrzy <ok>

Solo napisał(a):Po prostu jeśli Verohoven zamierzał zrobić satyrę na cokolwiek, to zrobił to tak, że tylko on to tak odebrał.
Oprócz niego np. ja też. I z tego co czytam większość osób na tym forum także. Ale nawet już odcinając się od tej całej satyry - przecież jeśli nawet tego nie zauważasz, to raczej zauważyć musisz, że "ST" to świetny wojenny film sci-fi, z robiącymi do dziś wrażenie efektami specjalnymi, świetną muzą Bazyla i po prostu fajną akcją, nie pozwalający się podczas seansu nudzić. Czy nie zauważasz?
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Paul Thomas Anderson PropJoe 121 8,881 22-08-2018, 13:40
Ostatni post: Kryst_007



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości