• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Peter Jackson
#21
A według mnie King Kong to najgorszy film PJ, niesamowicie rozwleczony z zaskakująco słabymi efektami i nudny po prostu. Chociaż ja nigdy nie przepadałem za postacią Konga więc może też dlatego po części mi się nie podoba. A sam Jackson to jeden z moich ulubionych reżyserów, ale niestety muszę się zgodzić, że po LOTRZE nic ciekawego nie pokazał.

Zły Smak - 6/10
Przedstawiamy Feeblesów - 6/10
Martwica Mózgu 8/10
Niebiańskie stworzenia - 9/10
Przerażacze - 7/10
Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia - 9/10
Władca Pierścieni: Dwie Wieże - 10/10
Władca Pierścieni: Powrót Króla - 8/10
King Kong - 4/10
Nostalgia Anioła - 6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#22
Azgaroth napisał(a):z zaskakująco słabymi efektami
Chyba nie mówisz o Kongu [czytaj: o małpie, nie o całym filmie] :roll: Zresztą efekty w KK i tak są lepsze niż w LOTRze.

Odpowiedz
#23
Nie, King Kong był świetny, za to sceny z dinozaurami były bardzo przeciętne.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#24
No, akurat dinozaury były kiepskie. Ale to nic. Mnie sam King Kong wkręcił bezpretensjonalnością i przygodą pełną gębą. To, że film trwa te trzy godziny, pozwala absolutnie 'wtopić' się w opowieść, wybrzmieć postaciom.

Jest jeden, najważniejszy wspólny mianownik dla kina Jacksona (z wyjątkiem Nostalgii oczywiście), i jest to zwyczajna pasja kręcenia - oglądając filmy tego faceta mam cały czas wrażenie, że mu kręcenie filmów po prostu sprawia wielką radochę. Radocha jest w każdej minucie Meet the Feebles i Martwicy mózgu. W przedziaraniu się przez krzaczory w Forgotten Silver. I w King Kongu też to jest. No.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#25
Azgaroth napisał(a):Nie, King Kong był świetny, za to sceny z dinozaurami były bardzo przeciętne.

Dla mnie wszystkie sceny z dinozaurami są żenujące pod względem fabuły i w dodatku rozwlekają film niesamowicie (podobnie robaczki) - kiepskie CGI jest jedynie gwoździem do trumny.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#26
Moim zdaniem to jest jedyny fragment, który z korzyścią dla całości można by wyciąć
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#27
[Obrazek: Amen-Sister.jpg]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#28
Mefisto napisał(a):Dla mnie wszystkie sceny z dinozaurami są żenujące pod względem fabuły i w dodatku rozwlekają film niesamowicie (podobnie robaczki) - kiepskie CGI jest jedynie gwoździem do trumny.

Tylko o dziwo ten film dostał Oscara za efekty specjalne. A jak dla mnie to one wcale nie były jakieś takie zachwycające czy też porażające. Chociaż pewnie przemawia przeze mnie zazdrość i złość fana Star Wars, za to, że "Zemsta Sithów" nawet nie było nominowana za efekty. Dla mnie i tak ma lepsze efekty od "King Konga" :razz:
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
#29
Tak, Yoda zjada udo King Konga na śniadanie.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#30
Wawrzyniec_85 napisał(a):Tylko o dziwo ten film dostał Oscara za efekty specjalne.

Dostali za samego Konga, nie dinozaury. A Yoda w NT jedzie sztuczniością na kilometr. Jak w drugiej części zamienił się w skaczącą żabkę, to nawet w Chinach płakali.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#31
Peter Jackson.
Dla wszystkich chyba najbardziej kolaży się z Władcą Pierścieni. I chyba nic w tym dziwnego. Facet ma swój styl, który jednak jakoś za specjalnie mi się nie podoba. Mam takie wrażenie, że Jackson robiąc film chce aby podobały się jak największej liczbie widzów. Dużo w nich prostego humoru i tanich chwytów kina grozy. A to wszystko przyprawione tonami efektów specjalnych.

Jestem wielkim fanem Tolkiena. Trylogię przeczytałem trzy razy. Pamiętam, że na film czekałem ze zniecierpliwieniem. W kinie byłem oczarowany "Drużyną Pierścienia", całym tym rozmachem i oprawą wizualną. Klimatu jednak nie było w tym filmie zbyt dużo. A już gorzej było w kolejnych częściach gdzie górę wzięło efekciarstwo, z jeżdżącym na "deskorolce" Legolasie na czele. Drażni irytujący Gimli, czy doczepiony na siłę mdły wątek miłosny Aragorna i Arveny. Mógłbym wymieniać w nieskończoność.

Z innych filmów podobała mi się jedynie Martwica Mózgu. Tutaj cały ten kicz był zamierzony od początku do końca, więc nie można się tego czepiać. Czysta, odmóżdżająca :) rozrywka.

King Kong, podobnie jak Władca - kino rozrywkowe kręcone z dużym rozmachem. Efekty świetne, ale właściwie to wszystko. Miejscami jest klimat. Ale cały efekt psują takie sceny jak rozwleczona walka z dinozaurami oraz strasznie irytująca, absurdalna walka z robalami z zupełnie nietrafioną oprawą muzyczną.

Nostalgia Anioła. Zmiana konwencji. Ciekawa historia, ale niestety strasznie schrzaniona w typowy dla Jacksona sposób.

Odpowiedz
#32
Trelkovsky napisał(a):Z innych filmów podobała mi się jedynie Martwica Mózgu. Tutaj cały ten kicz był zamierzony od początku do końca, więc nie można się tego czepiać. Czysta, odmóżdżająca :) rozrywka.
Martwica Mózgu wcale nie odmóżdża.

Cytat:Nostalgia Anioła. Zmiana konwencji. Ciekawa historia, ale niestety strasznie schrzaniona w typowy dla Jacksona sposób.
To znaczy w jaki?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#33
Artemis napisał/a:,
Cytat:Martwica Mózgu wcale nie odmóżdża.

Mnie odmóżdża. Ale oczywiście jest to subiektywne odczucie.

Co do Nostalgii Anioła. Mam wrażenie, że od czasów Władcy, Peter Jackson w swoich filmach chce wprowadzić jak najwięcej jakiejś takiej gry na uczuciach. Która jak dla mnie, jest kompletnie nie trafiona i mało wiarygodna. Np końcówka Nostalgii Anioła:
Takich scen u Jacksona jest sporo (nie tylko w Nostalgii, ale również we Władcy i w King Kongu) i często towarzyszy im jakaś taka aura wzruszenia i czegoś w tym stylu. Ja tego w ogóle nie kumam. Dla mnie wtedy cała historia staję się bardzo mało wiarygodna, czego strasznie nie lubię.

Odpowiedz
#34
No ale wiesz, jak piszesz 'w typowy dla Jacksona sposób', to sugerujesz, że typowy dla niego jako twórcy w ogóle, a akurat Jackson przez 2/3 swojej kariery pozostawał facetem z mega ironicznym podejściem do świata
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#35
Trochę zbyt ogólnikowo podszedłem do jego twórczości. Generalnie chodziło mi o jego styl od czasów Władcy Pierścieni. A wiele osób lubi go bardziej za wcześniejsze dokonania.

Odpowiedz
#36
Artemis napisał(a):Jest jeden, najważniejszy wspólny mianownik dla kina Jacksona (z wyjątkiem Nostalgii oczywiście), i jest to zwyczajna pasja kręcenia - oglądając filmy tego faceta mam cały czas wrażenie, że mu kręcenie filmów po prostu sprawia wielką radochę. Radocha jest w każdej minucie Meet the Feebles i Martwicy mózgu. W przedziaraniu się przez krzaczory w Forgotten Silver. I w King Kongu też to jest. No.

<ok>

Uzupełniając tego posta:
- Heavenly Creature - fantastyczna jazda bez trzymanki, i tradycyjnie, świetnie nakręcony. 10/10
- Forgotten Silver - pseudodokument, a uśmiałem się jak na komedii. Bardzo fajny pomysł. 8/10
- The Frighteners (DC) - bardzo zgrabne połączenie filmu przygodowego z horrorem, masa wyjątkowych postaci, nadal ciekawe efekty - 9/10
- The Lovely Bones - yyy... pomidor? Bardzo słaby film, z masą banałów, kiepsko rozpisaną fabułą, marnym aktorstwem (poza Roran ofc), i słabymi efektami - zaledwie na kilka był pomysł, ale brakło wykonania. Dno. 3/10
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#37
Zły smak - oglądałem z francuskim dubbingiem i po kilku piwach, toteż 6/10 się należy;

Meet the Feebles - naprawdę śmieszna ciemna strona Muppetów, 7/10;

Martwica mózgu - w gatunku komedio-horror ustępuje tylko Planet Terror; 10/10

Forgotten Silver - ciekawostka, może być; 7/10

Przerażacze - widać, że nie miał Peter pełnej kontroli nad tym filmem, dlatego wyszedł średniak; 6/10

Niebiańskie istoty - fascynujące studium młodych dziewczęcych umysłów; 8/10

LOTR: Drużyna Pierścienia - świetna adaptacja, a przy tym świetne połączenia czystej przygody z szeroko rozumianym monumentem; 10/10

LOTR: Dwie Wieże - przygoda wciąż fascynująca, tym razem bardziej mroczna; 10/10

LOTR: Powrót Króla - po szarży jazdy Rohanu odkryłem w sobie miłość do kina, ...

którą zrozumiałem w finale "King Konga" - dla obu dzieł 10/10;

Nostalgia anioła: gdybym nie czytał książki byłoby 7, a tak jest 6/10.


Czekam na oba Hobbity. Mam nadzieję, że namieszają w moim rankingu.

Odpowiedz
#38
Cytat:w gatunku komedio-horror ustępuje tylko Planet Terror

Spora przesada. Rodriguez postawił bardziej na akcję, nie na humor. Zresztą, co najśmieszniejsze w PT, było już wcześniej u Jacksona.

Odpowiedz
#39
Ja na razie widziałem tylko trylogie Władcy Pierścieni i King Konga.
LOTR - 10/10.
King Kong - 9/10.

Odpowiedz
#40
Mr. ?? napisał(a):Ja na razie widziałem tylko trylogie Władcy Pierścieni i King Konga.
Nadrabiaj xD. Martwica mózgu i Niebiańskie istoty to seanse obowiązkowe!

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości