Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson
#21
Jest faworytem. Na razie zgarnia najwięcej nagród (choć Desplat ma ambicje) i wszystko wskazuje na to,że wygra. Nominacja jest pewna.

Pojawiła się też pierwsza polska recenzja:

https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-premier/18579-nic-widmo-przedpremierowa-recenzja-ostatniego-filmu-daniela-day-lewisa


Ogólnie chyba nadal (!!) do wielu krytyków nie dotarł film. Może w Critics Choice, BAFTACH i nagrodach Gildii Scenarzystów i Reżyserów będzie lepiej.
SAG nie nominowało DDL, ale obstawiam, że po prostu za mało ludzi widziało film.
Doceniam fakt małej kampanij pro-oscarowej bo "ostatnia rola DDL "najlepszy aktor i wizjonerski reżyser" plus swietne recki i na papierze nośna tematyka to idealne hasła na kampanie. Ale sama data premiery pokazuje, że dla PTA najważniejszy jest poziom. I dobrze :D

Odpowiedz
#22
Może słabo pamiętam, ale chyba przy okazji promocji Mastera i Inherent Vice Anderson był dużo mniej aktywny w mediach.

Bardzo fajny podcast, bez spoilerów Phantom Thread, dużo o Boogie Nights i innych filmach:
https://soundcloud.com/the-bill-simmons-podcast/paul-thomas-anderson-on-pursuing-filmmaking-loving-adam-sandler-and-making-boogie-nights-ep-306

Pierwszy kawałek muzyki Greenwooda:

Odpowiedz
#23
Muzyka brzmi rewelacyjnie.

https://moviesroom.pl/z-ostatniej-chwili/filmy/18876-nic-widmo-daniel-day-lewis-po-raz-kolejny-imponuje-przygotowaniem-do-roli

DDL jak zawsze wzorowo przygotowany do roli.

Odpowiedz
#24
Cały score Greenwooda jest już na Spotify. Zgodnie z przewidywaniami świetny. Nie wiem czy w całości do słuchania poza filmem dla mnie, bo mniej eksperymentalny niż poprzednie, ale kilka kawałków wpada w ucho, wierzę, że w filmie sprawdzi się idealnie.

Sporo nowych klipów i innych zwiastunów, kto chce, sobie znajdzie. Nie chcę rzucać spoilerami. Sam z ciekawości odpaliłem jeden i [fanboy mode on] sorry, ale więcej tam w niecałej minucie kunsztu reżyserskiego niż w połowie oscarowych faworytów razem wziętych[fanboy mode off].

PTA był u Kimmela:




Odpowiedz
#25
Dzisiaj przesłuchałem OST po raz drugi, bo za pierwszym razem to nie podobała mi się chyba żadna płyta w życiu, muszę się osłuchać. W każdym razie jest dużo zwyczajniej niż w poprzednich ścieżkach dźwiękowych Greenwooda, ale tak samo pięknie, no i co ważne: charakterystycznie - ja się w muzyce filmowej średnio orientuję, ale miałem na tej płycie kilka takich momentów, że czułem, że to musi być Greenwood. Dobrze, że mamy soundtrack przed filmem, bo mogę nabrać jeszcze większego apetytu na wizytę w kinie, teraz już nie mogę się doczekać aż w końcu wsiąknę w angielskie lata 50. w wykonaniu PTA.

Odpowiedz
#26
Ja prawie nie słucham muzyki filmowej w oderwaniu od obrazu. Tutaj robię wyjątek nawet bardziej ze względu na Greenwooda niż Andersona. Nie powiem, że przy pierwszych przesłuchaniach nie czekałem na chociaż jakiś jeden bardziej odjechany motyw (pod tym względem nie dużo mniej czekam na muzykę do You Were Really Never Here), ale tak miało być tym razem i myślę, że muzyka tylko zyska w filmie, który podobno znowu wygląda jak żywcem wyjęty z tamtych czasów.

Kompletnie nie znam się na muzyce klasycznej. Z kolei muzykę filmową zawszę traktowałem, może niesprawiedliwie, jako trochę podrzędny gatunek a przynajmniej jedynie służalczy wobec obrazu. Ale jestem ciekaw jak "fachowcy" oceniają prace Greenwooda przy filmach na tle innych niefilmowych dzieł współczesnych. 

Odpowiedz
#27
Z założenia uważam, że muzyka filmowa powinna przede wszystkim działać przy filmie, budować konkretne sceny. Nie lubię więc znać całego soundtracku przed obejrzeniem filmu, preferuje odsłuchiwanie co ciekawszych utworów (nawet do znudzenia) już po obejrzeniu całości kiedy muzyka działa najmocniej. Dlatego też przerzuciłem jedynie kilka fragmentów (przede wszystkim tego pierwszego utworu) i brzmi to bardzo fajnie a patrząc na widziane przeze mnie fragmenty spotów, jak coś co idealnie wpasuje się w klimat.

Film wygląda bardzo ładnie, szczególnie kostiumy i scenografie, tutaj spoko materiał na ten temat:




Wyczuwam, że Mark ostatecznie jako jedyny 5 marca wyjdzie z Oscarem.

Nie wiem czy to dobre określenie, ale oglądając te materiały przymiotnik jaki najbardziej kojarzy mi się z "Phantom Thread" to...uroczy :)
Bardzo jestem ciekaw czy PTA przygotował jakieś niespodzianki. 

Warto zauważyć, że "Phantom Thread" z budżetem 35 milionów dolarów jest chyba drugim najdroższym filmem Andersona. Na dodatek recenzje nadal utrzymują się na bardzo wysokim poziomie, na RT z 92% jest drugim najwyżej ocenianym filmem PTA po "Boogie Nights" (nie wiele wyżej od TWBB) ale ma wyższą ocenę liczbową. Na Metacritic też jest drugi,ale tym razem za poprzednim filmem z Danielem :)

W każdym bądź razie jest na co czekać, jestem ciekaw czy jest szansa na nieco lepsze niż zazwyczaj wyniki finansowe i kto wie czy może nie dostaniemy najbardziej kasowego filmu PTA. Zaczynam wypatrywać pokazów przedpremierowych, kto wie może coś się trafi w okresie ferii :P Ale to już w sumie nie tak dużo czasu do premiery zostało. 
Mam  poważne ambicje by podejść do seansu "Phantom Thread" z każdym filmem Andersona i Daniela Day Lewisa obejrzanym, zobaczymy czy uda się ten cel zrealizować :P 

Odpowiedz
#28
Z filmów PTA przedpremierowe pokazy miał tylko TWBB, no ale to był jeden z głównych faworytów wyścigu oscarowego. Nie wiem jak jeszcze wcześniejsze filmy, ale raczej bym się nie nastawiał. Na dobry wynik box office w Stanach też bym nie liczył, dla przeciętnego widza to przecież jakieś kostiumowe nudy, do tego dziejące się w Anglii i właściwie nie wiadomo o czym film ma opowiadać - raczej nie brzmi jak hit.

Odpowiedz
#29
Nie mówie tu o żadnych wielkich wynikach, w końcu TWBB też ich nie miało. Film wchodzi do dystrybucji szerokiej bodajże 19 stycznia, podobnie jak inni oscarowi faworyci, nie kojarze w najbliższym czasie żadnego blockbustera, może swoje wywalczy :)

Odpowiedz
#30
(14-01-2018, 11:35)Kuba napisał(a): Nie wiem czy to dobre określenie, ale oglądając te materiały przymiotnik jaki najbardziej kojarzy mi się z "Phantom Thread" to...uroczy :)
Bardzo jestem ciekaw czy PTA przygotował jakieś niespodzianki. 

To co widziałem w zwiastunach wygląda świetnie. Może już totalnie odjechałem w zachwytach nad jego filmami, ale wydaje mi się, że przy wszystkich "dziwactwach" u PTA, nawet bardziej w mainstreamie mało kto, albo nikt nie potrafi tak dobrze oddać realiów czasów. Tu też chyba nie będzie wyjątku. Ale nie wierzę, że w treści film będzie uroczy. Na pewno można liczyć na niespodzianki. Choćby eRka, nawet jeśli tylko za język, nie wzięła się z niczego. 

Dlatego też nie wierzę w dobry wynik w B.O. Day-Lewis nie jest chyba gwiazdą przyciągającą tłumy nazwiskiem. Tak, jak pisze simek, dla przeciętnego widza to nuda a z kolei fanów kostiumowej nudy pewnie prędzej czy później zniechęcą te "niespodzianki". Wydaje mi się, że na papierze to może być najmniej atrakcyjny komercyjnie film PTA w ostatnim czasie. Inherent Vice można było sprzedawać jako hippisowską komedię kryminalną. Nawet Master mógł chyba przyciągać scjentologią.

Nie wiem, jak rozkłada się budżet w takich filmach i ile co kosztuje, ale zastanawiam się z czego wynika fakt, że to drugi najdroższy film PTA. Gaża DDL podbija budżet? Kręcili ponoć głównie we wnętrzach. Anderson mówił, że nie budowali żadnych setów, wszystko w lokacjach. Niby dużo w centrum Londynu, ale to chyba nie jest droższe niż plenery w TWBB, nie? W Masterze były choćby te okręty, pewnie więcej lokacji, myślę, że też więcej "droższych" aktorów. Scenografia? Przecież te kostiumy tak nie podbiły budżetu. Film jest ponoć kameralny. W trakcie zdjęć czytałem o jednej jedynej większej scenie przyjęcia - to pewnie będzie to widoczne w zwiastunie.

Można będzie próbować zapytać o to bezpośrednio Andersona, bo robi AMA!
http://twitter.com/Phantom_Thread/status/952604850969239552

Odpowiedz
#31




Kolejny, moim zdaniem, nieco fajniejszy materiał o kostiumach. Wygląda to bardzo bogato, w ogóle bardzo hypują Marka i jego robotę, trudno się dziwić bo gość ma największą szansę na Oscara.
Powiem tak, patrząc na te scenografie i kostiumy, widzę tu potencjał na budżet w wysokości 35 milionów. Najdroższa jest bodajże "Magnolia", ale to różnica zaledwie paru milionów. Najważniejsze, że wygląda to dobrze.

Nie powstrzymałem się i zerknąłem na kilka klipów (ale żaden do końca) i apetyt tylko wzrasta.

Odpowiedz
#32
Chyba pierwszy raz w życiu jaram się kostiumami w jakimkolwiek filmie :)

Odpowiedz
#33
Z jednej strony, kibicuję filmowi i w ciemno wiem, że zasłużył na przynajmniej kilka Oscarów na tle konkurencji, którą mniej więcej znam. Z drugiej, nie wiem na ile ten Bridges jest faworytem, ale nie chciałbym, żeby skończyło się na tym, że dostają tylko za kostiumy. To już chyba wolę, żeby nic nie dostali niż mają dostać taki ochłap, trochę może na zasadzie - film jest o projektancie to dajemy kostiumom z automatu. 

Swoją drogą, promocja trochę też wpędza film w ten stereotyp, bo to drugi materiał o kostiumach. Najwięcej zamieszania było w związku z końcem kariery DDL a o jego roli nic nie zrobili. Wszyscy zachwycają się muzyką - chętnie zobaczył bym jakiś materiał o Greenoodzie. 

Odpowiedz
#34
Bridges to raczej murowany faworyt. Wątpię aby ktoś go pokonał. Greenwood do Złotych Globów wyglądał na solidniejszego kandydata niż Desplat, który teraz ma Globa i Critics Choica.

Nie wiem, nie da się ukryć, że troche szkoda powtórki (ale nie az takiej) z "Silence", no i do końca liczyłem na 4 Oscara dla DDL (tj.do ogłoszenia nominacji SAG), ale....jakoś im bardziej o tym myślę tym bardziej schodzi to na drugi plan.
Najważniejsze aby był to kolejny świetny film. Materiał o kostiumach jest fajny o tyle, że można zajrzeć za kulisy kluczowego elementu filmu, ba, elementu który sam w sobie powinien opowiadać troche historie, w końcu to film o świecie mody. No i muzyka świetnie pasuje do tych wszystkich obrazków :) Liczę na rozbudowane dodatki po premierze :)
Przeglądałem tematy z innymi filmami PTA i jestem az troche zaskoczony tak niewielką dyskusją o "Phantom Thread".

A wracając na moment do Oscarów...jakbym był Oldmanem to przy odebraniu statuetki pogratulowałbym DDL personalnie tak aby cała sala mogła mu troche poklaskać. Dla mnie byłby to miły ukłon wobec największego kozaka kina w historii.

Odpowiedz
#35
(01-12-2017, 16:55)Galadh napisał(a): Jeśli miałbym zaryzykować wczesnymi prognozami względów oscarowych losów "Phantom Thread", to przewidywałbym nominację dla Filmu, Aktora Pierwszoplanowego, Aktorki Drugoplanowej, Scenariusza Oryginalnego, Kostiumów i Muzyki Oryginalnej.

Dyskusję o jutrzejszych nominacjach zostawiam w dedykowanym wątku, ale i tak czuję się w obowiązku odnotować prawdopodobną nadgorliwość. O ile "Phantom Thread" z pewnością ujrzymy jutro w kategoriach takich, jak Aktor Pierwszoplanowy, Kostiumy i Muzyka, tak z drugą połową mojego szczodrego "szacunku nominacyjnego" sprawa ma się zgoła inaczej. Manville pojawiła się chociaż na BAFTA i kto wie, może dotrze do mety, ale prawdę mówiąc spodziewałem się dla niej także nominacji do Globu (SAG nigdy nie wchodziło w grę), także... Średnio to wygląda. Film i Scenariusz jakieś szanse mają, bo zawsze jest ten jeden film w sile spoza Gildii, i kto wie, zgrana grupa zwolenników PTA wystarczy, by wcisnąć ten fim w paru ważniejszych kategoriach, ale nie jestem optymistą. Nie wspomniałem o Scenografii, ale bez wsparcia od ADG ostatni raz udało się "Mr. Turner" przed kilkoma laty, więc faktycznie nie było po co. Szkoda, że ten film nie wszedł do wyścigu przynajmniej miesiąc wcześniej, bo mogło być zupełnie inaczej.

Ale nie Oscarami żyjemy, tylko faktem, że premiera za 4 i pół tygodnia! Mój apetyt również ma się dobrze, na tym etapie film gorszy niż świetny będzie rozczarowaniem, na nic w Q1 tego roku nie czekam tak bardzo; póki co unikam spoilerów.  

Odpowiedz
#36
Bardzo się zdziwię jeśli będzie więcej niż te 2-3 nominacje i 1 statuetka. Chyba na Colliderze przeskanowałem dziś jakiś wpis z przewidywaniami i tam nawet Greenwooda wymienili tylko jako ewentualnego rezerwowego a nie pewniaka na jutro. Aż tak jego pozycja osłabła? Bo faworytem do wygranej już chyba nie jest, nie?

Coś czuję, że nominacja dla DDL też wcale nie jest taka pewna.

Odpowiedz
#37
No i chyba wszyscy jesteśmy zaskoczeni :) Jeśli chodzi o nominacje to zważcie, że co nagroda to "Phantom Thread" zgarnia wiecej. Jestem prawie pewien, że jakby film w szerokiej dystrybucji zadebiutował w listopadzie to Oldman nie mógłby być pewny Oscara a PTA mógłby nawet skończyc z nominacja za scenariusz na dodatek. :) Nic tylko czekać.

Wygląda na to, że siostra Reynoldsa będzie miała świetna i duża rolę. Z trailer odniosłem wrażenie, że jest raczej negatywnie nastawiona do Almy + ona wspomina o jakieś klątwie. Mam wrażenie, że będzie miała kluczowe znaczenie dla całej historii

Odpowiedz
#38
Tak, najpiękniejszy moment wczorajszej transmisji. Ostatecznie przewidziałem 4 z 6 nominacji: z Manville nie zrezygnowałem do końca i było warto. To, że gałąź reżyserska Akademii wsparła PTA aż tak zaskakujące nie jest (zawsze chodzili swoimi ścieżkami i mieli bardziej wyrafinowany gust, vide Oscary 2013; tym samym utrzymany został wieloletni status quo mówiący, że dla przynajmniej jednej osoby w tej kategorii nie jest to pierwsza nominacja za dokonanie reżyserskie – pozostała czwórka debiutuje w tej sekcji), ale główna kategoria bez prekursorów robi już spore wrażenie: 5% głosujących wpisało film jako #1. Brakuje tylko równie chwalonego scenariusza, ale konkurencja w Oryginalnym nie byle jaka. Pewnie nagłaśniana narracja ostatniej roli DDL-a miała w to wszystko swój wkład. His powah!

Teraz, jak się patrzy na cały obrazek, to ma to sens: po prostu przez późne wejście film nie zdążył się dobrze rozgrzać i zapunktować aż tak mocno wśród prekursorów, ale pykło w sam raz na czas głosowania. To prawda, zapewne film spokojnie byłby w TOP5 (może już jest?) i powalczyłby o coś w głównych kategoriach, gdyby miał premierę z miesiąc wcześniej. Choć myślę, że Oldman i tak zawsze był górą.

Jednak miałem nosa do tych pokazów przedpremierowych: Krakowski ARS zaprasza 1. lutego, zauważyłem na FB z kilkadziesiąt minut temu, czekam na odpowiedź Warszawy (oraz innych miast). Czyżby nominacje coś zaogniły?

Odpowiedz
#39
Jak się dowiesz coś o Łodzi to informuj czym prędzej ;)

Odpowiedz
#40
Wow, super z tą przedpremiera. Mam nadzieję, że będzie też w innych miastach. Ten 31.01 w Londynie to ma być chyba pierwszy pokaz w Europie więc dzień później u nas to niezła gratka.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rampage (2017) Gieferg 39 2,726 22-05-2018, 21:48
Ostatni post: Pelivaron
  Flatliners (1990 / 2017) Mierzwiak 2 717 19-05-2018, 23:53
Ostatni post: shamar
  Bright (2017, Netflix) reż. David Ayer Azgaroth 55 4,978 07-05-2018, 23:13
Ostatni post: al_jarid
  You Were Never Really Here (2017) reż. Lynne Ramsay Kuba 31 2,420 07-05-2018, 11:26
Ostatni post: simek
  Power Rangers (2017) RysuMack 193 19,023 02-05-2018, 23:23
Ostatni post: Badus
  Murder on the Orient Express (2017) reż. Kenneth Branagh Kuba 74 6,620 15-04-2018, 20:47
Ostatni post: Snappik
  Jumanji - Welcome to the Jungle (2017) Gieferg 39 3,906 12-04-2018, 10:16
Ostatni post: f.lamer
  The Shape of Water (2017) reż. Guillermo del Toro Kuba 71 7,181 18-03-2018, 00:09
Ostatni post: Quay
  Call Me by Your Name (2017) reż. Luca Guadagnino Kuba 22 1,750 17-03-2018, 11:31
Ostatni post: Pelivaron
  Wind River (2017) nawrocki 77 9,342 09-03-2018, 14:14
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości