Piesń Lodu i Ognia - Wątek Spoilerowy
#41
Wolę taką Shae niż tę pustą idiotkę z książek (chociaż aktorkę bym wymienił). Natomiast wkurza mnie podbudowa w 4 sezonie pod wiadomo co - w książce było fajne to, że ta zdrada przyszła nagle, i że tak właściwie nie wiadomo czy Shae miała wybór. Natomiast w serialu Tyrion potraktował ją tak a nie inaczej, a i ona zaczęła się trochę bez sensu zachowywać (jak Shae książkowa, a nie ta serialowa).

Z Tywinem myślę, że walną po książkowemu. Ta scena jest zbyt dobra by ją przerobić :P

Odpowiedz
#42
A ja właśnie wolę Shae książkową, fajnie Tyrion jest dzięki jej postaci pokazany, jako człowiek desperacko chwytający się choćby iluzji uczucia. A podbuwowa wiadomo denna, zarówno z wymienionych przez Ciebie powodów, jak i niespójności charakteru serialowej postaci.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#43
http://natemat.pl/107855,george-r-r-martin-o-dalszym-ciagu-gry-o-tron-zabilem-trzech-twoich-ulubionych-bohaterow ;)

Ponadto Zysk i S-ka (polski wydawca książek z serii "Pieśń...") podał na facebooku informację, że ma otrzymać manuskrypt "Wichrów zimy" w pierwszym kwartale 2015! Oczywiście nie jest to nic wiążącego, bo Grubas może nie napisać i nikt mu nic nie zrobi, ale widocznie są powody ku tak optymistycznej dacie.

Odpowiedz
#44
Wreszcie coś się ruszyło. Może jest jeszcze nadzieja że serial nie przegoni książek.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#45
6 książki pewnie nie przegoni, ale nie łudziłbym się co do kolejnych (są plotki, że na 7 się jednak nie skończy). Chyba, że zaczną robić dwuletnie przerwy pomiędzy sezonami (nie byłoby to dla HBO niczym nowym).

Odpowiedz
#46
Macie jakieś oczekiwania co do Wichrów, co byście chcieli zobaczyć?
Ja najbardziej czekam na spotkanie
Poza tym chciałbym wiedzieć, jaki będzie następny krok Dorana, następny krok High Septona, co kombinują ludki z Żelaznego Banku, no i, oczywiście, co kombinuje Littlefinger :) Cholernie jestem ciekaw jaką rolę odegra w tym całym "controversial Sansa's chapter", o którym głośno w internetach.

Strasznie ciekawią mnie też Tyrellowie. Fandom ma na nich wyjebane, a wg mnie to oni będą odgrywać kluczową rolę w następnym tomie; z jednej strony najważniejszy w tej chwili ród w KL, z drugiej strony ojcowizna wystawiona na atak ajronbornów. Najbardziej jaram się Willasem(zgryźliwa wobec członków swojej rodziny babcia Tyrell wyrażała się o nim z szacunkiem, sam utrzymywał znajomość z Oberynem, z gościa może być niezły gamechanger) i Randyllem Tarly - koleś jest z wyglądu i charakteru podobny do takich wymiataczy jak Tywin, Stannis czy Roose Bolton(łysy, ponury, beznadziejny ojciec itd). Niektórzy twierdzą, że zachowa się jak Bolton właśnie, ale ja w to nie wierzę :)

Poza tym oczywiście wiadome bitwy, co tam u Sama, no i fajnie by było, gdyby wątek Dany i Meeren stał się zjadliwy. Przepowiednie i R+L=J mnie nie jarają, wątki Tyriona i Aryi były tak nudne, że mam ich gdzieś, choć nie obraziłbym się, gdyby Starkówna dostała zlecenie na
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#47
Stannis vs. Boltonowie. Aktualnie najciekawszy wątek i mam nadzieję że Martin tego nie spieprzy. Poza tym Wróble w Królewskiej Przystani oraz Jamie (zdecydowanie najlepiej poprowadzona postać w serii) całkiem mnie ciekawią. Liczę też na to że Cersei wreszcie pójdzie do piachu. No i strasznie lubię postać Victariona, ale jestem wręcz przekonany że jego wątek będzie prowadził donikąd i szybko się z nim pożegnamy. Mam nadzieję że się mylę.

Z przykrością stwierdzam że mam wyjebane na Tyriona, którego wątek został kompletnie zaorany w 5 tomie. Wątki Duny oraz Brana muszą zostać ograniczone do minimum. Do tej pory były to smuty rozciągnięte do niebotycznych rozmiarów, a spokojnie można to by było zmieścić w kilku rozdziałach.

Reszta wątków raczej neutralna. Liczę na sukcesy Littlefingera, ale wywody Sansy raczej średnio się czyta, wolałbym wprowadzenie jakiegoś innego POVa. Podobnie ma się sprawa z Martellami, po których stronie, poza Doranem, jakoś mało ciekawych postaci rezyduje.

PS Nie ma potrzeby ukrywania tekstu, wątek jest oznaczony jako spoilerowy.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#48
Wszystko, co wiadomo o TWoW w jednym poście: https://bryndenbfish.wordpress.com/2015/01/05/the-complete-winds-of-winter-resource/
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#49
Wrzucam wstępne wrażenia o knidze tutaj, coby znowu Crov nie jojczył.

Cytat:jaki jest w tym rozkład tekst/obrazki. Bo chrapkę też mam, ale drogie to jak na nieco ponad 300 stron, a interesuje mnie bardziej treść niż artbook.

Trudno w sumie określić, tak na oko 70:30 dla tekstu, trochę wbrew pozorom tam tego upchnęli (duży format plus mała czcionka), z tym, że to nie jest leksykon typowy, tylko coś w rodzaju podręcznika, udaje ta publikacja knigę którą maester Baretheonów chciał darować najpierw Joffowi, potem Tommenowi jako prezent z okazji koronacji. Nawet jest odręczna dedykacja, tylko Joffa wymazali i Tommena nadpisali nad tym :) Także dużo konfabulacji i podejścia "pod klienta" (Robert jako jeden z najlepszych królów ever :) ), treść jako taka mocno okrojona z dużą ilością odniesień do bibliografii (może kiedyś wydadzą i to...) i na poziomie właśnie podręcznika. Co jest w sumie fajne bo nie czyta się tej pozycji jako "suchego" leksykony ale jako "autentyczną kronikę", szkoda że nie poszli na całość i nie użyli jakieś bardziej stylizowanej czcionki, zawsze by to zwiększyło "wczuwkę". No i bardzo brak dokładniejszych map, zwłaszcza Essos. Mapki regionów jeszcze ujdą, szkoda jednak że nikomu nie przyszło do głowy by dorzucić jakąś kartografię konkretniejszą w formie np. plakatu.

Co do samej treści - w sporej mierze podsumowanie contentu porozrzucanego po całym cyklu, ale nowego materiału też trochę jest i jak tak patrzę jest całkiem ciekawy. Co nieco o Wyspach Letnich, sporo o historii panowania Smoczej Dynastii, trochę o Valyrii. Nie skończyłem całości (dopiero na 1/4 jestem, i trochę kartkowałem) także trudno o jakieś wiążące podsumowania. W niektórych momentach widać cięcia materiału, który prawdopodobnie będzie wykorzystany jako twisty w późniejszych tomach.

Na razie debeściarska historia Nymerii (powtarzam, ja chcę osobną knigę o tym!!!), historia smoczych rodów też ciekawa. No ale jak mówiłem przeczytałem dość mało, skończę to opinię uzupełnię. A, Valyria MOCNO na minusie po tym czego się z tej książki dowiedziałem, w sumie dobrze że ją rozwaliło :)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#50
W sensie? Rozwiń z tą Valyrią :)

Odpowiedz
#51
Imperialistyczne dupki rozwalające wszystko i wszystkich, korzystając z nieuczciwej przewagi (smoki).

Fajny motyw swoją drogą - Targaryanie to był jeden z pomniejszych rodów, po prostu mieli "wróżbitkę" w rodzinie i zdążyli na czas spieprzyć na Smoczą Skałę :)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#52
A to Valaryianskie "DOOM" zostało wytłumaczone? Jakiś ciekawy motyw? Czy po prostu zwykła katastrofa ekologiczna, podbudowana generacjami plotek i legend?
It's not exactly a normal world, is it?

Odpowiedz
#53
Na ten temat akurat nie ma w sumie nic ponadto, co można było wywnioskować z sagi. Najpopularniejsze teorie - wulkany ichnie albo arogancja valyrian, którzy grzebali za bardzo i wyrzebali coś, czego raczej nie chcieli.

Opis podboju, panowania i upadku Targaryanów na Westeros fajny - całkiem długi i mimo tego że podręcznikową manierą streszcza najważniejsze fakty bez zbytniego zagłębiania się, to jednak jest znowu sporo nowych i ciekawych rzeczy. Trochę zawód że nadal nic nie ma konkretniejszego o wiadomym turnieju, ale za to jest świetna, całkiem szczegółowa historia namiestnikowania Tywina (kapitalna dodatkowa podbudowa pod postać). Dodatkowy plus za bekowy opis panowania Roberta - szacunek za konsekwencję w stylizowaniu na "autentyczną kronikę", fajnie ta kniga między wierszami pokazuje, jak bardzo nieobiektywne potrafią być historyczne źródła.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#54
Ponoć pierwotny pomysł na sagę:
https://www.facebook.com/RooseBoltonofDreadfort/posts/775727889149650
brzmi jak biedafanfic :)

Najfajniej się zapowiadał wątek Catelyn na Murze i Dzejmiego jako ultimate villaina.

Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#55
W kwestii "Pieśni Lodu i Ognia" czy zdarza Wam się czytać "Szalone Teorie"? Jestem ich wiernym wyznawcą i jest to dla mnie wystarczająca ilość kontaktu z tym uniwersum...

Odpowiedz
#56
Pieprzyć Dunka, pieprzyć rebelię Roberta - ewentualny spinoff GoT powinien dotyczyć właśnie Tańca



Szkoda tylko, że animacja się pogorszyła
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#57
Jeśli ktoś chce poznać najlepszego analityka serii(tj. gościa, który przeczytał ją wzdłuż i wszerz i wyciągnął wnioski), to przedstawiam wam Prestona Jacobsa

Tu omawia plany Littlefingera:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLCsx_OFEYH6sDO8r6y5Eo54NWO-Ps4xSk

Tu przekonuje, że R+L=D
https://www.youtube.com/playlist?list=PLCsx_OFEYH6un7-8efHOg-UL5WdQ9gLSN

A to zmieni wasze podejście do sagi o 180 stopni, gwarantuję(tylko trzeba poświęcić na to ponad godzinę)
https://www.youtube.com/playlist?list=PLCsx_OFEYH6vAkHO0gakDrZ8Kuteu-nUn
i
https://www.youtube.com/playlist?list=PLCsx_OFEYH6uXm8g1RL7heCTePFYxRDFP

Coś krótszego na zachętę



Enjoy
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#58
Jakoś z miesiąc temu skończyłem 5. tom :) Ogólnie to ciesze się, że zabrałem się za tę serię dopiero we wrześniu, bo gdybym musiał czekać latami na kolejne części (Martinowi się chyba nie spieszy) to bym chyba oszalał :D Jeszcze chyba żaden książkowy cykl aż tak bardzo mnie nie wciągnął jak Pieśń Lodu i Ognia.

Ostatnio zacząłem też oglądać serial (jestem po odc. 4x02), głównie dlatego, że ponoć przegonił książki, a naprawde bardzo mnie ciekawi co będzie dalej. Szczerze mówiąc czuje się serialem mocno rozczarowany. Sporo aktorów zostało dobranych fatalnie (Stannis, Davos, Renly (!), Loras). Cała masa niepotrzebnych zmian względem oryginału. Chyba jedną z niewielu zmian, które mi się nawet podobały był wątek miłosny Robba i tej jego żonki. Dużo ludzi się zachwyca serialem, ale wydaje mi się, że jeśli ktoś czytał książki to czeka go ogromne rozczarowanie.

Z drugiej strony wg mnie kilku aktorów w serialu dobrano rewelacyjnie, np. Robb, Arya, Dany, Boltonowie (wyobrażałem ich sobie zupełnie inaczej, ale Ci aktorzy wypadają rewelacyjnie w tych rolach).
Wgl Martin jest mistrzem w kreowaniu postaci. Np Joffrey. Czytając te książki, życzyłem mu cały czas śmierci.
A jeśli miałbym wybrać ulubioną postać z całego cyklu, to byłby Robb Stark ; )

Szkoda tylko, że na WoW przyjdzie nam pewnie poczekać jeszcze z rok jak nie lepiej ;< Szkoda, że serial wyprzedził książkowy cykl.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#59
(16-02-2017, 01:33)szopman napisał(a): Sporo aktorów zostało dobranych fatalnie (Stannis, Davos, Renly (!), Loras).

No chyba Cię Bóg opuścił.
Stannis i Davos to absolutna czołówka aktorska tego serialu.
Co do Stannisa to:
A Renly i Loras to doskonała para pedałów, zresztą nawet trzecioplanowych przecież :D

Ja czytałem książki i oglądałem serial. Nie jestem rozczarowany. Dopóki był świetny materiał książkowy to serial był wybitny - pierwsze cztery sezony, piąty to już początek schyłku, a szósty to dno.
Niestety czwarta i piąta część książki są dużo gorsze od pierwszych trzech.
No ale czekam na WoW, bo tutaj jeszcze jest szansa na dużo dobrego. Serial już takiej szansy nie ma i czekam tylko jako guilty pleasure :D
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
#60
Doktorze, mi nie chodzi o to, że Ci aktorzy grają źle. Mi chodzi o to, że nie pasują mi do tych postaci. Davos wygląda jak jakiś stary kapcio-marian, gdzie czytając książki wyobrażałem go sobie jako takiego starego kozaka ;) Najgorsze, że teraz czytając książki będę sobie wyobrażał tego starego Janusza zamiast Davosa-badassa ;<

Wgl uważam, że biorąc pod uwagę to jak bardzo w książce podobny był Renly do Gendry'ego, to obie postaci powinien grać ten sam aktor (ten od Gendry'ego).

Co do serialu - za dużo zmian, często bezsensownych. Bez sensu cały ten pomysł z połączeniem postaci Gendry'ego i Storma. Tak samo synowie Davosa - nie mogli w serialu zostawić tak jak było w książce? Nie musieli ich nawet pokazywać, wystarczyło wspomnieć, że zginęło mu w tej bitwie 4 synów. Napewno inaczej odbierałbym serial gdybym nie czytał książek. Ale, że jestem świeżo po lekturze wszystkich 5 tomów, to niestety serial nie robi na mnie za dużego wrażenia. Chociaż muszę przyznać, że 4. sezon póki co podoba mi się chyba najbardziej. Wgl to praktycznie cała historia Dany z 2 tomu została w serialu zmieniona. A co do samej Dany, to chyba jedna z najlepiej dobranych aktorek w tym serialu :))
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości