Piesń Lodu i Ognia - Wątek Spoilerowy
#61
W senise że Dany jest beznadziejna i powinna umrzeć a Emilia Clarke jest beznadziejna i nie zasługuje na karierę inną niż serwowanie blowjobów w ciemnej uliczce? Jeśli tak, to pełna zgoda, poziom żenady jest idealnie wyrównany.
Swoją drogą, czemu akurat Robb Stark, mistrz podejmowania fatalnych decyzji, to Twoja ulubiona postać? A może to był żart?

Odpowiedz
#62
Mistrz fatalnych decyzji? Wygrał każdą bitwę. Tak naprawdę kluczowym błędem był ten jego ślub. Kto wie jak potoczyłyby się jego losy, gdyby mu planu nie spierdolił wujek Edmure.
Czemu lubię Robba? Chyba głównie dlatego, że był honorowy, sprawiedliwy, rozważny i dojrzały jak na swój bardzo młody wiek. Był godnym następcą Neda. I w sumie podobnie skończył.

Dany beznadziejna? To jest jedna z najlepszych postaci! :) Osobiście kibicuje jej, żeby summa summarum to ona zasiadła na Tronie :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#63
(17-02-2017, 15:58)szopman napisał(a): Dany beznadziejna? To jest jedna z najlepszych postaci! :) Osobiście kibicuje jej, żeby summa summarum to ona zasiadła na Tronie :)
Jeśli tak się stanie to emigruję do Kanady. Już wolałbym Hilary Clinton.
Jak ja cię dzieciak rozumiem, hej, usłysz mnie Khamûl mordo,
raz chciałem zrobić replikę Lothlórien, co wyszło? Wyszedł mi Mordor.


Odpowiedz
#64
Dany to tępa siksa podejmująca decyzje waginą. Wygnanie Niedźwiedzia było najgłupszym co mogła zrobić, a od ciągłego czytania o jej Daario-manii niedobrze się robi. Jej jedyne dobre posunięcie to przejęcie Nieskalanych, potem już tylko idiotyzm za idiotyzmem. Skoro Martin rzekomo tak lubi uśmiercać bohaterów (co zresztą jest bzdurą), to niech sprzątnie Dany.
Robb nie tylko zawalił wszystko ślubem, karygodnie podważając swoją pozycję króla - egzekucja Rickarda Karstarka też była solidną głupotą. Dobry taktyk, marny przywódca. Ale lepszy od Dany.

Odpowiedz
#65
Nie żebym był Danyfagiem, ale trzeba jej przyznać, że się gdzieś w Tańcu ogarnia, i po tym, jak stwierdziła, że sranie tęczą i posiadanie smoków nie czynią z ciebie dobrej władczyni zaczęła podejmować w miarę znośne decyzję(małżeństwo z rozsądku z Hizdaharem). No, ale potem mamy rozddział z krwawą sraką, więc tak tego nie widać

Odpowiedz
#66
Cytat:Skoro Martin rzekomo tak lubi uśmiercać bohaterów (co zresztą jest bzdurą)
Też uważam, że ludzie przesadzają. No bo ile takich naprawde znaczących postaci zabił? 5?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#67
(16-02-2017, 01:33)szopman napisał(a): Jakoś z miesiąc temu skończyłem 5. tom :) Ogólnie to ciesze się, że zabrałem się za tę serię dopiero we wrześniu, bo gdybym musiał czekać latami na kolejne części (Martinowi się chyba nie spieszy) to bym chyba oszalał :D


Mam dla ciebie złe wieści - i tak sobie poczekasz latami :D WoW Martin pisze już 6 lat i mocno powątpiewam, by wyszła w tym roku - biorąc pod uwagę, że nad każdą kolejną modli się coraz dłużej, to tom ostatni wyjdzie gdzieś w okolicach 2026. Oczywiście o ile będzie ostatnim, bo wątków i postaci z kolejnymi tomami tylko przybywa - stąd, obstawiam, coraz więcej problemów z ich ogarnianiem i pisaniem, wcale się nie zdziwię jak on tego w ogóle nie da rady dokończyć.

Odpowiedz
#68
I głównie dlatego sięgnąłem po serial :) Ciesze się, że nie zaczałem czytać tej serii np. 10 lat temu bo bym chyba och*jał z czekaniem na kolejne tomy :) Współczuje tym co czytać zaczęli już w latach 90. :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#69
(17-02-2017, 19:56)Albertino napisał(a): Oczywiście o ile będzie ostatnim, bo wątków i postaci z kolejnymi tomami tylko przybywa - stąd, obstawiam, coraz więcej problemów z ich ogarnianiem i pisaniem, wcale się nie zdziwię jak on tego w ogóle nie da rady dokończyć.
Może taki jest plan? Za jakieś dwa lata "WoW", potem kolejne 10 lat pisania "ostatniego" tomu, a w między czasie Grubas po prostu weźmie i umrze wybawiając się z kłopotów :D

Ja, jako zawodowy pesymista nie wierzę w ciekawe zakończenie tego cyklu. Widać że sam się w tym wszystkim pogubił, a całość dobiła olbrzymia popularność. Jakby to było dawno, dawno temu to by to w spokoju napisał. Odłożył na rok, przeczytał raz jeszcze, poprawił wszystko co trzeba i pewnie wyszłoby arcydzieło.

Cały wątek Danki to dla mnie strata czasu. Jest po prostu 5 razy mniej ciekawszy niż cała reszta dziejąca się w Westeros.
A już wyciągnięcie z kapelusza kolejnego
było po prostu nędzne.
Jak ja cię dzieciak rozumiem, hej, usłysz mnie Khamûl mordo,
raz chciałem zrobić replikę Lothlórien, co wyszło? Wyszedł mi Mordor.


Odpowiedz
#70
I zbędne. Wgl o ile postać Victariona jest ciekawa, tak cały ten wątek wydaje się zbędny i pewnie prowadzi do nikąd.
W WoW wypadałoby pouśmiercać chociaż część graczy, co by w finale Gry o Tron zostali najlepsi : ))

Nie zdziwiłbym się też, jakby w procesie twórczym, Martin np. postanowił zmienić zakończenie i wychodziłoby na to, że serial poszedł innym torem. To by nawet miało sens, no bo co to za frajda czekać np 10 lat na koniec cyklu jak i tak zakończenie będzie już znane?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#71
Z tym wyciągnięciem z kapelusza najbardziej irytuje to, że sądząc po wizji Dany w Domu Nieśmiertelnych ("jest księciem którego obiecano, a jego pieśń to pieśń lodu i ognia") rzecz była planowana z wyprzedzeniem i przytupem, a wyszło jak wyszło - trzecioplanowiec z dupy wciśnięty do i tak napęczniałej opowieści.

Odpowiedz
#72
Przecież to Jon ma być tym Chosen One, Aegona dotyczył mummer-dance-dragon(a przynajmniej tak spekulują ludzie na forach)

Odpowiedz
#73
Wgl o ile zgodze się z tym, że rozdziały z Dany są często nudne, tak sama postać uważam, że jest spoko ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#74
(17-02-2017, 21:09)szopman napisał(a): Nie zdziwiłbym się też, jakby w procesie twórczym, Martin np. postanowił zmienić zakończenie i wychodziłoby na to, że serial poszedł innym torem. To by nawet miało sens, no bo co to za frajda czekać np 10 lat na koniec cyklu jak i tak zakończenie będzie już znane?

To jest w zasadzie faktem. Co prawda Martin twierdzi, że ma wszystko zaplanowane, ale widać jak to jego drobiazgowe planowanie wyglądało z tomami 4-5, gdzie pomyślane wcześniej wątki mu nie grały totalnie i przepisywał je kompletnie od nowa. Z Wichrami pewnie jest to samo, bo nie wiem co miałby pisać tyle lat - natrzepał postaci i storyline'ów, a teraz ma problem z poskładaniem fabuły do kupy. Z tomami 1-3 nie było takiego problemu, bo miały w miarę zwartą fabułę, teraz już ciężko ogarnąć kto z kim, po co i w jakiej chronologii.

Co do Danki... czasami jej rozdziały są interesujące (1-2 tom, na przykład), a czasem przynudzają. Taki hit or miss, a postać pomyślana jest w sumie genialnie, bo pozornie jest pozytywna, a tak naprawdę popełnia błąd za błędem i jej działania czynią ją w zasadzie jednym z większych villainów, a już z pewnością idiotów, w całej serii (co według mnie będzie się nasilać wraz z kolejnymi tomami). Według mnie najbardziej przynudzają rozdziały Brana, po prostu mikser w oku - przynajmniej pod koniec trafia w wir zdarzeń, które jakoś rozwijają i pchają fabułę do przodu, więc jest już odrobinę lepiej.

Odpowiedz
#75
Co do Brana to nie mógłbym się bardziej zgodzić. Mógł ich uśmiecić naprawde ten Theon w "Starciu Królów" :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#76
Cytat:Przecież to Jon ma być tym Chosen One, Aegona dotyczył mummer-dance-dragon(a przynajmniej tak spekulują ludzie na forach)
Och. A ja zakładałem, że w szóstym tomie Jon zostanie swoim psem. Chyba że jako wilkor może nadal być Chosen One, to ok. Sądziłem, że dlatego prolog Tańca poświęcony jest cyklowi życiowemu zmiennoskórego. Co prawda nie wiem jak pociągnęli jego wątek w serialu, bo rzuciłem to dziadostwo w cholerę po sezonie z Hardhome (jedyny odcinek godny uwagi).

Odpowiedz
#77
(17-02-2017, 22:56)Paszczak napisał(a): Co prawda nie wiem jak pociągnęli jego wątek w serialu, bo rzuciłem to dziadostwo w cholerę po sezonie z Hardhome (jedyny odcinek godny uwagi).
Bez specjalnego wyrafinowania.
Jak ja cię dzieciak rozumiem, hej, usłysz mnie Khamûl mordo,
raz chciałem zrobić replikę Lothlórien, co wyszło? Wyszedł mi Mordor.


Odpowiedz
#78
Odstrzały Starków czy Oberyna to był niezły twist, zresztą było ich wiele więcej (choćby akcja z przechwyceniem Nieskalanych przez Danuśkę), a ostatni sezon GoT stanowi festiwal przewidywalności i teraz nasuwa się pytanie - to Martin staje się przewidywalny, czy po prostu D&D nie dostali wcale tak dużo wskazówek od Martina i bez pierwowzoru książkowego nie są w stanie wymyślić niczego sensownego?

Odpowiedz
#79
Swoją drogą śmierć Oberyna była mega przewidywalna. Dla mnie to był 100% pewniak, że on zginie. Byłoby zbyt kolorowo i nie "po Martinowemu" gdyby Oberyn ot tak wygrał, przeżył i Tyrionik by musiał zostać puszczony wolno :D
Wgl z tego co ostatnio zauważyłem to cały wątek Kettlebacków (oraz oni sami) został całkiem pominięty w serialu ;O [jestem na 4x3]
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#80
Grubas wciąż zaskakuje.

http://variety.com/2017/tv/news/george-r-r-martin-winds-of-winter-game-of-thrones-1202504291/

Przy takim wieku, na skończenie sagi nie ma szans. Amen.

Ale to “Fire and Blood” mnie cieszy. W tym przypadku, nawet jeśli on nie złoży tego do kupy, to jego współpracownicy to zrobią.
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości