Ankieta: Jak oceniasz najnowszą część - "Dead Men Tell No Tales" aka "Salazar's Revenge"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Pirates of the Caribbean (2003-2017)
W mordę, ale bida! Paaanie, ić pan z takimi "Piratami"!

Najkrótsza część serii, a ciągła mi się nielicho gdzieś tak od połowy. Film ma parę scen, w których czuć piracko-karaibski klimat i jest wtedy trochę funu (wejście Sparrowa, wszystko co związane z egzekucją łącznie ze sceną akcji która potem następuje, retrospekcja z młodym Sparrowem też ma swój klimat). Niestety tych fajniejszych scen jest mało, a w dodatku wszystkie w pierwszej połowie filmu, tak że potem nie dzieje się już nic ciekawego, postacie snują się bez celu po ekranie, a finał to już taka sztampa i nijakość, że to aż boli.

Nowe postacie dość nijakie są. Dziołcha jeszcze jakoś daje radę dzięki charyzmie aktorki, ale synalek Willa jest bohaterem totalnie bez wyrazu, w dodatku gra go kawałek drewna. Poważnie, a ludzie narzekali, że to Will jest nijaki?

Humor też gdzieś się stracił. To znaczy żarty są, ale nieśmieszne. A im bardziej nieśmieszne, tym bardziej przeciągnięte (ślub). Czyli w sumie dwie dobre sceny akcji (sejf, egzekucja) i tyle. Podobała mi się jeszcze łysa wiedźma, miała intrygującą stylówę, tylko że jej rola okazała się bardzo niewielka.

Ogólnie dla mnie najsłabsza część. Poprzednie były różne, lepsze, gorsze, ale nawet z tych gorszych czerpałem (i nadal czerpię) jakąś tam porcję zdrowej frajdy. Na "Zemście Salazara" czułem głównie znudzenie. Tak, uważam że "Na nieznanych wodach" jest lepsze. Owszem, wygląda jak tania telewizyjna produkcja, nie ma widowiskowych scen, jest kameralna i z jakiegoś nieznanego mi powodu prawie wszystko dzieje się w nocy, ale do samego scenariusza nic nie mam - zdecydowanie więcej tu pirato-karaibskiego feelu niż w "Zemście Salazara".

Może to kwestia tego, że pierwszy raz Rosso nie stoi za scenariuszem? Chyba tak należy traktować to, że w piątej odsłonie zabrakło wyznaczników serii - nie tylko dobrego humoru, ale i na przykład kombinowania. Wiecie o co chodzi - każdy coś tam kombinuje na własną rękę i wprowadza w życie swój przemyślny plan, zmieniają się strony, zawiązują nowe sojusze itp. Tu niby było to też, ale w ilościach śladowych, nawet - powtarzam - w tym powszechnie znienawidzonym "Na nieznanych wodach" było to zrobione dużo lepiej. No i tyle. A nie, wspomnę jeszcze, że moim zdaniem pierwsza scena z syrenami w czwórce jest bardzo klimatyczna, a w piątce nie ma nic na tym poziomie. Czy już wszystkim podpadłem? Jeszcze nie?!! A jeśli napiszę z ręką na sercu, że wątek Syreny i misjonarza mi w ogóle nie przeszkadza?

Odpowiedz
Cytat:Ogólnie dla mnie najsłabsza część. Poprzednie były różne, lepsze, gorsze, ale nawet z tych gorszych czerpałem (i nadal czerpię) jakąś tam porcję zdrowej frajdy. Na "Zemście Salazara" czułem głównie znudzenie. Tak, uważam że "Na nieznanych wodach" jest lepsze. Owszem, wygląda jak tania telewizyjna produkcja, nie ma widowiskowych scen, jest kameralna i z jakiegoś nieznanego mi powodu prawie wszystko dzieje się w nocy, ale do samego scenariusza nic nie mam - zdecydowanie więcej tu pirato-karaibskiego feelu niż w "Zemście Salazara".
Amen.

Wgl ja nie rozumiem tego stale powtarzanego zarzutu, że IV wygląda jak film TV, że teatralny, że mniej widowiskowych scen. Czy naprawde dla ludzi akcja i widowiskowość są aż tak super ważne? Dla mnie "Piraci.." to przede wszystkim dobry humor, ładne widoki i bohaterzy. Jedyne co naprawde uważam za minus czwórki to brak Elizabeth i Willa. Gdyby nie komentarze na forum, to nawet bym chyba nie zwrócił uwagi, że widowiskowych scen akcji rzeczywiście jest dużo mniej.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Mnie w ogóle nie podoba się czwarta część, ale wszystko prawda - więcej tam funu, klimatu i piratów niż w piątej części (KTÓREJ JUŻ NIGDY W ŻYCIU NIE OBEJRZĘ, zapisz sobie, Gieferg). I tak, syreny i wątek jednej z nich jest spoko.

Odpowiedz
Cytat:ale wszystko prawda - więcej tam funu

W czwartej jest dokładnie ZERO funu, więc nie może go być więcej niż w pełnej funu piątce.

Cytat: (KTÓREJ JUŻ NIGDY W ŻYCIU NIE OBEJRZĘ, zapisz sobie, Gieferg)

Zapisałem i zacytuję ci w odpowiednim momencie. Zapisz sobie, Phil.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
Mimo kilku wkurzających durnot (np. tej akcji z bankiem) oglądało mi się... przyjemnie. Lepiej niż cz. 4. Kilka razy się uśmiechnałem na żarcikach.
No i mimo tego, że nie mam pojęcia skąd tam się wziął jakiś syn (czegoś nie pamiętam?) a jak już się wziął to czy klątwa nie miała trwać 10 lat - więc to się też nie zgadza? Ale to może być moja skleroza.

7-/10 powiedziałbym, że udane zakończenie serii
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Yup, totalna skleroza.

Odpowiedz
Jeśli wyjaśnienie (czy przed-jaśnienie) tych motywów było w cz. 3 to mam usprawiedliwienie - oglądałem ją chyba tylko 2 razy i to bardzo dawno temu :) Jeśli w cz. 2 to... też dawno temu ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
http://screenrant.com/pirates-caribbean-6-kaya-scodelario-return/
Cytat:“Well, when I signed up for the first one, I signed up for two movies. So I am contractually obliged, but I’d love to [do it]. I think there’s a lot we can still do. I’d like see a Carina who takes the helm of Barbossa on the sea – have her own all-female pirate crew.”
Wrócić do roli może, zła nie była, ale całe szczęście, że nie ona będzie pisać scenariusz... o ile film w ogóle powstanie.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
Piątka prawie dobiła do 800 mln $ WW, więc o ile Depp między czasie nie odwali czegoś durnego, to prędzej czy później, jeszcze jeden film powstanie.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Sam nie wiem, czy chcę :/ Tzn chętnie obejrzę, ale obawiam się, że mogą zepsuć udane zakończenie piątki (a scena po napisach niech lepiej zostanie tylko złym snem).
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
Wynik tak dobry, że nie zdziwię się jak kolejna część powstanie co najmniej w 2020 r.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Nadrobione.

Dziwny to film. Nie mogłem uciec od wrażenia, że dostał po dupie na biurku montażystów - ewidentnie w zbyt wielu scenach widać bardzo niechlujną sklejkę. I chyba niechlujny najlepiej określa ten tytuł.

Ale...podobało mi się. Nie w jakiś mega sposób, ale jak na baty i hejty jakie nowi piraci zebrali to bawiłem się wyjątkowo dobrze - i to nie w ramach guilty pleasure. Pełno tu głupot, ale bądźmy szczerzy - tylko PotC 1 było dość ogarniętym filmem. Nie wiem czy samo zamknięcie wątku Willa było sensownym pomysłem - zabiło to dość słodko-gorzki finał PotC 3.

Nowy złol niestety średnio wykorzystany, a motywację miał ostro z dupy. Syn Willa to drewno, zapomniałem o nim popełniając ten wpis, za to młoda brunetka bardzo fajna - jeśli będzie kolejna część to z chęcią ją znowu zobaczę na ekranie. 

Zaznaczam, że nie jestem jakimś przesadnym fanem serii. Ot, poprawny popkorniak - still more fun than The Last Jedi ;)
"Let's talk about this plan of yours. I think it's good, except it sucks. So let me do the plan, and that way, it might be really good."

IMDB rating

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Blade Runner 2049 (2017) reż. Denis Villeneuve Rodia 1,507 111,657 13-05-2018, 17:26
Ostatni post: Monika
  The Lord of the Rings Trilogy (2001-2003) reż. Peter Jackson wiking 400 51,662 03-05-2018, 13:34
Ostatni post: michax



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości