Pitbull
#41
Teraz tylko zmienić tytuł na "Babcia z Majami" i tłumy w kinach gwarantowane;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#42

Odpowiedz
#43
W sumie tylko typ z irokezem jest tutaj do dupy. Nawet teksty ma do dupy (lol, "gejmower"). Ale reszta spoko.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#44
Boguś o dziwo prezentuje się OK. Mógłby jeszcze zagrać u mnie w Psach 3 :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#45
Mógłby ale oby Psy 3 nie powstały bo Pasikoń oszalał a nie ma nikogo innego z jajami żeby dźwignąć materiał.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#46
Ekhm, dlatego napisałem "u mnie" ;)

Pasik przeszedł na drugą stronę barykady. On wręcz nie może już nakręcić "Psów 3", bo jeszcze zrobi z tego laurkę dla bolka, Magdalenki i wojtyły.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#47
Boguś zawsze prezentuje się OK, natomiast ten zwiastun to jakaś chujnia, zostałem zaatakowany taką ilością pomysłów, wątków i chaosu, że rozbolała mnie głowa. Oczywiście, jak to u nas bywa, jakakolwiek próba opisania fabuły na podstawie obejrzanej zajawki może się skoczyć wyłącznie bezradnym rozłożeniem rąk.

Odpowiedz
#48
Zawsze jest jeszcze druga opcja - opowiedzieć całą fabułę w 2 minuty. Z dwojga złego wolę taki bezładny misz-masz, no ale mogliby się w końcu nauczyć wypośrodkować. :)
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
#49


BOGUŚ ZAJEBISTY!
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#50
Zwiastun w stylu Bogusław Nesson is back :D Boguś :*
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#51
Czy oryginalny Pitbull też wyglądał, jakby dzieciaki z bloków bawiły się w gangsterów? :)

Odpowiedz
#52
Oryginalny Pitbull to był dramat obyczajowy z domieszką sensacji.

Odpowiedz
#53
Nie widziałem ale to tutaj wygląda jak gangsterka dla gimbazy, tekst o komarze dał mi raka...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#54
No właśnie. Dlatego pytam.

Odpowiedz
#55
Nie wygląda tragicznie, ale do pierwszego Pitbulla nie ma startu. Boguś na plus, to samo Grabowski i Królikowski. Nawet (chyba były) komendant Barszczyk się pojawia.

Szkoda, że nie ma Despero i Nielata.

Tekst:
- Co robiłeś jak było strzelane?
- Nogi.
- Weź Ty już spierdalaj :)

zajebisty :)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#56
A mi się podoba, mimo że dostrzegam jak to śmiesznie się prezentuje. Od lat na półce leży pierwsza część na dvd, nadrobię w tym roku i na dwójkę idę do kina. For Boguś! ;)

Odpowiedz
#57
Z każdym kolejnym sezonem Vega obniżał loty w Pittbullu. Ciekawe jak będzie teraz? Fakt szkoda, że nie będzie Nielata. Wkurza mnie, że znów dostaniemy film z koszmarnym dźwiękiem dialogów. Gebels w trailerze mamrocze jak zwykle, więc pewnie będzie mnie to wkurzało. Fajną ksywkę Boguś dostał w filmie - "Babcia" - wtf? Podobno Dorocińskie odmówił udziału w produkcji. Cóż obowiązkowa powtórka serialu (szczególnie II sezonu) przed wizytą w kinie.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''

Odpowiedz
#58
Dałem kolejną szansę serialowi. Zacząłem od pierwszego sezonu, który obejrzałem do końca. Potem włączyłem drugi (6 odcinek) i mówię "Dość". Nie jestem w stanie tego gówna zdzierżyć.

- Nie rozumiem połowy dialogów;
- Akcja toczy się gdzie? W post-apokaliptycznej Warszawie? WSZYSTKIE pomieszczenia wyglądają, jakby fabuła osadzona była w Rosji sowieckiej roku 1933. Nieważne, czy mowa o komisariacie policji, plebanii, mieszkaniach zwykłych ludzi, mieszkaniach policjantów - wszystko jest zbutwiałe, rozjebane, brudne, pożółkłe, umeblowane gratami rodem z polski międzywojennej.
- Bohater o ksywce Metyl; na początku reżyser mi mówi, że to genialny detektyw z IQ 160, który rozwiązał 90% spraw w swojej karierze. Tymczasem w serialu absolutnie nic nie potwierdza jego zdolności: to zdegenerowany, gnuśny, leniwy pijak mieszkający w norze, przy której baraki Monaru jawią się jak pięciogwiazdkowy hotel, w dodatku żyjący z ciężarną narzeczoną z jakąś opryszczką (sińcami?) na twarzy (której później zresztą zalany w trupa przestrzelił płuco).
- detektyw grany przez Gajosa cierpi na chorobę wieńcową i DWUKROTNIE w serialu doznaje zapaści trzymając w rękach broń - za pierwszym razem o mały włos nie zabija Grabowskiego serią z AK, a za drugim wypada z szafy (lol) i zabija strzałem ze służbowego pistoletu ważnego członka ormiańsko-ruskiego gangu (co ja pacze?);
- spraw czysto policyjnych jest niewiele, a jeśli już coś wchodzi na tapetę (morderstwo, napad na bank), to widz wyje z bólu nad jakością tej szopki. Przykładowo, najgłośniejszy w historii III RP napad na bank, w którym zginęły 4 osoby, w serialu Vegi zaaranżowany został tak, że głównym (i jedynym) podejrzanym jest wieśniak (dosłownie) z podwarszawskiej pipidówy, który przyjeżdża do stolicy, zamawia trzy kurewki, po czym zawozi je do pizzerii, gdzie zostawia kelnerce 1000 zł napiwku, naprowadzając na siebie w efekcie policję. Nie ogarniam. Pomijam, że wszystkie śledztwa (oprócz mega dennego wątku głównego) rozwiązuje się w "Pitbullu" w pół godziny, a przestępcy zwyczajnie przyznają się do zbrodni już na pierwszym przesłuchaniu, opowiadając ze szczegółami, co zrobili i dlaczego. Kontrastuje to z wygłaszanymi przez aktorów kwestiami, że "praca policjanta to nie film".
- montaż jest tragicznie chujowy;
- w scenach "stresowych" albo "dramaturgicznie istotnych" leci sobie bardzo wkurzający "ponury" motyw muzyczny, który zaczął doprowadzać mnie do szewskiej pasji w odcinku drugim, a w trzecim nie mogłem już go znieść.

"Pitbull" to ciężką rękę kręcone badziewie. Jeśli chcecie obejrzeć naprawdę coś zajebistego (i polskiego), to połóżcie lachę na serial Vegi i zapodajcie sobie "Glinę" Pasikowskiego.

Odpowiedz
#59
Z wieloma tymi zarzutami ciężko się nie zgodzić, ja może powiem tylko jedno - generalnie tym, co krytyka (i fani) najbardziej chwalili w Pitbullu to była autentyczność, zaczerpnięcie tych wszystkich odcinkowych fabuł "z prawdziwego życia". Jest to istotne o tyle, że jeśli bohaterowie (najczęściej złoczyńcy) zachowują się w serialu jak debile to najprawdopodobniej dlatego, że ludzie, których odgrywają tak właśnie w prawdziwym życiu postępowali. Z tego, co wiem to sprawca wspomnianego napadu na bank (ta historia jest oparta na sprawie napadu na Kredyt Bank, prawda?) po całej akcji tak właśnie zrobił - wynajął sobie dziwki i płacił w pizzerii (tę scenę nagrywali obok mojego obecnego miejsca zamieszkania, lol) z 1000 zł-owym napiwkiem. To oczywiście nie zmienia faktu, że jeśli w filmie/serialu pokazuje się debili to ten ich debilizm powinien zostać odpowiednio uwypuklony, a nie przedstawiony jako normalny przebieg zdarzeń. A Vega, generalnie, zdaje się, że fabulować nie potrafi i do swoich scenariuszy przenosi prawdziwe wydarzenia 1:1 (z dialogami włącznie), licząc, że obroni go sama ich autentyczność, bez wzięcia tych wydarzeń w jakikolwiek nawias. Autentyczność w kinie/tv zawsze jest w cenie - dlatego mu to uchodzi na sucho - ale na dłuższą metę tak opowiadać się nie da.

Pełna zgoda natomiast co do warstwy technicznej - Pitbull nakręcony jest po prostu tragicznie, dźwięk woła o pomstę do nieba, w wielu momentach serialu w kadrze widać obiektyw kamery bądź nawet kamerzystę (!). Najgorsze jest to, że Vega, zdaje się, tak się już przyzwyczaił do tej realizacyjnej biedy, że swoje najnowsze projekty kręci na tę samą modłę, zupełnie nie przejmując się chujowymi aspektami technicznymi. Nowy Pitbull wygląda na powtórkę z rozrywki - tragiczny dźwięk, trzęsawka kamerą, muzyka z dupy. Ale pewnie znowu krytyka się zachwyci, bo "Vega pokazuje prawdziwe realia polskiej policji", meh.

Odpowiedz
#60
[Obrazek: 7715923_1.$.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości