Ankieta: Jak oceniasz najnowszą część - "War for the Planet of the Apes"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Planet of the Apes [original series/remake/reboot]
#1
S P O I L E R Y

ORYGINALNA SERIA

[Obrazek: APE03.jpg]

Planeta Małp - mocno już archaiczna i miejscami wręcz infantylna produkcja, ale wciąż należy pochwalić świetną charakteryzację, słodką dziewoję w roli Novy i że gdzieś tak od drugiej połowy zaczyna to zwyczajnie mocno wciągać. Poza tym ciekawa refleksja nad ludzką naturą i pokazanie ksenofobii, jak i fanatyzmu religijnego. No i zakończenie - jakkolwiek znane przed seansem, tak wciąż piorunujące. 7/10

W podziemiach Planety Małp - Mimo, że czuć brak głównego bohatera oryginału, jak i obcowania z czymś głupszym i zwyczajnie niepotrzebnym, na początku nie jest tak źle. Ciekawi jak to wszystko się rozwinie, na ekranie jest dużo Novy - idzie to oglądać. Niestety po wkroczeniu do tytułowych podziemi robi się "ciekawiej". Sama idea podziemnej cywilizacji ludzi przeczy moim zdaniem założeniom "Jedynki", ale już jej przedstawienie sprawia, że film ogląda się z BÓLEM. Straszna głupota. 2/10

Ucieczka z Planety Małp - pochwalić trzeba przede wszystkim bardzo oryginalne wyjście z finału pierwszego sequela, jak i ograniczenie budżetu bez tego uwidocznienia. Sam film przez pewną część zakrawa o parodię, ale z czasem robi się tylko lepiej i lepiej. Bardzo mocno, ale i dojrzale powrócono do tematu ludzkiej natury. Najpierw zachwyt małpami, potem podejrzenia, badania, w końcu eksterminacja. Naprawdę dobre. Szkoda tylko, że finał spada na widza tak nagle i po łebkach. Za to świetna ostatnia scena. Mocne 6/10

PS Opowiedziana przez Corneliusa geneza Planety Małp jest naprawdę bardzo udana, ale skąd on do cholery mógł ją znać? Albo ja albo scenarzyści nieuważnie oglądali oryginał...

Podbój Planety Małp - przez większość czasu jest słabo lub co najwyżej średnio. Wizja przyszłości nie przekonuje. Jest dosyć infantylna i pozbawiona większego sensu. Ludzie działający wokół niewolniczego rynku małp wykonują tyle pracy, wydają tyle pieniędzy i zatrudniają tylu ludzi, że wydaje się, że gra nie jest warta świeczki. Jedyna - obok pojawiającego się na chwilę Armando - pozytywna postać też nie grzeszy logiką. Ceasar mówi mu, że planuje rewolucję, która da władzę małpom. Rozumiem, że gościowi może nie podobać się jak traktowane są małpy i w ogóle, ale w obliczu takiej deklaracji raczej nie pomagałbym temu małpiszonowi :). Same planowanie rewolucji wychodzi jakoś nagle i nie wiadomo kiedy...

Ogólnie wyłapać w filmie można bardzo dużo wad, ale wielkim pozytywem okazuje się przedstawiony w ostatnim akcie początek małpiej rewolucji. Oba gatunki bez wahania zabijają się nawzajem i to krwawo, bezceremonialnie (ponoć twórcy mieli problemy z cenzorami i pierwotnie film był mocno pocięty). Świetnie też wypada przemiana Ceasara i jego końcowy monolog. Dla tych klimatycznych i mrocznych scen warto było dotrzeć do finału. 5/10

Bitwa o Planetę Małp - Cała dotychczasowa seria skupiała się - mniej lub bardziej, poważniej lub infantylniej - na naturze ludzkiej. W "Bitwie..." poszło to w odstawkę. Skupiono się na militarnym konflikcie... Nie wyszło to wszystko najlepiej. Zacznijmy od tego, że wizja tego całego miasta małp jest naiwna i dziecinna. Zaś "ciotowatość" Ceasera w kontekście finału poprzedniej części powala. Nie zachwyca też fakt, że w finałowym odcinku serii odwołano się do podziemnego miasta i cywilizacji z pierwszego sequela. Owszem, nie prezentuje się to tak fatalnie jak w "W podziemiach...", ale wszystko co wprowadził do serii tamten film, powinno być zapomniane, a nie celebrowane w finale. Słabo też wypada ogólny happy end (sprzeczny duchem z dotychczasowymi zakończeniami filmów z serii), a łezka w oku pomnika Ceasera to chyba laureat konkursu na "najgorsze ostatnie ujęcie w historii serii o Planecie Małp".

Co na plus? W sumie tylko jedno - spisek i przewrót Aldo. Nie do wiary, że skończył się niepowodzeniem i to tak tanio przedstawionym. Ogólnie rzecz biorąc film rozczarowuje i o wiele godniejszym zakończeniem serii byłby jego poprzednik. 3/10

REMAKE

[Obrazek: timroth_1894951i.jpg]

Planeta Małp - ludzie zwykli psioczyć na ten film. Nie znajdę się wśród nich. Obraz Burtona to film posiadający może całkiem sporo wad, ale to nad wyraz dobry REMAKE. Reżyser z wielkim szacunkiem podszedł do stylistki oryginału (genialna charakteryzacja, zachowanie klimatu małpiej cywilizacji), stworzył nowe postaci, ale dał im cechy bohaterów oryginału. Mamy podobną, ale nie skopiowaną fabułę. Porzucono może - wielokrotnie przeze mnie wspomniany - wątek ludzkiej natury, za to świetnie rozwinięto ksenofobię wobec ludzi. Dodatkowo z wiadomych względów nowa wersja jest o wiele lepszym i dynamiczniejszym widowiskiem. Michael Clarke Duncan i - przede wszystkim - Tim Roth jako małpy dzielą i rządzą. Upchnięto też fajną i dziką laseczkę w duchu oryginalnej Novy.

Nie jest jednak Tim odtwórczy - ludzie od początku mają głos (pamiętamy jak ważnym aspektem oryginału był brak umiejętności mowy wśród ludzi), a końcowa bitwa i zjednoczenie ludzi oraz małp wygląda z kolei na zapożyczenie z oryginalnego pomysłu na sequel Planety Małp (Planet of Men). No i zakończenie. Wiadomo jak dużą siłą oryginału było. Burton nie mógł go już przeskoczyć, ale zakończenie jego obrazu jest równie porażające i na długo zostaje w pamięci (chociaż ponoć skopiowane z książkowego pierwowzoru).

Ogólnie można się do wielu rzeczy przyczepić. W drugiej połowie film robi się trochę mniej charakterny, banalny i rozmemłany, ale nie będę się czepiał, bo bawiłem się zwyczajnie dobrze. Aha, Wahlberg nie jest minusem. Według mnie ten strzał obsadowy to dosyć ironiczne nawiązanie do pięknych i kłodowatych bohaterów klasyków s-f :). 7/10

REBOOT

[Obrazek: Rise%2Bof%2BPlanet%2Bof%2BApes1.jpg]

Geneza Planety Małp - w tym filmie zgrało się dosłownie wszystko (tzn. jest kilka rysek, ale nawet nie chce mi się ich wymieniać). Świetny, INTELIGENTNY i przemyślany scenariusz. Mistrzowsko poprowadzona psychologia Ceasara. Bardzo fajna obsada - Franco lubię, Pinto bardzo dobrze robi za ładną buzię, Lithgow jest zwyczajnie dobry, a i Coksa zawsze fajnie na ekranie zobaczyć. Są świetne efekty (pewnie ktoś powie, że razi kompem czy coś, ale ja widzę na ekranie małpy, które wyglądają jak małpy i robią coś czego żywe stworzenia nigdy by na planie nie zrobiły) i równie udana muzyka. Do tego WIELKI szacunek do oryginalnej serii i ciekawy, specyficzny klimat, który sprawia, że czułem się, jakbym nie oglądał po prostu widowiska s-f, ale raczej... podglądał jakąś prawdziwą historię. Po ponad 40 latach trzymania w ręku praw do "Planety Małp", Hollywood daje nam coś tak niezwykłego i daje to w tak niewdzięcznych czasach. Niebywałe. 9/10

PS Tylko ten tytuł... Zaczęli od klimatycznego "Ceasar" przez dobrze oddające film "Rise of Apes", żeby skończyć na czymś tak głupim (i jeszcze głupszym polskim tłumaczeniu). No, ale hajs się musi zgadzać.


Dawn of the Planet of the Apes:
Kolejna "Planeta Małp" latem 2014 roku?
Sequel "Genezy planety małp" od autora "Ultimatum Bourne'a"

Kontynuacja "Genezy planety małp" ma tytuł

tekst o cyklu na KMF: klik

Odpowiedz
#2
I-Kultowy film science fiction, od pierwszej minuty czuć niezwykły klimat. Każda scena jest niesamowita. Produkcja niezwykle interesuje, ciekawi. Trzyma w w napięciu i niepokoju. Płynna reżyseria, każda sekwencja jest przemyślana. Praca kamery również bardzo dobra, obrót "do góry nogami" lub w finale kawałek po kawałku pokazywanie pewnej "figury". Muzyka niepokojąca i bardo dobra, choć typowa dla lat 60.Charakteryzacja to bardzo duże dokonanie, małpy wyglądają realnie, zero sztuczności. Bardzo dobry - 7/10.

II-Film słabszy od jedynki, zabrakło ciekawej koncepcji. Nie jest już tak interesująco, czasem nawet jest przewidywalnie. Chwilami też nudny, charakteryzacja niedopracowana, widać "ludzkie" fragmenty. Muzyka też gorsza, ale niezła. Wątek "mutantów" (?) jest kuriozalny i zepsół ten film. Za mało jest w ogóle scen z małpami... Za klimacik 4/10.

III -Sytuacja analogiczna chyba była najlepszym rozwiązaniem i sprawdziło się. Po słabym pierwszym sequelu, jest lepiej. Historia ciekawa, choć średnio-przekonywująca. Ogląda się z zainteresowaniem. Muzyka bardzo dobra, klimat też jest. Smutne zakończenie to prawdziwa oryginalność w filmach... Ok - 5,5/10.

IV-Film dla kasy, ale wyszedł. Chyba najlepszy po jedynce, sytuacja ponownie odwrotna, niezły klimat, interesująca historia i bardzo dobra muzyka. Sceny zamieszek przeszły do klaski, ale reżyser lubił się w takich rzeczach. Film jest mroczny, a to kolejny plus. 6/10.

V-Fabuła z kosmosu, zmęczenie materiału i w ogóle. Ponowny udział "mutantów" też niszczy. Pierwsza Planeta Małp była dobra, sequele są niepotrzebne, mimo, że nie są strasznie złe, to jednak niepotrzebne. Dwójka byłaby najlepsza, ale spartolili... IV niby dobra, ale do jedynki też daleko. Planeta Małp powinna powstać bez kontynuacji.

Bonus: Powrót na Planetę Małp - Alternatywna, złagodzona wersja Planety Małp. Film chyba najlepszy po oryginale. Ogląda się bardzo przyjemnie, jest interesująco i nie brakuje napięcia. Dużo rozrywki daje. Bardzo dobra muzyka i superklimat. 6,5/10.

Remake oglądałem dawno i nie pamiętam, a nowego filmu nie oglądałem w ogóle.

Odpowiedz
#3
Swoją drogą... oryginał oferował nam kobietę niemą, w remake'u nauczyła się mówić, ale wciąż była niezbyt rozgarniętą dzikuską, a główna postać kobieca w "Genezie..." to pani doktor. Dokąd ten świat zmierza?! :) Żartuję, fajny znak czasów.

Odpowiedz
#4
Bo w rimejku to była blondyna :)

Fajny temat, tylko nie wiem czy go czytać. Dawno nie oglądałem tych ostatnich części (powyżej dwójki) i niewiele pamiętam. Może se nie spoilerować.


(15-07-2012, 18:58)Phil napisał(a): No i zakończenie - jakkolwiek znane przed seansem, tak wciąż piorunujące. 7/10

PS - ja go nie znałem więc było dobrze.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#5
Cytat:Fajny temat, tylko nie wiem czy go czytać. Dawno nie oglądałem tych ostatnich części (powyżej dwójki) i niewiele pamiętam. Może se nie spoilerować.
No ja mniej-więcej wiedziałem o co chodzi w III i IV, ale muszę przyznać, że siłą tej serii jest, że ciekawi co twórcy wymyślą dalej.... Więc raczej bym odpuścił.

Odpowiedz
#6
Były jeszcze te filmy telewizyjne a raczej to serial przemontowany na filmy. Co ciekawe angielska wiki o tym milczy. Najwyraźniej tylko w wybranych regionach świata.

To jeden z tych:
(16-07-2012, 13:32)Goro Gondo napisał(a): Bonus: Powrót na Planetę Małp - Alternatywna, złagodzona wersja Planety Małp. Film chyba najlepszy po oryginale. Ogląda się bardzo przyjemnie, jest interesująco i nie brakuje napięcia. Dużo rozrywki daje. Bardzo dobra muzyka i superklimat. 6,5/10.

NA FW, ktoś pisze, że tam dokręcono jednak jakieś sceny.

Kolejny dziwny twór to
http://www.filmweb.pl/film/Po%C5%BCegnanie+z+planet%C4%85+ma%C5%82p-1981-160805
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#7
Nowy opening i zakończenie (napisy). Z tego co wiem. Dwa takie filmu z połączenia odcinków serialu powstały.

Odpowiedz
#8
Według polskiej wiki filmów ze złączonych odcinków serialu było pięć:
- Powrót na Planetę Małp (Back to the Planet of the Apes),
- Wymarłe miasto Planety Małp (Forgotten City of the Planet of the Apes),
- Upadek obyczajów na Planecie Małp (Treachery and Greed on the Planet of the Apes),
- Życie, wolność i pościg na Planecie Małp (Life, Liberty and Pursuit on the Planet of the Apes),
- Pożegnanie z Planetą Małp (Farewell to the Planet of the Apes).


Odpowiedz
#9
Ja słyszałem o dwóch tylko. Tym pierwszym - Powrót na Planetę Małp i tym ostatnim, Pożegnanie z Planetą Małp. Swoją drogą "Powrót na Planetę Małp" mam na kasecie video, nic w tym dziwnego, ale mam cały box od Guild i właśnie ten film został wydany jako "Piąta część sagi". Jak znajdę czas to wstawię fotę.

Odpowiedz
#10
A mnie się też coś wydawało, że 2 to za mało. Wpisałem 4 ale edytowałem posta.

"Odcinki serialu zostały w 1981 przerobione na 5 telewizyjnych filmów z których 4 były emitowane w Polsce)."
Na Polsacie chyba leciały właśnie ze 4, jakieś 2 lata temu. To by się zgadzało.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#11
http://www.filmweb.pl/news/Sequel+%22Genezy+planety+ma%C5%82p%22+rozgrywa+si%C4%99+15+lat+p%C3%B3%C5%BAniej-93344

Popchnięcie w czasie to chyba dobry pomysł. Stwarza więcej swobody. Clarke'a widziałem chyba tylko w Public Enemies i za cholerę nie widzę go jako głównego bohatera.

Odpowiedz
#12
Clarke to dobry aktor, spokojnie pociągnie ten film w każdej roli. Oczywiście, jeśli dostanie dobry scenariusz.

Odpowiedz
#13
Do obsady sequela dołaczył właśnie Gary Oldman. Ma on być przywódcą rasy ludzkiej :)
http://www.imdb.com/news/ni48056875/?ref_=hm_nw_tp_t1
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#14
Planeta małp - wzór przygodowego s-f, pełen świetnych dialogów, fascynacji z odkrywania, polegający na postaciach i relacjach między nimi, emocjonujący i nadal robiący wrażenie charakteryzacją. W pewnym momencie pomyślałem, że ogląda się go jak odcinek Twilight Zone; patrzę na creditsy, a tam screenplay - Rod Serling. Nic dziwnego, że wyszło tak dobrze.:) 10/10 - idealny film.

W podziemiach planety małp - holy fuck, w latach 70. się nie pierdzielili.:) Z dość humorystycznego kina przygodowego z mroczniejszym twistem zrobiono mega-dołujący, ponury film post-apo. Części z małpami są słabe i wtórne, za to części w podziemiach lubię, bo to w zasadzie Fallout. No i scenografia jest fajna. Szkoda tylko, że film trwa 90 minut, a i tak sprawia wrażenie rozwleczonego. Ogólnie da się obejrzeć. 5/10. A, niech będzie 6/10 za niezłe cojones twórców.:)

Odpowiedz
#15
A mi się właśnie bardziej podobała pierwsza połowa filmu, aniżeli druga, która zamienia się w mega bzdurę z koszmarną charakteryzacją podziemnych ludków.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#16
Ale przynajmniej motyw z modleniem się do bomby stał się chętnie używany w parodiach :)

[Obrazek: nuclear-bomb_288x288.jpg]
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#17

Odpowiedz
#18
Phil, ukryj ten kadr z pierwszego postu. Nie spoiluj jak ci z DVD.

Dzisiaj przypomnialem sobie cala oryginalna serie. W sumie powiedzialbym, ze jest to mniej wiecej na rownym poziomie. No, w sumie jedynka, czyli:
Planeta malp - to cholerne arcydzielo. A zakonczenie jak kopalo w dziecinstwie, tak kopie dalej i pozostawia w niepewnosci.

W podziemiach planety malp - nierowny to film, dobry Franciscus, ale zawodzi charakteryzacja mutantow (wczesniejsza jak i oryginalne pomysly nt. mutantow znacznie lepsze od gotowego produktu) oraz malp z widocznymi sztywnymi maskami. I jak malpy zmiescily to futro pod te obscisle ubrania. Plus za probe jakiejs glebi z tymi mutantami i brak happy endu.

Ucieczka z planety malp - chyba najlepszy sequel i najgorszy kostium goryla ever. Momentami zabawny, by stopniowo, az na sam koniec dac dramatyczny koniec. A ostatnia scena troche creepy.

Podboj planety malp - ponoc najtanszy z serii, a widac to tylko po sztywnych maskach. W sumie czy ten wirus zabil udomowione psy i koty, czy tez wszelkie psowate i kotowate? I czemu malpy jako zastepcze zweirzeta domowe? Przeciez tez mamy ptaki, gryzonie, nawet mrowkojady :)
[Obrazek: 9256275dd31bed186547609534561359_T.jpg]
I dolaczam do zachwytow nad trzecim aktem, a przede wszystkim koncowa krytyke MacDonalda pod adresem wojujacego Cezara.

Bitwa o planete malp - ktos pisal, ze oryginalna seria powinna skonczyc na "Podboju...". W sumie zgodze sie. Fabula jest raczej rozciagnieta i konflikt z mutantami raczej do zapomnienia. Co innego spisek Aldo, w tym koncowka z mantra malpiego tlumu. W sumie mogliby rozwinac pierwotny koncept zabicia Cezara i przewrot wojskowy. Bo Prawodawce uczacego o pojednaniu malp i ludzi nie kupuje (dlaczego mam wrazenie, ze pozniejsi kaplani wymazali/przeinaczyli niewygodne dla nich zwoje?). Grunt, ze to juz koniec, przynajmniej w kinie...

Odpowiedz
#19


Odpowiedz
#20
Planeta małp (oryginał z 1968)

Arcydzieło kina s-f. Jedyne co się w nim zestarzało to stroje małp, które jednak dzięki świetnej fabule nie rażą aż tak bardzo w oczy. Fenomenalny klimat podkreślany hipnotyzującą muzyką, trochę filozoficznych rozważań i potężny twist - nawet gdy się o nim wie, to zakończenie robi ogromne wrażenie.

Film porusza tyle wątków - od podróży kosmicznej, przez względność czasu, odkrywanie obcej planety, powrót do prehistorycznych ludzi, kulturę małp, odwrócenie na opak pojęć człowiek i zwierzę, że trudno się nudzić.

Przy tym obfituje w ciekawe dialogi i abstrakcyjną wizję świata, lekko groteskową ale intrygującą.
Napięcie również jest dobrze zbudowane a postaci barwne.
Oczywiście wszystko na barkach niesie koncertowo grający głównego bohatera Charlton Heston.

Zastanawia mnie jak wielkie wrażenie musiał robić film w czasie w którym wszedł do kin.

Oj, żeby tak tegoroczny Interstellar Christophera Nolana wrócił do poziomu tych starych, dobrych filmów sci-fi.

10/10

Podziemia planety małp (sequel powyższego z 1970)

Tu już większość elementów kuleje. Począwszy od intra które jest powtórzeniem zakończenia poprzedniej części, poprzez powtórzenie fabuły z jedynki ale w bardzo ubogiej wersji - ot, mniej charyzmatyczny astronauta przybywa na Ziemię i przeżywa podobną historię co Charlton Heston, ale skróconą i 10 razy mniej interesującą.
Do tego groteskowa bardziej od małp podziemna cywilizacja ludzi, znacznie mniej ciekawy niż w jedynce scenariusz. Napięcie nie jest już tak dobrze budowane, a relacje między postaciami są znacznie słabsze.

Niemniej nadal jest interesujący klimat, ciekawy mimo wszystko świat i bardzo dobre zakończenie.

Doskonałe są widoki podziemnego świata w późniejszej części filmu, przywodzące na myśl świat postapokaliptyczny. Szkoda tylko, że twórcy nie skupili się bardziej na nim, skoro nie mieli już zbyt wiele ciekawego do powiedzenia o kulturze małp.

Widać, że film powstał niesiony sukcesem pierwszej części, gdzie scenariusz po części próbuje odtwarzać tylko to co widzowie polubili w poprzedniku, a błyskotliwe pomysły nie zajmują już całości, a tylko niewielką część.

5+/10

Geneza planety małp

Ten film ma u mnie 7+/10. Najmocniejszą jego stroną jest interakcja z małą małpką, która uczy się być człowiekiem. Za to tylko ocena poszła w górę o conajmniej punkt. Poza tym film nie jest rewelacyjny, a James Franco bardzo nijaki.

Ewolucja planety małp

Jeden z najlepszych filmów tego roku - choć niewiele to mówi, patrząc na ich dotychczasowy poziom.
W żadnym razie nie dorównuje oryginalnej Planecie małp. Zdecydowanie brak tamtej siły wydźwięku, klimatu, magii kina i równie niezapomnianych scen.

To nadal tylko kino rozrywkowe, ale na bardzo wysokim poziomie i nawet całkiem niegłupie.

Świetnie zrealizowane pod kątem scenariusza - niemal każda występująca postać ma swój charakter i motywację, sięgając aż do trzeciego planu. Każdą można zrozumieć.
Wybory które one podejmują wcale nie są łatwe i sam się parę razy zastanowiłem co bym na ich miejscu zrobił.

Aktorsko jest bardzo dobrze - oczywiście całe show kradnie Andy Serkis jako główny bohater - Cezar, czyli przywódca małp. W drugim planie przewija się solidny Gary Oldman, a Jason Clarke nawet bezbarwną postać potrafi choć trochę ubarwić charyzmą i dobrym aktorstwem.

W paru momentach film robi wrażenie i ma drobny ładunek emocjonalny, ale zabrakło jakiegoś większego kopa. Może wyraźnego przesłania, którego tu nieco brakuje. Może ciekawszego pokazania interakcji między ludźm i małpami, albo mocniejszych scen.

Do klasyki kina s-f film raczej nie przejdzie, ale na pewno warto zobaczyć. Wygląda na to, że z blockbusterów w 2014 zwycięską ręką wychodzą jednak Strażnicy Galaktyki. Chociaż trzeba jeszcze poczekać na Interstellar.

8+/10
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Niezgodna (The Divergent Series) Juby 76 13,550 21-07-2016, 23:06
Ostatni post: Proteus



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości