Playstation 4 & Xbox One
#61
http://www.ppe.pl/news-21484-GDC_2013_Nowe_informacje_o_PlayStation_4.html

Cytat:- Napęd konsoli będzie kompatybilny z CD. Konsola nie będzie jednak odtwarzać standardowych płyt z muzyką.
Mam nadzieję, że to tylko typowe lost in translation, bo jeśli nie, to ROTFL.

Odpowiedz
#62
To niestety potwierdzona informacja, która padła już w dniu zapowiedzi PS4.

Odpowiedz
#63
A MS milczy - strzelają sobie w stopę? Przecież hajp na PS4 robi się tak duży, że wkroczenie nowego X-a będzie bez znaczenia: jeśli konsola technicznie nie zje PS4 na śniadanie, to masa luda i tak będzie już przyzwyczajona do koncepcji PS4. Sam już w sumie "opatrzyłem" się z PS4 i coraz bardziej prawdopodobne jest, że ją kupię. MS może mieć problemy nawet na własnym podwórku, bo od pewnego czasu nawet w USA multiplatformówki sprzedają się porównywalnie, albo i lepiej na PS3. Nie mówiąc o tym, że PS3 teraz wygrywa w exclusive'ach.

Z jednej strony - jeśli X720 będzie obsługiwał gry z 360 i zapewniał ciągłość profilu z XBL, nie chciałbym przerzucać się na PS4. Z drugiej strony - MS sprawia wrażenie, jakby już totalnie lał na graczy.

Odpowiedz
#64
Ja też odnoszę wrażenie, że Microsoft przegrywa i będzie przegrywać w starciu z Sony, oczywiście możliwe, że wszystko odszczekam po prezentacji nowego, wyjebanego w kosmos Xboxa, bardzo bym chciał, ale coś mi się nie wydaje to prawdopodobne.

Odpowiedz
#65
Ciągłość profilu będzie na bank, bo w innym wypadku to byłby strzał nie tyle w stopę, co prosto w łeb. Gorzej ze wsteczną kompatybilnością.

Odpowiedz
#66
Ja chcę aby Sony podpatrzyło wreszcie MS i zrobiło usługę sieciową taką jak u konkurencji. Sorry, ale przeglądanie profili graczy, porównywanie osiągnięć, poruszanie się po marketplace, wysyłanie i pisanie wiadomości, cross game chat(czy jak to się zwie) i wszystko co związane jako tako z siecią zjada całą tą żałosną usługę Sony na śniadanie bez popity. Jedyny plus, że ta od kitajców jest za darmo.

Rzygac mi się chcę kiedy włączam ten PS Store a trwa to tak długo, że mogę iść sobie szamę zrobić, jak już się załaduje to oczywiście wszystko tnie i szarpie, a żeby coś konkretnego znaleźć to też trzeba się namęczyć, bo ktoś kto to segregował i układał już dawno nie powinien pracować.

Odpowiedz
#67
(29-03-2013, 11:13)Khet napisał(a): To niestety potwierdzona informacja, która padła już w dniu zapowiedzi PS4.
Czyli prawdopodobnie najbardziej zaawansowana konsola na rynku, która ma być centrum domowej rozrywki, do której ludzie będą podłączać głośniki 5.1, 7.1 i więcej, grać w gry i oglądać filmy na Blu-ray nie będzie pozwalała na słuchanie muzyki?

Nie zdziwię się, jeśli tym razem polegną .avi i .mp4, bo o mkv, które odtwarza wszystko tylko nie PS3, nie ma co nawet marzyć.

@military:

Właśnie min. z tego powodu tym razem to Sony może wygrać.

Odpowiedz
#68
Ja to w ogóle nie mogę zrozumieć po co ludziom te konsole. Owszem, komp jest większy, ciężej go przenieść oraz brak na nim kilkudziesięciu tytułów wydanych na konsole (niektóre wyłażą po jakimś czasie), ale to w zasadzie jedyne minusy. A poza tym to na PC można robić wszystko to, czego nie można na konsoli. Ja łączę PC z TV przez HDMI i mam tak samo dobrą rozrywkę, ale z lepszą grafiką. Nowe konsole i tak nie prześcigną wydajnością pecetów, co najwyżej postarają się ciut dogonić. So, what's the point? Tym bardziej, że znowu konsolowcy dostaną prezent pod postacią braku kompatybilności z poprzednimi sprzętami - nie z powodu braku możliwości technicznych, ale z powodu kasy. I nie piszę tego jako jakiś szalony fanboj PC, sam miałem PS3 pół roku i dłużej bym nie wytrzymał. Praktycznie zero sensownych strategii, a gry typu Killzone są jednak za płytkie dla mnie. Ukończyłem nowego Deusa, RDR, Uncharted 2 i sprzedałem. Za te hajsy kupiłem Kindle 4 (o wiele bardziej sensowny sprzęt) i jeszcze sporo zostało.

Całe to gadanie o next-genach w ogóle nie ma sensu, bo to jest tylko i wyłącznie rozwijanie obecnej generacji + kolejny numerek po nazwie. Póki co żaden z nowych silników nie zaprezentował czegoś tak powalającego, żeby to nazwać next-genem. Ani UE4, ani CryEngine ani inne badziewia od Activision. Nie dajcie sobie robić wody z mózgu, na fotorealistyczną grafikę jeszcze trochę poczekamy. A potem może się okazać, że wcale tak bardzo jej nie pragniemy.
Listen to them. Children of the night. What music they make.

Odpowiedz
#69
Cytat:Ja to w ogóle nie mogę zrozumieć po co ludziom te konsole.

Tak, udowadniasz to resztą wpisu.:)

Odpowiedz
#70
Cytat:So, what's the point?
Taki jest point, że nie muszę ładować co pół roku w konsole żeby zagrać w nowe gry. Bo właśnie tak jest z PC, wychodzi coś nowego i świeżego a tu zonk, twój komp jest już za słaby żeby pociągnąć płynnie tą grę. Znowu trzeba ulepszać, znowu trzeba karty graficzne zmieniać - kasa, kasa, kasa. Pamiętam tą sytuacje z GTA IV, wersja PC. Gra została wydana jak się okazało, żaden istniejący (w sprzedaży) komputer nie był wstanie pociągnąć tej gry na full detalach. So, what's the point?
Nie ma to jak konsola, wkładasz płytę i odpalasz new game bez zbędnych instalacji itp. A czy naprawdę jest aż taka różnica w grafice? Może i jest ale nie na tyle żeby chciało mi się rezygnować z konsoli i bawić się w co półroczne ulepszanie kompa, monotonne instalowanie gier na dysk itp.

Odpowiedz
#71
Nawet nie chodzi o kasę, ale po prostu o wygodę. Nie grzebię w ustawieniach graficznych, zastanawiając się, czy poświęcić płynność na rzecz jakości; nie aktualizuję sterowników, nie mam problemów z kompatybilnością z moim systemem ani podzespołami, nie mam problemów z wyrzucaniem mnie do Windows, nie pieprzę się z Originem i innymi debilnymi zabezpieczeniami, nie muszę być stale online. Po prostu siadam i gram, i tak powinno być.

Poza tym jak pracujesz 10 godzin dziennie przy komputerze, to jednak granie na konsoli jest 100x bardziej relaksujące.

Odpowiedz
#72
(30-03-2013, 20:56)Fanatik napisał(a): Praktycznie zero sensownych strategii
Pffff, fani strategii są ostatnimi osobami, których zdanie na temat konsol mnie interesuje.

Poza tym marna prowokacja, a jeśli nie prowokacja, to stek bzdur.


Odpowiedz
#73
(31-03-2013, 20:12)military napisał(a): Nawet nie chodzi o kasę, ale po prostu o wygodę. Nie grzebię w ustawieniach graficznych, zastanawiając się, czy poświęcić płynność na rzecz jakości; nie aktualizuję sterowników, nie mam problemów z kompatybilnością z moim systemem ani podzespołami, nie mam problemów z wyrzucaniem mnie do Windows, nie pieprzę się z Originem i innymi debilnymi zabezpieczeniami, nie muszę być stale online. Po prostu siadam i gram, i tak powinno być.

Poza tym jak pracujesz 10 godzin dziennie przy komputerze, to jednak granie na konsoli jest 100x bardziej relaksujące.
Dokładnie.


Odpowiedz
#74
Heh, to nie była żadna prowokacja ani stek bzdur, ale właśnie takiej odpowiedzi się spodziewałem, bo na cóż więcej mogłem liczyć? Stekiem bzdur to mogę nazwać bajki o ulepszaniu kompa co pół roku, aby w cokolwiek zagrać - nie wiem kto w takie cuda wierzy ani kto tak robi. Procesor mam 3-letni, kartę też, jedyne co, to dokupiłem ramu za 100 zł i tyle ulepszania. I jakoś wszystko śmiga, niekoniecznie w full detalach (np. Crysis 3 - skopana optymalizacja, ale na średnich wciąż piękna grafika, choć gra ssie), ale w większości wyciągam high bądź ultra. Tyle, że nie w tym rzecz, aby w każdej grze ustawiać wszystkie paski na maximum, ważniejszy jest sam gameplay i radość czerpana z niego.
Nawet jakbym chciał ładować jak głupi kasę co pół roku i ulepszać sprzęt, konsolowiec w tym czasie tyle samo albo i więcej może wydać na gry. Chwała, że jest rynek gier używanych i serwisy typu gametrade, to trochę oszczędzacie, ale i to kiedyś zapewne zlikwidują - pomysły o przypisaniu kopii gry do danej konsoli już są.

Wymieniona sytuacja z GTA IV to jawne niedoinformowanie piszącego post - wiadomo było powszechnie, że port został skopany, jak zresztą wiele innych portów, choćby niesławny Dark Souls, choć tu fani gry uratowali sytuację (a sama gra jest mega).

Śmieszą mnie też wypowiedzi w stylu: a nie chce mi się bawić w instalację gier i nie lubię aktualizacji sterowników itd. No faktycznie, instalacja gier zajmuje tyyyle czasu - przeklikanie paru pól i odczekanie średnio 5-10 minut przy grze dającej parę godzin funu to taka ciężka praca. Zresztą opcja instalacji gier na dysk istnieje i na konsolach. W ustawieniach graficznych też nie grzebię, wiele gier wykrywa jakość sprzętu i rekomenduje ustawienia - a jeśli nie, to zajmuje to góra pół minuty, no i fajnie też mieć wybór z czego skorzystać a z czego nie. To kluczowe słowo - wybór. Ja sterowniki aktualizuję raz na rok i jakoś wszystko funkcjonuje normalnie - naprawdę wierzycie w te 5% do wydajności danej gry jak zaktualizujecie stery? Bullshit. Nie miewałem też żadnych problemów z kompatybilnością czegokolwiek, do Windows wyrzuci mnie raz na rok albo wcale (gry są w tych czasach stabilne raczej, nie to co kiedyś, a sam system W7 64 też daje sobie radę). Z Originem też się nie pieprzę, po prostu go używam, tak samo jak Steama, ale przynajmniej w BF3 gram na 64 osoby, a nie na 24. Nie spotkałem się też z problemem gier wymagających stałego podpięcia do sieci (Diablo 3 tak ma, ale to kompletnie nie mój gatunek), to są tytuły do policzenia na palcach jednej ręki.

I to gadanie o poświęceniu płynności na rzecz jakości - przecież konsole też borykają się z problemem płynności - znam parę przypadków lagujących gier, czasami nawet patche nie pomagały. Tyle, że na PC ja sobie mogę jakość właśnie obniżyć, by płynność zyskać, na konsoli po prostu musisz z tym żyć i się wkurzać, zwłaszcza, że za nową grę zapłaciłeś prawie dwa razy więcej ode mnie.

I ja też pracuję sporo na komputerze, ale podpinając PC do TV o jakość relaksu bym się mógł kłócić. Zresztą patrząc na specyfikację PS4 sami widzicie, że konsole zbliżają się powoli architekturą do PC. A czemu nie można ulepszać części konsolowych i czemu jest to zamknięty układ? Czy faktycznie z braku możliwości technologicznych ku temu? Nie, nie można dlatego, bo za jakiś czas wyjdzie następna konsola (też bez możliwości modyfikacji) i wy macie ją kupić.

I żeby nikt mi nie pisał, że wywołuję jakąś wojenkę, to tylko mój punkt widzenia, ja szanuję wasze, świat byłby nudny, gdyby ludzie się we wszystkim zgadzali.

Listen to them. Children of the night. What music they make.

Odpowiedz
#75
(01-04-2013, 02:01)Fanatik napisał(a): Procesor mam 3-letni, kartę też, jedyne co, to dokupiłem ramu za 100 zł i tyle ulepszania.
Widzisz, tylko że Xbox 360 ukazał się pod koniec 2005, a PS3 2006 roku. I od tamtego czasu żaden posiadacz konsoli (przynajmniej takiej, która nie zdechła albo nie zepsuł pada rzucając nim o ścianę po entej próbie przejścia jakiegoś etapu) nie musiał dokładać do niej ani złotówki.

Chciałbym zobaczyć jak grasz, czy może raczej usiłujesz w ogóle uruchomić, Crysisa 3 na przeciętnym komputerze z 2005/2006 roku, do którego od tamtego czasu dołożyłbyś co najwyżej RAM.

(01-04-2013, 02:01)Fanatik napisał(a): A czemu nie można ulepszać części konsolowych i czemu jest to zamknięty układ?
Bo konsole właśnie tym różnią się od komputerów i na tym polegają, że gry robi się pod konkretny sprzęt, pod pudełko, które kupujesz, stawiasz przy telewizorze i grasz, a nie martwisz się, czy najnowsza gra pójdzie Ci chociaż w 800x600 i wszystkim ustawionym na low.

(01-04-2013, 02:01)Fanatik napisał(a): Nie, nie można dlatego, bo za jakiś czas wyjdzie następna konsola (też bez możliwości modyfikacji) i wy macie ją kupić.
Jacy my biedni. Będziemy musieli kupić nowe konsole, za to Ty na swoim 3-letnim sprzęcie będziesz grać zapewne do końca życia, tak? Tylko uważaj z dokupywaniem ramu, bo Ci się sloty skończą :)

Odpowiedz
#76
Generalnie mógłbym się podpisać pod wypowiedzią Fanatika (z pominięciem jej nieco obraźliwej, względem konsolowców, wymowy - nieomal poczułem, że ludzie grający na konsolach, osobiście Cię tą czynnością znieważają :-). Sam od nieomal dwóch lat gram prawie wyłącznie na komputerze (X360 stoi / leży, i się kurzy), też mam podpięty sprzęt pod TV, bezprzewodowy pad, którego obsługa zaimplementowana jest w większości nowych gier. I jest OK.

Zgodzę się, że długofalowo koszt grania na PC jest tańszy. Gry na konsole bardzo rzadko spadają do pułapów cenowych, jakie osiągają ich PC-towe odpowiedniki. Wszystkie bundle, wyprzedaże steamowe i inne, pozwalają cieszyć się tanimi grami, już w 2-3 miesiące (czasem wcześniej) po premierze. Mam porównanie, bo często kupuję gierki dla chrześniaka na X360 i tytuły za które na PC płacę 1/4 bazowej ceny na konsolach rzadko schodzą do 80% cen wyjściowych. Ba, nawet po roku słono za nie trzeba zapłacić. Jeśli idzie o kasę, konsola jest dobra dla ludzi, którzy albo a) stać na kupowanie kilku tytułów miesięcznie b) grają rzadziej, dłużej delektując się grami, kupując grę 1 grę na miesiąc. Dobrym rozwiązaniem jest dla nich PS Plus... PC to wydatek jednorazowo spory, jakkolwiek - pominąwszy piractwo - można tanio uposażyć się w masę dobrych tytułów za nieomal bezcen. O ile, oczywiście nie ma się parcia na ogrywanie wszystkich nowości (chociaż nawet wówczas płaci się ok. 20% mniej, niż w przypadku gorących tytułów konsolowych).

Komfort grania jest ten sam. Uwierz mi, military, ale ja w ciągu tych niespełna 2 lat grania na PC (W przybliżeniu 1256 godzin grania, jak podaje Raptr) ani razu nie miałem problemu z zainstalowaniem czegoś, ani razu nie musiałem przeinstalowywać sterowników (przed rozpoczęciem gry w Bioshock: Infinite dostałem komunikat, że lepiej by było, gdybym zainstalował, ale powiedziałem fuck it i gra chodzi znakomicie bez tego) i ani razu nie wchodziłem do ustawień (chociaż nie, kiedyś wszedłem, bo gra nie robiła auto-settingu i musiałem zwiększyć parametry), żadnego wyrzucania do Windowsa, pieprzenie się z klientami poszczególnych wydawców - ok zachodzi czasem konieczność zainstalowania czegoś, ale myślę, że już od roku nie musiałem - te programy są, działają w tle, czasem coś spatchują, ale niemal nie dostrzegam ich obecności. Zresztą na konsolach też trzeba czasem odczekać, zanim jakiś gruby patch się zainstaluje, nie?

Ja nie mówię, że problemy, które opisujesz, to mit - może ktoś je ma, ale ja mam wrażenie, że u Ciebie wciaż pokutuje wizja PC-towego grania sprzed kilku lat. Pamiętam te czasy, i to był kosmos, jak mawia artystka.

Ja widzę, że zwolennicy jednej i drugiej platformy wytaczają tu ciężkie działa, heh... Ja dodam jedynie, że mam dylemat, czy zbierać pomału podzespoły do nowego PC, czy czekać na konsole. Ciekawym, co pokaże Microsoft, który, nie powiedziane, że zostaje w tyle. Ja tu czuję jakąś umyślną strategię i żeby czasem nie było tak, że oni na E3 wyskoczą z gotowym produktem i tekstem, "od przyszłego tygodnia dostępny w sklepach". No, zobaczymy, zobaczymy...
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#77
Albatros, kwestia przyzwyczajenia - dla mnie naprawdę gra na komputerze jest niewygodna, nic nie pobije pada do X-a, gra jest absolutnie bezproblemowa, no i mam wygodną kanapę (i siedzę 10 h dziennie przed komputerem od poniedziałku do piątku - czasem dłużej).

A skoro już powiedziałeś, że twoja konsola się kurzy, to nie chciałbyś sprzedać swoich gier w jakiejś rozsądnej cenie?:)

Odpowiedz
#78
military napisał(a):A skoro już powiedziałeś, że twoja konsola się kurzy, to nie chciałbyś sprzedać swoich gier w jakiejś rozsądnej cenie?:)

Gier na konsolę pozbyłem się już dobry rok temu. W tej chwili posiadam jedynie Red Dead Redemption: GOTY, której nigdy się nie pozbędę :)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#79
Mierzwiak napisał(a):Chciałbym zobaczyć jak grasz, czy może raczej usiłujesz w ogóle uruchomić, Crysisa 3 na przeciętnym komputerze z 2005/2006 roku, do którego od tamtego czasu dołożyłbyś co najwyżej RAM.

Wiem, że te konsole to już obecnie zabytki i twórcy gier nieraz muszą stawać na głowie, aby obniżyć wymagania dla wersji konsolowych a i tak nie jest im łatwo ze względu na skomplikowany proces środowiskowy, co wielu producentów podkreślało nieraz.

http://gry.interia.pl/kategoria-ps3/news-robienie-gier-na-ps3-jest-jak-bol-w-odbycie,nId,759386

Crysisa 3 może i by dało radę odpalić na kompie z tamtych lat, gdyby nie to, że wymaga DX 11, którego wtedy jeszcze nie było, więc rusz głową, zanim cokolwiek napiszesz. Swoją drogą ta gra wygląda gorzej na konsoli niż na PC na ustawieniach minimalnych (!), więc to trochę strzał w stopę z Twej strony. Jaki jest sens grania na konsoli w niby next-genowy tytuł, skoro ten ma grafikę prezentującą się tak:



Nie, dzięki, to ja już wolę jednak dołożyć tego ramu ;)

Mierzwiak napisał(a):Bo konsole właśnie tym różnią się od komputerów i na tym polegają, że gry robi się pod konkretny sprzęt, pod pudełko, które kupujesz, stawiasz przy telewizorze i grasz, a nie martwisz się, czy najnowsza gra pójdzie Ci chociaż w 800x600 i wszystkim ustawionym na low.

800x600 i low? Chyba mówisz o graniu na PC sprzed roku 2000. Nigdy też się nie martwiłem czy dana gra pójdzie czy nie - po to istnieją podawane przez twórców rekomendowane wymagania, aby takie rzeczy wiedzieć wcześniej i w razie czego nie porywać się z motyką na księżyc. Zdarzyła mi się parę lat temu 1 (słownie - jedna) gra, która nie poszła ze względu na wymagania sprzętowe. Jak na całą masę innych tytułów przegranych na PC od 1994 roku to żadna niedogodność.

Mierzwiak napisał(a):Jacy my biedni. Będziemy musieli kupić nowe konsole, za to Ty na swoim 3-letnim sprzęcie będziesz grać zapewne do końca życia, tak? Tylko uważaj z dokupywaniem ramu, bo Ci się sloty skończą :)

O mnie się nie martw, moja płyta główna obsłuży max 32 gb RAM, a taka nowa konsolka PS4 będzie miała wbudowane tylko 8 gb (obecnie standard na PC), tyle że w razie czego ja mogę to ulepszyć, Ty nie. Wolę mieć możliwość wyboru i apgrejdu, niż zapłacić za pseudo-peceta na częściach AMD nazywanego dumnie konsolą, który takiej opcji nie ma.

@Albatros absolutnie nie urażają mnie osoby grające na konsoli, każdego wybór osobisty, sam zresztą miałem PS3 a i na x-klocku sporo pograłem u znajomych. Zamierzam nawet pożyczyć od kogoś niedługo PS3, aby przejść Demon Souls, który jest niedostępny nigdzie indziej. Jedyne, czego naprawdę mogę pozazdrościć konsolowcom, to bijatyki, chociaż i tak interesuje mnie tylko Mortal Kombat mający od zawsze korzenie pecetowe. Pocinałem na nim jeszcze na mojej staruteńkiej Amidze CD/TV, a jeszcze wcześniej na automatach i byłem świadkiem łamania wielu dżojów. Chodzą plotki, że wyjdzie i na PC ;)

@military nie wiem o czym mówisz wspominając, że gra na PC jest niewygodna. W jakim sensie? Przecież ja też biorę pada od X-a i też rozwalam się komfortowo na kanapie, grając także absolutnie bezproblemowo na PC. Praktycznie w 80% tytułów grywam w ten sposób. Tomb Raider - pad, nowy Bioshock - pad, X-Com: EU - pad, Far Cry 3 - pad, Dark Souls - pad, Mark Of The Ninja - pad, Resident Evil 6 - pad. I można tak wymieniać i wymieniać. Nie grywam na padzie tylko w te tytuły, które go nie obsługują (nieliczne obecnie), jak np. Faster Then Light lub strategie, gdzie to i tak nie miałoby sensu. Tyle, że u mnie grając w taki sam sposób jak na konsoli lepsza grafika cieszy bardziej oko :)

Temat zszedł przeze mnie trochę na inne terytoria, ale generalnie chodziło mi o jedno. Nazwa brzmi - nadchodzą next-geny. I ja się z tym nie zgadzam, bo nie można nazywać next-genem czegoś, co będzie miało taki poziom graficzny (sądząc po premierowych prezentacjach), który obecnie już jest na PC od jakiegoś czasu. I nie zrozumcie mnie źle, nie mogę też nazwać prawdziwie next-genową żadnej obecnie gry wydanej na PC. Żadnej. Na prawdziwe next-geny trochę jeszcze poczekamy, narazie są to next-geny tylko z nazwy. Moim zdaniem potrzeba czegoś więcej niż szybszego ramu, więcej teraflopsów, rdzeni i poligonów. Być może przebudowy wymaga sama architektura x86. Tyle ode mnie, have fun.

http://www.funnyjunk.com/funny_pictures/2423267/PC/
Listen to them. Children of the night. What music they make.

Odpowiedz
#80
(01-04-2013, 19:46)Fanatik napisał(a): Crysisa 3 może i by dało radę odpalić na kompie z tamtych lat, gdyby nie to, że wymaga DX 11, którego wtedy jeszcze nie było, więc rusz głową, zanim cokolwiek napiszesz.
Dlaczego mam ruszyć głową? Na kompie z tamtych lat Crysisa 3 nie odpalisz, a na konsoli owszem. Tylko tyle i aż tyle. Innymi słowy sam przyznałeś, że to konsole mają przewagę w postaci tego, że nie trzeba ich upgrejdować. O tym właśnie rozmawiamy, tak czy nie?

(01-04-2013, 19:46)Fanatik napisał(a): Swoją drogą ta gra wygląda gorzej na konsoli niż na PC na ustawieniach minimalnych (!), więc to trochę strzał w stopę z Twej strony.
Strzał w stopę niby z jakiego powodu? Ponownie przypominam o czym rozmawiamy, bo po raz kolejny zmieniasz temat. Powtarzam: nie rozmawiamy ani o cenach gier, ani o jakości grafiki.

(01-04-2013, 19:46)Fanatik napisał(a): Jaki jest sens grania na konsoli w niby next-genowy tytuł, skoro ten ma grafikę prezentującą się tak:
Crysis 3 nie jest ani next genowym, ani niby next genowym tytułem. Ale możesz przekazać to ludziom z Cryteka, zdaje się że oni sami o tym nie wiedzą.

(01-04-2013, 19:46)Fanatik napisał(a): po to istnieją podawane przez twórców rekomendowane wymagania, aby takie rzeczy wiedzieć wcześniej i w razie czego nie porywać się z motyką na księżyc.
Czy jest na sali jakiś posiadacz konsoli, który przed kupnem gry musi sprawdzić wymagania i wiedzieć, czy aby nie porywa się z motyką na księżyc? :)

Po raz kolejny, nieświadomie najwyraźniej, przyznajesz rację konsolowcom :D

(01-04-2013, 19:46)Fanatik napisał(a): Zdarzyła mi się parę lat temu 1 (słownie - jedna) gra, która nie poszła ze względu na wymagania sprzętowe. Jak na całą masę innych tytułów przegranych na PC od 1994 roku to żadna niedogodność.
Ty i Twój komputer (czytaj: jeden przykład) nie jesteście niestety reprezentatywni. Po rzuceniu okiem na minimalne wymagania sprzętowe Crysisa 3 mój komputer chciał popełnić samobójstwo, a PS3 przybrała dumną pozę i naprawdę mam gdzieś ile słabiej będzie to wyglądać na konsoli. Grywalność, anyone?

(01-04-2013, 19:46)Fanatik napisał(a): taka nowa konsolka PS4 będzie miała wbudowane tylko 8 gb (obecnie standard na PC)
DDR5 jest obecnie standardem na PC? Same rewelacje nam tu ujawniasz :)

(01-04-2013, 19:46)Fanatik napisał(a): tyle że w razie czego ja mogę to ulepszyć, Ty nie.
Mówił Ci ktoś, że jesteś mistrzem w odwracaniu kota ogonem? Z koronnego argumentu za kupnem konsoli zrobiłeś największą wadę tego sprzętu. Szczerze: jestem pod wrażeniem :)

I nie pisz o możliwości ulepszania PC jak o jakimś przywileju, z którego należy być dumnym, bo to zwykły przymus.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  PS3 vs. XBox military 81 9,037 21-04-2016, 14:33
Ostatni post: military
  Playstation Plus Tyler Durden 106 13,261 23-03-2015, 10:46
Ostatni post: Turus



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości