Poczta, kurier, te sprawy
#21
Hehe, pojęcia nie masz co ten człowiek Ci napisał.

Oznacza to, że jeśli przekroczony zostanie "termin doręczenia" - w skrócie dla przesyłek priorytetowych (polecone, paczki etc.) to D+1 , dla ekonomicznych D+3. To z tego tytułu nie dostaniesz odszkodowania.

Innymi słowy priorytet masz dostać następnego dnia od daty nadania (jeśli został nadany przed którąś tam godziną, jakieś daty graniczne są), a ekonomiczną przesyłkę do 3 dni od daty nadania. To tyle teorii (wiadomo jak się ma do praktyki, różnie bywa).

Jeśli priorytet dojdzie do Ciebie po np. 3 dniach - czyli jest opóźniony. To za sam fakt, że szedł on dłużej niż powinien nie dostaniesz odszkodowania. W przypadku pocztexu jeśli będzie on szedł dłużej niż powinien to odszkodowanie dostaniesz za to, że nie został dostarczony na czas. Na tym polega przesyłka gwarantowana.

Nikt tam nie napisał, że list może iść miesiąc lub rok. Nie wiem skąd idea, że listy mogą sobie leżeć dniami i tygodniami zanim ktoś je łaskawie puści w obieg.

Odpowiedz
#22
Bzyku napisał(a):Nie wiem skąd idea, że listy mogą sobie leżeć dniami i tygodniami zanim ktoś je łaskawie puści w obieg.

To nie idea, tylko praktyka :roll:
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#23
Bzyku napisał(a):Nie wiem skąd idea, że listy mogą sobie leżeć dniami i tygodniami zanim ktoś je łaskawie puści w obieg.

Z doświadczenia.

Odpowiedz
#24
Znajomy ponoć jechał raz autostopem. Zatrzymał się ... wóz poczty polskiej. Z rozmowy dowiedział się, że kierowcy zarabiają za godziny, więc za bardzo się nie śpieszą z dostawą (ponoć tak kierowca powiedział). Ile w tym prawdy - nie wiem, nie mam żadnych dowodów. I tyle.

Odpowiedz
#25
Bzyku napisał(a):Oznacza to, że jeśli przekroczony zostanie "termin doręczenia" - w skrócie dla przesyłek priorytetowych (polecone, paczki etc.) to D+1 , dla ekonomicznych D+3. To z tego tytułu nie dostaniesz odszkodowania.
Ok, ale ja nie piszę o odszkodowaniu za zwłokę, tylko o tym że ta zwłoka może trwać wieczność. Rozumiem, że są w założeniu jakieś tam terminy, ale nie są dotrzymywane. A o priorytetach które wędrowały do adresatów miesiącami możesz poczytać w sieci.

Bzyku napisał(a):Innymi słowy priorytet masz dostać następnego dnia od daty nadania (jeśli został nadany przed którąś tam godziną, jakieś daty graniczne są), a ekonomiczną przesyłkę do 3 dni od daty nadania. To tyle teorii (wiadomo jak się ma do praktyki, różnie bywa).
Też się spotkałem z tą wersją (chyba na stronie poczty w jakimś regulaminie), problem w tym, że prawo pocztowe mówi co innego. Dla mnie to jest wprowadzanie klienta w błąd. A pomijam już w ogóle fakt, że poczta może przesyłki nie dostarczyć i nadawca zostaje z niczym.

Bzyku napisał(a):Nikt tam nie napisał, że list może iść miesiąc lub rok. Nie wiem skąd idea, że listy mogą sobie leżeć dniami i tygodniami zanim ktoś je łaskawie puści w obieg.
"Przesyłki ekonomiczne i priorytetowe nie posiadają gwarantowanego terminu doręczenia", a więc PP nie gwarantuje dostarczenia przesyłek w terminie. Innymi słowy może dostarczyć kiedy jej się podoba, jaśniej chyba nie można :)

pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing

Odpowiedz
#26
phonik napisał(a):"Przesyłki ekonomiczne i priorytetowe nie posiadają gwarantowanego terminu doręczenia", a więc PP nie gwarantuje dostarczenia przesyłek w terminie. Innymi słowy może dostarczyć kiedy jej się podoba, jaśniej chyba nie można :)

pozdr

No, jeśli tak do tego podchodzisz...

Równie dobrze możesz zadzwonić do kumpla, który właśnie kończy pracę i umówić się z nim gdzieś na piwo. A on odpowie:
- OK, będę. Ale nie gwarantuję, że będę dokładnie na 19:00 bo autobus się może spóźnić. Więc i ja mogę się spóźnić.

Też zakładasz, że wcale nie przyjdzie?
:)

Odpowiedz
#27
Porównujesz państwowego, kasożernego molocha, pełnego urzędasów dla których komputeryzacja oznacza spowolnienie pracy, do kumpla z którym wychodzisz na piwo?

Odpowiedz
#28
Bzyku, Ty dalej o opóźnieniach, a przecież mowa jest o czymś zupełnie innym ;)
A druga sprawa, PP nie świadczy usług za darmo, mało tego płacimy jej podwójnie (raz przy okienku, drugi raz w podatkach). Gdybym zapłacił kumplowi za to, żeby poszedł ze mną na browar, to na pewno by przyszedł (i żeby się nie spóźnić przyjechał by wcześniejszym autobusem :)). A poczta dostarcza przesyłki... czasami, mimo tego że klient zawsze płaci.

pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing

Odpowiedz
#29
DHL - dzisiaj paczkę z Amazona zostawił sąsiadkom (studentkom, których nigdy na oczy nie widziałem)...
Minus za to, że dziewczyna zła, bo wraca z uczelni a ja z kobietami nieznanego pochodzenia kawę piję... ;-)

Swoją drogą w tym PP góruje nad kurierami, nigdy mi się nie zdarzyło, żeby listonosz sąsiadowi paczkę poleconą zostawił...
thug life

Odpowiedz
#30
Dlatego, że kurierzy (obojętnie czy z Poczty, DHL, UPS czy innych) mają płacone za doręczoną paczkę. Więc wciskają gdzie mogą, komu mogą i reszta ich nie interesuje. Byle doręczyć.

Odpowiedz
#31
Dlatego, że listonosze paczek nie biorą, bo są za duże / za ciężkie / zbyt nieporęczne, i jeśli czekasz na coś większego niż książka, musisz zapieprzać na pocztę z awizem.

Odpowiedz
#32
A może dlatego, że w miastach listonosze paczek nie noszą - tylko listy polecone?

Jeszcze brakuje, żeby taki targał lodówkę czy ramę okienną na plecach :)

Odpowiedz
#33
Jak poczta ma ciulową strukturę i organizację to się nie ma co dziwić. W UK i listonosze paczki noszą (te mniejsze) i "pocztowóz" rozwozi (te większe). Wiele rzeczy zamawiałem przez eBay i sklepy internetowe i jeszcze się nie zdarzyło, żeby mi coś jakiś kurier przywoził (poza, oczywiście sytuacjami, gdy jakaś sieć sklepów dostarcza produkty transportem własnym, np. Argos).
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#34
Bzyku napisał(a):Jeszcze brakuje, żeby taki targał lodówkę czy ramę okienną na plecach :)

dude, mówimy o paczkach wielkości książek, góra encyklopedii :)
a pocztowozy też jeżdżą, czasami - niestety w większości je przeklinam, bo z reguły jak wożą, to w okolicach 7 rano
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#35
Nie chcę tu wyjść na takiego, co cudze chwali, a swego (na szczęście ;) ) nie zna, ale wiecie, ja ani razu w UK awizo na oczy nie widziałem. Kto zgadnie czemu? Ano, dlatego, że wg listonosza to ja mogę zegarek regulować: codziennie (włączając sobotę) facet przychodzi dokładnie o tej samej porze (plus / minus pięć minut), takoż wiem kiedy go oczekiwać i być w domu (a nie czekać pół dnia na pocztę i jeszcze się z listonoszem rozminąć, bo trzeba było na pieć minut do sklepu wyskoczyć).
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#36
Mefisto napisał(a):dude, mówimy o paczkach wielkości książek, góra encyklopedii :)
a pocztowozy też jeżdżą, czasami - niestety w większości je przeklinam, bo z reguły jak wożą, to w okolicach 7 rano

Mówię o paczkach w ogóle.

Większość ludzi nie rozróżnia pojęcia paczki i listu poleconego. Zresztą nawet PiXi pisząc o tym jak listonosz sąsiadce zostawił, napisał "paczka polecona" - a czegoś takiego nie ma.
Albo polecony albo paczka. Jak większość tu kupuje filmy, książki, to te na 90% idą poleconymi bo tak jest taniej. I noszą to listonosze.

Jak nadawca nada paczką, to nie ma znaczenia wielkość. Nawet jak będzie to przesyłka wielkości kulki od myszki, ale nadana paczką to przywiezie ją kurier. Równie dobrze można nadać jakiegoś puchowego ciucha listem poleconym (byle do 2kg wagi) - wtedy musi to nosić listonosz, któremu takie coś ledwo do torby się mieści.

Mówię tu oczywiście o miastach. Bo na wsiach to trochę inaczej funkcjonuje (tam nie ma podziału na listonoszy pieszych i kurierów samochodowych).

Odpowiedz
#37
Bzyku napisał(a):Większość ludzi nie rozróżnia pojęcia paczki i listu poleconego.

Dziwisz się, skoro pani w okienku po przekroczeniu 5 gram powie, że to już paczka nie polecony? :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#38
O. JA. JEBIĘ.

Przesyłka z Amazona (darmowa dostawa) doszła mi PO TRZECH DNIACH ROBOCZYCH. Na cztery dni przed oczekiwanym czasem dostawy. Przed świętami. Z UK.

DHL się spisał.

Odpowiedz
#39
W ogóle Amazon działa sprawnie. Ja zamówiłem przesyłkę w zeszły czwartek ok. 13:00 a dotarła do mnie na drugi dzień w okolicach dziesiątej przed południem. Też darmowa dostawa. Co prawda wszystko na terenie UK, ale i tak szacun, bo przed świętami.

military: - czyżby Twoje RDR przyszło? Jeśli tak, to czekam na relację z wrażeń :)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#40
Przyszło, zobaczymy co z tego będzie.;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości