Pokłosie (reż. Władysław Pasikowski)
#61
Obejrzałem w końcu, filmik dostępny jest w sklepach od jakiegoś czasu już. Co tu dużo mówić, Pasikowski starał się zerwać z manierą kręcenia po polsku, ale nie do końca mu to wyszło. Całość jest strasznie nieporadna i niezgrabna, szczególnie na początku. Pierwsza połowa objawia się słabymi, topornymi, nienaturalnymi dialogami oraz niezbyt przemyślaną reżyserią (pościg traktorem, potem rowerem...). Znacznie lepiej robi się w późniejszych segmentach filmu.

Warto też odsunąć na bok jęki, że jest anty-polsko, pro-żydowsko, niehistorycznie. Fabuła jest inspirowana Jedwabnem, ale tylko pod kątem tego, do czego zdolni są "ludzie", kiedy tylko znajdą wystarczające usprawiedliwienie dla siebie. Wydarzenia z filmu o Jedwabnem nie opowiadają. Nie opowiadają też o Polakach, Niemcach ani Żydach per se. Opowiadają jedynie o skurwysynach i jeśli już dopatrywać się w tym obrazie jakiegoś przekazu to tylko anty-skurwysyńskiego.

Ciężko przetrawić początek filmu, ale gdy dochodzi do wyłożenia wszystkich kart na stół, Pasikowskiemu udaje się wyhodować trochę taktu realizacyjno-fabularno-emocjonalnego. Choć wbrew zasadzie show not tell, wykrzesał prawdziwe emocje i napięcie za pomocą niepozornej sceny dialogowej. I za to ma ode mnie wielkiego plusa.

Niestety ostatecznie całość nawet nie zbliża się do poziomu "Psów", ale jest to zdecydowanie krok naprzód w stosunku do dotychczasowej stagnacji twórczej Pasika, jak i rodzimych filmów okołowojennych.

6+/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#62
Mocny, trzymający w napięciu film. Fajnie polski, a przy tym fajnie uniwersalny i na światowym poziomie (wiem, że nie powinniśmy chwalić za oczywistości, ale technicznie brak jakiejkolwiek biedy). Bardzo dobrze, dojrzale przedstawiony wątek "antypolski", bardzo też dobre kino na poziomie solidnego thrillera.

Nie podobała mi się tylko

8/10

Takie kino polskie bym oglądał. Ktoś może mnie oświeci podobnymi tytułami?

Odpowiedz
#63
Technicznie to jest jedna wielka bieda. Znowu musiałem przewijać, żeby się wsłuchać w dialog, bo nagrane jest to tak, że nie slychać nic. Absolutnym fenomenem jest scena na komajnie, gdzie zagluszanie słów wypowiadanych przez aktorów osiągnęło poziom totalny.

Jak chodzi o całą resztę to też nie jest zbyt dobrze. W tym momencie, to wręcz musiałem sobie na pół godziny odpocząć od seansu:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_-1vDxGLwk4[/youtube]

Nie wiedziałem dotąd, że można tak źle zagrać rolę polegającą na kopaniu leżącego.

Fabuła na dobre zawiązuje się moim zdaniem za późno. Jako ten właściwy moment rozkręcenia się filmu na biorę najlepszą chyba rezysersko scenę, czyli tę gdzie brat z USA przegląda księgi w urzędzie. Niestety mimo jakichś emocji, to jest w tym miejscu też solidna głupota:
Do tego momentu film jest strasznie ślamazarny, ma irytująco teatralne dialogi, no i tę idiotyczną scenę wklejoną powyżej. Od momentu, kiedy akcja nabiera jakiegoś tempa jest trochę lepiej. Dzieje się dużo i ma to nawet sens. Wrażenie w tej części psują tylko dialogi, które kiedy już da się zrozumieć, to okazują się jakąś makabryczną łopatologią. Jednak kompletna masakra ma miejsce, kiedy
. Autentycznie wtedy nie ogarnałem co się dzieje. Początkowo nawet pomyślałem, że to jakaś wizja bohaterów, czy coś, ale taka interpretacja nie ma absolutnie racji bytu. Scena moim zdaniem niezamierzenie śmieszna a przy okazji pokazuje gigantyczną dziurę scenariuszą. Takich pomniejszych bzdur jest zresztą więcej, jak choćby strasznie niejasny motyw zaginionego bagażu.

Co do samej "ważności" filmu, to się dziwię, że to wszystko wywołało tyle szumu. Jakieś nazywanie tego wszystkiego antypolskim jest grubo przesadzone. Wieśniacy są pokazani po prostu jako osoby zawistne i głupie, ale nie odbieram tego w ogóle jako cech typowo polskich. Możnaby tak pokazać równie dobrze wieśniaków czeskich, niemieckich czy holenderskich.

Ogólnie "Pokłosie" jest moim zdaniem niechlujnie wyreżyserowane, ma bardzo kiepski scenariusz i broni się jako tako aktorstwem, chociaz też daleko mi do zachwytów. Zdecydowanie na plus wyróżniam tylko Ireneusza Czopa.

Takie jakieś 4/10
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.

Odpowiedz
#64
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#65
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.

Odpowiedz
#66
Ogolnie to podpisuje się rękami (i przynajmniej jedną nogą) pod opinią Jurora z Mam Talent (o ile to nie Wojewodzki). Pokłosie to czerstwa buła, a nie film, o którym powinno było być tak głosno. Oczywiście Sztur dostał nagrodę za rolę. Ekstra, szkoda, że jego największym osiągnięciem w tym filmie jest to, że gra z brudną gębą.

I czy końcowe "odkrycie" bohaterów po przesluchaniu wiesniaka nie jest tak kurewsko oczywiste od samego początku filmu?
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#67
Juror:
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#68
---

Crov
Wojewódzkim nie jestem, a szkoda, bo bym wtedy zamknął ryj na wieki i świat byłby lepszy :)
Co do Twojego pytanie, to odpowiem: JEST
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.

Odpowiedz
#69
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#70
Szacun za to, że to zauważyłeś.
Oceny filmu mojej to jednak nie zmienia, chyba, że na minus, bo pokazano to wszystko koszmarnie nieczytelnie.
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.

Odpowiedz
#71
Szacun ogromnemu telewizorowi mojej dziewczyny. Podczas dwóch seansów na kompie nie byłem w stanie tego dostrzec :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#72
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#73
Nie chce mi się "Pokłosia" bronić, ale jednak łysol filmu nie zrozumiał (choć sam Pasik tego nie ułatwia marną realizacją). Czemu, już pisałem w swojej opinii. Niech wraca do bycia publicystą rydzyka.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#74
Rotfl. Wytrzymałem trzy minuty i w tym czasie każde zdanie tego kolesia było nieprawdziwe. Aż strach, co jest dalej.

1. Facet zaczyna od tego, że wokół Pokłosia wytworzyła się propaganda, dzięki czemu ludzie mieli biec do kin. Trochę głupi argument, biorąc pod uwagę, że o filmie najczęściej pisały prawicowe media, które robiły mu zresztą najlepszą możliwą reklamę.
2. Potem się naigrawa, że na sali było mało osób. Spoko, ale wystarczy zerknąć na box office PISF-u, żeby zobaczyć, że na Pokłosie poszło 320 tysięcy osób, czyli sporo więcej niż na taką Syberiadę Polską i ponad dwa razy więcej niż na Tajemnice Westerplatte - a to tytuły, które łysol by pewnie pochwalił.
3. Widać, że koleś nie zrozumiał filmu już po tym, jak mówi, że jeden brat jest semitofilem a drugi antysemitą, który staje się semitofilem. Toż przecież dziecko zauważy, że ani postać Czopa nie jest antysemitą (bo cały jego antysemityzm ogranicza się do zwykłego "Żydki wszystkim żądzą"), ani bohater Stuhra nie jest semitofilem, bo chyba ze trzy razy powtarza, że nie chodzi mu o narodowość, wyznanie i inne, tylko o sam fakt szacunku dla zmarłych.

Ja rozumiem, że można Pokłosia nie lubić, rozumiem, że to nie jest film idealny. Ale argumenty z dupy zawsze będą z dupy, szczególnie, jeśli widać, że facet nie wie, co oglądał.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#75
kto go zabil na koncu? bo ja nie wiem
krychu13, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jun 2013.

Odpowiedz
#76
Naprawdę porządnie i mocne kino Pasikowskiego. Wielki powrót do świata filmu i czekam na kolejne jego projekty.

Odpowiedz
#77
Dobry film. W porównaniu do ostatnich osiągnięć Pasikowskiego - wręcz wybitny. Realizacyjnie kuleje (ah, jak ja kocham polską szkołę dźwięku!), ale nadrabia scenariuszem. Historyjka to niby nic specjalnego, ale wyzwala w człowieku emocje. Tylko tego Chrystusa na końcu mógł sobie Pasik spokojnie darować, bo trochę żenujące to było.

Odpowiedz
#78
Sołtys Malinowski zjada wszystkich na śniadanie, albo, jak kto woli, łapie za włosy i rozwala o gościniec. Dziadek jest niesamowity. Parę minut na ekranie, a z filmu pamięta się tylko jego rolę. Właściwie to po jego monologu film powinien się skończyć; nie dość, że napięcie sięgnęło wtedy zenitu, to jeszcze zaoszczędzono by nam wiadomej, żenująco głupiej sceny z drzwiami stodoły.
Dlaczego Pasikowski nie zdecydował się zrobić z Malinowskiego głównego bohatera? Jak dla mnie to cały film mógłby polegać na tym, że sołtys łazi po wsi i na dobranoc opowiada dzieciom o eksterminacji Żydów. "Ło gościniec, ło gościniec, ło gościniec!". Potęga.
One day closer to death.

Odpowiedz
#79
Robert Rogalski (Malinowski) w młodości był świadkiem pacyfikacji Żydów.
Tą scenę zrobiono za pierwszym razem, bez dubli...
Czapki z głów!

Odpowiedz
#80
Zgadzam się. To najlepsze scena w całym "Pokłosiu" i jedyna, która pozwala zapomnieć na chwilę, że mamy do czynienia z mocno średnim, polskim filmem.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jack Strong (2014, reż Władysław Pasikowski) Huntersky 41 9,524 03-09-2016, 14:04
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości