Polska superprodukcja historyczna (projekt rządowy)
#1
Można o tym rozmawiać, bo jest o czym: PiS, jak wiecie, a w sumie rząd cały od lewa do prawa, chciałby w przyszłości robić WIELKIE KINO HISTORYCZNE. Nie tylko wielkie poprzez wydarzenia w nich zawarte, ale też wielkie duchem i rozmachem. Rozmach ma zagwarantować budżet, a ten z kolei ma przyciągnąć światowe gwiazdy. No, tyle z planów, bo ja osobiście uważam że to nigdy nie wypali (choć pomysł świetny).

A dlaczego uważam, że to będzie niemożliwe?

1) Kasa

Trzeba ją mieć, i to nie 20 mln jak na Bitwę Warszawską, ale znacznie, znacznie więcej. Wiadomo, tematy są różne, ale dobre kino batalistyczne osadzone dalej niż w ubiegłym wieku musi mieć budżet, bo to konie, CGI, kostiumy, flagi, lokacje. I te gwiazdy... minimalnie trzeba liczyć około 150-200 baniek polskich złociaków. Takiej kasy nikt nie wyłoży prywatnie, a jeśli rząd wyrzuci... zaczną się schody

2) język

Nawet jeśli obywatele zapłacą za zabawę w holyłód, to film nie ma szans na inny język niż polski. Wiadomo. Więc ściągnięcie zagranicznej gwiazdy odpada (vide świetny rysunek z działu o Melu). Bariera językowa utrudni promocję i odbiór za granicą, co ograniczy wpływy do kasy, a to z kolei odstraszy zagraniczne studia (patrz: pkt1)

3) technika

Już Bitwa Warszawska pokazała, jak NIE POTRAFIMY w Polsce wykorzystywać techniki i możliwości ludzi. Idziak oczywiście zachwalał, ale pewnie wyjścia nie miał, że wziął udział w durnym filmie. Generalnie kino historyczne to budżet, a budżet nie bierze się z kosmosu*, tylko stoi za tym konkretne zaplecze techniczne, w tym CGI, które może zmienić malutką bitwę w ogromne starcie. My w Polsce tego nie mamy - nie ma studia, które by pociągnęło widowisko na modłę Holly.

4)* Kosmiczne koszta

Jak już na film położą łapki nasi złodzieje, czyli politycy, i zobaczą że jest tyle kasy, no to żal będzie nie zebrać coś dla siebie, nie zatrudnić wujka, siostrę, ciotkę na stanowisku Prezesa (tutaj wpisz spółkę powołaną do cateringu dla tej produkcji, spółki do ochrony itd - pewnie każda rzecz przy filmie będzie miała nagle spółkę...) Więc z budżetu 200m połowa pójdzie na utrzymanie tych darmozjadów i fikcyjne opłaty. Zamiast 1000 koni w finalnej bitwie będą dwa. W tym jeden chory, poza kadrem.

Mamy świetne historie do pokazania, tylko żyjemy w kraju, gdzie nie liczy się CEL - niby taka superprodukcja ma to zmienić, ale nie daję wiary, że wszystko obróci się w kupę łajna, kiedy zacznie się to od polityki.

Najlepiej byłoby zrobić tak:

1) Wybrać 5 superprodukcji do nakręcenia przez 10 lat.
2) Zapewnić flow finansowy na poziomie 250-400m na film
3) Wyłonić studio zagraniczne pokroju Uniwersal - zlecić stworzenie scenariusza.
4) Zebrać obsadę z jakimś świetnym lead aktorem, do tego uzupełnić dobrze drugi plan.
5) nakręcić film i czekać na premierę światową.

Tak, dobrze widzicie - nie ma tam słowa o Polsce. Bo najlepiej, aby nasi się za to nie brali.
loading podpis...

Odpowiedz
#2
"Projekt rządowy" od razu wyklucza dobry film. Bo sugeruje, że "rządowi" będą wpychać gęby do tego jaki film ma być.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#3
W ogóle to widać dzięki takim pomysłom, jak ci ludzie widzą swoją "misję" w polityce - są przekonani, że trzeba światu pokazywać cały czas, jak to Polacy cierpieli w przeszłości. Że niby co - jak "świat" będzie to wiedział, to w przyszłości nikt nas nie wydyma z litości? Wydawanie kilkuset milionów (pieniędzy podatników, jak mniemam) na historyczną laurkę ma niby przynieść wymierny skutek polityczny, bardziej niż skupienie się na obecnych i przyszłych planach rozwojowych, realnej roli Polski na świecie? Bo jeśli nie, to o co chodzi? Amerykanie dlatego mają multum tych swoich mega-produkcji historycznych, że są bogaci i finansują je prywatne wytwórnie, dla zysku wyrażonego dolarem. Taka drobna różnica.

Odpowiedz
#4
(26-09-2016, 13:54)und3r napisał(a): że są bogaci i finansują je prywatne wytwórnie, dla zysku wyrażonego dolarem. Taka drobna różnica.

Ale jak film byłby dobry to przecież też może się sprzedać, a z zysków można będzie robić następne filmy.

Oczywiście tak się nie stanie i będzie jak z Quo Vadis i pieniądze z budżetu powędrują w do prywatnych kieszeni :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#5
To ja poproszę film o ORP "Wicher" w pierwszych trzech dniach wojny. Motyw walki pomimo więzów nałożonych przez własne dowództwo w sam raz na film.

https://pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Wicher_(1930)
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#6
Powinien byc seriel o naszych lotnikach w RAFie. Film o Pulaskim i cos o Polakach w Wojnie Secesyjnej.

Sent from my Motorola Moto G2
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
#7
Cytat:o naszych lotnikach w RAFie.

http://www.filmweb.pl/film/Dywizjon+303-2017-647176#
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#8
(26-09-2016, 13:54)und3r napisał(a): ...są przekonani, że trzeba światu pokazywać cały czas, jak to Polacy cierpieli w przeszłości.


Gdzieś to wyczytał? Film mógłby być o jednym z wielu bohaterów, zwycięstw i być świetny propagandowo. Jeśli Amerykanie kręcą swoje laurki to dlaczego Polacy nie mieliby? Nikt za nas tego nie zrobi a kilka wielkich filmów, z gwiazdorską obsadą puszczanych na całym świecie zrobiłoby więcej niż jakieś wymuszane "sprostowania" publikowane na 5 stronach na dole, w różnych gazetach.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#9
(27-09-2016, 11:18)Gieferg napisał(a): To ja poproszę film o ORP "Wicher" w pierwszych trzech dniach wojny. Motyw walki pomimo więzów nałożonych przez własne dowództwo w sam raz na film.

https://pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Wicher_(1930)

Lepiej ORP Witcher :)

Odpowiedz
#10
(27-09-2016, 11:18)Gieferg napisał(a): To ja poproszę film o ORP "Wicher"
Tak, Bagiński powinien go zrobić pod mecenatem CD Projekt RED:) Ludzie by się dopiero w kinie pokapowali;)

(27-09-2016, 11:41)shamar napisał(a): Film mógłby być o jednym z wielu bohaterów, zwycięstw i być świetny propagandowo. Jeśli Amerykanie kręcą swoje laurki to dlaczego Polacy nie mieliby?
Ponieważ nie umiemy zrobić "świetnego propagandowo" filmu - gdybyśmy potrafili, to Smoleńsk byłby takim filmem, bo historia nadawała się idealnie i była na okładkach całego świata. Gwiazdorska obsada niestety nie pomoże. Amerykanie nie kręcą tych laurek za pieniądze publiczne, a prywatnych na takiego rodzaju kino w Polsce nie zbierzesz.

Odpowiedz
#11
Film byłby międzynarodowy. Coś jak ta niemiecka laurka dla nazisty Stauffenberga, którego od lat Szkopy kreują na bohatera narodowego.

Cały problem polega właśnie jedynie na pieniądzach. Ale... Też nie potrzeba ogromnego budżetu, żeby np. zrobić film o Pileckim.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Bez ogromnego budżetu wyjdzie realizacyjnie drugi Smoleńsk, tyle, że o Pileckim:P

Odpowiedz
#13
Bzdura :) Tam nie byłoby wielkich scen batalistycznych.

Osobiście chciałbym obejrzeć film o Wojtku... Ale widać Amerykanie wolą historie o "Wojennym Koniu" niż żołnierzu-niedźwiedziu.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#14
(28-09-2016, 00:13)shamar napisał(a): Bzdura :)  Tam nie byłoby wielkich scen batalistycznych.
Bez sensu w takim razie - przecież właśnie o to chodzi, żeby były wielkie sceny batalistyczne. Chcesz wyciągnąć Amerykanów do kin na psychologiczny film wojenny a'la "czuję się wyobcowany przez Niemców"?

Odpowiedz
#15
Na film o tym jak Pilecki idzie do obozu, organizuje ruch oporu, ucieczkę i przekazuje informacje Amerykanom.
Film nie musi być ogromny, żeby był interesujący.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#16
My to wiemy, ale czy wiedzą te miliony ludzi na świecie, co mają zapewnić zwrot zainwestowanych kosztów? Dla nich to po prostu kolejny "ambitny, europejski film" byłby. Takie filmy zbierają pełne sale głównie na festiwalach i raczej nie robią później szału w BO;)

Odpowiedz
#17
Wielka historyczna superprodukcja made in Poland z góry skazana jest na porażkę z jednego prostego i mentalnego powodu - kompleksu niższości.
Wiadomo Amerykanie kręcą takie produkcje, które nie raz są propagandą, tylko że oni nie wychodzą z poczucia niższości. A w Polsce, gdyby nawet taka produkcja miała mieć dofinansowanie w wysokości 300 milionów euro, to z "polskim" nastawieniem świata taki film nie zawojuje. Czyli wiecznym robieniu z siebie ofiary, męczennika narodu, zawsze pokrzywdzonego itd. Tak jak unikamy takich wiecznie skamlące osoby, tak podobnie mogą czynić widzowie z filmami. A właśnie takie przez rząd zachęcane produkcje mającego pokazać światu bohaterstwo Polaków i jacy to jesteśmy wspaniali i zawsze niesprawiedliwie traktowani jest właśnie idealnym przykładem leczenie kompleksów.

Dlatego jak długo taki film ma być "na pokaz" i próbą odreagowania czegoś, to nic z niego nie wyjdzie. I jeżeli ma on być przeznaczony na rynek zagraniczny to też trzeba porzucić polskocentryczną narrację i przekonanie, że jest się pękiem świata. I choć historia Pileckiego na pewno jest ciekawa i w Polsce ważna, to jednak dla osób spoza Polski mało kogo ona będzie obchodziła. I też nie wiem jak by można było ją reklamować?

W ostateczności nawet jak się znajdą pieniądze, to skończy się jak z ostatnimi rosyjskimi produkcjami historycznymi. Rozmach, patos pokazywanie narodu rosyjskiego z walecznej, bohaterskiej strony. Ale świata te produkcje nie wojują i w ostateczności skierowaną są tylko na rodzimy rynek.
Trochę wulgarniej powiedziawszy, w ostateczności kończy się to na takim "narodowo-filmowym onanizowaniu się" - Sami nakręćmy film jacy jesteśmy wspaniali. ;)

P.S. Plus prosiłbym na jednak pewne pohamowanie się z niektórymi obraźliwymi zwrotami.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#18
Tak mnie naszło:

Polski rząd organizuje film "Ratując szeregowca Kowalskiego", reżyseruje Spielberg, budżet 200 USD (bo Spielberg nie wie co to złociszcze).

S - Rozpoczynamy ujęciem na plaży Helu. Na tle widać wielką armadę, z morza wychodzi 10000 żołnierzy... Na niebie latają samoloty; Ił-2, Łosie, RWD-8 i walczą z Me 262 oraz BF 109...
PiS: - Super, Super! A ile ta scena będzie kosztować?
S: około 150 milionów, ale to świetne 15 minut walki!
PiS: 150?! Za 15 minut filmu? Wyciąć.
S: Ok, potem jest rozmowa w szpitalu, ludzie rozmawiają o trudzie wojny, o jej sensie, o ofiarach, bólu, tęsknocie o ruinach... 20 minut pełnego dramatu. W Tej scenie Tom Cruise (sierżant Kruczek) spotyka rannego ojca, który walczył w WW, Johna Woighta (pułkownik Dębicki)
PiS: brzmi dobrze...
S: Potem zbierają się ochotnicy AK i wraz z grupą Amerykanów ruszają na poszukiwania zagonionego Kowalskiego. W między czasie zostają zakleszczeni pomiędzy dwiema armiami pancernymi, walczą Guderian i Żukow, na polach strzelają Tygrysy i Pantery, po stronie Rosjan...
PiS: Zaraz, zaraz, ile to będzie kosztować?
S: Nie więcej niż 50 milionów...
PiS: Dobra. To robimy tak, wywalamy scenę otwarcia, scenę bitwy pancernej, te 20 minut ze szpitala rozciągnąć na 180 minut, Cruise zamienić na Lindę, a Woighta na Karolaka i będzie też dobrze, a przynajmniej tanio!
loading podpis...

Odpowiedz
#19
Zdaje się, że Miasto 44 pokazało, że da się w Polsce nakręcić film, który wygląda jak film (owszem, to jeszcze nie ten poziom rozmachu, ale było dobrze). Inna sprawa ile lat trzeba na to zbierać kasę :P
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#20
Że seriale historyczne mieli robić, to wiem, było zapowiadane. Najbardziej czekam na tę telenowelę z XVI wieku. Ale o wielkim kinie to nie wiedziałam. To czasem nie "Smoleńsk" był pierwszym dzieckiem tego rządowego projektu?
"Jedyne, co może uratować śmiertelnie rannego kota, to maleńki łyczek benzyny". 

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Skorumpowani - najnowsza polska superprodukcja soldamn 54 7,721 26-12-2016, 20:45
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Syberiada polska [reż. J. Zaorski] Snappik 14 4,286 01-06-2013, 18:59
Ostatni post: krychu13
  "Polska Inwazja" na Onet VOD soldamn 3 2,253 10-06-2011, 00:25
Ostatni post: BezcelowyAlbatros



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości