• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Postacie, które czym prędzej powinny dostać oklep
#21
Tak, ogladalem ten syf w czasach licealnych. To wina spoleczenstwa, ktora masowo to ogladala dla beki :). Takie tam guilty pleasure.

Przyznac sie - sami pewnie ogladaliscie, gdy bylo to modne :).

Przerazajace jest to, ze jak dowiaduje sie, robi sie tego syfu wiecej. (Teraz TVN puszcza cos tematycznie o szpitalach i szkole)

Odpowiedz
#22
Ja do tej pory oglądam, ale zazwyczaj godzinę później nie pamiętam już bohaterów :).

Odpowiedz
#23
(08-09-2014, 09:43)Gieferg napisał(a): Taki jest zajebisty że ostatnio oglądałem siedem lat temu i nigdy więcej nie obejrzę.

A ja w przeciągu ostatnich 5 lat oglądałem trylogię przynajmniej 5 razy i na pewno jeszcze drugie tyle do niej wrócę. Za to na cel mógłbym wziąć jego podróbkę

[Obrazek: the-bourne-series-will-continue-to-follo...470-75.jpg]


Odpowiedz
#24
Tak sobie pomyślałem... szkoda, że Renner od początku nie grał Bourne'a. Do Damona w tej roli nie mam specjalnych zastrzeżeń, ale w przeciwieństwie do Rennera nie wygląda on jak ktoś, kto potrafi spuścić wpierdol.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#25
Spojler The Shield

www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#26
Słuchajta ludzie. Jedno zastrzeżenie, bo widzę, że temat się rozmywa. To ma być wątek poświęcony postaciom, które z jakiegoś powodu zalazły za skórę nie tylko wam, ale i bohaterom filmów, w których dany ciul się pojawił i jego skurwysyństwo jest uzasadnione scenariuszowo. To mają być goście, którzy fizycznie bądź psychicznie doprowadzają innych do granic wytrzymałości lub kalectwa/śmierci. Mental dobrze załapał o co biega. Poza tym połowy tych ludzi nie idzie skojarzyć pomimo podpisów (no, przynajmniej ja tak mam). Skąd wyście ich wzięli?

Odpowiedz
#27
Hm... chyba kumam.

Sancho i Pedro z "Tajemniczych Złotych Miast"
[Obrazek: sanchoetpedro004.jpg]

Czym się zajmują?
Dwaj żeglarze pracujący dla hiszpańskiej marynarki, którzy robią towarzystwo głównych bohaterów w podróży do Złotych Miast oraz comic relief. Niby są tymi dobrymi, ale na dobrą sprawę to chciwe na złoto łajzy, które tak jak Scooby i Shaggy, są durnymi panikarzami przy pierwszej okazji. Taki Mendoza to również chciwa na złoto łajza, jednak mająca ludzkie odruchy i potrafiąca przełożyć dobro innych nad bogactwa. A ci dwaj? Dla złota pokroiliby własne matki!

Dodatkowo mają talent do sprowadzania kłopotów nie tylko na siebie, ale i na resztę bohaterów. Bez towarzystwa Mendozy zupełnie nie wiedzieliby, co ze sobą począć na nieznanym lądzie (no dobra, Pedro wiedział, że kaktusy mają wodę w środku). On sam o nich ma złe zdanie i mówi im wprost, że towarzyszące im dzieci są od nich mądrzejsze i zaradniejsze.

Czy spotyka ich kara?
I tak. I nie.

Tak, bo w końcu Mendoza nie wytrzymuje nerwowo i daje każdemu solidną piąchę w mordę, żałując, że ich w ogóle ratował.

I nie, bo potem na końcu serialu dostają swoje dole złota (Ja bym im dał piryt).

EDIT: Jednak w całości tak! Jak zacząłem oglądać drugą serię, na początku informują, że główny zły zabrał im (i Mendozie, ale on jest spoko) całe złoto! Fuck yeah!

Odpowiedz
#28
[Obrazek: SOA_403_0231.jpg]

Wiadomo:) A czy spotka ją kara? Okaże się pewnie niedługo.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#29
Odkopuję temat :)

Chris Hangerson (Nancy Allen) - Carrie (oczywiście z wersji De Palmy, bo u Peirce'a wszystko mi było obojętne)
[Obrazek: MeanGirlsCarrie_gallery_primary.jpg]

Czym się zajmuje?
Wredna, rozkapryszona gówniara, której specjalnością jest uczynienie z życia Carrie White piekło i to zupełnie bez powodu. Co prawda każdej z tych dziewczyn (poza Sue) było daleko do ideału, ale wszyscy wiemy że to ona jest właśnie najpodlejszą z najpodlejszych. Gdy dostaje zakaz wstępu na dyskotekę szkolną od trenerki, za jedno z takich zachowań, to w ramach zemsty za sprawiedliwe potraktowanie chce upokorzyć Carrie przed całą szkołą. I tak oto namawia swojego chłopaka do współpracy i napełniają wiadro świńskimi pomyjami, po czym stawiają nad sceną. Wraz ze swoimi "wspaniałymi" koleżankami fałszują wyniki ankiety, gdzie trzeba było wybrać najlepszą parę na potańcówce. Gdy Carrie ogarnia szczęście, myśląc że zyskała szacunek u całej szkoły, to Chris ze swoimi śnieżnobiałymi ząbkami, które aż się proszą o spotkanie z bolesną pięścią zamienia jednym ruchem sznura jej marzenia w gruzy.

Czy spotyka ją kara?
Tak, szkoda tylko, że nie mogła być bardziej makabryczna. W trakcie ucieczki wraz z chłopakiem natrafia na drodze oblaną świńską krwią Carrie, po czym ona za sprawą telekinezy powoduje gwałtowny skręt i samochód po krótkim turlaniu eksploduje! Mimo wszystko zawyłem ze szczęścia!

Margaret White (Piper Laurie) - Carrie w reż. De Palmy
[Obrazek: carrie-margaret-white-stephen-king.jpg]

Czym się zajmuje?

Matka tytułowej bohaterki, chora na łeb. Bardziej przypomina członkinię jakiejś sekty, jak gorliwą katoliczkę. Traktuje córkę, jak najgorszy wrzód swojego życia i dosłownie jej przyznaje, że żałuje że ją urodziła. Byłaby gotowa ją zabić. To ona przede wszystkim jest odpowiedzialna za nieszczęście jej córki.

Czy spotyka ja kara?
Zostaje zasztyletowana u progu drzwi, dzięki telekinezie Carrie, ale mam wrażenie że to nie była dla niej kara.



Cindy i Jim (Jennifer Garner i Joel Edgerton) - Niezwykłe życie Timmothy'ego Greena
[Obrazek: odd-life-timothy-green-2012-bdrip-xvid-a...screen.png]

Czym się zajmują?
Małżeństwo, które chce mieć dziecko, ale nie może. Nie brzmi to w ogóle, jak materiał na bohaterów, którzy zasługują na oklep, ale wystarczy by obejrzeć ten okropny film lub przynajmniej recenzję Nostalgii Critica :D, by zrozumieć o co mi chodzi. Otóż to para nieodpowiedzialnych, samolubnych, uprzedzonych i przemądrzałych kretynów, którzy nawet nie piszą kwalifikacji w formularzu adopcyjnym, bo uznają że... mają tyle do napisania o sobie. Otóż, gdy do ich domu trafia tytułowy chłopiec (wiedźcie najpierw, skąd on się wziął, bo zwyczajnie w świecie nie che mi się już tutaj pisać tej fabuły na kwasie xD) i ma być przez jakiś tam czas ich "dzieckiem" to przez cały film, w każdej scenie wyrządzają mu kolejne krzywdy, np. dzieciak zaprzyjaźnił się z jedną dziewczyną, która zna jego wstydliwy sekret, a mimo to ona akceptuje go takim jaki jest. Rodzice zamiast cieszyć się to każą mu trzymać się od niej z daleka oraz grożą jej w lesie by nie zadawać się z ich synem, mimo że nie mają absolutnych powodów do najeżdżania na nią (nawet Ci rodzice z "Trudnych spraw" nie są tak obsesyjnie uprzedzeni do innej osoby, jak ta para). Do tego żona i mąż chcą pokazać swoim dupkowatym krewnym, jakie to mają utalentowane dziecko i ciągną chłopaka na siłę do zapisów w drużynie piłkarskiej, mimo że nie ma talentu i chęci, a nawet zmuszają go nagle do stresującego występu muzycznego przed rodziną, choć chłopak nie miał w tym też doświadczenia. A gdy tego dzieciaka już nie ma i Ci odpowiadają przed pracownikami domu dziecka na pytanie: "Czego się nauczyliście wiedząc jakie beznadziejne błędy popełniliście?", to mówią... "Zrobilibyśmy nowe, lepsze błędy!"

Czy spotyka ich kara?
Wręcz przeciwnie! Spotyka ich nagroda! Bo pomimo masy tępych zachowań i nie wniesienia z nich nic pouczającego dostają dziecko z adopcji. Wyobrażam sobie dzisiejsze pokolenie przyszłych rodziców, wychowanych na tej szmirze, z której będą brali metody rodzicielskie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości