• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Poszukiwany scenarzysta.
#21
Zjebaliście cały scenariusz.

Cytat:Przez sekundę Jan stoi jak wryty, sparaliżowany paniką. Nagle instynkt każe spojrzeć mu na okno szpitala. Kamera pokazuje widok za szybą obitą metalową, ochronną kratką...

Obraz robi się czarno-biały. W kolorze pozostaje tylko postać dziewczynki w czerwonym płaszczu, grającej w klasy na dziedzińcu szpitala. Słychać odgłos nadjeżdżających samochodów. Przez bramę wjazdową wpada niewielki konwój, z którego wysypuje się oddział żołnierzy w błękitnych uniformach i hełmach z literkami UN. Chwytają dziewczynkę i wrzucają na pakę. Dziecko wierzga nogami i krzyczy, ale to na nic. Auta odjeżdżają.

Tymczasem mężczyzna z karabinem potyka się o stojak z kroplówką i przewraca na podłogę. Brzęk i trzask metalu wybudzają Jana z letargu. Jan odwraca się gwałtownie, unosi colta i celuje w leżącego na ziemi mężczyznę. Ten próbuje się wycofać w głąb sali, opiera się plecami o ścianę i milcząco wystawia dłoń, jakby chciał w akcie desperacji osłonić twarz przed nadlatującą kulą. Jan naciska cyngiel. Colt wypluwa pocisk, który w ujęciu slo-mo jak w Maksie Paynie leci, leci i grzęźnie tuż nad głowa mężczyzny. Tynk osypuje się ze ściany.

PIELĘGNIARKA Z LEKAMI
Kiepsko pan strzela. Najpierw rykoszet, teraz pudło.

JAN
To przez to, że tyle konia walę. Tracę wprawę.

Pielęgniarka chce odpowiedzieć, ale w tym właśnie momencie...


Odpowiedz
#22
(09-04-2013, 22:40)Mental napisał(a): Zjebaliście cały scenariusz.

A ty nie umiesz się bawić, nie możesz tak po protu zignorować kawałka scenariusza, który ci się nie podoba :)


(09-04-2013, 22:40)Mental napisał(a): Pielęgniarka chce odpowiedzieć, ale w tym właśnie momencie...

Następuje inwazja Kosmicznych Szczurołaków na Gadzich Jednorożcach z Kosmosu. Wszędzie wybuchy, krew i śmierć. Polska znowu została haniebnie zaatakowana w najmniej spodziewanym momencie. Jan postanawia...
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#23
(09-04-2013, 23:38)Azgaroth napisał(a): Jan postanawia...

Że teraz tylko jeden człowiek w galaktyce może ich uratować.


WNĘTRZE -- ZAPYZIAŁY LOKAL DLA KIEROWCÓW CIĘŻARÓWEK GDZIEŚ NA POŁUDNIU STANÓW.

Brudny, nieprzyjemny, redneckowski.

Oprócz barmana przy barze siedzi tylko jeden mężczyzna.

Jego twarz jest zasłonięta przed kamerą. Widać tylko zgarbioną sylwetkę ubraną w zniszczoną, skórzaną kurtkę. Nieznajomy sączy w spokoju drinka.

Z szafy grającej dobiega "Sweet Home Alabama".

Kamera skupia się na drzwiach do baru, przez które wchodzi dwójka mężczyzn, ubranych w długie czarne płaszcze. Obydwoje zatrzymują się z tyłu nieznajomego przy barze.

Kamera ponownie skupia się na nieznajomym. Zbliżenie na nieogoloną twarz. Oczy zasłonięte cieniem.

[GŁOS ZZA KADRU]

- John McAwesome?

NIEZNAJOMY

- A kto pyta?

[GŁOS ZZA KADRU]

- Ojczyzna Pana wzywa

Nieznajomy dopija drinka

NIEZNAJOMY

- Chyba coś się wam pomyliło chłopcy. Już się tym nie zajmuję. Jestem na emeryturze...




It's not exactly a normal world, is it?

Odpowiedz
#24
Cytat:Z szafy grającej dobiega "Sweet Home Alabama".

Mega banał. W historii drogi mlecznej nie było takiego banału ;) Przestaje się z wami bawić, nie macie talentu ani wyobraźni ;)

Odpowiedz
#25
Proteus za dużo grał w StarCrafta 2...

Jak już kopiować to coś ambitniejszego niż fabułę gry RTS.

Odpowiedz
#26
W jednej scenie akcja toczy się w Polsce i głównym bohaterem jest Jan Śnieg, a w następnej przeskakujemy do USA? Gdzie tu jakiś logiczny ciąg? :) Najgorszy scenariusz ever.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#27
(10-04-2013, 11:24)Azgaroth napisał(a): Gdzie tu jakiś logiczny ciąg? :)

Zniknął gdzieś miedzy inwazją Kosmicznych Szczurołaków na Gadzich Jednorożcach z Kosmosu, a homoseksualnym Wałęsą :)

(10-04-2013, 09:03)tchopz napisał(a): Jak już kopiować to coś ambitniejszego niż fabułę gry RTS.

Ambitne wątki i motywy moralnego niepokoju już były w scenie, gdy główny bohater się masturbował. Nie może być tego za dużo, bo nam się zrobi art house movie.

(10-04-2013, 08:41)Mental napisał(a): Mega banał. W historii drogi mlecznej nie było takiego banału ;) Przestaje się z wami bawić, nie macie talentu ani wyobraźni ;)

But...to originalny "Sweet Home Alabama". Nie wersja Kid Rocka. Co innego grają w redneckowskich barach? "Bubba Shot the Jukebox" ? ;)
It's not exactly a normal world, is it?

Odpowiedz
#28
Cytat:JAN
To przez to, że tyle konia walę. Tracę wprawę.

Zmieniłbym na:

JAN
To przez to, że tyle konia walę. Ślepnę.

Odpowiedz
#29
Zmiana zatwierdzona.

Odpowiedz
#30
Alternatywne linie były dosyć zabawne ale pociągnę motyw główny.

(09-04-2013, 22:40)Mental napisał(a): Pielęgniarka chce odpowiedzieć, ale w tym właśnie momencie...

...(następuje cięcie) Jan leży na szpitalnym łóżku. Śpi.

Pielęgniarka (ta sama) krząta się po pokoju, robi coś przy kroplówce.
Przez okno sali, z korytarza, obserwuje ją, rosoły mężczyzna (z 3dniowym zarostem) w skórzanej kurtce. Ale nie wodzi za nią wzrokiem. Patrzy na Jana.

Siostra wychodzi z sali i dostrzega go.

- To znowu pan. Widzę, ze jednak wierzy pan w cuda.
- To nie wiara każe mi tu przychodzić.
- Doktor Więzadło jest tam gdzie zawsze.
- Jasne. Jest tam, gdzie zawsze.

Mężczyzna patrzy na nią tępo, nieobecny, spogląda jeszcze raz, przez szybę na Jana na lóżku, po czym odwraca się i odchodzi korytarzem.

W gabinecie doktora Więzadło. Doktor - lysięjący chłopina z bródką siedzi przy biurku i przegląda papiery. Pukanie, wchodzi "mężczyzna z korytarza".

- Jestem teraz zajęty - mówi doktor, nie wystawiając nosa z papierów. Po chwili ciszy spogląda na gościa, który wszedł.
- Oczywiście. Prawie zapomniałem. Dziś czwartek. Ale czy nie wspominałem już, że jeśli coś się zmieni to damy panu znać?
- Wspominaliście. Ale zawsze możecie coś przeoczyć.
- Detektywie. Ja rozumiem, że taka jest pana praca. Rozumiem też, ze ten akurat przypadek to nie tylko praca ale... Ile razy mamy powtarzać ten sam schemat? Zrobiliśmy co było w naszej mocy a teraz...
Może pan wierzyć tylko w cuda.

Detektyw oblał lekarza dziwnym spojrzeniem i pomyślał: przed chwilą słyszałem już coś o cudach. Czy oni wszyscy tutaj są tak nieudaczni, że każą wszsytkim liczyć na cuda a nie ich fachowość. A może...

Z przemyśleń wybił detektywa głos doktora.
- Niewiele się zmieniło, detektywie. Obiekt wciąż jest w śpiączce i wciąż... obserwujemy, że przeżywa katusze podczas swoich snów. Ale one się nasilają. To o czym śni, co przeżywa to raczej nic miłego. I ciągle nie wiemy jak działa to zjawisko. Do tej pory nie spotkaliśmy się z takim przypadkiem...

Z przypadkiem gdzie...


welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości