Projektory - Yay or Nay?
#1
Nadszedł ten czas, że trzeba w końcu wymienić kino domowe (bo przypadkowo po pijaku rozwaliłem moją ukochaną 50'' plazmę Samsunga) i tak sobie pomyślałem, a może by tak projektor? Czemu by nie, skoro te najdroższe na Amazonie kosztują tyle co średniej klasy telewizor. Warto? Posiada ktoś z was albo chociaż ma na ten temat jakąś wiedzę? Nie będę ukrywał, jestem kompletnym laikiem w tej materii, a projektory na żywo w ruchu widziałem tylko na treningach w pracy :).

Warto w ogóle rozważać te taniutkie w okolicach 100 funtów czy sensowne zaczynają się od 400+? Z góry dzięki za dobre rady :).

Tematu odpowiedniego nie znalazłem, jak ktoś uzna, że niepotrzebny to proszę wrzucić do "plazma vs lcd" czy cuś.

Odpowiedz
#2
Cytat:Posiada ktoś z was albo chociaż ma na ten temat jakąś wiedzę?

Und3r posiada. Ponoć 2GB ripy wyglądają na nim zajebiście, ale trzeba w tym celu dokupić czarodziejski odtwarzacz. Bez tego ani rusz.
I love the smell of napalm in the morning.

Odpowiedz
#3
(26-02-2017, 01:53)Perfik napisał(a): Nie będę ukrywał, jestem kompletnym laikiem w tej materii, a projektory na żywo w ruchu widziałem tylko na treningach w pracy :).
Te projektory, jakie widziałeś w pracy podczas prezentacji multimedialnych, zazwyczaj nie nadają się do Kina Domowego. W dodatku w firmach/salach konferencyjnych prawie nigdy nie masz kinowego płótna (srebrne, dla uzyskania lepszych kolorów), a zwykłe białe.

(26-02-2017, 01:53)Perfik napisał(a): Warto w ogóle rozważać te taniutkie w okolicach 100 funtów
Do Power Pointa czy pokazania rodzinie zdjęć z wakacji jak najbardziej:)

(26-02-2017, 01:53)Perfik napisał(a): czy sensowne zaczynają się od 400+? Z góry dzięki za dobre rady :).

Sensowne projektory zaczynają się od około 4,5k pln, chociaż w tych pieniądzach wciąż ciężko o satysfakcjonujący kinomana kontrast i dynamikę. Jednak kupisz za tyle coś w miarę porządnego, jakaś Optoma czy cuś. Aczkolwiek przeszedłbym się do sklepu (takiego z salą demonstracyjną, w której jest ciemno, nie do pierwszego lepszego marketu RTV) i przetestował na Twoim miejscu, czy taka jakość Ci odpowiada.
Moim zdaniem należy jednak celować w nieco wyższą półkę, czyli japońską optykę z dobrym lens-shift (lewo-prawo, góra-dół) i jak najlepszym kontrastem (projektory mają to do siebie, że nie oferują idealnej czerni, w przeciwieństwie do np. telewizorów oled) na jaki Cię stać - chociaż tu wiadomo, jak przy audio, sky is the limit. Do 100 cali masz jednak spory wybór sprzętu w przedziale 6-8 tys., różniącego się bajerami.

Zastanów się też, czy masz w ogóle gdzie takie kino umieścić - projektor powinien być (optymalnie) ze 4 metry od ekranu i najlepiej zabudowany (pamiętając jednak o dostarczeniu wentylacji - dobry projektor do KD wytwarza bardzo dużo ciepła), w celu zniwelowania hałasu (np. ja mam projektor w innym pomieszczeniu niż "sala kinowa", za ścianą, w której jest po prostu otwór przy suficie).
Jeżeli nie masz jak zabudować projektora, to musisz albo mieć dobre nagłośnienie (które sprawi, że przestaniesz zwracać uwagę na odgłos wentylatora), albo, od biedy, ustawić sobie projektor na energetyczny tryb "eco", w którym powinien być z dwa razy cichszy, kosztem jasności obrazu. Przy dobrze zaciemnionym pomieszczeniu to nie powinien być problem.

No i oczywiście, musisz mieć miejsce na ekran. Dobry ekran kosztuje jakoś pod 1000 pln (taki na sznurek, elektrycznie opuszczany 1500, chowany w sufit podwieszany więcej). Pewną "logistyczną zaletą" ekranu jest fakt, że można go też powiesić nad oknem (i używać jako rolety przy okazji).

Do powiedzmy 100 cali powinieneś być zadowolony z projektorów Epsona, np. serii TW, której dodatkową zaletą jest opcjonalna technologia HDMI via wi-fi, która - wbrew pozorom - działa i pozwala nie męczyć się z kablami, co zwykle wiążę się z koniecznością kucia ścian. Po prostu plug and play.

W kwestii tego czy warto - jak masz miejsce i lubisz kino (a gdybyś nie lubił, to byś tu nie był) to jasne, że warto, ponieważ za stosunkowo niewielkie pieniądze masz przekątną, przy której ekran zajmuje takie samo pole widzenia (albo i większe), jakbyś poszedł do kina. A np. efekt 3D jest imho lepszy niż w kinie, bo zawsze siedzę w optymalnym miejscu względem ekranu, no i okulary aktywne są lepsze niż pasywne, jakie dają w kinach (od których niektórych boli głowa). Zresztą w ogóle wydaje mi się, że obraz z projekcji mniej męczy wzrok (nie wiem czy to naukowy fakt czy tylko moje odczucie).

Pamiętaj też, że co kilka tys. godzin (zależy od wielu czynników) trzeba liczyć się z kosztem nowej lampy (kilkaset pln).


PS
Giefergiem się nie przejmuj, leczy kompleksy. Sam nigdy nie widział prywatnego kina na własne oczy ale skądś wie, że męczę się na swoim gównianej jakości video, bo najwidoczniej nie stać mnie na lepszą i/lub jestem masochistą. Prawdopodobnie barierą jest koszt dysku twardego albo łącza internetowego, ciężko stwierdzić, co mu siedzi w głowie. Z jakiegoś jednak powodu, z rozmysłem oglądam w gorszej jakości niż mógłbym, jeden piksel mam wielkości znaczka pocztowego przy tych 2 gb, w jego wyobrażeniu:P

Odpowiedz
#4
@Perfik

Krótko: jeśli ponad ogólnie pojętą jakość obrazu stawiasz wielkość ekranu to jak najbardziej możesz pokusić się o projektor :)

Odpowiedz
#5
...albo jeśli np. będąc w kinie uważasz, że obraz jest tam akceptowalnej jakości, to też możesz się pokusić o projektor.

No ale Mierzwiak ogólnie ma rację, jakość obrazu jest najważniejsze i stoi niejako w kontrze do wielkości ekranu, dlatego prawdziwi kinomani oglądają filmy na najnowszej generacji tabletach* - w nowym iPadzie mini podobno nie sposób dostrzec pikseli gołym okiem, możesz też oglądać w samochodzie, same zalety. Zastanów się też, czy z projektora napiszesz maila. Ano, nie napiszesz, a z iPada owszem;) To w sumie rozwiązuje Twój dylemat.

*podobno słowo "kinoman" zostanie niedługo zastąpione czymś bardziej na czasie, z tego powodu.

Odpowiedz
#6
Gdzie napisałem że jakość obrazu jest najważniejsza? Cytat proszę.

Co jest dla kogo najważniejsze musi zdecydować sam, min. dlatego masz wybór między LCD za 1600 zł a OLEDem za 30000 tys. To samo tyczy się nagłośnienia.

Odpowiedz
#7
Porównanie trochę bez sensu, ponieważ za (powiedzmy) 7k masz 100 cali na projektorze (jakość obrazu? cóż, jak w kinie), a żeby mieć taki ekran z TV musisz wydać z 4-5 razy tyle. Projektor jest generalnie bardziej racjonalną opcją (o ile ktoś lubi oglądać filmy i wczuwać się w nie - po to się w sumie chodzi do kina), tylko najlepiej planować go na etapie wystroju wnętrza, a i tak nie we wszystkich pomieszczeniach ma on sens. Ludzie często popełniają błąd, że projektor stoi sobie na jakiejś półeczce zaraz obok fotela/sofy, na wysokości ucha. I szumi tak 30 cm od głowy cały seans:P

Odpowiedz
#8
Z ludzkim okiem (a może tylko z moim) to jest ciekawa sprawa, bo zdarza mi się pauzować film kilka razy, żeby delikatnie podkręcić np. kontrast, ale już taka idealna czerń mnie niezbyt interesuje, bo mam przy niej zawsze wrażenie, że męczą mi się oczy.

und3r trochę mi tymi cenami zabiłeś klimat, bo ja tu myślałem o czymś za 400-700 funtów, a Ty wyskakujesz z 4,5tyś PLN, a i tak to "jeszcze nie to" :) Plus ekran za tysiaka, kiedy ja w głowie miałem jakieś płachty z Amazona za pięć dyszek :).

To np. wygląda mi całkiem sensownie:
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/61nrgI9SYSL.jpg

Optoma HD141X za 450 fuli na 110 calach

Mój pokój ma trochę ponad 3m na 3m + czarne żaluzje także ciemnicę mam cały dzień.

Co z projektorami typu short throw? Na chłopski rozum miej pieprzenia z montowaniem itp.
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/7191rd25AHL.jpg

Optoma GT1080E za 600 funtów

Odpowiedz
#9
Cytat:Mój pokój ma trochę ponad 3m na 3m

Powiedziałbym, że w tej sytuacji to się mija z celem, ale co ja tam wiem.
I love the smell of napalm in the morning.

Odpowiedz
#10
(26-02-2017, 14:45)Perfik napisał(a): mam przy niej zawsze wrażenie, że męczą mi się oczy.
Z tego samego powodu wolę projektor. Wydaje mi się, że mniej mi się męczą oczy przy długich seansach. Typu 7h sesja w Last of Us:)

(26-02-2017, 14:45)Perfik napisał(a): Plus ekran za tysiaka, kiedy ja w głowie miałem jakieś płachty z Amazona za pięć dyszek :)
Ekran można kupić taniej ale patrz na specyfikację, gramatura, ramki i tak dalej.

(26-02-2017, 14:45)Perfik napisał(a): To np. wygląda mi całkiem sensownie:
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/61nrgI9SYSL.jpg

Optoma HD141X za 450 fuli na 110 calach
Jednym z najważniejszych aspektów technicznych w projektorze do KD jest współczynnik kontrastu, ta Optoma ma 23000:1 - ja mam obecnie 70000:1 i widzę wyraźną poprawę w stosunku do 40000:1. Pójdź do sklepu i poproś, aby Ci podłączyli dwa projektory i puścili jakąś scenę typu pożar w nocy, sztuczne ognie czy coś w tym stylu*. Jak nie zobaczysz różnicy między tymi 23k a 40k, to po co przepłacać, ale to byłoby dziwne, gdybyś nie zauważył. Moim zdaniem uznasz, że warto dołożyć, bo co to jest 2k pln na powiedzmy 5000h wrażeń z oglądania. Dopłacasz kilkadziesiąt groszy do filmu.

*(niech Ci dadzą Skyfall na Blu, jest tam kilka scen dobrych do testowania projektora)

Poza tym model, jaki podałeś nie ma korekcji trapezu (ani chyba horyzontalnego lens-shift), czyli musisz mieć ustawiony na wprost ekranu.

(26-02-2017, 14:45)Perfik napisał(a): Co z projektorami typu short throw? Na chłopski rozum miej pieprzenia z montowaniem itp.
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/7191rd25AHL.jpg

Optoma GT1080E za 600 funtów
Nie testowałem ale "na chłopski rozum" one nie mogą mieć (geometria) porównywalnej jakości obrazu. Ale może się mylę, musiałabym zobaczyć na żywo. Na pewno nie da się robić zabawy cieniami z dziećmi, SAD:P

PS
3 metry to jest dość mało ale prawdopodobnie możesz wyjebać dziurę w ścianie i zamontować projektor np. w przedpokoju, przy okazji robiąc tam jakiś schowek pod sufitem, może klimatyczne LEDy (czerwone np.) na czas seansu, etc. Myśl kreatywnie:P W ten sposób ograniczysz też hałas i zyskasz na estetyce pokoju, same zalety.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości