Ankieta: Najlepsi przeciwnicy MCU to:
Obadiah Stane
Abomination
Justin Hammer
Ivan Vanko
Loki
Red Skull
Aldrich Killian
Malekith
Winter Soldier
Alexander Pierce
Ronan
Ultron
Yellowjacket
Zemo
Kaecilius
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Przeciwnicy z MCU
#1
Legendą niemal obrósł już poziom przeciwników bohaterów w MCU i w związku z powyższym chciałbym spytać, czy naprawdę uważacie to za tak duży problem, czy przeciwnicy są aż tak miałcy i w końcu którzy są najlepsi/najgorsi?

Iron Man - grana przez Bridgesa postać zwyczajnie działa, dzięki właśnie dobremu castingowi i szałowej stylówie Jeffa. Obadiah sprawdza się jako pierwsze zagrożenie Iron Mana i nigdy nie uważałem go za kiepskiego przeciwnika.

The Incredible Hulk - Blonsky i Ross to też żaden powód do płaczu i w konwencji "on ucieka, my go gonimy" nie wymagam od nich więcej. Szkoda, że ten pierwszy zmienił się w Abominationa, który straszy fatalnym CGI. Dodam też, że wolę tego Rossa od wersji od Lee.

Iron Man 2 - tutaj rzeczywiście nie wyszło, ale cały film jest kiepski. Hammer i Vanko to postaci z tektury, które de facto nie stanowią za dużego zagrożenia dla tytułowego bohatera. Ale Hammera gra bezbłędny Rockwell, więc spoko.

Thor - o Lokim powiedziano dużo - wielowymiarowa, charyzmatyczna postać, która przykuwa do ekranu, idealnie pasuje do opowiedzianej historii i jest najlepszym wrogiem z MCU.

Captain America: First Avenger - lubię Red Skulla. To taki przeciwnik w duchu Indiany Jonesa, z świetnym designem i zawsze spoko Weavingiem. Szkoda, że postać nigdy nie wróciła. Byłbym wniebowzięty, gdyby okazało się, że przeniosło go na jakąś odległą planetę i zarządzał nią w GotG lub Thorze.

The Avengers - powrót Lokiego, wiadomo.

Iron Man 3 - tutaj wyszło niezbyt dobrze, bo po raz trzeci dostajemy tego samego przeciwnika (zazdrosnego biznesmena), całość ratuje świetny Mandarin, ale wiadomo, że żaden to przeciwnik.

Thor: Dark World - chyba najbardziej żenujący przeciwnik w MCU. Nie jestem w stanie powiedzieć o nim słowa. Nie pamiętam, co chciał i co robił.

Captain America: Winter Soldier - drugi filar złej strony MCU czyli tytułowy Zimowy Żolnierz - świetne back story, świetny wygląd, silna relacja z protagonistą, prawdziwe zagrożenie. Rumlow też spoko, Pierce trochę bez pazura.

Guardians of the Galaxy - uwielbiam ten film, ale nawet nie pamiętam imienia przeciwnika i kojarzy mi się tylko ze sceną z tańcem.

The Avengers: Age of Ultron - za Ultronem stoi fajna historia, ale wrogiem jest raczej pretekstowym, chociaż daleki jestem od krytyki - jest okej.

Ant-Man - gdyby nie twarz znana z House of Cards, nie pamiętałbym, że w tym filmie był przeciwnik (sam film zresztą widziałem tylko raz).

Captain America: Civil War - Zemo to dobry, konkretny przeciwnik z prostą motywacją. Szkoda tylko, że jego plan jest tak przekombinowany.

Doctor Strange - tutaj trochę przewrotnie - przeciwnicy fajni, ale dosyć zbędni, do zastąpienia kimkolwiek.



W ankiecie możecie wybrać 3 osoby.

Odpowiedz
#2
Chyba największym minusem przeciwników z MCU to to, że zbyt często są po prostu złą wersją głównego bohatera (chociażby Ant-Man, TIH, Thor, Cap1).
Moimi trzema ulubionymi antagonistami z MCU są Cottonmouth, Kilgrave i Zemo. Bo Winter Soldier to chyba bardziej antihero niż antagonista (?). Jeszcze Ultron, Crossbones i Kingpin byli jako tako spoko.
Zaś Lokiego nie cierpię, a wręcz po tylu filmach to już nim rzygam. Niech zniknie z MCU (najlepiej z Thorem).
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#3
Loki - zdecydowanie najlepszy wróg z MCU, chociaz niespecjalnie za nim przepadam. Każdy wie co czyni go tak interesującym, więc nie będę powtarzał. Tom Hiddleston jest genialny w tej roli. 
Red Skull - za design postaci i rewelacyjnego Weavinga.
Zemo - bardzo ciekawa postać, bo jest taka... normalna, zwykła. Z wiarygodną motywacją. Bardzo miła odmiana po tych wszystkich udziwnionych bad guy'ach.

Tyle na top 3, ale jeśli byłaby opcja na top 5 to uzupełniliby ją Winter Soldier i Ultron. A gdyby jeszcze poszerzyć o seriale? Nie widziałem wszystkich, ale myślę, że Kingpin byłby tutaj na czele. Świetnie wykreowana i przedstawiona postać, ze świetnym D'Onofrio. Bardzo mi go brakowało w drugim sezonie DD. 

Odpowiedz
#4

Odpowiedz
#5

Odpowiedz
#6
Moje głosy widać w ankiecie, ale bardzo blisko plasuje się też Alexander Pierce, choć szkoda, że nie wprowadzono go w poprzednich filmach, wtedy uderzenie wynikające z jego zdrady byłoby większe.

Red Skull to największa zmarnowana okazja, wygląda świetnie, gra go charyzmatyczny aktor, ale nie ma ani jednej charakterystycznej sceny ani momentu.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

RIP Star Wars
1977 - 2005 (+ 2016)

Odpowiedz
#7
Zagłosowałem na Lokiego, Winter Solidera i Bridgesa - na tego ostatniego tylko dlatego, że to Bridges. To uniwersum cierpi na deficyt dobrych villainów od samego początku i póki co nic nie wskazuje na to, że to się zmieni, chyba że Thanos pozamiata.

Odpowiedz
#8
Cytat:Legendą niemal obrósł już poziom przeciwników bohaterów w MCU i w związku z powyższym chciałbym spytać, czy naprawdę uważacie to za tak duży problem, czy przeciwnicy są aż tak miałcy i w końcu którzy są najlepsi/najgorsi?

Naprawdę.

W ankiecie głos na Lokiego i Winter Soldiera. Poza nimi same cieniasy.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#9
(16-03-2017, 14:30)nawrocki napisał(a): Zagłosowałem na Lokiego, Winter Solidera i Bridgesa - na tego ostatniego tylko dlatego, że to Bridges. To uniwersum cierpi na deficyt dobrych villainów od samego początku i póki co nic nie wskazuje na to, że to się zmieni, chyba że Thanos pozamiata.

Ode mnie te same głosy, choć miałem wątpliwości czy klikać w Zimowego żołnierza, bo przeciwnikiem to on był co najwyżej pół filmu. :P

Odpowiedz
#10
Głos na Lokiego, Winter Soldiera i Zemo.

Reszta, poza nieco wybijającym się Ultronem (i na upartego Red Skullem za sprawą bardzo fajnej facjaty, choć to żaden argument za postacią samą w sobie) to dla mnie taka sama sztampowa masa i wyróżnianie z niej Bridgesa to coś czego nie potrafię zrozumieć. Phila opis Malekitha "Nie pamiętam, co chciał i co robił. " pasuje mi do niego idealnie.

Odpowiedz
#11
Cytat:czy klikać w Zimowego żołnierza, bo przeciwnikiem to on był co najwyżej pół filmu.

Od sceny ataku na Fury'ego do prawie samego końca, więc nie powiedziałbym, że pół.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#12
Jedyny warty uwagi przeciwnik w MCU to Loki, który ma prostą ale solidną motywację i cel, a przy tym jest charyzmatyczny i charakterystyczny.

Reszta to postacie które posiadają tylko skrawki tych cech, przez co nie można ich traktować poważnie, bo są tylko często irytującym napędem dla protagonistów.

Co prawda próbują długofalowo budować nowych łotrów, jak Zemo czy Mordo, ale... brak w nich tego co sprawiłoby, że chciałbym ich losy śledzić.

Odpowiedz
#13
Jestem chyba jedynym użytkownikiem tego forum, który nie pojmuje fenomenu Lokiego :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#14
Moim zdaniem, fenomen to za dużo powiedziane - po prostu wyrożnia się dość wyraznie na tle reszty villainów, co biorąc pod uwagę ich poziom nie jest zbyt trudne.

Odpowiedz
#15
Kingpin. Ale on nie jest w MCU, tylko jest w Netfliksie który tak naprawdę nie jest w MCU, tylko Feige tak mówi.

Odpowiedz
#16
Loki, Red Skull, Ronan. Z czego Loki jest dobrym villanem bo tak naprawdę jako jedyny na razie dostał konkretne pole do popisu.
Red Skull to villan którego chciałbym zobaczyć znowu a szansa jest idealna bo ewidentnie nie zginął a przeniósł się gdzieś w kosmos (a może czasie ;) ). Poza tym to jeden z najbardziej kultowych złoli w MCU a narazie nie dostał za wiele do roboty.
Ronan to kwestia stylówy i charyzmy aktora. Uwielbiam głos Pace'a w tej roli. Szkoda że go uśmiercono.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#17
(16-03-2017, 17:35)Mierzwiak napisał(a): Głos na Lokiego, Winter Soldiera i Zemo.

Totalnie nie pamiętam Zemo, bo w sumie był bardziej villainem drugoplanowym. W CW nie chodziło o klasyczną walkę superbohaterów z łotrem, więc ten miał niewielkie pole do popisu. Zwykły kolo, który coś tam knuł cały film i dzięki niemu działy się fajne akcje, ale jego samego w nich praktycznie nie było.

(16-03-2017, 17:35)Mierzwiak napisał(a): Reszta, poza nieco wybijającym się Ultronem to dla mnie taka sama sztampowa masa i wyróżnianie z niej Bridgesa to coś czego nie potrafię zrozumieć. Phila opis Malekitha "Nie pamiętam, co chciał i co robił. " pasuje mi do niego idealnie.

Szkoda. Stane wybija się na tle reszty tym, że grał go Bridges, który zawsze jest zajebisty. Ta scena rozwala mnie za każdym razem!

Odpowiedz
#18
(16-03-2017, 20:56)Juby napisał(a): Stane wybija się na tle reszty tym, że grał go Bridges, który zawsze jest zajebisty.
No ale to nie jest temat o tym którego z czarnych charakterów w MCU grał najbardziej zajebisty aktor :) Mickey Rourke, Sam Rockwell czy Madds Mickelsen też są zajebiści i co z tego? Stane to kiepski czarny charakter i tyle.

Odpowiedz
#19
No ta scena jest dobra i ogólnie nawet lubię Stane'a ale to nie ta liga co Loki, więc głosu ode mnie nie dostał (ale jest najlepszy z przeciwników Iron Mana ;))
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#20
(16-03-2017, 21:00)Mierzwiak napisał(a): No ale to nie jest temat o tym którego z czarnych charakterów w MCU grał najbardziej zajebisty aktor :) Mickey Rourke, Sam Rockwell czy Madds Mickelsen też są zajebiści i co z tego? Stane to kiepski czarny charakter i tyle.

Madds nie pokazał absolutnie nic, został zmarnowany. Pozostali to samo. Bridges tymczasem emanuje swoją charyzmą na ekranie. Jako przeciwnik Starka w tym filmie sprawdza się doskonale.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości