Psy 1 i 2
Czarek trochę się powtarza, ale fajny materiał. Szkoda tylko, że brutalnie przypomina mi, że wciąż nie można sobie kupić tych dwóch wspaniałych filmów na Blu-ray. :(

Odpowiedz
Jedynka wspaniała (potrafię obejrzeć dwa razy jednego tygodnia), ale na powtórkę dwójki nigdy się nie skusiłem. A teraz trzeci raz oglądam Glinę i to moja ulubiona produkcja Pasikowskiego - tu dopiero wielki żal, że nie ma wydania BD.

Odpowiedz
Dwójka nie jest zła, jako film akcji z elementami sensacyjniaka sprawdza się całkiem nieźle, ale jednak jedyna to był obraz którym Pasikowski chciał coś przekazać. Dwójka to już robiony typowo dla kasy sequel. Obejrzeć można choćby dla świetnego Żmijewskiego jako Wolfa i kilku scen.
Natomiast jedynka - powtarzałem to wielokrotnie i zawszę będę powtarzał, że dla mnie to najlepszy film w historii tego kraju. Uniwersalny, szalenie aktualny, zwłaszcza teraz. O zmianach ustrojowych, transformacji, o teczkach, a także o męskich zasadach i przyjaźni. Wielkie, ponadczasowe kino z GENIALNYM Pazurą (dla mnie najlepsza jego rola), świetnym Lindą i Gajosem.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
(21-02-2017, 12:29)Arahan napisał(a): Świeże, ma tydzień.

Takie trochę stare jednak :)
Ktoś świeżo wrzucił, ale dam głowę, że widziałem to już dawno temu.  Zresztą to bez znaczenia, bo materiał naprawdę fajny i warto obejrzeć.

A sam film jest chyba najbardziej kultowy jaki znam. Przynajmniej jeśli chodzi o ilość tekstów używanych na co dzień.
Akurat w pokoju siedzę z kumplem i obaj uwielbiamy kino, a szczególnie polskie kino. No i to jeden z tych filmów, że praktycznie codziennie pada z niego jakiś tekst.
Dzwonią z księgowości, że jakaś faktura się nie zgadza, albo jest nie opisana. No to drałuję do księgowości, wracam wściekły i
Ja - Faktur do kroćset fur beczek! chcą, a kto tyle lat faktury trzyma?
Kumpel - Mówiłeś, że masz.
Ja - Rafał, Ty się do kroćset fur beczek! ode mnie odpierdol!

Ostatnio ktoś tam zmarł, jakaś rodzina kogoś z pracy. No to jak to można skwitować?
A kto umarł ten nie żyje.

Jakieś paczki na pocztę niesiemy. A że pracujemy przy Świętokrzyskiej to zmienia się tylko Świętojańską na Świętokrzyską i nucimy - Na drzwiach ponieśli, go Świętokrzyską...
Wiem, wiem, obrazoburcze to jest akurat.

I tak dalej i tak dalej.
Tutaj określenie "kultowy film" jak rzadko kiedy ma zastosowanie.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
Dobre śmieszki z Was :)
Swoją drogą chemia Lindy z Pazurą w tych filmach jest świetna. Trochę jak w Rust i Marty w TD ;)
Druga część ma jedną niesamowitą scenę, kiedy Linda ucieka z hotelu, a Pazura mu w tym pomaga. Jak pięknie jest skonfrontowana zażyłość obu Panów w stosunku do tego co łączy Franza z Wolfem, czyli zwykłego interesu.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
Najlepsza anegdotka jaką znam z cytatem z "Psów":
Kiedyś tam poszliśmy po pracy do jakiejś knajpy w kilka osób. Prawie wszyscy co byli znają "Psy" prawie na pamięć. Każdy coś tam zamawia, ktoś jakieś piwko, inny wódeczkę, a ktoś tam zamówił sobie Mojito chyba, albo jakiegoś innego drinka. I ktoś tam się dołącza, to ja też to samo. I po kilku minutach przychodzi kelner, jakiś tam chłopaczek ze 20 lat i mówi:
- Tego co panowie zamawiali to nie ma...
I cały stolik po prostu w ryk niemal jednocześnie. Ale to ze 3 minuty minęły zanim się uspokoiliśmy. Ktoś jeszcze niemal przez łzy dodał, że czysta może być. My wyjemy, on się patrzy jak na idiotów z miną zbitego psa.
Aż nam się potem żal go zrobiło, bo nie wiedział o co chodzi, ale dostał suty napiwek za szkody moralne :)

A co do chemii, to tam wszyscy aktorzy ze sobą współpracują, że można tylko klaskać.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
(21-02-2017, 13:20)Arahan napisał(a): Wielkie, ponadczasowe kino z GENIALNYM Pazurą (dla mnie najlepsza jego rola), świetnym Lindą i Gajosem.

Gdyby nie pominięcie Kondrata, wstawiłbym sobie to jako sygnaturkę. :)

To oczywiście najlepsza rola Pazury, zwłaszcza scena w szpitalu. Ale Linda i Gajos są tu najlepsi.

Odpowiedz
Dobra historia, też bym umarł :)

Odpowiedz
MASA zdjęć z planu i produkcji:

http://fototeka.fn.org.pl/pl/strona/wyszukiwarka.html?key=psy&search_type_in=tytul&view_type=tile&sort=alfabetycznie&lastResult%5B%5D=7585&lastResult%5B%5D=7587&pageNumber=1&howmany=50&view_id=&hash=1487681067
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
Psy 1 mają bardzo solidny i spójny scenariusz, świeżość i do tego bogaty drugi plan.

Psy 2 mają bardzo dobrą rolę Żmijowskiego, ostry klimat, fenomenalną muzykę Lorenca ("Wieczory" to w ogóle totalny megakult), sporo kultowych scen. Jednak słabują... właśnie scenariuszowo. Dużo dobrych konceptów, ale niezbyt ogarniętych. Drugi plan wyraźnie słabszy. Emocjonalnie dużo gorzej, bo w jedynce była dynamika Franz - Olo - Nowy, plus pełny motyw byłej milicji PRL. W dwójce został już tylko Franz - Nowy w dużo lżejszym i bardziej płytkim wydaniu.

Właściwie już pierwsza scena dwójki podsumowuje cały film. :) 5-10 minut gadania o wyrywaniu chwastów, ni to z gruszki ni z pietruszki. Aktorsko dobrze, słucha się w porządku, ale związku z fabuła nie ma to w sumie żadnego. Potem przedłużone dialogi przy wódce - lubię je, ale fabularnie jest mielizna. I tak momentami film wskakuje na bardzo wysoki poziom, ba, nawet wyższy niż w jedynce, by potem znowu wpaść w chaos i jakieś mielizny. Brakowało tu ewidentnie kogoś, kto by zrobił scenariuszowy porządek i ostrą korektę, rozbudował drugi plan, uspójnił główny wątek, wzmocnił kręgosłup emocjonalny fabuły.

I nadal... uwielbiam oba filmy. Jednak w jedynce Pasikowski pokazał iskrę geniuszu, w dwójce już tylko talent i braki warsztatowe.

Swoją drogą fanom Psów polecam ciekawostki z planu, z kanału Czarka:














Dobry stuff.
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
Ale za to w dwójce miał zagrać Harvey Keitel, a ile mamy polskich filmów w których miał zagrać Harvey Keitel?
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
Już ostatnio u Pasikowskiego zagrał Ewan McGregor i szczerze mówiąc nie jestem ani trochę podjarany tym szajsem. :)
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
@Capt, już ktoś wrzucał te filmy chyba wcześniej ;) ale w sumie warto przypomnieć.
I kanał Czarka też polecam bo dużo ciekawostek można posłuchać.

A i dwójka ma jeden ogromny minus. Rolę żeńską. W jedynce Jaskółka była niezła (teraz uber dobry MILF), ale w dwójce laska Franza to jest dramat.
Nie jest warta skrzyni whiskacza ;)
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
Jedyne co jest w niej warte zapamiętania, to że ma brwi jak Martin Scorsese. :)
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
(21-02-2017, 18:48)Capt. Nascimento napisał(a): Już ostatnio u Pasikowskiego zagrał Ewan McGregor i szczerze mówiąc nie jestem ani trochę podjarany tym szajsem. :)
U Vegi

Ma ktoś info o Keitlu w drugich Psach jakieś konkretniejsze? Nigdy o tym nie słyszałem
srebrnik, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2014.

Odpowiedz
E, racja. Zdawało mi się, że ten "Czerwony Punkt" to Pasikowski kręcił. :D

Duet Keitel - Linda byłby epicki. :) I jeszcze na drugi plan duet Pazura - Pesci i byłaby perfekcja.
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
Już nie pamiętam dokładnie. Kiedyś jak jeszcze wychodził miesięcznik "Film" i była to gazeta na poziomie był jakiś taki wywiad z kilkoma osobami naraz. No coś w rodzaju rozmowy. Linda, Harasimowicz i ktoś tam jeszcze. I tak gadali o rożnych rzeczach, filmach itp. I chyba Linda mówił, że Dorosiewicz (producent) znał kilka osób z Holiłud - De Niro, Keitela właśnie, plus jakichś innych celebrytów pokroju Fibaka. Bo się gdzieś tam na Rivierze spotykali i dymali jakieś panienki. I była gadka, że mógłby w tym zagrać Keitel jakby Dorosiewicz z nim pogadał. Rolę któregoś Ruska, albo Ganza albo Jakuszyna. No, ale w końcu nic z tego nie wyszło.

Nie traktowałbym tego wszystkiego jakoś specjalnie poważnie :)
Już prędzej uwierzyłbym, że Franz miał strzelać do papieża.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości