|
Rutger Hauer
|
|
19-08-2011, 11:31 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2011 09:39 AM przez Kinomaniak.)
|
|||
|
|||
|
Rutger Hauer
Aktor co do którego mam jakiś sentyment. W zbyt wielu filmach go nie widziałem, to mówię od razu. Jednak wydaje mi się że przynajmniej część tych najważniejszych z jego udziałem zaliczyłem (może poza The Hitcher). Rutger Hauer od niemal urodzenia związany z aktorstwem. Pewnie gdyby w latach 80 nie zaczął grywać w amerykańskich produkcjach, świat by o nim nie usłyszał a my nie doczekalibyśmy się tej jednej jakże znakomitej roli. Krąży opinia jednak że obojętnie w czym by nie zagrał, zawsze wypadnie znakomicie i za zwyczaj jego postać ratuje cały film. Nie wiem wiem co wy o tym sądzicie, ale chętnie się dowiem. Dla mnie facet który zawsze wzbudza swoją rolą pewien niepokój, buduje w filmie mrok i bądź co bądź przyciąga uwagę jak magnes swoim wzrokiem chociażby. Jego gwiazda co prawda nie błyszczy już tak jak kiedyś, ale wciąż jest rozpoznawalny.
![]() Nighthawks (1981) - jako całość naprawdę dobry film, nie mój ulubiony z Sylvestrem Stallone ale trzyma w napięciu. Rutger Hauer jako międzynarodowy terrorysta jest sprytny i niebezpieczny, tak powinno być. Plus za scenę w dyskotece, twarde spojrzenia i jedno słowo Wulfgar! Blade Runner (1982) - co tu dużo mówić, ponadczasowa klasyka doceniona po latach. Moim zdaniem najlepsza rola Rutgera Hauera, zresztą sam aktor uważa podobnie. Dla niego bowiem była to rola najważniejsza i najbardziej satysfakcjonująca w jego karierze. Ladyhawke (1985) - niezłe kino fantastyczno przygodowe i piękna opowieść o tym że miłość przetrwa wszystkie przeciwności losu. Rutger Hauer jako rycerz który zrobi dla swojej kobiety i miłości do niej wszystko. Zaklęta w Sokoła ma jeszcze coś, mianowicie fajny motyw przewodni. Blind Fury (1989) - można powiedzieć Amerykański remake japońskiego Zatoichi, ciekawy pomysł, Kilka niezłych scen jak na typowe kino akcji przystało, plus Rutger Hauer w którego ślepotę nie da się nie uwierzyć. Filmu dawno nie oglądałem, więc zamierzam to jak najszybciej zmienić. The Blood of Heroes (1989) - czyli walka to życie, życie to walka. Przeciętny film, a całość jako post apokaliptyczna wizja z Gladiatorami w tle. Nie wiem czemu twierdzi się że ta gra ma coś wspólnego z futbolem amerykańskim, chyba tylko ze względu na zespołowość tak jest. Filmu również dawno nie widziałem i muszę to również zmienić. Omega Doom (1997) - film nie ma akcji, ale ma klimat. Wolny, nawet nudny ale taki jego urok właśnie. Kolejny przeciętny post apokaliptyczny film w dorobku tego aktora i najlepszy moim zdaniem przykład filmu który swoją rolą po prostu ratuje Rutger Hauer, plus za muzykę. Myślę sobie, film ma potencjał by stać się czymś na miarę Łowcy Androidów. Szkoda jednak że ten potencjał nie został należycie wykorzystany. Sin City (2005) i Batman Begins (2005) , role dobre ale niestety tylko epizodyczne |
|||
|
19-08-2011, 11:39 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
Rewelacyjny aktor, który zmarnował trochę karierę z premedytacją celując w B-rynek. Zaowocowało to toną kultowych ról, ale niestety towarzyszących niewykorzystanemu potencjałowi aktora. Taki rodzaj ryja i haryzmy, których się nie zapomina.
Moim zdaniem najlepszą rolę miał Hauer w "Tureckich owocach". Ostatnio też zaliczył całkiem zacny comeback (który to już?) w "Hobo z shotgunem". |
|||
|
19-08-2011, 11:50 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
Nighthawks, Blade Runner, The Hitcher - z tymi trzema tytułami zawsze będzie mi się kojarzył. Na dobrą sprawę nie oglądałem innego filmu, w którym miałby jakąś znaczącą rolę. Aktor charakterystyczny, którego zawsze będę pozytywnie wspominał. Nie zamierzam odkopywać żadnych B-klasowych filmów, żeby nie zepsuć sobie o nim dobrej opinii.
Now go home and get your fuckin' shinebox. - Billy Batts |
|||
|
20-08-2011, 12:03 AM
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
Split Second (1992) - Mój ulubiony Hauer.
Mateusz "Craven" Wielgosz http://craven.pl "I walk alone and do no evil, having only a few wishes, just like an elephant in the forest." |
|||
|
20-08-2011, 12:22 AM
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
http://www.facebook.com/Queen.WeWantItAll wkliknij się i "zbluzgaj" politykę wydawniczą Queen Productions |
|||
|
20-08-2011, 12:52 AM
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
shamar uczy języka polskiego :) literówka bejbe.
co do pytania, to wspomniane wyżej "Blind Fury" chociażby. |
|||
|
20-08-2011, 08:57 AM
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
O, myślałem, że taki kultowiec już dawno ma swój temat na forum.
Odkryłem go w połowie lat 80., kiedy to minął mi okres fascynacji Kirkiem Douglasem i Gregorym Peckiem i na gwałt poszukiwałem nowych idoli. :) Chłonąłem wtedy z Rutgerem wszystko, co się dało, bo facet potrafił zaczarować ekran jak mało kto. Jak sam zresztą mawiał w wywiadach, może zagrać każdą rolę, jeśli ma ona w sobie choć odrobinę magii. No i czarował, jego role w Nighthawks, Blade Runner, The Hitcher to legendy, był też jak mało kto stworzony do ról średniowiecznych wojowników i awanturników (Ladyhawke, Flesh and Blood). Hauer w ogóle pięknym i fascynującym mężczyzną był, ale kiedy w Arctic Blue (1993) pokazał cycki, zrozumiałem, że jego czas powoli przemija. :) Jego holenderskich filmów nigdy nie widziałem, za to kiedyś, w przerwie między Autostopowiczem a Łowcą androidów, obejrzałem Legendę o świętym pijaku. Szacun dla Rutgera, że od czasu do czasu próbuje sił w innym repertuarze niż "zabili go i uciekł", ale ten film to były nieziemskie pierdoły. ;) Tak czy owak, do dziś jeden z moich ulubionych aktorów. |
|||
|
20-08-2011, 04:35 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2011 05:45 PM przez michax.)
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
Już poprawiam :-)
Mój ulubiony aktor lat 80 i pierwszej połowy 90, epoki kaset VHS. To był też ulubiony aktor Verhoevena ale niestety z ich wspólnych filmów widziałem tylko Cialo i Krew. Nie miałem okazji widzieć Żolnierza Oraskiego czy serialu Floris (tak na marginesie on a nie Peter Weller miał grać Robocopa ale nie potrafił wyobrazić siebie w tej roli). Ogladałem każdy dosłownie film, nawet jeśli występowałl tylko w epizodzie. Oczywiście najlepszy był w rolach drani (te jego lodowate spojrzenie błękitnych oczu), ale i w rolach pozytywnych pokazywal klase. Niestety w latach 90 zaczął grać w filmach nawet nie kategorii B, tylko C, ale i Z (jeśli jest wogóle taka kategoria filmow) i w pewnym momencie odpuścilem sobie jego filmografie, bo już nie mogłem patrzeć na te chały w których wystepował. Szkoda było patrzeć jak marnuje swój talent. Łatwy miałem dostęp do jego filmów bo wlaściciel wypożyczalni do której byłem zapisany też byl fanem Hauera, każdy jego film kupował. Poza tym byl kiedyś taki miesięcznik jak Cinema Press VIDEO, w którym można było przeczytać o najciekawszych propozycjach na kasetach video i większość filmów z Hauerem były opisane w tym magazynie. Dzieki Kinomaniaku za obudzenie wspomnień, aż mam ochotę sobie niektóre filmy z jego filmografii przypomnieć. Zwłaszcza te niezbyt znane, choć są trudno dostępne, a wielu z nich już nie pamiętam. Nie raz szukałem m.in. Arctic Blue, Past Midnight i nie mogę ich nigdzie znaleść. Oczywiście za najlepsze jego role uważam te z Autostopowicza i Blade Runner. Z seriali lub miniseriali widziałem przeciętne Prawo pustyni i dobre fantasy Merlin z Samem Neillem w roli tytułowej. Z filmów przeciętne sa Weekend Ostermana, Samotny łowca, Obroża, Buffy, Anioł Śmierci. Przyzwoite to Poszukiwany żywy lub martwy,Ślepa Furia, Podróż, Nieoczekiwany Atak. Dobre są Nocny jastrząb, Cialo i Krew, Krew Bohaterow, Po Połnocy - Past Midnight (niby typowy thriller ale co ciekawe do samego prawie końca nie wiadomo czy gra pozytywna czy negatywna postać i to nie jest zasługa ekipy filmu tylko i wyłącznie ale też tego że najbardziej jest znany z negatywnych rol), W mgnieniu oka, Arctic Blue, Fatherland, Gra o przeżycie (ostatni dobry film z Hauerem w roli głównej a nie epizodycznej), Nostradamus (ciekawy film choć tylko epizod). Bardzo dobry jest Zaklęta w sokoła, stawiam go zaraz za Autostopowiczem i filmem Scotta. Jeden z najlepszych filmów Donnera i nawet ta zupełnie nie pasująca muzyka nie przeszkadza, więcej uważam że jest świetna. Nie wiem co powiedzieć o Legendzie o swietym pijaku, bo wogóle nie pamiętam tego filmu. Mr Stitch Rogera Avary (tak, tego od m.in. Pulp Fiction), Omega Doom, Hemoglobina - po tych filmach z 1997 roku (wogóle w tym roku zagrał chyba w 10 filmach) przestalem ogladać każdy jego film. Po prostu nie mogłem ogladac tych koszmarów z nim i następnym filmem jaki z nim widziałem był dopiero z roku z 2002 Niebezpieczny umysl czyli debiut George'a Clooneya w roli reżysera. Jak pamiętam miał fajny epizodzik w tym filmie. Miasteczko Salem z 2004 roku widziałem też i poprawa wielka co do poziomu jego wcześniejszych ról ale to nie znaczy że dobrze, jedynie przecietny w porywach. Podobała mi się jego rola w Sin City ale to znowu epizod tylko, tak samo w Batman Begins był tylko na drugim planie. Widziałem też Barbarosse ale film jak i rola tytulowa slaba. Rytuał myslałem że to dobry horror ale niestety nic ciekawego okazało się. Na dodatek Hopkins też nie zachwycił. Sprawdziłem na imdb i widzę że wrócił do Holandii i w sumie filmy z jego ojczyzny zapowiadają się ciekawiej jak to co kręci od lat 90 ubiegłego wieku w USA (poza paradoksalnie Hobo with shotgun, który mile mnie zaskoczył, kicz ale zaskakująco dobry film i niezle zagrał), ale niestety są trudno dostepne albo napisów polskich nie ma (jak np Black Butterflies też z Carice van Houten). Pomimo wszystko chętnie obejrzę najnowszą produkcję Majewskiego i czekam też na Drakule Dario Argento. Przypadek Hauera przypomina mi sytuacje Nicholasa Cage'a, który gra bardzo dużo, ale czasami lepiej by pewne filmy omijał, bo widzowie mogą stracić szacunek do aktora. Tak sobie pomyślałem teraz żeby zamiast plebiscytu reżyserskiego zrobić plebiscyt aktorski z np. Rutgerem Hauerem albo Nicholasem Cage. |
|||
|
20-08-2011, 04:44 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Rutger Hauer
auć, akapity?
Rutgera bardzo lubię. Raz, że z grono mięśniaków lat 80 jest chyba najlepszym aktorem, dwa, ma bardzo charakterystyczną gębę i jest bardzo charyzmatyczny. Autostopowicz i Blade Runner to jego najważniejsze filmy, ale będę tez pamiętać Split Second i Salute of the Juggler. Im częściej na mnie kamieniem rzucicie, sami złożycie stos - - stanę na szczycie. |
|||
|
21-08-2011, 12:21 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2011 12:23 PM przez Kinomaniak.)
|
|||
|
|||
RE: Rutger Hauer
(20-08-2011 04:35 PM)michax napisał(a): Bardzo dobry jest Zaklęta w sokoła, stawiam go zaraz za Autostopowiczem i filmem Scotta. Jeden z najlepszych filmów Donnera i nawet ta zupełnie nie pasująca muzyka nie przeszkadza, więcej uważam że jest świetna. Ogólnie się zgadzam, muzyka cóż pasowała by bardziej chyba do serialu niż do filmu ale zaliczam ją na plus. Co do zaś Richarda Donnera, mimo wszystko jednak zapamiętam go z filmu Superman i Superman II, aniżeli właśnie z Zaklętej w Sokoła. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

/
/

![[Obrazek: 2cdbtbn.jpg]](http://i55.tinypic.com/2cdbtbn.jpg)








