Odpowiedz 
Sherlock Holmes
19-05-2009, 09:34 PM
19-05-2009 09:34 PM
Sherlock Holmes
[Obrazek: sherlock-holmes-poster.jpg]

Trailer pewnie każdy widział, choć nie każdy jest zadowolony.
Ja jestem, bo zapowiada się (choć trailery z reguły kłamią, ale co mi tam) kawał kapitalnej komedii kryminalnej z wybornym Downey'em jr. Richie nie lubię, bo do tej pory robił złe filmy, a nawet filmy bardzo złe, ale każdy ma prawo się poprawić - wygląda mi to tutaj na taki właśnie akt odkupienia filmowych win.
No i przesłodka Rachel McAdams - film z jej udziałem nie może być zły.
Odpowiedz cytując ten post
19-05-2009, 09:49 PM
19-05-2009 09:49 PM
 
Kapitalna komedia? Toz humor zaprezentowany w trailerze jest tej samej rangi, co w Transformerach. Czyli zalosc.
Nie spodziewalem sie wiele po tym filmie, sadzilem jednak, ze bedzie on czyms wiecej niz li tylko typowym, standardowym blockbusterem. Nie wiem, odrobina wizualnego szalenstwa, proba pogrania ze schematami, podejscia z innej perspektywy, cokolwiek. Nic takiego sie nie zapowiada. Kolejna komercyjna, przeladowana efektami klucha, ktorej pewnie nie obejrze.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-05-2009, 09:51 PM
19-05-2009 09:51 PM
 
Przeczuwam coś w stylu "obrazoburczego" "Without Clue". Skoro mógł być Sherlock-pijaczek, to może być Sherlock-dziwkarz. Ja taką konwencję kupuję w mig, o ile można wierzyć trailerowi.
Odpowiedz cytując ten post
19-05-2009, 09:56 PM
19-05-2009 09:56 PM
 
solo, a czy jest jakaś konwencja, której ty nie kupujesz? bo dla mnie nowy sherlock to komedia dla nastolatków - oto jaką widzę tu konwencje.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-05-2009, 11:26 PM
19-05-2009 11:26 PM
Re: Sherlock Holmes
Solo napisał(a):Richie nie lubię, bo do tej pory robił złe filmy, a nawet filmy bardzo złe, ale każdy ma prawo się poprawić

żebyś Ty jeszcze umiał te swoje bzdurne wypowiedzi uzasadniać, to byłoby przefajnie

Proszę złagodzić ton wypowiedzi.

nie, bo rozmawiam z Solo

Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/mymovies/list?l=27018617
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 07:14 AM
20-05-2009 07:14 AM
 
Ciągle chodzi mi po głowie jedna scena z trailera - Homes usiłuje otworzyć drzwi skomplikowanymi wytrychami, a wtedy Watson pomaga mu w robocie otwierając drzwi z buta. Gdzieś widziałem dokładnie taką samą scenę (no może bez wytrychów) w jakimś filmie - pamiętacie gdzie to było?
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 09:17 AM
20-05-2009 09:17 AM
 
Solo napisał(a):pamiętacie gdzie to było?
W tylu filmach że trudno zliczyć, do tego w różnych wariantach. W Jurassic Park 3 zamiast drzwi jest automat z batonikami a zamiast wytrycha monety.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 09:21 AM
20-05-2009 09:21 AM
 
Wymień kilka, bo mam na końcu języka ten film - to było coś bardzo znanego.
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 09:22 AM
20-05-2009 09:22 AM
 
Gdybym pamiętał, to bym wymienił, ale wiem że widziałem to już nieprzyzwoitą ilość razy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 09:25 AM
20-05-2009 09:25 AM
 
Ja też wiem, że to było wiele razy, ale nie pamiętam gdzie, dlatego prosiłem o podpowiedź. :)

[ Dodano: Sro Maj 20, 2009 11:12 ]
Ok, przypomniałem sobie - chodziło mi o scenę z "Terminator 2".
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 10:34 AM
20-05-2009 10:34 AM
 
To jest wręcz archetypowa scena dowodząca wyższości siły nad rozumem, i tego, że proste rozwiązania, są zazwyczaj nejlepsze ;) Najstarsza ze scen tego typu, jakie pamiętam to słynna scena z IJ, kiedy Indy strzela do wymachującego mieczami napastnika :)

"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 10:52 AM
20-05-2009 10:52 AM
 
Tyle to i ja wiem, ale chodziło mi o otwieranie drzwi, a w zasadzie - pojemnika. :)

[ Dodano: Sro Maj 20, 2009 11:53 ]
BezcelowyAlbatros napisał(a):To jest wręcz archetypowa scena dowodząca wyższości siły nad rozumem

i

BezcelowyAlbatros napisał(a):Najstarsza ze scen tego typu, jakie pamiętam to słynna scena z IJ, kiedy Indy strzela do wymachującego mieczami napastnika

Tylko, że Twój przykład świadczy o czymś dokładnie odwrotnym. :)
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 11:13 AM
20-05-2009 11:13 AM
 
Sherlock ufajniony, modny, grzeczny. Jeśli niegrzeczny to tak na modłę współczesną - niby dziwkarz, ale w typie cool-gościa, który wszystkie swoje grzechy spuentuje w zgrabny git sposób, żeby tylko podjarać tę najważniejszą część publiczności, czyli tę wyznaczającą obecne trendy.
Jak dla mnie do postawienia na jednej półce z filmami, których nie lubię i nie cenię.

Celuloidowi Fetyszyści: Cannes super jak zawsze
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 11:17 AM
20-05-2009 11:17 AM
 
Nie bardzo rozumiem czego byś w takim razie chciał, i to jeszcze od Richiego.
Holmes-gentleman nie, bo to już było 100 razy, Holemes-Stark nie, bo to ukłon dla motłochu - tak rozumiem Twoje obiekcje. Więc jak byś to widział?
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 11:29 AM
20-05-2009 11:29 AM
 
desjudi napisał(a):niby dziwkarz, ale w typie cool-gościa
Dokładnie, NIBY dziwkarz. Kategoria PG-13 (a pod taką film był kręcony i 'dokręcany', a dokrętki o niczym dobrym nie świadczą) na wiele w tej kwestii nie pozwoli, więc pewne rzeczy mogą zostać co najwyżej zasugerowane.

Dla mnie Holmes może i sobie być w typie Starka, Bruce'a Wayne'a i kogo tam jeszcze, ale popcornowe, iskrzące od hoomoru kino akcji to nie miejsce dla tej postaci.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 11:31 AM
20-05-2009 11:31 AM
 
desjudi napisał(a):Sherlock ufajniony, modny, grzeczny.
To akurat w ogóle nie jest problemem. Niech sobie będzie fajny, modny i grzeczny, bo dlaczego nie? Rzecz w tym, żeby jednocześnie był Sherlockiem Holmesem. To trudno wytłumaczyć, szczególnie że film dopiero przed nami, ale określiłbym to tak: żeby było dobrze, Sherlock Holmes w interpretacji Ritchiego musi się w wyraźny sposób różnić od przeciętnego, wytworzonego od zera bohatera przygodowego kina akcji. Jeśli tak będzie, jeśli Ritchie zrobi Holmesa "po swojemu" (a nie po przeciętnemu), odszczekam wszystko, co wczoraj powiedziałem. Szczególnie że czytając to forum, nietrudno z miejsca nabrać pozytywniejszego stosunku do produkcji Anglika.

Mierzwiak napisał(a):popcornowe, iskrzące od hoomoru kino akcji to nie miejsce dla tej postaci.
Bo? Od kiedy dla klasycznych postaci kultury popularnej (tak!) nie ma miejsca w filmach bardzo rozrywkowych? Znów: nie w tym rzecz, ŻE będzie popcornowy Holmes. Rzecz w tym, że można mieć wątpliwości co do tego, JAKI będzie.

Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 11:53 AM
20-05-2009 11:53 AM
 
Solo napisał(a):Tylko, że Twój przykład świadczy o czymś dokładnie odwrotnym.

Może źle to ująłem, ale chodziło mi o to, że szybka akcja bywa lepsza niż przemyślna strategia. Albo sam nie wiem co :)

"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 11:56 AM
20-05-2009 11:56 AM
 
Może raczej: brutalna siła czasami załatwia sprawniej to co mógłby załatwić mniej sprawnie umysł. Łotewer, ale ten patent w filmach w ogóle jest fajny, za to w "Holmesie" jest o tyle ciekawy, że takim cwaniaczkiem okazuje się być Watson, nie Holmes. Sugeruje to, że nie tylko postać Sherlocka jest potraktowana inaczej niż dotychczas, co mi się z każdą godziną podoba coraz bardziej.
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 11:59 AM
20-05-2009 11:59 AM
 
Negrin napisał(a):Bo? Od kiedy dla klasycznych postaci kultury popularnej (tak!) nie ma miejsca w filmach bardzo rozrywkowych?
Nie mówię że nie ma, tylko takie mam odczucie. Skojarzenia jakie wywołuje we mnie postać Holmesa są sprzeczne z konwencją którą widzę w zwiastunie filmu Richiego. I nie mówię że to jest złe, bo tak jak piszesz liczy się JAK, a nie ŻE.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 03:54 PM
20-05-2009 03:54 PM
 
Negrin napisał(a):nie w tym rzecz, ŻE będzie popcornowy Holmes. Rzecz w tym, że można mieć wątpliwości co do tego, JAKI będzie.

problem nie leży w rozrywkowym charakterze filmu. problem leży w żałosnym charakterze współczesnego kina rozrywkowego. wszystko rozbija się o to, jaki model holmesa wymyślił sobie ritchie (nie oszukujmy się - reżyser jego pokroju nie mógł wymyślić niczego lepszego - to szczyt możliwości tego faceta). uwspółcześnił go - super. też bym tak zrobił, gdybym ekranizował conan doyle'a. w formie klasycznej detektyw byłby nie do zaakceptowania: pomnik bez życia, zatrzaśnięty w schematach grzecznej europejskiej prozy kryminalnej. ale jednocześnie - i tutaj leży pies pogrzebany - ritchie zinfantylizował tę postać, zrobił z niej kolorowego błazna. sherlock ritchiego jest współczesny w najgorszym znaczeniu tego słowa: niedorosły, cool nastolatkowy, tryska humorem z bravo girl, dody i transformerów.

jeśli targetem IJ4 były dzieci w wieku przedszkolnym, to grupą docelową nowego holmesa są nastolatki. intelektualnie i emocjonalnie na poziomie joli rutowicz albo niżej.

czego ja chcę? moje życzenia? dorosła postać sherlocka (postać "stargetowana" na dorosłego widza). ze wszystkimi konsekwencjami takiego stanu rzeczy. zacytuje siebie samego z topicu o trailerach:

holmes to mózgowiec, ale wcale nie był najlepszy, kiedy rozumował (indukował). przeciwnie: najlepszy był wówczas, gdy robił rzeczy niezwiązane ze swoim fachem, gdy odrywał się od dusznej atmosfery wiktoriańskiej anglii i rezygnował z dobrodziejstw elektronowej precyzji swojego mózgu. w tych symbolicznych, krótkich momentach, będących uzupełnieniem właściwej fabuły utworów conan doyle'a, przestawał być myślącą maszyną i stawał się dziwnym, tajemniczym człowiekiem. w jego wychłodzonym wnętrzu płonęły namiętności, arystokratyzm uwierał, dręczyła go melancholia, która dławił grą na skrzypcach, a w chwilach ciężkiej depresji sięgał po twarde dragi: kokainę i morfinę. holmes nigdy nie zdradzał szczegółów swojego dzieciństwa, jego przeszłość pogrążona była we mgle domysłów i anegdot. w zasadzie do wszystkich odnosił się z jednakowo pobłażliwym lekceważeniem, jego pogarda dla kobiet była wręcz przysłowiowa, nawet wspólnika traktował opryskliwie. az dziw bierze, że watson tak długo znosił towarzystwo swego ekscentrycznego protektora.

chcę takiego sherlocka:

http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?t=3412

ale nie dostanę. bo czasy sie zmieniły.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 04:28 PM
20-05-2009 04:28 PM
 
Obejrzałem sobie jeszcze raz zwiastun. I co? I oczywiście poprzednio mocno przesadziłem z narzekaniem. Moje główne ale: Holmes walczący wręcz. To mi głównie zgrzyta. A poza tym? Poza tym widać wyraźnie, że zbito w dwuminutową reklamówkę masę akcji. Być może wręcz wszystkie lub prawie wszystkie sceny akcji w całym filmie. Całość powinna mieć natomiast więcej humoru (częściej słownego niż slapstickowego) i luźno-sztywnego angielskiego klimatu. Kiedy ruszyłem głową, uznałem, że muszę dać Ritchiemu (ostrożny, bo ostrożny) kredyt zaufania. Nie ma co ględzić, powinien być fun... chyba że: i tu patrz do wcześniejszych postów.

Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 05:01 PM
20-05-2009 05:01 PM
 
Negrin napisał(a):Moje główne ale: Holmes walczący wręcz. To mi głównie zgrzyta.

To akurat jest chyba jedyna w całym trailerze rzecz zgodna z książkami - W nich również Holmes trenował boks.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 05:32 PM
20-05-2009 05:32 PM
 
Może źle się wyraziłem. Miałem na myśli, że ze zwiastuna można by wnioskować, że to jego główna metoda działania: w co drugiej scenie z kimś się szarpie albo kogoś okłada. Ale w sumie to wszystko kwestia proporcji. Się zobaczy. Do premiery "tylko" pół roku ;)

Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 06:06 PM
20-05-2009 06:06 PM
 
soldamn napisał(a):W nich również Holmes trenował boks.

trenował boks czy walił pałami w oprychów jak jeff wincott? bo jest różnica między lutowaniem w worek treningowy na poddaszu zapyziałej kamienicy a napinaniem klaty i wymachiwaniem kijami jak bruce lee.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-05-2009, 06:09 PM
20-05-2009 06:09 PM
 
Trenowal boks, a takze byly wzmianki o uprawianiu jakiejs japosnkiej sztuki walki. Oczywiscie nazwa byla zmyslona, ale odnosilo sie to chyba do rzeczywistego Aikido. Niestety szczegolow nie pamietam :)

IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości