Silent Hill
#61
Mierzwiak napisał(a):Szkoda tylko że w Silent Hill znowu będzie tłoczno

Ta cąła sekta zabiła cąły klimat pierwszej części.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#62
Co do pomostu pomiędzy filmami:

I jakoś wątpię, żeby pojawiło się tu więcej logiki ;-) Inna sprawa to niedobitki fanatyków - myślałem, że ten problem został rozwiązany bezpowrotnie :P

Odpowiedz
#63
Sceny z członkami sekty to prawdopodobnie retrospekcje.

Khet napisał(a):Co do pomostu pomiędzy filmami
Możliwe i takie rozwiązanie byłoby chyba najlepsze.

Odpowiedz
#64
W sumie ten tłum mi już średnio przeszkadza, zdążyłem to przeboleć w poprzednim w filmie. Podzielam tu jednak zdanie rzucone na poprzedniej stronie - oby kultyści nie byli znowu aż tak przerysowani.

Odpowiedz
#66
W sumie w tym wypadku żałuję, że to tylko 1 kwietniowy news - to akurat chciałbym zobaczyć :mrgreen:

Odpowiedz
#67
"I just really wanted to make a movie of the Silent Hill 2 game. I didn’t finish the game, but I watched some Youtube videos and I loved it."

Tak powstaje większość adaptacji gier. Russell, na ten przykład, przecież się przyznał do takiego podejścia do Uncharted.

Odpowiedz
#68
Po pierwsze, zdaje się że wczoraj mieli kręcić w jakimś wesołym miasteczku w Kanadzie, a to oznacza tylko jedno - Lakeside Amusement Park.

Po drugie - Claudię Wolf zagra Carrie Anne Moss, natomiast Leonarda Wolfa- Malcolm McDowell. Dwa razy HELL YEAH!

Plus mamy nową fotkę - Heather i Vincent:

[Obrazek: adelaideandkitinsilenth.jpg]

W porównaniu z grą wygląd Vincenta to tragedia, ALE reżyser mówił że to nie adaptacja SH3, ale film nim inspirowany, będący przede wszystkim kontynuacją pierwszego filmu, więc nie ma co skreślać postaci tylko z powodu wyglądu, tak czy siak chyba należy przyjąć, że z oryginalnym Vincentem będzie mieć niewiele wspólnego.

Odpowiedz
#69
Dłuższą chwilę zastanawiałem się, czy to nie jest pierwszy kwietnia - na prawdę nie oszczędzają na obsadzie.
Mam tylko nadzieję, że to nie odbije się na reszcie filmu. Nie wiem jaki budżet jest w tej chwili, ale kręcenie w 3D plus takie nazwiska... oby nie potem nie wyglądało to jak ostatni Resident Evil.

Odpowiedz
#70
Bez przesady, to nie są gwiazdy nie wiadomo jakiego formatu. Tak czy siak imo wygląda to coraz lepiej, obyśmy tylko po pierwszym trailerze nie wyli z rozpaczy :razz:

Odpowiedz
#71
Jon Snow z Game of Thrones - cool : )
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#72
Likeside Amusement - nawet króliki są :mrgreen: Obeszło by się tylko bez tego filtra z dupy.

Odpowiedz
#73
Tutaj mega klimatyczne fotki: http://she.townofsilenthill.com/even-more-lakeside-amusement-park-images/


Ja tymczasem przeczytałem wczesny scenariusz Silent Hill, wersja z 26 października 2004 i muszę powiedzieć, że niektóre zmiany wprowadzone w ostatecznej wersji były na plus, ale inne na minus. Ale po kolei:

- Film zaczyna się sceną w szpitalu uniwersyteckim - lekarze informują Rose i Christophera, że Sharon cierpi na nieuleczalną chorobę i jest w jej zaawansowanym stadium - jej krew powoli zamienia się w "truciznę", wyniszczając cały organizm.
- Później mamy scenę w domy państwa De Salvo (nie Da Silva) z matką Christophera oraz grupą ludzi modlących się o Sharon (sic!), najwyraźniej jakieś kółko kościelne, plus Rose jest wierzącą osobą - na szyi nosi medalion z Maryją. W TV Rose widzi informację o jakimś czyniącym cuda uzdrowicielu, który ma przyjechać do Louisiany.
- Rano Rose i Sharon nie ma już w domu.
- Po scenie w alternatywnej alejce Rose nie budzi się na kręgielni, ale w barze.
- Zanim Rose trafia na urwaną drogę, biega ulicami miasta wołając Sharon.
- Nie pokazali jak Cybil załatwia Bezręką istotę - Rose ucieka, we mgle słychać strzał i krzyk Cybil. Po ucieczce Rose dobiega do przystanku, odszukuje szkołę. Jej telefon zaczyna szaleć - z mgły wyłania się Bezręki. Rose ucieka.
- Gdy Rose zmierza do szkoły, obserwują ją "górnicy".
- Tak jak w filmie, w szkole Rose chowa się przed górnikami w toalecie (nie ma ciała woźnego, tym samym Alessa nie została zgwałcona). Kanarek którego górnicy mają w klatce ostrzega przed nadejściem Ciemności, ale najpierw transformację przechodzi tylko to, co widać w lustrze. Zaczyna wyć syrena i dopiero wtedy wszystko wokół się zmienia, za to rzeczywistość odbita w lustrze staje się normalna.
- Nie ma karaluchów. W alternatywnej klasie Rose trafia na zmasakrowane, wijące się w bólu, nagie ciała górników powieszone głowami w dół. Rose wybiega na dziedziniec - jej komórka się odzywa, pojawiają się znane z alejki Szare Dzieci. Rose wbiega z powrotem do szkoły, biegnie do wyjścia. Jest zablokowane. Dzieci ją otaczają, Cybil ją ratuje i obie chronią się w schowku woźnego. Dalej tak samo, pojawia się Piramidogłowy, wbija nóż przez drzwi, wyje syrena, wszystko wraca do normy.
- Na szkolnym korytarzu na starym, niepodłączonym telewizorze na chwilę pojawia się obraz hotelowych drzwi z numerem 111 i słychać głos Sharon.
- Krótka rozmowa, Rose mówi że chce odszukać hotel i znaleźć córkę, Cybil zgadza się, ale po wszystkim Rose odpowie za porwanie córki. Cybil wyjmuje mapę z zaznaczonymi urwanymi ulicami, znajdują drogę do hotelu.
- Rose i Cybil zmierzają do hotelu - krótkofalówka i telefon zaczynają szaleć - trafiają na Annę atakowaną przez Bezrękiego. Cybil strzela, ranny stwór ucieka, pełzając obrzydliwie po ziemi.
- W drodze do sali rytualnej bohaterki mijają manekiny i stosy tkanin. Dalej tak samo aż do sceny w spalonej sali rytualnej. Wyje syrena. Z wypalonej w podłodze dziury zaczyna wyłaniać się Ciemność, ale kobiety są za wolne i budynek się zmienia. Uciekają na wyższe piętro, w świetle latarki zauważają nawiązanie do SH2 ; ) Piramidogłowy w erotycznym "tańcu" z manekinami (dwie złączone dolne części ciała, jak w grze). Pojawia się więcej manekinów, atakują bohaterki uderzając je nogami, Cybil upada, manekiny okładają ją i łamią rękę, Rose pomaga jej. Cybil ucieka przez okno, Rose za nią, Anna zostaje dopadnięta przez manekiny; Piramidogłowy dopada ją i tak jak w filmie obdziera ze skóry. Ciemność ustępuje.
- Z dachu budynku, we mgle Rose zauważa zarys kościoła o którym opowiedziała im Anna, decyduje że muszą tam iść. Przekraczają most opuszczając dzielnicę przemysłową, mijają stare, kamienne domy z ogrodami. Z okien obserwują je ludzie. Rose i Cybil docierają na plac przed kościołem, ptaki szaleją, wyje syrena, z domów wybiegają ludzie i biegną do kościoła. W ostatniej chwili przed zamknięciem się drzwi Rose i Cybil wbiegają do kościoła.
- Dalej tak samo, eskorta do szpitala, ale bez Cybil, która mdleje w wyniku złamania ręki (Cristabella mówi, że się nią zaopiekują).
- W szpitalu Rose ma być eskortowana na dół przez jednego z członków sekty. Im głębiej zjeżdżają, tym górnik jest bardziej przerażony. Kanarek w jego klatce daje ostrzeżenie, zaczyna otaczać ich ciemność. Winda zamienia się w klatkę, na zewnątrz Rose widzi potwory z Silent Hill 3: http://images.wikia.com/silent/images/b/b4/SH3Pendulum.png Rose chce się pomodlić, ale zauważa, że zgubiła medalion (tak jak w filmie, znalazła go Cristabella, która tuż po tym jak Rose i górnik zjechali do piwnicy zauważa w środku zdjęcie Sharon i orientuje się, że to kolejne wcielenie Alessy. Wie również, gdzie szukać małej.)
- Rose wysiada z windy, odzywa się jej komórka. Po chwili wspomniany potwór z SH3 zabija górnika w windzie.
- Tak jak w filmie po spotkaniu z pielęgniarkami następuje flashback i tutaj spora zmiana - retrospekcja nie jest przedstawiona w postaci starego filmu, nie ma też narracji Alessy. Wszystko rozgrywa się wokół Rose, która jest jak duch, którego nikt nie widzi ani nie słyszy: na szkolnym dziedzińcu dzieci szarpią i biją Alessę wyzywając ją od wiedźmy; Cristabella wyjaśnia Dahlii, że Alessa jest kolejnym wcieleniem demona (określonym wcześniej jako Samael); spotkanie sekty w hotelu, Dahlia zgadza się na spalenie córki; ceremonia spalenia; okaleczona Alessa w szpitalnym łóżku - lekarze znikają, otoczenie zmienia się, Rose jest w alternatywnej wersji szpitalnego pokoju Alessy.
- Mroczna Alessa nie mówi, że jest Żniwiarzem, tylko po prostu Alessą. Dodaje też "Wszystko wokół jest Alessą". Nie ma nic o tym, by przyszedł do niej demon.
- Po tym jak z krwi rannej Rose w kościele pojawia się Ciemność, do akcji wkracza czterech Piramidogłowych, którzy robią sieczkę z członków sekty. Jest też absolutnie zajebisty motyw, który natychmiast skojarzył mi się z Bioshockiem, ale ten wyszedł 3 lata później - niczym Big Daddy i Little Sister, jeden z Piramidogłowych niesie na rękach Alessę. Dwóch z nich zabija Cristabellę. Rose zasłania Sharon oczy, Alessa podchodzi, obie dziewczynki wyciągają do siebie ręce. Dotykają się... Cisza. Robi się jasno.
- Rose wychodzi z Sharon z kościoła, nie ma mgły, piękne, błękitne niebo i białe chmury. Wyjeżdżają z miasta.
- Nad rzeką Rose bierze udział w ceremonii znanego z TV uzdrowiciela. Wśród tłumu jest Christopher. Cała trójka wraca do domu.
- W domu sielanka, Christopher mówi przez telefon swojej matce o cudzie, Sharon wyzdrowiała.
- W ostatniej scenie Sharon siedzi w swoim pokoju, rysuje apokaliptyczny obrazek piekła pochłaniającego mieszkańców Silent Hill. Wreszcie dochodzimy do lustra - w odbiciu Sharon siedzi w rdzawo metalicznej wersji swojego pokoju. The End.

PS. Sharon nie została adoptowana.


Ufff! Trudno mi orzec, czy w ogólnym rozrachunku film byłby lepszy, ale widać, że niektóre rzeczy we wczesnej wersji były faktycznie lepsze i najchętniej obejrzałbym krzyżówkę obu wersji.

Przede wszystkim ograniczona rola Christophera, jego sceny nie przerywają akcji, przez co wszystkie wydarzenia w Silent Hill stanowią jeden, nieprzerwany ciąg zdarzeń. Wątek choroby i podróży do uzdrowiciela też uważam za lepszy od nieco idiotycznej wyprawy do SH tylko dlatego, że dziecko wymawia jego nazwę lunatykując.

Najbardziej szkoda mi ataku Szarych Dzieci w szkole, świetnej sceny z manekinami i przede wszystkim Piramidogłowych w finale. Zakończenie w filmie uważam za lepsze, ale to ze scenariusza ma więcej sensu w kontekście kontynuacji.

Odpowiedz
#74
Twój post przypomniał mi o tej paskudnej scenie, w której Alessa tłumaczy widzom film :/ Druga sprawa, że bohatera Beana nie jest za dużo, a jest kompletnie zbędny. Zresztą pamiętam jak gdzieś czytałem,, że go dopiero później do scenariusza dodali, bo się pokapowali, że w filmie byłyby same kobiety (tylko co z tego?).

Odpowiedz
#75
Cytat:Twój post przypomniał mi o tej paskudnej scenie, w której Alessa tłumaczy widzom film :/
Przy czym i tak spora część widzów nie ma pojęcia o co chodziło w filmie :mrgreen: Taką łopatologię wybaczam jednak z prostego powodu - genialne wykonanie całej sekwencji.

Mierzwiak, ja wiem, że Moss i McDowell to może nie są horrendalnie drogie gwiazdy, ale chodzi o dość ważną kwestię. Pierwotny scenariusz lepiej to pokazuje - zakończenie z Piramidogłowymi, rozbudowana akcja przed i w Hotelu oraz więcej horroru w szkole - wszystko to wyleciało z filmu z powodu ograniczeń budżetu (wtedy 50 mln $, nie wiem ile teraz). Dlatego boję się, że duże nagromadzenie nazwisk oraz 3D mogą zrobić swoje i w efekcie film nie tylko będzie wyglądał sztucznie, ale też będzie trzeba iść na wiele kompromisów i uproszczeń. Od Revelations nie oczekuję broń Boże "więcej i bardziej efektownie", ale z drugiej strony fajnie byłoby zobaczyć nieco więcej Otherworld i potworów, których poprzednio było ciut za mało ;-)

Odpowiedz
#76
Khet napisał(a):Pierwotny scenariusz lepiej to pokazuje - zakończenie z Piramidogłowymi, rozbudowana akcja przed i w Hotelu oraz więcej horroru w szkole - wszystko to wyleciało z filmu z powodu ograniczeń budżetu
No nie wiem. Zakończenie z Piramidogłowymi podobno wyleciało, bo producenci nie chcieli pozwolić Gansowi na przedłużenie zdjęć i miał za mało czasu żeby nakręcić tyle wariantów ujęć z Piramidogłowymi, więc w ostatniej chwili napisali nową wersję tej sceny. W to wierzę, w ograniczenia budżetu - może też, ale sami są sobie winni - za dużo kasy poszło na totalnie zbędne efekciarstwo - transformacja świata jakkolwiek pomysłowa nie pasuje mi w ogóle do SH i te wszystkie efekty są niepotrzebne. To samo tyczy się chociażby dodanego żaru na Szarych Dzieciach. Po co?! Zamiast marnować kasę na takie rzeczy mogli ją przeznaczyć na co innego, chociażby scenę z manekinami. Nie mówiąc już o pieniądzach, które pochłonęły te wszystkie sceny z Seanem Beanem, z których tylko jedna (Chris i Rose w tym samym miejscu ale w innych rzeczywistościach) była warta umieszczenia w filmie.

PS. Scenę z Bezrękim przed hotelem nakręcili, nie wiem czemu nie trafiła do filmu.

Khet napisał(a):Dlatego boję się, że duże nagromadzenie nazwisk oraz 3D mogą zrobić swoje i w efekcie film nie tylko będzie wyglądał sztucznie, ale też będzie trzeba iść na wiele kompromisów i uproszczeń.
Zobaczymy, co do sztucznego wyglądu dotychczasowa filmografia Bassetta napawa optymistycznie, więc myślę że plastik i taniocha nam nie grozi, zwłaszcza że zdjęcia z planu czy to miasta czy lunaparku napawają jak najbardziej optymistycznie.

Swoją drogą mały eksperyment z cyklu "jak to może wyglądać w gotowym filmie" (niestety w 2D :P ):
[Obrazek: silenthillrevelation.jpg]

Odpowiedz
#77
To znaczy propos kwestii cięć - ja się opieram jedynie na wyjaśnieniach Gansa, które pojawiły się już jakiś czas po premierze. Dementował wtedy plotki o różnych usuniętych scenach, tłumacząc co wyleciało ze scenariusza (zakończenie), a co zaczęto, ale nie skończono kręcić (sceny przed hotelem) z powodu niewystarczającego budżetu właśnie.


Cytat:Scenę z Bezrękim przed hotelem nakręcili, nie wiem czemu nie trafiła do filmu.
Nakręcili jedynie początek (fragmenty widoczne w Path of Darkness), ale już bez udziału choreografa, Roberto Campanelli, na którym postanowiono zaoszczędzić i podobno efekt był mizerny. Swego czasu sam zastanawiałem się, czemu wywalili taki fajny motyw.

Też uważam, że transformacja była niepotrzebnie efekciarska - mam nadzieję, że w Revelation będzie to bardziej przypominało efekt z gry. Nawet zwykłe wyciemnienie by wystarczyło.
A co do sztuczności - miałem na myśli efekty właśnie. Cokolwiek by nie zarzucić stronie wizualnej pierwszego SH - wszystko było naprawdę dopieszczone. Jedynie scena wchodzenia do miasta ciut waliła po oczach. Jeśli Basset będzie stosował CGI z wyczuciem i głową, to wtedy faktycznie nie ma się o co martwić. Wielokrotnie zresztą podkreślał, że strona wizualna filmu Gansa to jedna z rzeczy, które chce odwzorować w Revelation, tak więc czekam cierpliwie:)

Odpowiedz
#78
Eee, ten tego, spoiler? - http://www.flickr.com/photos/-evidence-/5620641074/sizes/z/in/photostream/

Odpowiedz
#79
Zajebiste <ok>

Odpowiedz
#80
W sumie ironią jest, że ten jeden obrazek bije na głowę wszystkie sceny z tym Panem z Silent Hill Homecoming. Zresztą ta gra nawet poprzedniemu filmowi do pięt nie dorasta, więc :mrgreen:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości