Ankieta: Jak oceniasz "Star Wars: Episode VII - The Force Awakens"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.



  • 7 głosów - średnia: 2.86
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams
#21
Tylko precelki na uszy i gotowe!

Odpowiedz
#22
(31-10-2012, 15:34)Rodia napisał(a):
(31-10-2012, 11:59)raven.second napisał(a): Znowu bezsensowny płacz, bo Lucas nie może niszczyć dalej swojego dzieła?
Zamilcz, chłopcze, bo nie wiesz o czym mówisz.

Nie wiem o czym mówię? To czemu nagle tyle osób płacze i krzyczy, że Disney kupił Star Wars? Co może się gorszego stać, niż trzy nowe epizody i zniszczenie trzech starych? Wyjaśnij mi więc, co znaczą słowa "TO SIĘ NIE DZIEJE NAPRAWDĘ", bo dla mnie to jest właśnie taki sam płacz bez żadnego pokrycia... tak, głupim i niedorozwiniętym chłopcem jestem który nie widzi nic złego w tym, że Disney wykupił zgwałconą, zniszczoną, wyeksploatowaną do granic możliwości markę.

Odpowiedz
#23
Bird, Verhoeven albo Stanton + w pytę scenariusz. Może będzie dobrze. Ale tak sobie dumam: skoro Disney wydaje 4b na zakup franczyzy, to robi zwyczajny skok na kasę. Do teraz uni SW jest najbardziej dochodowym produktem wszechczasów a sądząc po silnej ekspansji na nowe rynki, to wygląda zwyczajnie źle. Lubię SW (stare znacznie bardziej), ale to co kombinują z przyszłością sagi nie napawa mnie optymizmem. Pozostaje śledzić informacje i doniesienia i patrzeć, co się kluje.
loading podpis...

Odpowiedz
#24
Craven, weź Ty takie rzeczy ukrywaj i pisz że na własną odpowiedzialność otwieramy.

Odpowiedz
#25
Racja, to było okrutne, wrzuciłem w spoiler Język

Odpowiedz
#26
(31-10-2012, 16:11)raven.second napisał(a): Nie wiem o czym mówię? To czemu nagle tyle osób płacze i krzyczy, że Disney kupił Star Wars? Co może się gorszego stać, niż trzy nowe epizody i zniszczenie trzech starych?
No... czekaj, to 1998?

A serio - bo są idiotami, którzy myślą Disney = Myszka Miki, Kaczor Donald i filmy dla dzieci. Jasne, pomysły typu Fincher i SW R-rated są niemożliwe - tak jak u każdego innego producenta. Ale to nie znaczy, że Disney to idioci, którzy potrafią sprzedawać filmy tylko dzieciom. Zakupienie Pixara czy Marvela nie wywołało trzęsień ziemi. Nie wiem, czy Disney zrobi filmy dobre, czy złe, ale FFS, Ty też nie.

Odkąd zobaczyłem jestem przekonany, że Disney nie może zrobić nic, czego Lucasfilm nie zrobiło.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#27
(31-10-2012, 13:53)Ash napisał(a):
Cytat:Drugi temat który aż kipi to reżyseria. Widzę zalew marzeń - a to żeby Fincher, a to żeby Ridley Scott,
Fincher? Bitch please, równie dobrze mogli by się domagać Michaela Manna...
Nolana już niektórzy też wskazywali Uśmiech To bardzo ciekawe zjawisko, taki masowy zanik myślenia u ludzi pod wpływem jednego newsa. Powinni zająć się tym naukowcy.


Odpowiedz
#28
(31-10-2012, 16:11)raven.second napisał(a): Nie wiem o czym mówię? To czemu nagle tyle osób płacze i krzyczy, że Disney kupił Star Wars? Co może się gorszego stać, niż trzy nowe epizody i zniszczenie trzech starych? Wyjaśnij mi więc, co znaczą słowa "TO SIĘ NIE DZIEJE NAPRAWDĘ", bo dla mnie to jest właśnie taki sam płacz bez żadnego pokrycia... tak, głupim i niedorozwiniętym chłopcem jestem który nie widzi nic złego w tym, że Disney wykupił zgwałconą, zniszczoną, wyeksploatowaną do granic możliwości markę.

Spoko, nie uważam, że jesteś głupim czy niedorozwiniętym chłopcem. A ludzie płaczą i krzyczą bo, no właśnie, pewnie myślą, że w Disneyu pracują same niedorozwoje albo fani Hannah Montana i że od teraz w tę stronę będą kierować SW. Żeby było jasne - to nie jest powód, dla którego ja jestem zły. Tak sobie myślę, że napiszę o tym coś i wrzucę na KMF, już z desem gadałem i się zgodził, więc wtedy pogadamy Uśmiech
Aha, ja w przeciwieństwie do wielu nigdy nie uważałem prequeli za totalny syf, który nigdy nie powinien powstać, więc to na pewno też wpływa na moje myślenie.

Odpowiedz
#29
Mój problem polega na tym, że Lucas zachował się żałośnie, jeśli chodzi o zgodę na 7. epizod. Latami (!) zarzekał się, że filmy kinowe z marki SW to już przeszłość, nawet w tym roku... Co innego czwarty Indy czy Nowa Trylogia, bo o nich zawsze była mowa.
Dobrze, że Lucas pozbawił się sam kontroli, bo jest dzięki temu nadzieja, że już zostawi biedną Starą Trylogię w spokoju. Oby.

Co do nowego epizodu: tak, teraz narzekam, a potem będę zapewne uczestniczył w zbiorowym hajpie, ale dla mnie Marvel czy Piraci z Karaibów to żadne potwierdzenie jakości. Jeśli chodzi o Marvela, to Disney wypuścił dwa bardzo dobre filmy (Iron Man i Avengersi), jeden dobry (Kapitan Ameryka), dwa niezłe (Hulk i Iron Man 2) i jeden słabawy (Thor). Czy to naprawdę coś oszałamiającego? Chyba nie.
Piratów z Karaibów natomiast zarżnięto tragiczną czwartą częścią i tu bym upatrywał zalążków dowodu, że Disney prawdopodobnie nie będzie umiał powiedzieć dość, nawet jeśli coś mu na początku wyjdzie.

Jestem więc pełen obaw, ale jeśli reżyser (!) będzie z prawdziwego zdarzenia, a ponadto oderwą to czasowo od Sagi, to może coś z tego być. Dodam tylko, że zdecydowanie nie lubię podejścia do robienia sequeli czy wznawiania słynnych marek na zasadzie 'a może wyjdzie, a jak nie to trudno'. Cytując Yodę: Do. Or do not. There is no try. Ale chyba jestem w mniejszości.
Trzeba jednak pamiętać, że uniwersum SW jest ogromne, a akcja w nim wybiegła dziesiątki (jeśli chodzi o komiksy, to jedna
seria nawet ponad setkę) lat za akcję Powrotu Jedi, więc Disney musi się liczyć z fanami, którzy, uwierzcie, podniosą spory bunt, jeśli książki i komiksy zostaną zlane w stopniu totalnym.
Wybór kompozytora: do epizodu 7 jest oczywisty, to po prostu musi być Williams. Wiadomo, że czas leci, ale póki co maestro jest jak najbardziej aktywny zawodowo, więc do dzieła Oczko

Edit: właśnie zostałem uświadomiony, że Disney w pełni odpowiada póki co tylko za Avengersów. Więc mówimy o jednym bardzo dobrym filmie, bazującym na postaciach powołanych na ekran w kilku poprzednich dziełach. Także kompletnie do mnie nie trafia argument: 'patrzcie, co Disney zrobił z Marvelem' , choć ewidentnie coś fajnego, ale póki co tylko jednorazowego Język

Odpowiedz
#30
(31-10-2012, 17:48)Dexter napisał(a): Dodam tylko, że zdecydowanie nie lubię podejścia do robienia sequeli czy wznawiania słynnych marek na zasadzie 'a może wyjdzie, a jak nie to trudno'. Cytując Yodę: Do. Or do not. There is no try. Ale chyba jestem w mniejszości.
O to to! Wreszcie ktoś mnie rozumie Uśmiech

Odpowiedz
#31
(31-10-2012, 17:48)Dexter napisał(a): Cytując Yodę: Do. Or do not. There is no try. Ale chyba jestem w mniejszości.

Cytując Obi Wana: Only a Sith deals in absolutes. Wniosek? Yoda jest Sithem, rotfl.

Odpowiedz
#33
(31-10-2012, 17:48)Dexter napisał(a): Mój problem polega na tym, że Lucas zachował się żałośnie, jeśli chodzi o zgodę na 7. epizod. Latami (!) zarzekał się, że filmy kinowe z marki SW to już przeszłość, nawet w tym roku.

E tam. Takie samo gadanie ma miejsce za każdym razem, gdy jakiś twórca, zrobi coś wbrew swoim wcześniejszym obietnicom. Ludzie się zmieniają, perspektywy się zmieniają, pojawiają się nowe pomysły i możliwości. Wolałbyś by Lucas zrezygnował z czegoś co potencjalnie może być fajniejszą trylogią, niż on sam kiedykolwiek byłby w stanie stworzyć, tylko dlatego, że oznaczałoby to zmianę zdania?

(31-10-2012, 17:48)Dexter napisał(a): dla mnie Marvel czy Piraci z Karaibów to żadne potwierdzenie jakości. Jeśli chodzi o Marvela, to Disney wypuścił dwa bardzo dobre filmy (Iron Man i Avengersi), jeden dobry (Kapitan Ameryka), dwa niezłe (Hulk i Iron Man 2) i jeden słabawy (Thor). Czy to naprawdę coś oszałamiającego? Chyba nie.

Ale przecież nikt nie mówi, że Disney wypuszcza arcydzieła. Tu chodzi o to, że Disney jest jak każda inna porządna, amerykańska wytwórnia. Produkując przyzwoite kino rozrywkowe. Chodzi o to, że nagłe demonizowanie tej firmy i marudzenie na zasadzie "bo Disney nie pasuje do SW", jest zwyczajnie głupie i z tyłka wyciągnięte. Disney produkuje filmy, tak jak każde inne studio i w ich dotychczasowych tytułach, opartych na zakupionych franczyzach, nie ma śladu żadnej Disneyowskiej naleciałości czy maniery. Gdy wykupywali Marvela, niektórzy ludzie też poważnie bali się, że teraz Wolverine będzie pomykał z Myszką Micky i obawy te były tak samo idiotyczne.

(31-10-2012, 17:48)Dexter napisał(a): Piratów z Karaibów natomiast zarżnięto tragiczną czwartą częścią i tu bym upatrywał zalążków dowodu, że Disney prawdopodobnie nie będzie umiał powiedzieć dość, nawet jeśli coś mu na początku wyjdzie.

Pokaż mi amerykańską wytwórnię, która nie pokusiłaby się o czwartą część mega lukratywnej trylogii i nie spieprzyłaby jej. Takie same obawy mielibyśmy gdyby Lucasa wykupiło Viacom czy Time Warner.

(31-10-2012, 17:48)Dexter napisał(a): Cytując Yodę: Do. Or do not. There is no try. Ale chyba jestem w mniejszości.

I can quote cheap Star Wars wisdom, too sir. "Only a Sith deals in absolutes". To tak odnośnie Lucasa, który nie ma prawa zmienić zdania i transakcji z Disneyem jako tragedii.

EDIT: Oj. Widzę, że Raven mnie ubiegł z tą mądrością. Pardon.

(31-10-2012, 17:48)Dexter napisał(a): więc Disney musi się liczyć z fanami, którzy, uwierzcie, podniosą spory bunt, jeśli książki i komiksy zostaną zlane w stopniu totalnym.

E tam. Ze mnie też był kiedyś fan SW i moje podejście do 90% expanded universe, było mniej więcej takie jak tego pana w 1:44
http://www.cracked.com/video_18433_everyones-favorite-star-wars-character-sucks-at-his-job.html
Jeżeli posłużą się co lepszymi kawałkami EU, to ok. Z niektórych z nich, można wyciągnąć ogólny zarys i dopracować na tyle, by wyszło z tego coś przyzwoitego. Jeżeli nie, jeszcze lepiej. Jestem pewien, że poziom świeżych pomysłów, scenariusza napisanego przez twórcę z pasją, tworzącego materiał z myślą o poziomie godnym nowej filmowej trylogii, będzie dużo lepszy od jakichś tam pitolonych pseudo-powieści dla nerdów, opowiadających o tym, jak to na Chewbacce ktoś zrzucił księżyc (spoiler).

Odpowiedz
#34
Doszedłem do wniosku, że z minuty na minutę co raz bardziej jaram się nowym filmem w uniwersum SW. Tylko mam pewien problem - chcą to nazwać Epizodem VII, zamiast np. "Star Wars Chronicles" czy coś takiego Uśmiech. No i pewnie znów poruszą temat Sithów, a tego po zakończeniu "Powrotu Jedi" bardzo bym sobie nie życzył.

Odpowiedz
#35
(31-10-2012, 23:26)Phil napisał(a): No i pewnie znów poruszą temat Sithów, a tego po zakończeniu "Powrotu Jedi" bardzo bym sobie nie życzył.
Mógłbyś rozwinąć?


Odpowiedz
#36
Uważam, że pokonanie Imperatora i nawrócenie Vadera jest ostatecznym triumfem zakonu Jedi i tym zapowiadanym "przywróceniem równowagi mocy", którą załatwił dość nietypowo Vader Uśmiech.

Odpowiedz
#37
Lucas do czasów Special Edition zawsze mówił o 9 filmach stanowiących całośc historii. Tylko jakoś tak przed nową trylogia zmienił zdanie.

Co do marudzenia, że sprzedał. Mnie to cieszy. Bo od lat z kumplami rozmawiajac o Star Wars, mówiliśmy ze pod wodza Lucasa nic ciekawego z sagi nie będzie. Ostatnio było same bajdurzenie dla dzieci.

Co do nowego filmu, oby jak najmniej mieczy świetlnych i Jedi. Ja bym z wielką przyjemnością obejrzał ekranizację książkowej trylogii Zahna. Ale do tego potrzeba by nowych aktorów w miejsce Forda, Hamilla, Fisher. Ale w przyszłości nie mam nic przeciwko klimatom wojen Sithowo-Jedajowych. Uśmiech

Z dużą przyjemnością obejrzałbym bym tez serial w uniwersum Star Wars. Pisałem o tym w innym temacie. Coś na kształt "Opowieści zkrypty", czy "Twilight Zone". Nie stać było na to Lucasa, może Disney coś takiego zrobi.
"Nadchodzi era ciemności... i to my zgasimy światło"

Odpowiedz
#38
http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Wars_sequel_trilogy - tu ładnie można prześledzić ile razy Lucas zmieniał zdanie.

Odpowiedz
#39
(31-10-2012, 23:37)Phil napisał(a): Uważam, że pokonanie Imperatora i nawrócenie Vadera jest ostatecznym triumfem zakonu Jedi i tym zapowiadanym "przywróceniem równowagi mocy", którą załatwił dość nietypowo Vader Uśmiech.
Czyli jeden jedyny Jedi to jest równowaga Mocy? Równowaga była, kiedy wyrżnięto niemal wszystkich Jedi, zostawiając Yodę, Obi Wana oraz Vadera i Imperatora. Dwóch na dwóch, mistrz i uczeń tu oraz mistrz i uczeń tu.

Ot, kolejny absurdzik od Lucasa, ale to zły Disnej zniszczy Gwiezdne Wojny Uśmiech

Odpowiedz
#40
"I have sold my empire. How will the world speak my name in years to come? Will I be known as the philantropist? The tyrant...?"
Oczko

http://www.hollywoodreporter.com/news/disney-deal-george-lucas-will-384947

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard Grievous 1,115 67,286 17-10-2018, 18:57
Ostatni post: Krismeister
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 869 82,158 16-10-2018, 12:24
Ostatni post: Dirk
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,860 166,892 06-10-2018, 22:10
Ostatni post: Paszczak
  Star Wars: Spin-offy (dyskusja ogólna) Megaloceros_____ 824 62,455 05-10-2018, 19:03
Ostatni post: Badus
  Star Wars: Episode IX (2019) reż. J.J. Abrams szopman 595 30,791 01-10-2018, 10:25
Ostatni post: Huntersky
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,536 103,847 11-09-2018, 18:34
Ostatni post: SonnyCrockett
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 611 42,014 18-06-2018, 16:21
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 242 32,655 07-03-2018, 04:26
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 111 16,998 12-12-2017, 14:19
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 308 36,987 17-06-2017, 11:12
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości