Ankieta: Którą część OT uważasz za najlepszą?
A New Hope
The Empire Strikes Back
Return of the Jedi
[Wyniki ankiety]
 
 


  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
Obejrzałem sobie bonus disc do wydania DVD Nowej nadziei, czyli... Nową nadzieję bez tego całego dodanego później gówna. I choć jakość jest słaba, to nie ma najmniejszego znaczenia, bo to doskonały, pełen wyobraźni i werwy film, o którym nie sposób zapomnieć. Dopiero teraz naprawdę zauważyłem, jak wersje specjalne odciągają uwagę od fabuły i niszczą, zwyczajnie anihilują klimat oryginału. Przecież tutaj wszystko jest idealnie zgrane - nawet efekty, które są namacalne i nadal niesamowicie dynamiczne w scenach lotu. Statki na przykład nie wydają się miniaturami - a przynajmniej o nich tak nie myślę. To doskonale skrojony film, a zmienianie go w jakikolwiek sposób to niszczenie historii kinematografii i zaprzepaszczanie niezwykle ciężkiej, pomysłowej i przełomowej pracy speców od efektów specjalnych.

10/10

Ale naprawdę nie da się tego oglądać bez wspominania prequeli. Nazywanie mocy "antyczną religią", Obi-Wan nie przypominający sobie, by kiedykolwiek miał droida, traktowanie Jedi jak jakiegoś malutkiego, tajnego zakonu, a nie jak światowej magicznej policji... Za każdym razem przewracało mi się w żołądku, kiedy pomyślałem, jak Lucas pociągnął to uniwersum. Ten film był doskonały w pobudzaniu wyobraźni - nawet nie widzieliśmy głównego złego, tzn. imperatora; pozostawiał tyle otwartych wątków i tyle możliwości. I ze wszystkich możliwych dróg, którymi można było pójść, Lucas poszedł w prequele. Kij mu w dupę po stokroć.

Odpowiedz
Cytat:I choć jakość jest słaba, to nie ma najmniejszego znaczenia

Może nie ma, ale jak można w HD to why not? Język
Star Trek Beyond   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>  Star Wars: The Force Awakens.

Cytat tygodnia:

Und3r: Największą wiedzę mam na tematy, które tu nigdy nie były przedmiotem rozmowy i raczej nie będą (zbyt specjalistyczne).


Odpowiedz
A wiesz, że przy odrobinie wysiłku mógłbyś kupić oryginalną taśmę filmową z dowolnym filmem? Tarantino tak robi. To jest Ultimate Way of Watching Movies - dlaczego ograniczasz się do bluraya?

Odpowiedz
Oglądaj sobie i z VHSa jak lubisz (ja np nie mam problemu z dźwiękiem z VHS, ktoś może nie mieć problemu z obrazem Język)
Próbowałem oglądać te Unaltered Star Warsy z tego DVD i wygląda to jak gówno. To nawet nie jest prawdziwe DVD tylko transfer z laser disca. George więcej fanom dać nie chciał, ale sami sobie wzięli.
Star Trek Beyond   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>  Star Wars: The Force Awakens.

Cytat tygodnia:

Und3r: Największą wiedzę mam na tematy, które tu nigdy nie były przedmiotem rozmowy i raczej nie będą (zbyt specjalistyczne).


Odpowiedz
Tak, dobra, wiem, już wszyscy na tym forum i pewnie sporo osób spoza niego zna twój stosunek do obrazu. Naprawdę nie musisz o nim przypominać za każdym razem.

Odpowiedz
Przypomniałem, żebyś mi nie wyskoczył na tekst o VHSie że oglądam filmy z lektorami z kaset Język

A o blu-ray nie mówiłem, po prostu sprawdziłem wspomniane wcześniej fanedity - gość zrobił starą trylogię w HD bez późniejszych zmian Lucasa, owszem, czasem się zdarzy ujęcie ewidentnie ze słabszego źródła, ale całość jest właśnie taką odpowiedzią na politykę Dżordża na jaką pajac sobie zasłużył. Choćby nie wiem co robił, nigdy i w żaden sposób nie doprowadzi do tego, żeby oryginalne Gwiezdne Wojny, bez późniejszych zmian zostały wymazane z pamięci fanów (a z tego co czasem mówi wynika że tego by właśnie chciał).
Star Trek Beyond   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>  Star Wars: The Force Awakens.

Cytat tygodnia:

Und3r: Największą wiedzę mam na tematy, które tu nigdy nie były przedmiotem rozmowy i raczej nie będą (zbyt specjalistyczne).


Odpowiedz
Oczywiście, że tego by chciał - skoro nalegał na zarchiwizowanie nie oryginalnych taśm, tylko tych z 1997.

Odpowiedz
Imperium - doskonałość, która wygląda świetnie bez żadnych poprawek. Film praktycznie bez słabych stron, za to niezwykle pomysłowy wizualnie, nastrojowy, ciekawie rozwijający ideę poprzednika, z zaskakująco złożonymi postaciami. Rewelacja. 10/10

Powrót - powiedzmy sobie wprost: prolog to pomyłka. Niebieski słonik grający na organkach i skecze rodem z muppet show. Ewoki też wkurzają i tylko każą się zastanawiać, o ile film byłby zajebistszy, gdyby zamiast nich były wookie. Ale już wszelkie sceny między Lukiem, Vaderem i imperatorem to mistrzostwo dramaturgii, reżyserii i stylu, natomiast jeśli chodzi o walki w kosmosie - żaden film nie pokazał ich bardziej dynamicznie i, hm, "rzeczywiście" - w tym względzie, że naprawdę wszystko jest namacalne i kupuję każdy pokazany element.

To, co tu odchodzi bez krzty CGI, przechodzi ludzkie pojęcie - i wszystko jest lepsze niż CGI, bo jest PRAWDZIWE, ciężkie, "twarde". Przy kosmicznych walkach co ujęcie zaliczałem opad szczeny i nie wierzyłem, że oglądam wersję podstawową, bez poprawionych efektów. Tak samo pościg w lesie - tu akurat widać ewidentnie tylną projekcję, ale przez to, że pokazywany jest prawdziwy las, wszystko jest 10x bardziej wiarygodne niż sceny pomykania przez las w takim Avatarze. Za wizualia RotJ też ma u mnie 10/10, choć jest słabszy niż poprzednie części.

[Obrazek: tumblr_mihvywYp3o1rwxcjzo1_500.gif]

[Obrazek: tumblr_ll2tldBwRt1qguurxo1_500.gif]

[Obrazek: tumblr_m1bc87xk8E1r72mggo1_400.gif]

Odpowiedz
(11-05-2013, 22:22)military napisał(a): wszystko jest 10x bardziej wiarygodne niż sceny pomykania przez las w takim Avatarze
military, błagam, zostaw Avatara. Raz, że to niewłaściwy przykład; Cameron nie nakręciłby takich scen w plenerze, czy też z miniaturami i dobrze o tym wiesz.

Dwa - powinieneś raczej przytoczyć kosmiczną bitwę z otwarcia Zemsty Sithów. Szczerze? Bardzo ją lubię. Otwierające film ujęcie, to jak kamera podąża za dwoma myśliwcami by w końcu ujawnić ogrom bitwy nad planetą - mega. ALE tak, to prawda - bitwa z Powrotu Jedi swoim dynamizmem i użyciem miniatur zjada na śniadanie tę z EIII. Nawet jeśli widać niedoskonałości techniczne (trudno żeby nie, patrz: rok produkcji), nawet jeśli obiekty zanikają, przenikają przez siebie czy co tam jeszcze, to tysiące detali perfekcyjnej, wyczarowanej na komputerach bitwy nie mogą się równać z namacalnością, o której wspominasz. Poza tym jak to jest wspaniale oświetlone!

Odpowiedz
Mefi? Errm, chyba Militaruś Oczko. Co do efektów się zgodzę, pomijąc kłopoty z matte paintingiem i niebieskim ekranem dla mnie prawdziwe Gwiezdne wojny to właśnie części 4-5 -> naprawdę widać wysiłek magików z ILM w to, by ta kosmiczna baja wyglądała realistycznie.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
(11-05-2013, 23:06)Red napisał(a): Mefi? Errm, chyba Militaruś Oczko
Ups Język Z Iron Mana 3 wróciłem, jeszcze ogłupiony jestem Oczko


Odpowiedz
Miło mi, ale ja tam nie grałem Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Pierwotne plany co do prequeli z 1981 r. - hmm, trzyma się to bardziej kupy niż faktyczne filmyDuży uśmiech. Najbardziej mnie zdziwił Lucas, który uznał, że Yoda nie dałby radę Vaderowi w walce, bo jest bardziej typem guru, a nie mistrzem Jedi. Czas zmienia ludzi, jak porównamy pomysły George'a z ninja żabą z ostatnich filmów.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
Wiele rzeczy się zgadza, ale z tej rozmowy można wywnioskować, że przechodzenie Anakina na Ciemną Stronę Mocy miało być długim, stopniowym procesem, a nie czymś rozwiązanym w minutę.

Odpowiedz
Zmiany są też z Mocą, facet fajnie to argumentował, porównując ćwiczenia Jedi do yogi. Może faktycznie prawdziwego Lucasa porwali, albo po prostu spalił się psychicznie jako reżyser i został filantropem? Oczko
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz
Apropo bitwy z początku "Zemsty Sithów", zastanawiam na ile Lucas zwalił pomysł z "Dreamship surprise". Niemiecka komedia weszła na ekrany rok wcześniej, a scena początkowa z "Zemsty" mocno przypomina scenę poczatkową "Dreamship". Oczywiście w "Zemście" mamy potem wielką bitwę. Ale start sceny wielce podobny.

Do dziś nie nakręcono lepszej bitwy kosmicznej niż ta nad Endorem i lądowej w s-f niż ta z "Imperium". A minęło mniej więcej 30 lat od powstania obu filmów.

Popieram stare zakończenie ROTJ. Pomysł ze wstawieniem Haydena w miejsce Sebastiana Shawa, brrr... na samą myśl. Do tego ta dziwaczna celtycka muzyka w miejsce pieśni Ewoków. Swoją droga nie rozumiem tego napadania na Ewoki. Miłośników Imperium musi chyba irytować, że jakies karzełkowate misie biją ich ulubionych szturmowców. Nie takie armie były bite przez "barbarzyńców", gdy weszły na ich teren. Szczególnie gdy "barbarzyńców" niedoceniano.
"Nadchodzi era ciemności... i to my zgasimy światło"

Odpowiedz
(25-05-2013, 12:01)Veers napisał(a): Popieram stare zakończenie ROTJ. Pomysł ze wstawieniem Haydena w miejsce Sebastiana Shawa, brrr... na samą myśl. Do tego ta dziwaczna celtycka muzyka w miejsce pieśni Ewoków.

Haydena i Jar Jara z Naboo wstawiono dopiero w 2004 roku. Zakończenie z nową muzyką Williamsa zaktualizowano już w 1997 roku, i było dużo lepsze od oryginalnego z 1983, gdzie śpiewki ewoków nie miały żadnego powera.
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Filmweb | KOLEKCJA BLU-RAY

Odpowiedz
Ale śpiewki Ewoków pasują, bo przy zakończeniu pozostajemy przez cały czas z bohaterami - zachowujemy spójność miejsca akcji. Nie ma z dupy wziętych odległych planet, na których wszyscy wiwatują (bo jak wiadomo - N I K T i N I G D Z I E nie popierał imperium; wszędzie totalnie go nienawidzono - nawet na Tatooine, którego mieszkańcy w Nowej nadziei po prostu żyją obok tego wszystkiego i leją na politykę).

Oczywiście wszyscy wiwatują nawet na drugim końcu galaktyki, choć nie mają raczej prawa w godzinę po śmierci samego imperatora świętować upadku imperium. Raz - już wszyscy wiedzą? Skąd? Kto to ogłosił? Jak? A dwa - ok, imperator nie żyje, ale to nie znaczy, że zniknęły te wszystkie gigantyczne statki, zarządcy planet, patrole, cały imperialny aparat ucisku. To tak, jakby po Smoleńsku obwieszczono koniec Polski. Zawsze uznawałem, że końcówka Jedi nie kończy walki z imperium - po prostu zwiększa szanse rebeliantów, pokazuje że nadzieja istnieje, że wysiłek się opłacił, że zło może przegrać - ale to na pewno nie początek sielanki. Lucas chyba też tak to wszystko obmyślił, skoro chciał kręcić epizody 7-9. No ale widać mu się odmieniło.

Absolutnie KAŻDA zmiana w oryginalnej trylogii jest zbędna i zmienia film na gorsze.

Odpowiedz
Kiedyś dawno temu, bodaj w jakimś Secret Service czytałem jakieś wywody na temat sensu scen świętowania na koniec Jedi, z których wynikało, że na dobrą sprawę nie wiadomo z czego się na co niektórych z tych planet cieszono, niestety nie pamiętam już jakie tam przedstawiono argumenty.

Zrobiłem sobie ostatnio jednego wieczora maraton starej trylogii we wspomnianej wcześniej wersji "despecialized" (720p) i to jest wersja jaką będę pokazywał dzieciom Uśmiech Też uważam, że żadne zmiany nie były potrzebne (choć nowa muzyka w końcówce Jedi faktycznie jest fajna), Lucas mógł sobie wprowadzać poprawek ile chciał i nie miałbym absolutnie nic przeciwko gdyby było to potem dostępne w wypasionym wydaniu zawierającym wszystkie wersje (vide Blade Runner), a tak to niech spierdala.
Star Trek Beyond   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>  Star Wars: The Force Awakens.

Cytat tygodnia:

Und3r: Największą wiedzę mam na tematy, które tu nigdy nie były przedmiotem rozmowy i raczej nie będą (zbyt specjalistyczne).


Odpowiedz
1. Gdzie mogę dostać takie wersje tych filmów?
2. Jak oceny po maratonie?
"Did you see BATMAN BEGINS? I don't think you can beat that."
- Morgan Freeman

Filmweb | KOLEKCJA BLU-RAY

Odpowiedz
1) UŻYJ MOCY
2) 9/10, 8/10, 7/10


Jedi (oraz w pewnym stopniu Imperium) cierpi niestety na fabularną biedę. Cały film można streścić tak - ekipa ratuje Hana z pałacu Jabby, po czym walczy z siłami imperium na księzycu Endora, a w tym czasie ma miejsce konfrontacja Luke'a z Vaderem i Imperatorem. I tyle. Oczywiście fajnie się to ogląda, ale film jest właśnie takim tylko dokończeniem, które samo w sobie nie jest zbyt mocne, ale jak oglądasz całość na raz, aż tak się tego nie odczuwa.


I do poczytania:
http://www.screened.com/news/behind-the-scenes-of-harmys-star-wars-despecialized-edition/2917/
I porównania:




Star Trek Beyond   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>  Star Wars: The Force Awakens.

Cytat tygodnia:

Und3r: Największą wiedzę mam na tematy, które tu nigdy nie były przedmiotem rozmowy i raczej nie będą (zbyt specjalistyczne).


Odpowiedz
Cytat:Jedi (oraz w pewnym stopniu Imperium) cierpi niestety na fabularną biedę. Cały film można streścić tak - ekipa ratuje Hana z pałacu Jabby, po czym walczy z siłami imperium na księzycu Endora, a w tym czasie ma miejsce konfrontacja Luke'a z Vaderem i Imperatorem. I tyle.

Może nawet lepiej? Takie "Mroczne Widmo" cierpi na nadmiar i komplikacje fabuły.

Odpowiedz
A Nowa nadzieja to niby co? Przecież to najprostsza, najbardziej klasyczna historia pod słońcem.

Odpowiedz
Cytat:Jedi (oraz w pewnym stopniu Imperium) cierpi niestety na fabularną biedę
Ja gdy ostatnio oglądałem Imperium byłem trochę zaskoczony(wcześniej po prostu nie zdawałem sobie z tego sprawy) jak skromny jest to film - oprócz scen wewnątrz statków mamy tylko 4 lokalizacje: Hoth, potwora na małej asteroidzie, Dagobah i Cloud City.

Odpowiedz
Bo Imperium jest skromne, mięsem tego filmu jest klimat, powaga i to, co się dzieje między postaciami. Chciałbym, żeby w EVII scenarzyści i Abrams pamiętali, że to nie liczba planet i scen akcji jest tu najważniejsza.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,611 229,768 Dzisiaj, 00:10
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode VIII (2017) reż. Rian Johnson Juby 333 19,779 29-09-2016, 23:58
Ostatni post: Grievous
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards Juby 503 20,566 22-09-2016, 16:56
Ostatni post: Mierzwiak
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 288 24,371 07-09-2016, 13:50
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Spin-offy (dyskusja ogólna) Megaloceros_____ 396 26,656 02-09-2016, 09:14
Ostatni post: szopman
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 527 23,656 08-02-2016, 04:19
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode IX (2019) reż. Colin Trevorrow szopman 26 1,606 30-01-2016, 05:01
Ostatni post: simek
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 90 11,037 08-01-2016, 00:21
Ostatni post: Doppelganger
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 154 19,775 17-12-2015, 10:11
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości