Ankieta: Który prequel ma najgorszy scenariusz?
Dennis the Phantom Menace
Attack of the Killer Tomatoes
Revenge of the Shit
[Wyniki ankiety]
 
 



  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Star Wars: Prequel Trilogy (I-III)
Bez kitu. Chyba każdy się zgodzi i większość wymienia te zalety od lat. Lawrence, go home, you are Lawrence Uśmiech.

Lawrence napisał(a):Nie chcę robić z siebie geniusza mimo, że miałem bardzo dobre oceny w szkole

<3 <3 <3

Odpowiedz
Już powtórzyłem całą sagę i ogólnie dobrze było wrócić do tego świata, ale jednak tym razem prequele trochę mnie zawiodły.
- "Mroczne Widmo" jest cholernie nudne od momentu przylotu na Coruscant do wejścia Maula
- W finale za dużo się dzieje: 1) walka Jedi z Sithem 2) nalot na Federację 3) bitwa Gunganów 4) Amidala z ekipą. Interesuje mnie tylko pierwsza rzecz, ale mogłaby się przeplatać z drugą, nic więcej.
- Jake Lloyd... Anakin powinien być w tym filmie minimum 13-14 letni, wtedy nawet rada miałaby bardziej rozsądny powód żeby go nie szkolić
- Gunganie powinni zdechnąć, a Jar Jar utopić się w gównie
- Qui-Gon ma za dużą rolę w tym filmie, Obi-Wan nie ma tu żadnej relacji z Anakinem
- "Mroczne Widmo" poza wstępem do postaci Anakina nic nie wnosi
- "Atak Klonów" poza romansem Anakina i Padme nic nie wnosi
- Romans Anakina i Padme to najnudniejsza i najbardziej niezręczna rzecz w sadze
- Hayden miał przesrane przez scenariusz Lucasa, gość jest tylko dobry w scenie zabicia Ludzi pustyni
- Jar Jar ssij bagietę, kto normalny powierzyłby mu tak ważną rolę jak zastępca senatora
- Anakin zbyt krótko walczył dwoma mieczami, byłaby to najoryginalniejsza rzecz ze wszystkich pojedynków w sadze
- Palpatine zabijający 3 mistrzów Jedi w dwie sekundy
- Miej w swoim zakonie gościa, o którym mówi jakaś przepowiednia, że będzie ultra kozakiem i zmieni losy Galaktyki, wkurwiaj go od samego początku:
- pieprz głupoty, że jest za duży na szkolenie, bo ma pieprzone 9 lat
- daj mu mistrza z przymusu
- nie ufaj mu
- miej w dupie, że kanclerz, podejrzany typ się mu przygląda
- zezwól mu na bycie w radzie, ale wkurw go jeszcze bardziej i nie daj mu PIEPRZONEJ RANGI MISTRZA, serio zwykły tytuł aż tyle oznacza?
- spoko, powiedziałeś właśnie, że kanclerz, największa szycha galaktyki jest Lordem Sithów, ale zostań tu bo jesteś niebezpieczny
- Rada Jedi to debile
- Yoda w tej trylogii ma kija w dupie, prawie w ogóle się nie uśmiecha, nawet w chwili triumfu i pogodzenia Gungan z Naboo
- Yoda uciekający po wyrównanej walce z Imperatorem, dlaczegooo?
- W "Ataku Klonów" 3PO zastąpił Jar Jara i jest irytującym, nieśmiesznym gnojem podczas walki na arenie
- Dooku mówiący WPROST, ŻE PIEPRZONĄ REPUBLIKĄ RZĄDZI LORD SITH, A OBI-WAN NIC Z TYM NIE ROBI
- CGI

Jak na razie to tyle z minusów, chyba.

+ Liam Neeson jako Qui Gon
+ Jedyną postacią trzymającą poziom przez całą trylogię jest Obi-Wan, w "Mrocznym Widmie" było go za mało ale i tak jest spoko
+ Hayden w trzecim epizodzie, zwłaszcza jak nic nie mówi i złowieszczo patrzy
+ Dooku
+ Ian jako Palpatine
+ Rewelacyjna muzyka Johna Williamsa
+ Wszystkie pojedynki są dobre
+ Przemiana Anakina. Nie jest dobra, ale jestem w stanie go zrozumieć. Odcięcie dłoni Windu było spontaniczne, i spowodowane tym, że był kutasem. Musiał więc, albo zabić i Windu i Palpatine'a, albo samego Windu. Palpatine nawciskał mu kitu, że umie ratować od śmierci, więc tylko druga opcja mu pozostała.

I to chyba na tyle. Pierwsze dwie części walą kiczem, ale szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie sagi bez nich. Nie są bardzo dobre, ale są jakieś.
Epizod I - 6.5/10
Epizod II - 7.5/10
Epizod III - 9.5/10

W każdym razie był tu jakiś progres.

Odpowiedz
Cytat:- zezwól mu na bycie w radzie, ale wkurw go jeszcze bardziej i nie daj mu PIEPRZONEJ RANGI MISTRZA, serio zwykły tytuł aż tyle oznacza?

Chodzi chyba o to, że mistrz może mieć ucznia.
To byłby najbardziej zmarnowany uczeń Jedi ever.

Odpowiedz
Zwykły Rycerz też może mieć ucznia. Obi-Wan szkolił Anakina zanim został mistrzem (w E2 nadal był tylko rycerzem). W TCW Anakin również miał uczennice będąc zaledwie świeżo pasowanym rycerzem.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Żeby dostać rangę mistrza Jedi, twój padawan musi osiągnąć rangę rycerza.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
(21-11-2017, 11:35)Grievous napisał(a): Żeby dostać rangę mistrza Jedi, twój padawan musi osiągnąć rangę rycerza.

Czyli słusznie odmówili Anakinowi rangi mistrza?
Ścieżka awansu była jasno wytyczona i Republika upadła, bo jeden gość chciał przeskoczyć o jedno oczko wyżej niż powinien Uśmiech
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
@Grievous
Aż jestem w szoku, że po jakiś 17 latach bycia fanboyem SW, dopiero teraz się o tym dowiaduje Duży uśmiech

Nie, że nie dowierzam czy coś, ale z ciekawości: gdzie i kiedy to po raz pierwszy wyjaśniono?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(21-11-2017, 11:58)Dr Strangelove napisał(a): Czyli słusznie odmówili Anakinowi rangi mistrza?
Ścieżka awansu była jasno wytyczona i Republika upadła, bo jeden gość chciał przeskoczyć o jedno oczko wyżej niż powinien Uśmiech

Pytanie tak na prawdę brzmi, czy gdyby dostał mistrza (z pominięciem zasad) to by to cokolwiek zmieniło. Moim zdaniem nie.

Odpowiedz
(21-11-2017, 11:24)szopman napisał(a): W TCW Anakin również miał uczennice będąc zaledwie świeżo pasowanym rycerzem.

TCW nienawidzę właśnie za to. Rada przez całą trylogię ma Anakina w dupie, a teraz nagle dają mu padawana? Już mniejsza z tym, że Ashoka zawsze mnie irytowała, ale to kładzie motywację Anakina w "Zemście Sithów". Przecież to nie byłoby logiczne, gdyby tak się wściekał, mając już wcześniej padawana. Nie wiem jak można traktować poważnie ten serial, gdzie Anakin i Dooku spotykali się co tydzień. #notmycanon

Odpowiedz
Cytat:#notmycanon
No ja też tego nie traktuje jako kanon, stwierdziłem tylko, ze taki motyw tam był Duży uśmiech
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Powtórzyłem sobie przed Last Jedi trójkę i muszę przyznać, że uwielbiam ten film, oczywiście to w 80% zasługa momentu w historii Star Wars jaki pokazuje, bo wrobienie Jedi, dojście do władzy Palpatine'a i pojedynek Obi vs Anakin to samograje, ale i tak wyszło bardzo dobrze. Jakby jeszcze całość nie waliła tak plastikiem, tylko wykonanie było na poziomie Rouge One, to pewnie dałbym dziewiątkę, a tak jest tylko mocna ósemka. Bardzo lubię tempo tego filmu, który od momentu ujawnienia tożsamości Darth Sidiousa pędzi na łeb na szyję, aż chciałoby się dodatkowe pół godziny, żeby pokazać jeszcze więcej.
Pewnie już to gdzieś pisałem, ale Ian McDiarmid urodził się po to, aby zagrać Palpatine'a, pierwsze dwie części nie dały mu pola do popisu, dopiero w Zemście Sithów jest genialny, ja bym mu dał nominację do Oscara za drugi plan, po prostu nie wyobrażam sobie jak można lepiej zagrać oślizgłego polityka namawiającego obiecującego Jedi do złego.

Odpowiedz
(27-11-2017, 11:43)simek napisał(a): ja bym mu dał nominację do Oscara za drugi plan
[Obrazek: giphy.gif]

To znaczy tak, zgoda, ale za powyższy moment Malinka jak nic Uśmiech

Odpowiedz
(27-11-2017, 11:49)Mierzwiak napisał(a): To znaczy tak, zgoda, ale za powyższy moment Malinka jak nic Uśmiech
Właśnie ja nawet ten moment uwielbiam Uśmiech Pewnie przemawia przeze mnie fanboy, ale podoba mi się to drastyczne przejście od dystyngowanego lawiranta do groteskowego, zdesperowanego staruszka, którego wielka intryga wisi na włosku, spadają wszystkie maski i okazuje się jego obleśna gębą i krzyki o unlimited power, no ja serio nie wyobrażam sobie jak możnaby tą scenę zagrać inaczej, lepiej.

Odpowiedz
Dla fanów prequeli


<3

Szkoda, że z ilością CGI w parze nie poszła jakość, bo o ile TPM ma moim zdaniem świetne efekty (tak, Jar Jar to nie poziom Goluma, ale reszta wyszła i trzyma się dobrze), tak w epizodach II i III bywa różnie, a niektóre efekty w AotC (klon podbiegający do Windu, śmierć zabójczyni z Coruscant) wręcz fatalnie.

Odpowiedz
No trzeba przyznać, że efekty się strasznie zestarzały w tych filmach.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,456 132,963 Wczoraj, 22:17
Ostatni post: Doppelganger
  Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard Grievous 345 25,549 Wczoraj, 09:07
Ostatni post: simek
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 854 76,777 17-01-2018, 16:51
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode IX (2019) reż. J.J. Abrams szopman 302 16,411 11-01-2018, 17:14
Ostatni post: simek
  Star Wars: Spin-offy (dyskusja ogólna) Megaloceros_____ 639 50,541 22-12-2017, 12:16
Ostatni post: Kuba
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 4,064 304,979 17-12-2017, 19:59
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 111 15,866 12-12-2017, 14:19
Ostatni post: shamar
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,533 98,347 17-11-2017, 00:24
Ostatni post: Krismeister
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 241 30,895 17-10-2017, 13:27
Ostatni post: Lawrence
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 308 35,474 17-06-2017, 11:12
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości