Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej (reż. Maria Sadowska, 2017)
#1
[Obrazek: aMHVayT.jpg]

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej

Cytat:Michalina Wisłocka napisała książkę, która zmieniła wszystko. Ale zanim "Sztuka kochania" podbiła rodzimy rynek księgarski i zrewolucjonizowała seksualność PRL-u, jej autorka musiała przejść długą drogę. Słynna ginekolog poświęciła lata na przełamywanie konserwatywnej obyczajowości i przepychanki z bezduszną cenzurą. Opowieść o powstaniu "Sztuki kochania" Michaliny Wisłockiej to historia rewolucji seksualnej w wersji PRL.

Scenarzystą filmu jest Krzysztof Rak, czyli gość odpowiedzialny za Bogów :)

Sam film całkiem dobry. Magdalena Boczarska znakomite kreacja, myślę że spokojnie można ją postawić obok w jednym rzędzie z Tomaszem Kotem i jego interpretacją Zbigniewa Religii. W ogóle aktorsko wypada to fajnie (z wyjątkiem drętwego Adamczyka, odstaje i to znacząco), super trzeci plan - Borys Szyc, doskonały był!

Sama historia przeskakuje z jednego roku do drugiego. Raz jesteśmy w przeszłości, gdzie poznajemy postać tytułową i to w jaki sposób pracowała oraz to co ją natchnęło do napisania książki. Druga linia to z kolei walka o wydanie książki. O żadnym chaosie jednak nie ma mowy, wszystko jest ładnie i zgrabnie podane. Co prawda są daty, ale idzie wyczuć po scenografiach, pojazdach poruszających się po ulicy - jak mamy czasy wojenne to to widać, jak jest PRL to też to widać. Kostiumy, scenografie, charakteryzacja - wszystko cycuś glancuś :)

Jak na polską produkcje to dźwięk jest całkiem spoko, wszystkie dialogi w miarę dobrze słychać i nie trzeba się zastanawiać co mówią aktorzy. Niekiedy można wyczuć postsynchrony, ale nie przeszkadza w odbiorze - przynajmniej mi nie przeszkadzało. Ogólnie film ma niezłe tempo - jakoś tak w połowie na moment siada - więc też za bardzo nie ma kiedy zwracać uwagi na takie szczegóły.

Podobnie jak w przypadku Bogów jest miejsce na humor, jest miejsce na sprawy poważne. Co prawda Bogów cenię bardzo, ale Sztuka kochania też nie wypada źle. Mocne 7/10 :)

You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#2
(27-01-2017, 23:02)Pelivaron napisał(a): Jak na polską produkcje to dźwięk jest całkiem spoko, wszystkie dialogi w miarę dobrze słychać i nie trzeba się zastanawiać co mówią aktorzy.  
To świetnie słyszeć;) Czy ocena końcowa jest jakaś lepsza z tego powodu?;)

A tak bardziej poważnie - na ile to jest biograficzny film, a na ile historyczna obyczajówka? Czy jest tam motyw "prl w krzywym zwierciadle"?

Odpowiedz
#3
(28-01-2017, 00:14)und3r napisał(a): To świetnie słyszeć;) Czy ocena końcowa jest jakaś lepsza z tego powodu?;)

Na pewno ułatwia odbiór samego filmu :) Ale oceny raczej nie zwiększa, aczkolwiek kilka polskich filmów miało u mnie już obniżaną ocenę z powodu fatalnego dźwięku, np Historia Roja. Ale tutaj sam film jest bagienny i nawet dźwięk by go nie uratował.

(28-01-2017, 00:14)und3r napisał(a): A tak bardziej poważnie - na ile to jest biograficzny film, a na ile historyczna obyczajówka? Czy jest tam motyw "prl w krzywym zwierciadle"?

Nie wiem na ile jest to film biograficzny, ponieważ nie znam samej postaci Wisłockiej. Żadnych faktów z jej życia, i tak dalej. Przed seansem nic o niej nie czytałem, poszedłem do kina bez jakiejkolwiek wiedzy. Opieram się głównie na tym co widziałem w kinie i wydaje mi się, że jest tutaj po trochu wszystkiego. Z jednej strony walka o wydanie książki - ten wątek mogę potraktować jako biograficzny, jestem w stanie uwierzyć, że tak było. Walka z systemem, bieganie od jednego do drugiego towarzysza.

Co innego wydarzenia sprzed napisania książki - tutaj już mamy perypetie miłosne, gdzie dostajemy w sumie trochę dramatu, trochę humoru, trochę romansu. Wydaje mi się, że niektóre rzeczy zostały mocno podkolorowane na potrzeby historii.

Czy znajdzie się motyw "PRL w krzywym zwierciadle"? Jak najbardziej.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#4
Po co dałeś taką nędzną fotkę? Nie mogłeś dac tej, na której widać bobra? :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#5
Cytat:Jak na polską produkcje to dźwięk jest całkiem spoko, wszystkie dialogi w miarę dobrze słychać

Dobrze wiedzieć, bo polskie kino pod tym względem poważnie niedomaga, akurat oglądałem przed chwilą Szamankę i nie było słychać tak z 3/4 dialogów albo i lepiej.
"Bogowie" dali radę, więc i to trzeba będzie... zaliczyć.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#6
A jak ma się sprawa z pieprznością filmu? Mogę zabrać swoją babcię, czy będzie zgorszona? Jeśli nie będzie, to moje zainteresowanie filmem spada o 90%

Odpowiedz
#7
Jest kilka mocniejszych scen erotycznych, ale babcię zabrać możesz. Przynajmniej u mnie na seansie była jedna babcia co ledwo chodziła, gościu co sprawdzal bilety musial jej drzwi otworzyć i do fotela pomóc dojść. Ogólnie sporo starszych osób było. Oprócz mnie to były jakieś dwie gówniary, na moje oko z 18 lat miały, a reszta to dorośli ludzi, grubo po 40 (głównie panie!).

No, ale sceny erotyczne na pewno odważniejsze niż u Greya :D

Ale muszę dodać, że byłem w kinie studyjnym - raz, że mam tam lepszy obraz i dźwięk niż w Heliosie, a dwa nie ma praktycznie reklam. Puszczą dwa zwiastuny, reklamę promującą miasto i elo. Film.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#8
Cytat:Ogólnie sporo starszych osób było. Oprócz mnie to były jakieś dwie gówniary, na moje oko z 18 lat miały, a reszta to dorośli ludzi, grubo po 40 (głównie panie!).

Pewnie widocznie te starsze osoby pamietaja wydanie "Sztuki kochania", ktora byla wtedy bestsellerem i sa ciekawe, czy film to dobrze odwzorowuje.

Tak samo na "Wolyn" przychodzili starsi ludzie bedacy swiadkami tych wydarzen lub slyszace owe relacje.

Zreszta jak bylem z siostra i mama na "Jestem morderca", to matula po zwiastunie "Sztuki..." wspominala, ze jak wydali to, to byl gigantyczny skandal, bo wczesniej o seksie nie rozmawialo sie publicznie :). 

Odpowiedz
#9
ZAJEBISTY FILM

Oj jakie to fajne było. Sam nie wiem od czego zacząć. Przede wszystkim film jest rewelacyjnie zagrany. Boczarska tworzy kreację kompletną. Na ekranie jest postać, nie aktorka. Szyc to zalicza jakieś odbicie się od dna, bo jest bardzo fajny w swojej roli. Jakubik, Lubos, w ogóle cały drugi i trzeci plan sprawdza się mega dobrze. Kolejną perłą jest montaż. Ma on tutaj ogromnie istotny wpływ na film. Przeplatanie się okresów, w których rozgrywają się w zasadzie dwie historie jest poprowadzone bardzo dobrze. Poza tym samo tempo historii jest niezłe. Są zgrzyty, z których dla mnie największy ma miejsce w okolicach końcówki, gdzie miałem lekkie wrażenie, że padło nagle hasło "mamy już długi film, trzeba wrzucić finał". Jednak to drobnostka tak naprawdę. Poza tym, znowu świetnie oddano lata, w których rozgrywa się film. Jeżeli to faktycznie w dużej mierze ta sama ekipa, która robiła "Bogów", to niech siedzą w tym dalej i kontynuują uniwersum (:D:D ale fajny motyw - nie zdradzam), bo wychodzi super. Scenografia, kostiumy - wszystko gra.

Problem jest z dźwiękiem. Nie chodzi o klasyczne nierozumienie dialogów, a wręcz przeciwnie. Zrobiono tutaj mnóstwo postsynchronów, które momentami rozpraszają wręcz. Są takie studyjne. Źle montowane z tłem, wyróżniają się. Szkoda, bo jednocześnie, np.scena z traktorem jest perfekcyjnie zrealizowana i głos Lubosa ma tło w postaci silnika. To jednak drobnostka.

Humoru w filmie jest mnóstwo i jest świetny. Sytuacyjny, nienachalny, niby momentami wulgarny, ale naturalny. Do tego dochodzi bardzo przyjemna ścieżka dźwiękowa.

No świetny film po prostu i moja ocena to 8/10. Opowieść o wielu rzeczach - miłości, uporze, zaangażowaniu, nadziei, lojalności.Rewelacja
.

Odpowiedz
#10
Dobrze się oglądało, choć może nieco zbyt wyraźne były zmiany tonu między poszczególnymi segmentami (lata 50 zdecydowanie poważniejsze, 70-te bardziej komediowe), ale to szczegół. Fajny klimat, dobre aktorstwo, piosenki, no i oczywiście udany występ bobra.
Ogólnie udany seans i kolejny dobry polski film w ciągu kilku ostatnich lat (wcześniejsze to Bogowie, Jack Strong, Miasto 44 i Wołyń, nawet mimo tego, że jako jedyny z nich mnie rozczarował), jeśli wydadzą na blu, z pewnością znajdzie się u mnie na półce.

8/10

Cytat:Problem jest z dźwiękiem. Nie chodzi o klasyczne nierozumienie dialogów, a wręcz przeciwnie. Zrobiono tutaj mnóstwo postsynchronów, które momentami rozpraszają wręcz. Są takie studyjne

Nie zauważyłem.

Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#11
Cytat:Michalina Wisłocka napisała książkę, która zmieniła wszystko. Ale zanim "Sztuka kochania" podbiła rodzimy rynek księgarski i zrewolucjonizowała seksualność PRL-u, jej autorka musiała przejść długą drogę. Słynna ginekolog poświęciła lata na przełamywanie konserwatywnej obyczajowości i przepychanki z bezduszną cenzurą. Opowieść o powstaniu "Sztuki kochania" Michaliny Wisłockiej to historia rewolucji seksualnej w wersji PRL.

Filmu jeszcze nie oglądałem więc tyle powiem... ale zastanawiam się który z mądrzejszych ode mnie to napisał: "rewolucja seksualna w wersji PRL"? Bo przecież mówimy tu o solidnej pracy naukowej Michalicy Wisłoskiej. Nie idzie to przecież w parze z rewolucją seksualną odegraną na zachodzie, która szła w parze z nadużyciem w postaci seksualizacji społeczęnstwa z upadkiem dobrych obyczajów za pomocą narzedzi kultury masowej m. in. w muzyce i w filmach.  Przez takie coś dzisiaj nastolatki się kurwią. Praca pani seksuolog miała raczej wyrwac społeczeństwo z ciemnogrodu pojęcia o seksualności człowieka. Może to jakiś tabloidarny dziennikarz walnał kolejnego banialuka? Film na pewno obejrzę.
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków

Odpowiedz
#12
Po powtórce na blu-ray oczko w górę - 9/10, na chwilę obecną film roku.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
#13
(08-02-2017, 17:16)Pai-Chi-Wo napisał(a): Filmu jeszcze nie oglądałem więc tyle powiem... ale zastanawiam się który z mądrzejszych ode mnie to napisał: "rewolucja seksualna w wersji PRL"? Bo przecież mówimy tu o solidnej pracy naukowej Michalicy Wisłoskiej. Nie idzie to przecież w parze z rewolucją seksualną odegraną na zachodzie, która szła w parze z nadużyciem w postaci seksualizacji społeczęnstwa z upadkiem dobrych obyczajów za pomocą narzedzi kultury masowej m. in. w muzyce i w filmach.  Przez takie coś dzisiaj nastolatki się kurwią. Praca pani seksuolog miała raczej wyrwac społeczeństwo z ciemnogrodu pojęcia o seksualności człowieka. Może to jakiś tabloidarny dziennikarz walnał kolejnego banialuka? Film na pewno obejrzę.

Jak mama mi opowiadała, premiera książki odbyła się z gigantycznym skandalem, ponieważ ówczesne społeczeństwo było pruderyjne i opowiadanie o seksualności na głos, publicznie było nie do pomyślenia.

Odpowiedz
#14
Ja film widziałem jeszcze w kinach, zbierałem się w sobie, żeby założyć temat, a tutaj okazało się, że temat jest i nawet się w nim wypowiadałem :)
W każdym razie dołączam do zachwytów, dla mnie to póki co najlepszy film roku i najlepszy polski od czasu Idy (pozdrawiam hejterów), a może nawet lepszy od niej. Zazwyczaj podchodzę do polskich filmów jak pies do jeża, z zaprogramowaną niechęcią, ale reżyseria Marii Sadowskiej kupiła mnie od pierwszych scen, szybciutko zapomniałem, że oglądam polski film, tylko zacząłem śledzić naprawdę fajną historię, ze świetnym aktorstwem i jeszcze lepszą muzyką - wykorzystanie "W co mam wierzyć" Breakout w wykonaniu Ani Rusowicz to naprawdę kapitalna sprawa, za każdym razem jak pojawiała się ta piosenka, to micha mi się cieszyła, że jak to zajebiście, że ktoś wziął świetną polską piosenkę, świetną polską historię, świetnych polskich aktorów i po prostu zrobił świetny film. Ode mnie 8/10. No i oklaski dla Magdaleny Boczarskiej i dla jej charakteryzacji - niezwykle przekonująco wygląda w poszczególnych dekadach, byłem pod wrażeniem. Same skoki między latami są też pysznie zmontowane. Po prostu wszystko w tym filmie jest takie, jak należy, nawet sceny seksu - nie dość, że ładnie nakręcone, to jeszcze dobrze służące historii, co jest naprawdę rzadkością w kinie.

Odpowiedz
#15
Też w kinie... nie powiem że film jakoś szczgólnie wrył mi się w głowę. Myślę, że ta przedstawiona, historia Michaliny Wisłockiej, to jednak jakaś odskocznia od normalności.
Normalności to znaczy ogólnie obowiązujących w społeczeństwie (pozdrawiam hejterów) norm. Co prawda były tutaj trójkąty ale nie było jeszcze orgii. (M.W. - "umówiliśmy się z tobą ma się pieprzyć a mnie ma kochać")
No więc jakie przesłanie płynietutaj dla wszystkich? d
A szczególnie dla wszystkich dziwolągów (............tu wpisz dziwoląga), także prekursorów miłości męskiej?
Życie Michaliny Wisłockiej to historia tragiczna. Nie układały jej się związki w życiu i było to dla niej
pasmem samych niepowodzeń. Na pewno przestroga, szczegóły po oglądnięciu.
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków

Odpowiedz
#16
Solidne kino. Obsada z Boczarską na czele bardzo dobra. Adamczyk był spoko, nie widziałem w nim nic drętwego. Lubos nie miał czym zaskoczyć, bo gość jest zawsze świetny. Szyc spoko, widać, że podszedł do roli na luzie, a epizod Kota to bardzo fajny smaczek. Sam film jest dobrze nakręcony, a moją ulubioną sceną jest orgazm Wisłockiej, właśnie przez to jak świetnie to nakręcili. W drugiej połowie już odpływałem z powodu późnej pory ale jednym okiem dałem jeszcze radę obejrzeć do końca. Takie 7/10, czy wrócę do tego tytułu nie wiem, w każdym razie ocena jeśli miałaby się zmienić to na lepsze. Polska kinematografia trzyma się dobrze i niech tak będzie dalej.

Odpowiedz
#17
Trzeba przyznać, że Maria Sadowska ma talent reżyserski - poziom nie spadł po "Dniu Kobiet".

Odpowiedz
#18
Przed pójściem na ten film bałam się, że będę podenerwowana widząc zmagania Wisłockiej w zakresie najbardziej podstawowej edukacji seksualnej. Ale wszystko zostało nakręcone w sposób wyważony i zgrabny - polityka nie zdominowała biografii, jednostkowa historia nie zepchnęła na margines bardzo istotnego tutaj tła. Naprawdę dobrze ogląda się ten film.

Odpowiedz
#19
(28-01-2017, 10:24)simek napisał(a): A jak ma się sprawa z pieprznością filmu? Mogę zabrać swoją babcię, czy będzie zgorszona? Jeśli nie będzie, to moje zainteresowanie filmem spada o 90%

(17-10-2017, 13:37)Andromeda90 napisał(a): Przed pójściem na ten film bałam się, że będę podenerwowana widząc zmagania Wisłockiej w zakresie najbardziej podstawowej edukacji seksualnej. Ale wszystko zostało nakręcone w sposób wyważony i zgrabny - polityka nie zdominowała biografii, jednostkowa historia nie zepchnęła na margines bardzo istotnego tutaj tła. Naprawdę dobrze ogląda się ten film.

Ja mam mieszane uczucia jest tam jednak pokazane trochę zezwierzęconego seksu, że niejeden staruszek mógłby zasłabnąć i fiknac z balkonu. Poza tym związek, tzw. trójkąt powstał ponieważ
dwóm dzieczynom w jednej chwili spodobał sie ten sam fiut. Potem ten fiut, wg słów Wisłockiej, jednej miał dawać seks (z nia miałeś się pieprzyć)a drugiej osoba jego posiadająca miłość (a mnie miałeś kochać).
Nie lubię snobów, hipsterów i internetowych cwaniaków

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Botoks (2017) reż. Patryk Vega OGPUEE 112 2,229 07-03-2018, 16:26
Ostatni post: Krismeister
  Dywizjon 303, reż. Łukasz Palkowski (2017) Arahan 23 3,252 16-02-2018, 15:12
Ostatni post: Arahan
  Pokot (2017) (Reż. Agnieszka Holland) Lawrence 23 4,571 02-01-2018, 03:21
Ostatni post: Gieferg
  "Cicha noc" reż P. Domalewski (2017) f.lamer 4 636 12-12-2017, 13:59
Ostatni post: Reno
  "Najlepszy" reż. Ł. Palkowski (2017) f.lamer 8 1,172 05-12-2017, 15:21
Ostatni post: AK12
  Niezwyciężeni (2017) Pelivaron 23 1,421 24-09-2017, 02:12
Ostatni post: Phlogiston2
  Amok (2017) Reżyseria Kasia Adamik Bradesinarus 5 868 24-04-2017, 19:32
Ostatni post: Phlogiston2
  Janosik. Historia prawdziwa. shamar 42 4,478 02-01-2011, 12:50
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości