Szukam książki
#21
Co prawda chyba znalazłem książkę, ale mam pewne dylematy i liczę na Waszą pomoc.
Otóż znalazłem takie oto cudo:

[Obrazek: DarkKnightTrilogy.jpg]



Trochę to kosztuje, ale wygląda to obłędnie. Mam tylko pewien dylemat: Widziałem to naturalnie u siebie w Dussmannie (to taki Über-Empik), przy czym jest tylko w języku niemieckim. Mogą zamówić w języku angielskim, ale to może potrwać z tydzień, a ja już w następnym tygodniu jadę do Polski.
Co prawda widziałem to też na polskich stronach jak chociażby Allegro:

http://allegro.pl/christopher-nolan-s-batman-jody-duncan-jesser-i3777454225.html

Ale mam obawy, czy zważywszy teraz na okres świąteczny dojdzie to na czas, plus niestety w Polsce, plus z kosztami przesyłki wychodzi to drożej, niż to co mam w Niemczech.
Jakby co tu nie chodzi o niemiecki język, który jest dla mnie piękny i ogólnie jestem germanofilem. Ale jeżeli chodzi o takie spawy jak Batman, czy w ogóle produkcje hollywoodzkie, to jednak wolę wszystko w oryginalnej wersji.
Co prawda i tak to jest album, więc większość to piękne zdjęcia, ale jednak trochę tekstu jest.

I sam nie wiem czy kupować w Berlinie, czy też zamawiać w Polsce (ale też nie wiem czy to allegro to najlepsze co znalazłem) i modlić się, aby doszło przed świętami? Wiem, że sam muszę podjąć decyzję i pewnie zawracam Wam głowę, ale jednak liczę na wyrozumiałość i może jakieś jedno mądre słowo, czy radę.

Z góry uprzejmie dziękuję za uwagę.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#22
Lubię książki typu "Miasto ślepców" Może ktoś polecić coś podobnego?
Szymon147, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Mar 2014.

Odpowiedz
#23
Cytat:Nie chcę zakładać nowego wątku, więc spytam w tym.

gdyby wszyscy tak robili mielibyśmy na forum cały jeden wątek.

Moja rada na taką okazję:
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#24
Mam do was ogromną prośbę, szukam mrocznego dreszczowca/horroru/kryminału z mocno zarysowanymi elementami okultystycznymi - coś w stylu Gabriela Knighta, ale z naukowym językiem Lovecrafta i obrzydliwościami Clive'a Barkera. I żeby nie raziło schematem.

Wiem, poniosło mnie i coś co spełniłoby takie kryteria może nie istnieć, ale może chociaż coś w tych okolicach. Błagam, pomóżcie :)

Odpowiedz
#25
Krajewski z serią o Breslau pasuje chyba najbardziej. Co w książkach (i czego się spodziewać?) - dbałość o detale historyczne (bardzo fajnie oddany klimat Wrocławia i okolic pierwszej połowy XX wieku), świetny główny bohater, dużo brudu, syfu i zezwierzęcenia oraz niezła (czasami bardzo dobra - to zależy od części) intryga. Sam autor nazywa siebie rzemieślnikiem, który chce dostarczyć czytelnikom godziwej, ale niezbyt ambitnej rozrywki. No i udaje mu się - czyta się przyjemnie.

Odpowiedz
#26
W takim razie muszę dodać jeszcze jedno kryterium - chciałbym jednak, aby to była literatura zagraniczna, najlepiej brytyjska lub amerykańska, ale niekoniecznie ;P I nie musi być nieambitnie. Help!

I w ostateczności może to być powieść niewydana w języku polskim, ale to w ostateczności.

Odpowiedz
#27
Sprawdź cykl "Sabat" Guya N. Smitha, aczkolwiek jest to gówno niesamowite (choć przy okazji mocno rozrywkowe).:)

Odpowiedz
#28
ech, tam wkradła się literówka - miało być "I NIE musi być nieambitnie", w sensie: nie chcę gówna, tylko coś fajnego i bez grafomaństwa :P

Odpowiedz
#29
Taaa, i co jeszcze? Przy tej tematyce możliwośći są ograniczone.
Frost, Mark: "Lista siedmiorga"
Tak, ten gość od Twin Peaks. Okultystyczny thriller z domieszką Sherlocka Holmesa i Arthurem Conan Doylem w jednej z głównych ról. Jeden z około 6000 projektów, do których przymierzał się swego czasu Guillermo del Toro. Jest też sequel, ale tego już nie czytałem. Z tego co pamiętam przyzwoita literatura i nieźle mieści się w podanym zakresie.
Faulcon, Robert: "Widmo"
No, tu już bliżej wspomnianego Sabata, ale jednak Faulcon to nieco lepszy pisarz. A kto zacz? Ano nikt, to pseudonim Roberta Holdstocka, wybitnego autora fantasy, autora m.in. "Lasu ożywionego mitu". Cykl horrorów Nocny Łowca napisał pod pseudonimem pewnie żeby nie umrzeć ze wstydu. Czytałem jeszcze za gówniarza, wtedy wydało mi się zabawne i rozrywkowe, choć zdaje się, że tłumaczenie trochę kaleczy książkę. Ale zawsze to lepsze niż radosna twóczość Guya (którego jak już coś czytać, to rzecz jasna cykl o krabach). Mimo wszystko kicz.

Odpowiedz
#30
te propozycje już prędzej, ale jakbyście mieli coś naprawdę godnego uwagi, to się nie krępujcie, bom bardzo napalony na tego typu lekturkę :)

Odpowiedz
#31
To spróbuj "Czarny dom" duetu King + Straub. Masz morderstwo z wątkiem paranormalnym, "złe miejsce", detektywa "czującego więcej"... i dużo innych rzeczy w klimacie. Ogólnie czyta się spoko, ale jak dla mnie za bardzo pojechane w stronę fantasy po mocno przyziemnym wprowadzeniu.

Odpowiedz
#32
Cytat:ale jak dla mnie za bardzo pojechane w stronę fantasy po mocno przyziemnym wprowadzeniu.
Jak zawsze w przypadku postawienia przez kogoś tego zarzutu, spieszę z wytłumaczeniem - "Czarny Dom" zjeżdża w stronę fantasy, bo to spin-off Mrocznej Wieży.

Odpowiedz
#33
Teraz już wiem, ale kiedy czytałem - nie wiedziałem. Co więcej, nic na okładce nie wskazywało na to, że to część (czy odprysk) jakiegokolwiek cyklu. A Mrocznej wieży nie znam.

Odpowiedz
#34
To sequel Talizmanu, którego spora część akcji dzieje się w świecie z Mrocznej Wieży.

Odpowiedz
#35
No i to problem, bo przy lekturze lepiej jednak znać MW i Talizman.
Mówię, łap się za Frosta. Może byłem trochę chłodny w pochwałach, ale raczej się nie zawiedziesz.

Odpowiedz
#36
Spoko, Kinga akurat sporo czytałem i podziękuję, bo to nie jest jakiś mój superduper ulubiony pisarz, a jeśli, to wolałbym jednak przyczytać Mroczną wieżę najpierw - fabularnie jak najbardziej skręty w stronę fantastyki mile widziane (nieprzypadkowo wskazuję na Jensen, Lovecrafta, Barkera...).

I szczerze mówiąc póki co najbardziej zaciekawił mnie ten Frost... ale wolałbym mieć jednak z czego wybierać, bo jak przeczytam ten tytuł, to co wtedy? :)

Odpowiedz
#37
(11-04-2015, 10:48)nawrocki napisał(a): To sequel Talizmanu, którego spora część akcji dzieje się w świecie z Mrocznej Wieży.

Ooo, to "Talizman" miał jakieś powiązanie z "Mroczną Wieżą"? Czytałem to kilkanaście lat temu (MW kilka lat temu), wtedy podobało mi się, kojarzę, że była jakaś kontynuacja, ale już nawet nie pamiętam, czy ją w końcu gdzieś dorwałem... :)

@Albertino:

Może nie do końca okultyzm w stylu Lovecrafta (już dobrze nie pamiętam, chyba chodziło o celtyckich druidów), ale z okresu ekscytacji książkowymi horrorami do dziś pamiętam fascynację "Zaklętymi" Mastertona. Pisarz, którego twórczość raczej unikałem, ale od "Zaklętych" nie mogłem się oderwać, bo od historii biło mrocznym klimatem na kilometr. A przynajmniej tak uważałem jako nastolatek, co jakiś czas obiecuje sobie, że kiedyś jeszcze wrócę do tej książki. Obczaj opis:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/78113/zakleci

Odpowiedz
#38
Nie czytałem tego, ale po moich dotychczasowych doświadczeniach Masterton kojarzy mi się niestety - nie wiem czy słusznie - z grafomanią najgorszego sortu. Poza tym to mi wygląda na jakiś standardowy horror (gotycki hotel?).

A czytał ktoś może przykładowo "Akta Dresdena" albo "Świat nocy" Thurmana? Ten drugi po opisie zalatuje dość mocnym kiczem, ale chciałbym poznać opinię.

Odpowiedz
#39
(12-04-2015, 15:03)Albertino napisał(a): Nie czytałem tego, ale po moich dotychczasowych doświadczeniach Masterton kojarzy mi się niestety - nie wiem czy słusznie - z grafomanią najgorszego sortu.

Z tego właśnie powodu od zawsze unikałem Mastertona, nie pamiętam dlaczego dla "Zaklętych" zrobiłem wyjątek (może ktoś polecił, może akurat nie miałem nic innego pod ręką), ale było warto. No ale jak wspomniałem, miałem wtedy kilkanaście lat i jest to opinia, którą muszę jeszcze kiedyś zrewidować... ;)


Odpowiedz
#40
Masterton to nie tylko grafoman, ale i erotoman. :)

Co do samej książki, nie sądzę, aby to było to, czego szuka Albertino, ale chyba mogę potwierdzić opinię Tylera, "Zaklęci" to jeden z lepszych i mroczniejszych Mastertonów, w którym autor wykorzystuje motywy pradawnych rytuałów magii celtyckiej. Oczywiście wykorzystuje je w bardzo dowolny i luźny sposób, wszak to mistrz horroru wciągającego i wchodzącego gładko jak nóż w masło, ale też i pełnego klisz, głupot i śmiesznych banałów. Tak jest i tym razem, dominuje mrok, koszmar i szaleństwo, wymieszane z solidną dawką trudnych do przełknięcia i wizualizacji scen (główny bohater poddaje się magii, po której może wnikać w grunt (!) i tam pomykać jak po autostradzie, uciekając przed tytułowymi degeneratami). Tyle pamiętam, śmieszne, ale może się spodoba.

Nawiasem mówiąc, w swojej twórczości Masterton wykorzystywał tyle różnych rodzajów magii, rytuałów, obrzędów i zaklęć, urabiając je po swojemu, że pewnie każdy znajdzie coś dla siebie. Nie tylko miłośnicy magii celtyckiej. :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Książki Azgaroth 1,415 153,300 Wczoraj, 08:55
Ostatni post: Bibliomisiek
  Star Wars - książki military 92 8,652 25-11-2017, 21:23
Ostatni post: Kuba
  Ekranizacja książki Raul7 5 1,493 05-06-2017, 12:34
Ostatni post: Snuffer
  Baza adaptacji na portalu książki aniakonda 12 3,821 22-11-2014, 17:34
Ostatni post: aniakonda



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości