The Deuce, "Kroniki Times Square" (David Simon, 2017, HBO)
#1
Za HBO:

"Nowy serial HBO z Jamesem Franco oraz Maggie Gyllenhaal opowiadający o początkach pornbiznesu.

Rok 1971. Bracia-bliźniacy Vincent (James Franco) i Frankie Martino (James Franco), z których pierwszy pracuje na dwie zmiany jako barman, bo ma dwójkę dzieci i chimeryczną żonę w Brooklynie, a drugi prowadzi beztroskie życie i jest niereformowalnym hazardzistą zadłużonym po uszy u mafii, stawiają swoje pierwsze kroki w brutalnym półświatku w okolicach nowojorskiego Times Square. Vincent ima się różnych zajęć, aby więcej zarabiać i spłacić długi brata. W swoim barze poznaje całą galerię postaci z centrum amerykańskiej metropolii - pracujące od lat na ulicy prostytutki Candy ((Maggie Gyllenhaal) i Ashley (Jamie Neumann), ich młodsze koleżanki Darlene (Dominique Fishback) i Lori (Emily Meade), wygadanych sutenerów C.C. (Gary Carr), Larry'ego (Gbenga Akinnagbe) i Rodney'a (Cliff Smith/Method Man), którzy korzystają z faktu, że nowojorska policja przymyka oko na uprawiany przez nich proceder. W tym samym czasie, Abby (Margarita Levieva), studentka nowojorskiego uniwersytetu, idzie kupić dla znajomych amfetaminę od ulicznego dilera, ale jej eskapada kończy się przy Times Square, gdzie jej dotąd przyzwoite życie przyjmuje nieoczekiwany obrót. Długo wyczekiwany, nowy serial laureata nagrody Emmy Davida Simona, twórcy kultowego Prawa ulicy. Akcja produkcji rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Obraz pokazuje mroczne zakamarki Nowego Jorku i opowiada o początkach branży porno. Nie brakuje w nim trudnych tematów, jak przemoc wobec kobiet, korupcja, uzależnienie od narkotyków czy AIDS. "

Nie wierzę, że serial faceta od "The Wire" opowiadający o początkach porno biznesu w latach 70 nie ma tutaj jeszcze swojego tematu!
Wczoraj miałem okazję zapoznać się z pierwszym odcinkiem i powiem jedno - PETARDA! Pierwsze co rzuca się w oczy to technikalia. Serial, a przynajmniej pierwszy odcinek jest zrealizowany perfekcyjnie, wygląda jakby żywcem wyciągnęli go z lat 70. Scenografie, kostiumy, samochody, fryzury to wszystko przenosi nas 50 lat wstecz.
Do tego dochodzi aktorstwo (Franco w podwójnej roli wymiata) oraz dialogi, które są soczyste i mocne.

Myślałem, że po Twin Peaks wpadnę w depresję i nie będę miał co oglądać w poniedziałkowe wieczory, a jednak HBO ponownie mnie zaskoczyło. Ogromny kredyt zaufania i chęć na kolejne odcinki.






[Obrazek: the-deuce.jpeg?_v=20170829030538&fit=cro...=880&h=440]

Edit - dodałem oryginalny tytuł, mam nadzieję że nie masz nic przeciwko :)


Edytowałem Twoją edycję - spoko, nie ma problemu :)
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#2
"Deuce"

Heh.



(13-09-2017, 12:19)Arahan napisał(a): Edit - dodałem oryginalny tytuł, mam nadzieję że nie masz nic przeciwko :)


Edytowałem Twoją edycję - spoko, nie ma problemu :)

Get a room :)
It's not exactly a normal world, is it?

Odpowiedz
#3
Zobaczyłem dwóch Franco na plakacie i zaraz rozmarzyłem się w wizji serialu, w której wszystkie role byłyby grane przez Jamesa Franco w różnej charakteryzacji :)
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
#4
Cytat:Nie wierzę, że serial faceta od "The Wire" opowiadający o początkach porno biznesu w latach 70 nie ma tutaj jeszcze swojego tematu!

Nie ma, bo pilot jest średni. Pilot "Vinyla" był jakieś 100x lepszy. Sceneria jest identyczna, ale całość przynudza i przede wszystkim nie ma w obsadzie aktorskiego geniusza, jakim jest Bobby Cannavale. Franco mu do pięt nie doskakuje.

Odpowiedz
#5
Pilot Vinyla miał 30 mln budżetu, Kroniki mają 9 mln. Poza tym Vinyla nie widziałem, więc mam go gdzieś. Kroniki mają potencjał, Franco jest naprawdę dobry.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#6
Cytat:Poza tym Vinyla nie widziałem, więc mam go gdzieś.

Własnie! Arahana interesują tylko te rzeczy, które już widział :)

Odpowiedz
#7
(13-09-2017, 13:01)Cator napisał(a): Zobaczyłem dwóch Franco na plakacie i zaraz rozmarzyłem się w wizji serialu, w której wszystkie role byłyby grane przez Jamesa Franco w różnej charakteryzacji :)
Znając Franco, założe się, że kiedyś takie coś powstanie. :)

Co do "The Deuce" - pilot dupy nie urwał, ale też nie musiał, bo i tak wystarczająco zachęcił do dalszego oglądania. Z pewnością mniej rozrywkowy i w warstwie realizacyjnej o wiele mniej efektowny niż "Vinyl", ale widać od początku, że twórcy obu seriali celują w inne klimaty. Zresztą, z tego co pamiętam, po pierwszym odcinku The Wire też nikt nie obwoływał go arcydziełem. Dajcie Simonowi czas, koleś na pewno wie co robi. Lepiej zaczać powoli, niż wypstrykać się na starcie z całej amunicji, co w ostatnich latach jest cechą dominującą sporej ilości nowych seriali.

Odpowiedz
#8
Cytat: Pilot Vinyla miał 30 mln budżetu, Kroniki mają 9 mln

A pierwszy "Paranormal Activity" miał $15 000 i jest lepszy od "Deuce". ZAORANE! :)

Odpowiedz
#9
nawrocki dobrze napisał, co mi po fajnym pilocie Vinyla (który chyba skończyłem w trzech posiedzeniach) skoro potem dostaliśmy taką katastrofę? Widać, że Deuce to produkcja z innym zamysłem, która wydaje się pewna czym chce być.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#10
mawrocki napisał(a):z tego co pamiętam, po pierwszym odcinku The Wire też nikt nie obwoływał go arcydziełem.

Na szczęście obejrzałem "Kabla" w całości po tym jak już ukazały się wszystkie sezony. Z "The Deuce" zrobię podobnie - sięgnę po niego za 3-4 lata. Może. Dodatkowo tematyka mi nie leży - mam gdzieś nowojorską branże porno, tak samo jak branże modową czy muzyczną, ale w przypadku "Vinyla" było chociaż trochę gangsterki, no i główną rolę grał Cannavale, którego mogę oglądać zawsze.

Odpowiedz
#11
A w branży porno w tamtych latach gangsterki... nie będzie? :)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#12
(13-09-2017, 14:37)Mental napisał(a): ale w przypadku "Vinyla" było chociaż trochę gangsterki

A to nie ty pisałeś w innym temacie, że kino gangsterskie umarło i że z tego tematu nie da się juz nic więcej wycisnąć?

Odpowiedz
#13
Niczego nowego rzeczywiście się w tym gatunku nie da powiedzieć, ale nadal można nakręcić całkiem zjadliwy gangsterski serial czy film. Jak dla mnie pięć sezonów Boardwalk Empire to ostateczne podsumowanie tego rodzaju historii.

Odpowiedz
#14
Pilot bez szału, ale jak już ktoś napisał podobnie było z The Wire.

Tak do połowy całość dosyć chaotycznie skacze od postaci do postaci. Kilka scen sprawia wrażenie urwanych lub mających na celu tylko pokazanie kolejnych bohaterów. Od połowy jest lepiej. Co mi jeszcze przeszkadzało to wrażenie lekkiego przestylizowania. Klimat jest, ale nie zgodzę się z Arahanem, że można poczuć jakby nas przenieśli żywcem do lat 70. Raczej do gry komputerowej, do której wrzucono za dużo neonów, szyldów, brudnych witryn, śmieci i innych "zasobów" z epoki, szczególnie, że przy szerokich kadrach dosyć mocno widać CGI. Postaci alfonsów na razie mega wkurwiające. Na plus na pewno dialogi. I Franco. Gyllenhaal w sumie też dobra, nie irytuje, o dziwo świetnie pasuje do roli. 

Jest już drugi odcinek.

Odpowiedz
#15
Rozkręca się powoli, pozwala poznać bohaterów, ich relacje i świat. Czekam na kolejne odcinki.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz
#16
Pilot wymęczony. Przyznam, jestem rozczarowany. HBO ma u mnie status najlepszej stacji, szanuje to jak dopracowują swoje produkcje i jak różnorodna jest ich oferta.

Niestety, po ponad 80 minutowym pilocie wielu pozytywów doszukać się nie mogę. Temat jest jak najbardziej ciekawy, ale sama historia raczej nudna i chaotyczna. Skacze od jednej postaci do drugiej, ale żadnej szczególnie nie rozwija, losy każdego po pilocie są mi obojętne. Dialogi są po prostu dobre, ale brakuje mi tu jakieś głebi, większego sensu.

Aktorsko jest okej, Franco i Maggie daja radę, szczególnie ten pierwszy składa obietnice ciekawej roli. Ale cała reszta po prostu jest i nie robią nic godnego uwagi.

Wykonanie niby też okej, ale nie zachwyca. Ktos dobrze porównał scenografie do gry komputerowej, szczerze mówiac klimat jest na razie tak sobie odwzorowany, kompletnie nie zanurzyłem się w realiach, imersja jest raczej średnia.

Seks jest, ale...po Westworld, Leftovers czy GoT nie robi na mnie fakt pokazywania dużej liczby golizny żadnego wrażenia. A sporo ludzi wrzeszczy o kontrowersjach, kolejnej przełamanej granicy.
Brakowało mi też tego co zawsze utożsamiałem z serialami HBO czyli rewelacyjnych zdjęć i reżyserii.


Nie wiem czy dać szanse i zobaczyć kolejne 2 epizody. Jak one wypadaja na tle pilota? W sumie widze potencjał a i Franco bym chętnie dalej oglądał.

Odpowiedz
#17
Kuba oglądałeś inne seriale Simona na czele z The Wire?

Bo jego seriale to takie produkcje, w które ciężko wejść, i najlepiej ocenić po obejrzeniu przynajmniej jednej serii. Z każdym serialem Simona mam problem przy pierwszych odcinkach. Chyba przez 7, 8 odcinków 1 serii Prawa ulicy nudziłem się bardzo i dopiero w 2, 3 serii wsiąkłem w serial całkowicie, a po ostatniej serii wychwalałem pod niebiosa. Podobnie z innymi serialami Simona jest u mnie i tak samo mam z The Deuce czyli nic mnie do serialu nie ciągnie (a w przypadku Franco to ja widzę w każdej roli aktora nie bohaterów, dla mnie to nie ten przypadek co Maslany w Orphan Black czy MacLachlan w serialu Lyncha/Frosta), nudzę się na każdym odcinku, ale oglądam dalej, bo może za kilka lat serial będzie uważany za arcydzieło jak Prawo ulicy lub tak dobry jak pozostałe jego seriale i też powiem pod koniec serii albo w kolejnych sezonach, że warto było się przemęczyć. Więc nie będę musiał nadrabiać, tak na wszelki wypadek oglądam. Chociaż jest plus pilota Deuce i następnych odcinków, że nie nudziły mnie aż tak jak pierwsze odcinki The Wire.

Odpowiedz
#18
Nie, nie oglądałem choć do "The Wire" się zabieram.

Spróbuje dać szanse jeszcze szansę bo w sumie dobrych seriali nigdy dosyć :P Ale może poczekam na cały sezon.

Odpowiedz
#19
Słyszałem już tą opinię powtarzaną wiele razy i nadal nie rozumiem jak można się nudzic na pierwszym sezonie Kabla.

Odpowiedz
#20
Serio? Tylko ja to oglądam?
No więc, po 7 odcinkach jest naprawdę dobrze. Zarysowuje się coraz mocniejsza intryga (nowy komisarz będzie chciał wyczyścić miasto, burdel funkcjonuje, ale każdy chce swoją dolę, alfonsi są wkurwieni bo w sumie nie robią nic, Vincent stara się działać na kilka frontów, Candy coraz bardziej wkręca się w filmy porno), sceny też są ostrzejsze, zarówno te sexu jak i przemocy.
"Renton - "Choose life, choose Facebook, Twitter, Instagram and hope that someone, somewhere cares."


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Handmaid's Tale (2017, Hulu) wojtky 17 1,907 18-09-2017, 19:25
Ostatni post: Proteus
  The Sinner (USA Network, 2017) Pelivaron 11 952 02-09-2017, 14:17
Ostatni post: Snuffer
  Patriot [Amazon, 2017] Snuffer 1 280 19-08-2017, 23:32
Ostatni post: Snuffer
  Opowieści z Krypty (1986-1996, 2017 - ) Arahan 2 1,406 22-02-2017, 14:32
Ostatni post: shamar
  Treme [HBO] - David Simon Luis Cyfer 36 5,505 19-01-2014, 23:35
Ostatni post: Mental
  The Corner (Ed Burns, David Mills, David Simon i wszysko jasne:-)) joozeek 2 1,149 24-09-2011, 14:29
Ostatni post: wojtky



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości