The Foreigner (reż. Martin Campbell)
#41
Dobrze rozpocząć rok od zajebistego filmu. Jackie Chan idealny do tej roli (niepotrzebnie się obawiałem, czy da rade), Brosnan im starszy, tym lepszy. Dorosłe kino i konkretna sensacja, czyli gatunek praktycznie na wymarciu.

8/10.

Odpowiedz
#42
Potwierdzam, bardzo dobra sensacja jakby wyjęta z lat 90-tych. Niezła intryga, oszczędna, ale widowiskowa akcja i charyzmatyczni bohaterowie. Obawiałem się, że postawienie na IRA to będzie naciągany motyw tylko po to, żeby udawać, że terroryzm aktualnie to muzułmanie. Na szczęście fabuła nie olewa sytuacji politycznej i wszystko zgrabnie wyjaśnia. Poza tym w cale nie jest powiedziane, że taka sytuacja nie jest kiedyś możliwa. Ogólnie bardzo dobre kino, czołówka filmów Campbella. 8/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#43
Jedyne co mi przeszkadzało, to muzyka. To elektroniczne popierdywanie chyba mi sie przejadło.

A poza tym? Bardzo dobra, niegłupia sensacja oparta na mega wyświechtanej kliszy (emerytowany zabijaka musi wrócic do dawnego życia po utracie bliskich). Normalnie byłoby jakieś 6 może 7/10, ale jak Mental wspomniał, coraz mniej nieinfantylnych filmów na rynku, więc Foreigner bardzo zyskuje.

Fajnie, że nie przeszarżowali z Jackiem i idealnie widać dawne skille przytępione przez wiek.

Odpowiedz
#44
Dla mnie 6/10

Ta intryga chce być zbyt piękna. Pląta się, a jej elementy zbyt gładko łączą się w zbyt wielu miejscach, więc finalnie okazuje się sztuczna (np. w ogóle nie kupuję tego, że główny bohater przyczepił się do ministra - strasznie naciągane) i przekombinowana. I gdzieś w tym ginie najważniejszy wątek - zemsta ojca. Przecież to główny wątek, a momentami miałem wrażenie, że jedynie drugoplanowy. I Chanowi chyba zbyt łatwo wszystko wychodzi, zwłaszcza w końcówce.

Odpowiedz
#45
(09-01-2018, 10:22)patyczak napisał(a): (np. w ogóle nie kupuję tego, że główny bohater przyczepił się do ministra - strasznie naciągane)
Niby dlaczego? Przeciez to jedyny trop w sledztwie Jackiego.

Cytat:I gdzieś w tym ginie najważniejszy wątek - zemsta ojca. Przecież to główny wątek, a momentami miałem wrażenie, że jedynie drugoplanowy.
No ja nie wiem czy główny własnie. Tj. myślę, że on ginie właśnie, dlatego że wcale nie jest najważniejszym wątkiem. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej strony to może dobrze, bo gdyby wątek IRA był tylko tłem to film byłby bardziej kliszowaty, a tak intryga jest bardziej złozona.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#46
To powiem inaczej - przed seansem myślałem, że będzie główny i chciałbym, żeby taki był, bo intryga mnie nie porwała, ale wątek zemsty jest jednym z moich ulubionych :)

Cytat:Niby dlaczego? Przeciez to jedyny trop w sledztwie Jackiego.

Według mnie, śledztwem nazywasz to na wyrost. Jackie usłyszał w TV, że minister był kiedyś w IRA i ubzdurał sobie, że będzie mu podkładał bomby, aż ten coś powie. Dla mnie brzmi to dość abstrakcyjnie, ale mogę uznać, że nasz bohater po prostu nie myślał racjonalnie i chciał się złapać byle jakiego powiązania. Tylko wtedy naciągane jest to, że złapał się akurat dobrego tropu, który doprowadził go do rozwiązania.

To trochę tak jakby w Londynie był muzułmański atak terrorystyczny, a bohater podłożyłby bombę muzułmańskiemu burmistrzowi miasta, bo ten powinien coś wiedzieć na temat sprawców. I jeszcze okazałoby się, że faktycznie coś wie! No dobra, trochę przesadziłem, bo jest różnica między powszechnością wyznawców religii a członkami IRA, ale mimo wszystko strasznie dziwne mi się to zachowanie Chana wydaje :D

Ja bym rozumiał, gdyby Jackie szukał dojścia do jakiegoś członka IRA w podziemiu. Ale minister? To wydaje się głupie już z tego powodu, że taki minister ma na pewno porządną ochronę, itd. I że jest na świeczniku. Wyobrażacie sobie, że u nas w gabinecie jakiegoś ministra coś wybucha - nawet jeżeli to przypadkowy wypadek - i nie ma reakcji mediów, wzmożonej ochrony i ogólnego poczucia, że sprawa stała się aferą publiczną, a nie prywatną? Gdyby ten wątek miał sens, Brosnan dostałby od razu chyba ochronę wojska, a w filmie to wydaje się jego osobistym problemem. Tu mi coś nie pasuje.

Odpowiedz
#47
(09-01-2018, 11:39)patyczak napisał(a): To powiem inaczej - przed seansem myślałem, że będzie główny i chciałbym, żeby taki był, bo intryga mnie nie porwała, ale wątek zemsty jest jednym z moich ulubionych :)
No ja z jednej strony sie zgadzam, a z drugiej strony patrzy wyzej. :)

Cytat:No dobra, trochę przesadziłem, bo jest różnica między powszechnością wyznawców religii a członkami IRA, ale mimo wszystko strasznie dziwne mi się to zachowanie Chana wydaje :D
No właśnie, mocno przesadzasz. :) Ja się nie orientuję, jak jest w rzeczywistości, ale opierając się na informacjach z filmu Jackie mógł zalożyć, że minister coś może wiedzieć, skoro wszyscy reprezentanci IRA się oficjalnie znają. A samo zachowanie Jackiego jest logiczne z punktu widzenia historii - tj. jest emocjonalnie roztrzaskany i chce zemsty tu i teraz, już, natychmiast, więc działa szybko, nie przebiera w środkach. Ale też nie jest tak, że z miejsca podkłada gościowi bomby - bo najpierw dzwonił pogadać. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#48
patyczak napisał(a):To trochę tak jakby w Londynie był muzułmański atak terrorystyczny, a bohater podłożyłby bombę muzułmańskiemu burmistrzowi miasta, bo ten powinien coś wiedzieć na temat sprawców.

Analogia byłaby poprawna, gdyby burmistrz należał wcześniej do organizacji, która podkładała bomby.

Co więcej, super kluczowy jest kontekst. IRA dokonała oficjalnie samorozbrojenia w 2005 roku - setki ton materiałów wybuchowych, broni maszynowej i amunicji zostało ukryte, no właśnie - nikt prócz garstki osób nie ma pojęcia gdzie. Przy rozbrojeniu był katolicki ksiądz, protestancki duchowny i paru świadków z USA i bodaj Finlandii.

Long story szort: IRA ciągle ma dostęp do tej broni.

Odpowiedz
#49
(09-01-2018, 11:39)patyczak napisał(a): Ja bym rozumiał, gdyby Jackie szukał dojścia do jakiegoś członka IRA w podziemiu. Ale minister? To wydaje się głupie już z tego powodu, że taki minister ma na pewno porządną ochronę, itd. I że jest na świeczniku. Wyobrażacie sobie, że u nas w gabinecie jakiegoś ministra coś wybucha - nawet jeżeli to przypadkowy wypadek - i nie ma reakcji mediów, wzmożonej ochrony i ogólnego poczucia, że sprawa stała się aferą publiczną, a nie prywatną? Gdyby ten wątek miał sens, Brosnan dostałby od razu chyba ochronę wojska, a w filmie to wydaje się jego osobistym problemem. Tu mi coś nie pasuje.
Ale przecież w filmie chyba kilka razy jest powtarzane (a na pewno przynajmniej raz), że starają się załatwić sprawę z Chanem po cichu, dlatego też ochrona ministra jest nie tak liczna.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#50
Ja wiem czemu Brosnan chce załatwić sprawę cicho, ale nie umiem uwierzyć, że dzisiaj - w czasach obawy przed terroryzmem - taką sprawę dałoby się utrzymać w ciszy. Czemu ktoś wyżej nie reaguje, czemu to przez cały film pozostaje prywatnym problemem ministra? Inspektor z łatwością ukrywa sprawę i mówi, że to wybuch gazu i już. Serio? Nie byłoby to podejrzane dla mediów?

Wy nie macie z tym żadnego problemu? :)

Odpowiedz
#51
Z czym? Że wysoko postawiony urzędnik państwowy może ukryć fakt, że w kiblu wybuchła domowa minibomba, a nie gaz? Tak, nie mam z tym problemu. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#52
Gdyby w budynku Waszczykowskiego albo innego polskiego polityka wybuchnął gaz, przez dwa tygodnie wszystkie gazety trąbiłby by tylko o tym, zastanawiając się czy to na pewno był tylko gaz. A gdyby gaz wybuchnął kilkanaście godzin po zamachu IRA i to w biurach gościa powiązanego z IRA, to pytań i wątpliwości byłoby jeszcze więcej. A "bum" raczej było słychać na całej ulicy.

Nie wydaje mi się, żeby w takiej sytuacji takie proste byłoby zamiecenie sprawy pod dywan, że to niby tylko wybuch gazu. Gdybym był inspektorem prowadzącym śledztwo, to zastanowiłbym się czy będę miał bardziej przesrane jeżeli nie posłucham ministra, czy jeżeli następnego dnia minister wyleci w powietrze i wyjdzie na jaw, że olałem sprawę, zwalając sprawę na przypadkowy wybuch gazu.

Może jestem naiwny i nie znam świata, ale ten wątek wydaje mi się strasznie infantylny i naciągany.

Odpowiedz
#53
Cytat:Gdyby w budynku Waszczykowskiego albo innego polskiego polityka wybuchnął gaz, przez dwa tygodnie wszystkie gazety trąbiłby by tylko o tym, zastanawiając się czy to na pewno był tylko gaz.

Wszystko sprowadza się od tego, czy konkretnemu politykowi zależy na nagłośnieniu incydentu. W filmie wyraźnie chcą zamieść sprawę pod dywan i tak też się dzieje. Dodatkowo nie ma przecieków do prasy. Nie widzę w tym niczego nierealnego.

Odpowiedz
#54
(09-01-2018, 11:39)patyczak napisał(a): Jackie usłyszał w TV, że minister był kiedyś w IRA i ubzdurał sobie, że będzie mu podkładał bomby, aż ten coś powie.

Ja bym rozumiał, gdyby Jackie szukał dojścia do jakiegoś członka IRA w podziemiu.

Nie tylko był w IRA, ale stał na czele organizacji. Jak dla mnie były szef to całkiem dobry punkt zaczepienia. Poza tym IRA formalnie złożyła broń i nie ma czegoś takiego jak członkowie podziemia.

(09-01-2018, 14:27)patyczak napisał(a): Czemu ktoś wyżej nie reaguje, czemu to przez cały film pozostaje prywatnym problemem ministra?

Żeby ukryć powiązania z IRA i wiedzę o magazynach z bronią.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#55
Powtarzam, ja wiem czemu Brosnan chciał, żeby cała afera pozostała jego prywatnym problemem - tutaj wszystko się zgadza. Ja nie umiem uwierzyć tylko w to, że minister poważnego kraju, a nie jakiejś bananowej republiki jest w stanie utrzymać w tajemnicy takie zdarzenia jak wybuchy. Znaczy, ja nie wiem jak to wygląda na Wyspach, ale w Polsce mamy chyba coś takiego jak BOR i bezpieczeństwo ważnych osób, nie jest jedynie ich prywatną sprawą (zwłaszcza w takiej wyjątkowej sytuacji i w obliczu potencjalnych kolejnych zamachów - no i z racji powiązań ministra z IRA prawdopodobieństwo ataku na jego osobę raczej wzrasta). Nawet nie uwzględniając tu wszechobecnych mediów, to wydaje mi się, że ktoś zawsze wie, gdzie taki minister się znajduje, informacje o najmniejszych incydentach z jego udziałem są gdzieś przesyłane, bo rząd nie może sobie pozwolić na to, żeby jednemu z ministrów przytrafiło się coś złego.

Mam wrażenie, że film nie chce być jedynie B-klasowym akcyjniakiem, tylko próbuje poważnie odnosić się do rzeczywistości. Stąd moje czepianie się. Ale może faktycznie gadam głupoty o czymś o czym nie mam pojęcia, bo stworzyłem sobie w głowie jakąś nierealną wizję na podstawie hollywoodzkich filmów i "House od Cards" :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (2017) reż. Martin McDonagh Kuba 81 5,243 17-02-2018, 13:48
Ostatni post: shamar
  The Irishman (2018) reż. Martin Scorsese Kuba 178 13,654 13-02-2018, 17:18
Ostatni post: shamar
  Silence (2016) reż. Martin Scorsese Kuba 82 9,042 14-10-2017, 22:26
Ostatni post: shamar
  Hugo i jego wynalazek (reż. Martin Scorsese) Snappik 31 6,343 11-09-2017, 20:59
Ostatni post: simek
  Brimstone (2016) (Reż. Martin Koolhoven) Lawrence 12 1,439 07-05-2017, 13:53
Ostatni post: Pitero
  In Bruges (reż. Martin McDonagh) jarod 60 8,385 30-04-2017, 11:35
Ostatni post: Gieferg
  The Wolf of Wall Street (2013, reż. Martin Scorsese) Galadh 584 54,591 31-01-2017, 17:20
Ostatni post: Proteus
  Seven Psychopaths (2012) reż. Martin McDonagh hanys 35 7,938 13-12-2016, 20:00
Ostatni post: Proteus
  Midnight Run (Martin Brest, 1988) Mental 16 2,750 17-10-2013, 20:01
Ostatni post: Mental
  Edge of Darkness (Martin Campbell, 2010) Mental 111 20,460 11-05-2012, 23:30
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości