The Grand Tour (Jeremy Clarkson, Richard Hammond James May) (Amazon)
#21
Tylko ja mam wrażenie, że trening wojskowy w drugim odcinku to przeskakiwanie rekina? Jasne, takie eventy zawsze były w jakiejś części reżyserowane, ale tutaj już nawet nie ma iluzji, że panowie wykonują swoje zadania samodzielnie.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#22
(28-11-2016, 21:18)Indroman napisał(a): Technicznie jest doskonale, choć tego chamskiego winietowania od Brytoli będzie mi brakować. No i generalnie przekombinowany brytyjski montaż znudzi mnie chyba dopiero na emeryturze.

Może zrezygnowali z winietowania, bo bali się pozwu BBC?;) Pewnie zmienili trochę styl, ale nie wiem, czy to kwestia wejścia w team w 100%, bo robią to nadal w Londynie, podejrzewam, że część osób zabrali ze sobą. Z tego co kojarzę, za "reżyserię" w dużej mierze odpowiada Wilman, który przeszedł.

Mnie jeśli chodzi o realizację bardziej martwi taki sobie soundtrack do tej pory. Nie wiem, czy to kwestia doboru czy praw.

Cytat:Tylko ja mam wrażenie, że trening wojskowy w drugim odcinku to przeskakiwanie rekina? Jasne, takie eventy zawsze były w jakiejś części reżyserowane, ale tutaj już nawet nie ma iluzji, że panowie wykonują swoje zadania samodzielnie.
A czego tutaj nie wykonywali sami?

Widzę sporo narzekań na ten wojskowy segment a mi o dziwo się całkiem podobał. Wiele takich materiałów w ostatnich latach mnie irytowało dużo bardziej. Tutaj wiele żartów było chybionych i często zahaczali o ten najbardziej żenujący poziom wyreżyserowanego "what could possibly go wrong?", ale kilka razy mnie naprawdę rozśmieszyli, motyw z Edge of Tomorrow był całkiem świeży. Pogodziłem się z tym, że od paru lat ich programy to bardziej show komediowo-podróżnicze niż program motoryzacyjny. Niestety najgorsze materiały to te, w których wszyscy trzej mają jakieś zadania do wykonania, czym bardziej stacjonarne, tym gorzej. Bo podróże zawsze bronią się przynajmniej widokami i autentycznym wrażeniem oglądania przygody trzech kumpli.

Odpowiedz
#23
Do tej pory wszystkie zadania mieściły się w granicach realizmu, segment wojskowy z tym zrywa i otwarcie przyznaje: ,,wyreżyserowaliśmy live-action grę komputerową".

Jeśli chodzi o muzykę - usłyszałem bodajże She's a Pass z Dredda, więc zdecydowanie nie jest źle. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#24
Gdy LaFerrari wyjeżdżało z ciężarówki poleciał fragment muzyki z Sicario, więc ja również nie mam jakichś zastrzeżeń. A co do winiet to podobnie uważa jakiś polski dziennikarz z naszej edycji magazynu Top Gear. Trochę to jednak naciągane., że można sobie rościć prawa do imitacji wady optycznej obiektywu. :)
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#25
(29-11-2016, 11:51)Huntersky napisał(a): Do tej pory wszystkie zadania mieściły się w granicach realizmu, segment wojskowy z tym zrywa i otwarcie przyznaje: ,,wyreżyserowaliśmy live-action grę komputerową".

Niby tak, bo element gry, czyli te restarty wywoływane "śmiercią" prowadzących to rzeczywiście krok dalej. Ale od dawna dosyć chamsko reżyserowali i szczerze mówiąc wolę oczywistą reżyserię, z której coś nowego wynika niż kolejny raz udawanie, że nie reżyserują pożaru w przyczepie kempingowej albo tego, że May się zgubił. Oczywiście wolałbym więcej starego Top Gear, więcej samochodów (nawet w tym materiale mogli więcej wpleść testu, użyć różnych samochodów itd.).

Co do muzyki. Nie mówię, że jest źle, ale w Top Gear zawsze było dużo naprawdę topowych kawałków (Huntersky, nawet całkiem sporo Homme'a z tego co pamiętam;)), często bardzo popularnych w danym czasie, też z filmów czy seriali. Mam wrażenie, że niemal nie mieli ograniczeń w tym względzie. Sicario spoko, Dredd też ale to już staroć i mam obawę, że potwierdza to, że muszą kupować tańsze kawałki. BBC chyba ma na to jakąś całościową licencję. Tylko na UK, więc odcinki nadawane w innych krajach miały już, przynajmniej do pewnego czasu, jakieś noname'owe rzeczy.

Cytat:A co do winiet to podobnie uważa jakiś polski dziennikarz z naszej edycji magazynu Top Gear. Trochę to jednak naciągane., że można sobie rościć prawa do imitacji wady optycznej obiektywu. :)
Może jako rozpoznawalny element wizualnego stylu mogło to stanowić jakieś ryzyko prawne a może bardziej zależało im na przeniesieniu niemal 1:1 innych pomysłów. A może winietowanie to pomysł kogoś z BBC albo kogoś kto został w Top Gear i chcieli się odciąć.

Odpowiedz
#26
Skopiuje swoją opinię z wykopu:
Po drugim odcinku #thegrandtour czuję się jednak rozczarowany. Wiadomo, że nie można kopiować formuły #topgear, ale te niby występy celebrytów są zwyczajnie słabe. To samo zadanie z drugiego odcinka. Zawsze zadania trójki były reżyserowane, ale w taki sposób, że nie waliło to po oczach aż taką sztucznością. Tutaj praktycznie dostaliśmy film.
No i ten kierowca The American jest beznadziejny. Nie miało być w tym programie przypadkiem Bena Colinsa?
Póki co po dwóch odcinkach mam ochotę obejrzeć stare dobre TG.

Acha i za mało testów!
Renton - "And the reasons? There are no reasons. Who needs reasons when you've got heroin?"

Odpowiedz
#27
Potwierdziło się to co pisałem wcześniej. To już nie jest show o samochodach, a i w wartość podróżnicza była w tym odcinku wątpliwa. Jasne, były momenty, że śmiałem się na głos przy odgrywaniu Edge of Tomorrow, ale w tym momencie nie jestem fanem TGT.

Odpowiedz
#28
Trzeci odcinek świetny! Są samochody, jest podróż, nie ma The American. Stare, dobre Top Gear.

Odpowiedz
#29
(02-12-2016, 11:38)ernestbugaj napisał(a): To już nie jest show o samochodach
Tego się obawiałem.

Jaki jest teraz najlepszy program tego typu o samochodach, z minimalną ilością wygłupów?

Odpowiedz
#30
Oglądaliście ostatnie sezony Top Gear? Te z odcinkami, w których Clarkson, Hammond i May jeździli kombajnami? Od kilku lat to nie był tylko program o samochodach. Pierwsze dwa odcinki GT rzeczywiście wyglądały jak pójście jeszcze o krok dalej, ale trzeci to w większości klasyczny Top Gear.
Ernestbugaj, nie wiem, czemu ciągle piszesz o "wartości podróżniczej" w odcinkach, które nie były typowymi podróżniczymi.

Odpowiedz
#31
Ostatnie sezony TG też mi się nie podobały. Podobały mi się w nich materiały o samochodach (recki), nie te wszystkie durne wyścigi i konkursy. Jaki moglibyście polecić program, w którym stosunek testów do głupot jest na poziomie "starego" top gear?

Odpowiedz
#32
(03-12-2016, 11:34)PropJoe napisał(a): Oglądaliście ostatnie sezony Top Gear? Te z odcinkami, w których Clarkson, Hammond i May jeździli kombajnami? Od kilku lat to nie był tylko program o samochodach. Pierwsze dwa odcinki GT rzeczywiście wyglądały jak pójście jeszcze o krok dalej, ale trzeci to w większości klasyczny Top Gear.
Ernestbugaj, nie wiem, czemu ciągle piszesz o "wartości podróżniczej" w odcinkach, które nie były typowymi podróżniczymi.

Ależ w tym odcinku z kombajnami również chodziło o samochody. Panowie musieli przecież wyprodukować paliwo dla BMW, którym mieli się ścigać w 24-godzinnym wyścigu. :)
OK, nadrobiłem 3 odcinek i rzeczywiście, stare Top Gear wróciło. Była klasyczna przygoda, piękne samochody i humor.
Cała ta seria jest podróżnicza. Stąd nazwa Grand Tour. W tym odcinku była o tym mowa, o historycznym kontekście takich podróży także.

Odpowiedz
#33
Czwarty za to to chyba najgorsza rzecz od Clarksona i spółki od lat. Żenada. W dodatku tania, bo całość nagrana chyba w dwóch angielskich wiochach.

Wydaje mi się, że problemem nowego formatu jest ograniczenie liczby segmentów. Ten główny jest za długi i o ile w tym włoskim grand tour było to ok, bo materiał był dobry, tak tutaj (i przyznaję częściowo w tym odcinku wojskowym) skutkuje to rozwleczonym głównym segmentem i zachwianiem rytmu z TG. Wolałbym jeszcze jeden krótszy segment, najlepiej test.

Odpowiedz
#34
Były święta to nadrobiłem wszystkie odcinki łącznie dzisiaj z dwuczęściowym odcinkiem specjalnym w Namibii. I powiem, że jestem bardzo zadowolony i nie do końca rozumiem niektórych narzekania? Znaczy się niektóre zarzuty rozumiem, z niektórymi się nawet zgadzam, ale jednak ilość plusów przewyższa zdecydowanie ilość minusów. Tym bardziej, że przecież w oryginalnym "Top Gear" nie wszystkie odcinki były super i były bardziej klasyczne poświęcone samochodem, czy też bardziej zwariowane jak wyburzanie domów sprzętem wojskowym.
Dla mnie "The Grand Tour" ogląda się jak stary dobry "Top Gear". A główna to zasługa prowadzących. Jest dalej chemia i szczególnie widać to w namiocie, interakcji z widownią itd.

Wiadomo, że wiele elementów jest reżyserowanych, ale to w i dawnych Top Gearach tak było. Przyznaję, że drugi odcinek w odbiciem Królowej od terrorystów był może za bardzo wyreżyserowany. Ale też się nie zgodzę, że nie ma prawie nic o samochodach. Wyprawa Grand Tour po Włoszech to doskonałe połączenie zabawy z testem super aut. A np.dokument o rywalizacji Ferrari z Fordem w Le Mans był świetnie zrealizowany, jak i też był edukacyjny.

Za to odcinek "Enviro-Mental" ze zrobionymi ekologicznymi samochodami był dla mnie najlepszy. Najbardziej lubiłem w Top Gearze, kiedy musieli oni stworzyć jakieś rzeczy, czy to samochód elektryczny, czy amfibię itd. Naprawdę śmiałem się oglądając ten odcinek.

Serial ma też tak jak dawny Top Gear, bardzo dobre zdjęcia. Co do muzyki to jest tak sobie. Widać, że nie mają chyba praw do muzyki filmowej jak dawniej. Uwielbiałem jako słuchacz filmówki wyłapywać co teraz leci w tle w TG. Na początku w Grand Tour myślałem i dziwiłem się co tak wiele mają muzyki z "Dredda", ale trochę inaczej brzmiącej. I potem się zorientowałem, że czołówkę jak i chyba wiele odcinków współkomponuje Paul Leonard-Morgan odpowiedzialny właśnie za soundtrack do "Dredda". Na razie oceniam oprawę muzyczną za OK.

I na koniec nie będę oryginalny, że American średnio mi przypadł do gustu, choć sam Tor Ebola jest bardzo fajny. I też nie wiem, czy cały sezon planują "zabijać gwiazdy".

Ale podsumowując ten półmetek, na razie jestem bardzo zadowolony i od razu poleciał "lajk" na Facebooka :)
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#35
Przestałem oglądać po 2 odcinku. Muszę nadrobić.
Renton - "And the reasons? There are no reasons. Who needs reasons when you've got heroin?"

Odpowiedz
#36
(03-01-2017, 01:40)Lawrence napisał(a): Za to odcinek "Enviro-Mental" ze zrobionymi ekologicznymi samochodami był dla mnie najlepszy. Najbardziej lubiłem w Top Gearze, kiedy musieli oni stworzyć jakieś rzeczy, czy to samochód elektryczny, czy amfibię itd. Naprawdę śmiałem się oglądając ten odcinek.

No co Ty! Ten odcinek właśnie najsłabszy o czym pisałem wyżej. Ale generalnie zgadzam się, że warto oglądać. Ten segment o Le Mans Maya świetny. W piątym odcinku fajny choćby przejazd po dekoracjach filmowych w Maroku. Odcinek świąteczny niezły, poza żenującą częścią w namiocie o prezentach świątecznych. Dwuczęściowy odcinek specjalny w Namibii niestety dużo słabszy niż najlepsze specjalne podróże z TG - trochę bez celu jeździli, brakowało poczucia prawdziwej przygody obecnego w wielu takich podróżach - ale ogólnie też obejrzałem z przyjemnością, szczególnie pierwszą część.

Odpowiedz
#37
(03-01-2017, 01:40)Lawrence napisał(a): I na koniec nie będę oryginalny, że American średnio mi przypadł do gustu, choć sam Tor Ebola jest bardzo fajny. I też nie wiem, czy cały sezon planują "zabijać gwiazdy".

BBC ponoć nie wyraziło zgody na skopiowanie formuły zapraszania gwiazd do studia, a w celu przejechania się na torze to już w ogóle. Więc ten segment GT to najwyraźniej miał być prztyczek w nos dla Angoli.

Odpowiedz
#38
Podczas niedawnego 11h lotu udało mi się nadrobić wszystkie odcinki TGT i muszę powiedzieć, że o ile pierwsze dwa epizody niespecjalnie mnie kupiły i byłem sceptyczny, tak pozostałe (może oprócz tego z ekologicznymi autami, który był nudny) były już bardzo fajne. Cholernie podoba mi się czołówka, jest nawet lepsza niż ta z TG, świetnym pomysłem jest także Conversation Street. Poza tym to stare dobre Top Gear z najlepszymi prowadzącymi na świecie :) uwielbiam ich gadki i humor.

To co mi się nie podoba i czego mi brakuje to testu w stylu samochodu za rozsądną cenę i gwiazdami, które nim jeżdżą. Szkoda, że BBC zastrzegło sobie, że nie mogą tego używać. Segment z zabijaniem gwiazd też raczej średni. I Amerykanin. Jest beznadziejny. Słyszałem, że kierowcą testowym miał być Ben Collins, ale chyba nic z tego nie wyszło. Szkoda. Czekam na więcej, bo brakowało mi ich :)
Renton - "And the reasons? There are no reasons. Who needs reasons when you've got heroin?"

Odpowiedz
#39
Ogólnie prawie wszystko w studio jest kiepskie. Wymuszone żarty, nadmiernie akcentowane puenty, przesadna gestykulacja. Dla przeciętnego Amerykanina, czyli na maxa sztucznie. Kierowca toru też żenujący. Materiały za to na podobnym poziomie co ostatnie sezony TG - i dla nich można to oglądać.

Najlepszym odcinkiem był Beach Buggy vol 2, bo nie było studia.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Titanic: The Final Word with James Cameron military 4 1,180 07-07-2014, 14:31
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości