The Great Wall (2017) (Reż. Zhang Yimou)
#1




Kiedy się dowiedziałem, że reżyser Zhang Yimou, będzie kręcił film o Wielkim Chińskim Murze byłem, może nie podekscytowany, ale ciekawy. Jego "Hero" do dzisiaj uważam za jeden z najlepszych filmów pokazujących wschodnie sztuki walki, czyniąc z tego artyzm. "House of Flying Daggers" też mi się podobało, a więc miałem pewne oczekiwanie. Tylko, że wtedy nie wiedziałem, że główną rolę gra Matt Damon i i chyba twórcy tego filmu chcą podbić zarówno kina chińskie jak i amerykańskie.
Niestety wygląda to jak typowy blockbuster z mocnymi elementami fantasy. OK, to na razie pierwsza zapowiedź i nie wypada przekreślać po nim filmu.

Przy czym obsadzenie "białych" aktorów w głównych rolach już zaczyna wywoływać "shitstorm", który może być tylko większy.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#2
A mnie nurtuje pytanie czy byłby shitstorm gdyby obsadzili czarnych na ten przykład :3

Odpowiedz
#3
Ja mam dobre wrażenia po seansie. Po pierwsze bardzo dobrze, że ten film zaczyna się od stwierdzenia, że o Wielkim Murze krąży wiele historii i legend. I to jest jedna z legend.

Dzięki temu widz od razu wie, że będzie oglądał bajkę a nie kino historyczne. Wtedy łatwiej przymknąć oko na całą resztę ;) Miedzy innymi na postać graną przez Damona. I to czy film będzie się podobał zależy właśnie od tego czy widz będzie w stanie przyjąć tą baśniową konwencję.
Mnie przyszło to wyjątkowo łatwo, bo jak widzę scenę w której armia naparza się z hordą obcych istot, a w tle rytm wybijają chińskie bębny... To stwierdzam, że jest zajebiście i gęba mi się sama cieszy :P I taki to jest właśnie film, momentami pojechany na maksa. Wizualnie bardzo ładny. Szczególnie kostiumy przyciągają uwagę. CGI na dużym ekranie wygląda dużo lepiej niż w trailerze na kompie, także da się to oglądać. IMDb pokazuje budżet filmu w okolicach 150 mln i naprawdę widać tą kasę na ekranie.

7/10
Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
#4
Ale, ja się pytam, czy film odpowiednio uhonorował Amerykanów azjatyckiego pochodzenia i ich kluczową rolę w historii Wielkiego Muru? Bo już przy Doktorze Strange na przykład bardzo mnie zabolało, że tybetańskiego mistrza zagrała biała kobieta a nie skośny jankes (bo przecież Tybet i Chinatown w LA = to samo).
Nadal myślę, że zamiast Matta Damona główną rolę powinna dostać Margaret Cho.

Odpowiedz
#5
(30-07-2016, 21:20)Lawrence napisał(a): Jego "Hero" do dzisiaj uważam za jeden z najlepszych filmów pokazujących wschodnie sztuki walki, czyniąc z tego artyzm.

Leżę :)

Odpowiedz
#6
Co znowu nie tak?

A z innej beczki, to samym Chińczykom raczej średnio się spodobało, że główną rolę gra nie ktoś od nich i film dość marnie radzi sobie w tamtejszym boxoffice.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#7
A tak apropos:



/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#8
Ej, całkiem sympatyczne to było. Fakt, odhacza każdą możliwą kliszę, a całość lawiruje na granicy Mighty Whitey i chińskiej propagandy, co skutkuje wzajemnym lizaniem jajek, ale całkiem dobrze się bawiłem. Poza okazjonalnym kiepskim green screenem, strona wizualna trzyma raczej dobry poziom. Jest tu kilka naprawdę fajnych sekwencji, całość jest kolorowa i mega przegięta, w tle grzmi pompatyczna muzyka, a czas szybko zlatuje.

Nic nadzwyczajnego, ale pieniędzy wydanych na kino nie żałuję.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#9
Nie jest to dobry film, ale nie jest tak tragiczny, choć ma masę słabych elementów. Ogólnie film prezentuje się w pewien sposób zjawiskowo - 90% fabuły dotyczy Wielkiego Muru i twórcy wycisnęli wszystkie wizualne soki z potencjału tej budowli ukazując jego potęgę, wielkość oraz oddanie ludzi w jej obronie. Poza kilkoma słabymi ujęciami CGI (potwory, balony, końcówka) jest na co popatrzeć i co podziwiać. Kupę hajsu na to wydali. Sama fabuła z kolei to nic ciekawego i oryginalnego, kolejna wariacja 6 misji w pierwszej Starcrafcie, gdzie musimy zbudować bazę i wytrzymać natarcie hordy Zergów. Otwierająca film bitwa mogłaby być de facto zakończeniem - jest w ciul długa, efektowna i dobrze zrealizowana.

Na drugim biegunie mamy jednak bohaterów i aktorów. A ci nie mają czego zagrać przez marny scenariusz. Takie Defoe na przykład jest przykładem bohatera napisanego na zasadzie "brakuje nam pomysłów". Jego motywacje, działanie i zachowanie to jakiś kosmos. Willem musiał chyba być na jakichś prochach. Matuś Damon nie jest zły, ale jego bohater jest przeraźliwie nudny. Całość ratuje jedynie Pena z Narcos, który stara się bawić rolą cwaniaka - ale i jego scenariusz nie oszczędza (vide końcówka). Chińczycy to oczywiście zestaw jednowymiarowych charakterów - waleczna laska, honorowy generał, tchórzliwy cesarz i jeszcze bardziej pipkowaty hencheman z ambicjami.

5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wind River (2017) nawrocki 75 8,368 5 godzin(y) temu
Ostatni post: shamar
  Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson Kuba 118 7,198 Wczoraj, 10:52
Ostatni post: simek
  The Shape of Water (2017) reż. Guillermo del Toro Kuba 64 5,336 Wczoraj, 01:52
Ostatni post: Mierzwiak
  Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (2017) reż. Martin McDonagh Kuba 81 5,243 17-02-2018, 13:48
Ostatni post: shamar
  Call Me by Your Name (2017) reż. Luca Guadagnino Kuba 18 1,011 17-02-2018, 12:35
Ostatni post: harlequinade
  Rampage (2017) Gieferg 26 1,365 14-02-2018, 15:31
Ostatni post: Arahan
  Murder on the Orient Express (2017) reż. Kenneth Branagh Kuba 64 5,646 10-02-2018, 01:36
Ostatni post: Pelivaron
  Brawl in Cell Block 99 (2017) reż. S. Craig Zahler slepy51 22 2,745 04-02-2018, 21:24
Ostatni post: shamar
  Darkest Hour (2017) reż. Joe Wright Kuba 24 2,161 30-01-2018, 01:15
Ostatni post: Kuba
  Beauty And The Beast (2017) reż. Bill Condon Mierzwiak 18 1,732 26-01-2018, 20:14
Ostatni post: Grievous



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości