The Irishman (2018) reż. Martin Scorsese
Mam nadzieję, że Marty wyrobi się z premierą jeszcze w tym roku i będzie mógł walczyć o Oscara z Cuarónem, Chazellem czy Garlandem.

Odpowiedz
To pewnie będzie jedno z większych rozczarowań nie tylko roku ale i dekady.
Nie wiem co niby nowego czy ciekawego miałaby ta sama ekipa pokazać po raz enty w temacie mafii i flekowania ludzi przez de Niro czy Pesciego.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
(06-03-2018, 11:56)Dr Strangelove napisał(a): To pewnie będzie jedno z większych rozczarowań nie tylko roku ale i dekady..

Podobnie jak Mad Max, Blade Runner 2049 i wszystkie inne filmy robione przez rewelacyjną ekipe, świetnych rezyserow etc.
Film ma byc inny niz Chłopcy czy Kasyno bo i dotyczy zupelnie innego bohatera i tematu. Spodziewam się czegos pomiedzy nimi a Infiltracją/Taksówkarzem.

Odpowiedz
Uwielbiam Scorsese, świetnie się starzeje, ale nie czarujmy się - połowa jego filmografii to ten sam film w różnych wersjach. Jeśli przeplata to takimi projektami, jak Silence to tym bardziej nie mam nic przeciwko zobaczeniu znowu tego samego.  

Odpowiedz
No ja po prostu wolałbym coś tak ciekawie odmiennego jak "Silence", a nie kolejne wałkowanie jakiejś historii mafijnej.

W sumie to najbardziej mnie interesuje jak dużo i jak wykonane będzie to odmładzanie. 3 minuty Tarkina czy Rachael w posągowych pozach, a 20 minut biegającego i kopiącego de Niro to dwie różne bajki.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
Wilk z Wall Street też na papierze wyglądał jak kolejny raz to samo i co z tego? Ważne, że był zajebisty.
(06-03-2018, 13:19)Dr Strangelove napisał(a): No ja po prostu wolałbym coś tak ciekawie odmiennego jak "Silence", a nie kolejne wałkowanie jakiejś historii mafijnej.
To dostałeś Silence rok temu :) Ja tam cieszę się z każdego kolejnego projektu Scorsese, bo równie dobrze facet mógł lata temu przejść na zasłużoną emeryturę jak Coppola, albo kręci nudne, bezpieczne filmy jak Spielberg, albo takie gówniane jak Scott. Dla mnie każdy kolejny film od Scorsese traktuje jak kinomański prezent od losu :)

Odpowiedz
Warto jednak zauważyć, że patrząc na wiek i plany Scorsese to prawdopodobnie jego ostatni film o mafii. To samo w sobie jest już wydarzeniem. Fakt, wiele filmów Scorsese jest do siebie podobnych, szczególnie "Chłopcy z ferajny" i "Kasyno", ale już "Infiltracja" czy "Taksówkarz" (też kręcące się w podobnych klimatach) różnią się diametralnie. Nie wiem jak z chociażby "Ulicami nędzy" bo nie widziałem. Tutaj protagonista jest płatnym zabójcą, weteranem wojny, znany jest z wielu spektakularnych akcji (uczestnictwo w zamordowaniu JFK) plus mamy motywy z innych filmów Scorsese czyli bogatych mafiozów i ich rozgrywki między sobą. Obstawiam więc na zakończenie tego etapu w życiu Martina doczekamy się niezłego miszmaszu motywów i klimatów jego różnych dzieł.
Na dodatek widzę tu szansę na fajną refleksje, Martin powiedział, że to film o "starzeniu się, patrzeniu w tył i ocenianiu swoich decyzji" (czy jakoś tak) co jest ciekawe biorąc pod uwagę wiek jego jak i aktorów oraz fakt, że pewnie sami są na takim etapie. I nadal będzie to nostalgiczny powrót do czasów kiedy kino gangsterskie święciło triumfy.

Osobiście też chyba bardziej zaciekawiony byłem "Silence", ale przecież Scorsese zaraz przygotowuje serie równie ciekawych filmów z których praktycznie każdy się od siebie różni. Pierwszy, znajdujący się w pre-produkcji "Killers of the Flower Moon" najprawdopodobniej z Di Caprio i De Niro opowie historie mordów w Oklahomie (lata 20 XX wieku) na Indianach. Jednym z bohaterów będzie Edgar Hoover. Start zdjęć podobno jeszcze w tym roku ewentualnie w 2019, a potem w kolejce czekają: "The Devil in the White City" z Leonardo, thriller opowiadający o H.H Holmesie (pierwowzór Lectera), biografia Roosevelta i zapowiedziany nie dawno "The Ceasars" czyli serial o różnych władcach Rzymu (w tym Cezarze) zaplanowany na 6-7 serii który Scorsese przygotowuje z Michaelem Hirstem (showrunner "Wikingów", "Tudors" i scenarzysta "Rodziny Borgiów") a premiera podobno ma mieć miejsce w 2020. Gdzieś tam na półce wala się też "The General" czyli biografia Waszyngtona, ale też inna od poprzednich bo byłby to (choć pewnie, niestety, się go nie doczekam) film kostiumowy i wojenny.
Jak słusznie zauważył simek, trudno narzekać na Scorsese. Gość ma 75 lat, Oscara, 3 BAFTy, 4 Globy, setki innych nagród, pieniądze i status wiecznej legendy kina. Tymczasem nie osiadł na laurach, nie porzucił pracy a wykonuje ją nadal i to z zapałem i poświęceniem. Co z tego, że Spielberg, Scott i Eastwood nadal kręcą skoro robią to momentami praktycznie na siłę? Spielbergowi się już nie chce,  Ridley ma parę, ale sil i pomysłów zabrakło mu parę lat temu, ale produkuje niezłe rzeczy za to Eastwood generalnie powinien sobie już dawno darować. A tymczasem filmy Scorsese nie schodzą poniżej pewnego poziomu, od paru lat na dodatek każdy jest inny i porusza ciekawe tematy. Nawet jeśli nie przepadam za "Wilkiem" to nie mogę nie przyznać, że jest to film wyreżyserowany po prostu znakomicie. A "Silence"? Za pewne jeden z najważniejszych filmów dekady, nie idealny, ale ważny i robiący wrażenie realizacja, prowadzeniem aktorów, historii. W ogóle Martin jakoś tak działa na ludzi, że każdy gra u niego co najmniej bardzo dobrze a nawet taki, zazwyczaj irytujący, Garfield jest w stanie walnąć popis iście wyśmienity.

Odpowiedz
Ba bla bla bla bla bla bla bla.

Nie przekonałeś mnie, a stwierdzenie że to najprawdopodobniej jego ostatni film o mafii to argument z kapelusza. To on te filmy co rok, dwa kręci że ostatni! film Scorsese o mafii miałby być jakimś wydarzeniem?

Niczego lepszego niż Goodfellas w tym temacie nie nakręci, mało tego, obstawiam że nawet Kasynu które uważam za film co najwyżej poprawny / dobry ta produkcja nie podskoczy.

Odpowiedz
(06-03-2018, 17:40)Mierzwiak napisał(a): To on te filmy co rok, dwa kręci że ostatni! film Scorsese o mafii miałby być jakimś wydarzeniem?.


Chyba kazdy film Martina o mafii jest jakimś wydarzeniem, zwłaszcza taki i z taka ekipa i zapewne ostatni. To w końcu najbardziej charakterystyczny rezyser dla tego gatunku.

To co, jakby Eastwood ogłosił ze kreci jeszcze jeden, ostatni western to nie nazwałbys tego wydarzeniem?

Edit. Dla mnie osobiście "The Irishman" jest drugim, zaraz po "Infinity War", najważniejszym filmem tego roku.

Odpowiedz
Przecież ten film nie będzie miał premiery w tym roku.
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 

Odpowiedz
(06-03-2018, 17:44)Kuba napisał(a): Chyba kazdy film Martina o mafii jest jakimś wydarzeniem, zwłaszcza taki i z taka ekipa i zapewne ostatni. To w końcu najbardziej charakterystyczny rezyser dla tego gatunku.
Ale nakręcił tych filmów zaledwie KILKA i do tego stopnia wyczerpał temat, że sam nie jest w stanie dodać w nim już niczego ciekawego.

Rozumiem oczekiwanie "bo nowy film Scorsese", nie pojmuję "bo nowy film Scorsese o mafii." :)

Cytat:To co, jakby Eastwood ogłosił ze kreci jeszcze jeden, ostatni western to nie nazwałbys tego wydarzeniem?
Dlaczego miałbym to nazwać wydarzeniem? Ostatni swój western, a zarazem jedyny znaczący dla gatunku, Eastwood wyreżyserował 27 lat temu.

Odpowiedz
@Mierzwiak kilka świetnych, kultowych produkcji (napisałbym małą herezje zwiazana z Ojcem Chrzestnym, ale zabawy Kuba vs KMF a ten miesiac mam dość :P)Żaden reżyser tak ciekawie i rożnorodnie nie pokazuje tego środowiska, moim zdaniem. Ale niech ci będzie, nie widze sensu kontynuowania tej dyskusji bo to w duzej mierze kwestia subiektywna.
Co do Eastwooda, spróbujmy jeszcze raz, Clint nie tyle co rezyseruje western co w nim jeszcze gra. To już chyba porównywalna sytuacja.


@zombie001 nie wiesz tego, ani ja nie wiem czy pojawi sie w 2018. Na razie sporo wskazuje na ograniczona dystrybucje pod koniec roku "bo Oscary" i dla wszystkich pierwsze miesiące 2019. Praktycznie na jedno wychodzi.

Odpowiedz
To jest Scorsese, a nie Spielberg czy Scott. Będzie dobrze. Ludzie małej wiary. Koleś jest jak wino :)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bohemian Rhapsody (2018) - historia grupy Queen Szaman 83 6,848 8 godzin(y) temu
Ostatni post: Mierzwiak
  First Man (2018) reż. Damien Chazelle Kuba 114 8,087 9 godzin(y) temu
Ostatni post: Kryst_007
  Three Billboards Outside Ebbing, Missouri (2017) reż. Martin McDonagh Kuba 84 6,788 Wczoraj, 22:25
Ostatni post: Kuba
  The Foreigner (reż. Martin Campbell) Mental 57 5,624 Wczoraj, 12:47
Ostatni post: yacajackowski
  Sicario: Day of the Soldado (2018) reż. Stefano Sollima) Mental 127 9,670 Wczoraj, 02:38
Ostatni post: Mefisto
  Mandy (2018) (Reż. Panos Cosmatos) (Starring Nicolas Cage) Lawrence 15 1,141 16-07-2018, 22:25
Ostatni post: nawrocki
  The Favourite (2018) - reż. Yorgos Lanthimos Kryst_007 7 510 15-07-2018, 22:56
Ostatni post: Kuba
  The Meg (2018) - film o wielkim rekinie Juby 52 2,923 19-06-2018, 16:41
Ostatni post: slepy51
  Annihilation (2018) reż. Alex Garland nawrocki 187 17,946 17-06-2018, 21:17
Ostatni post: zdzichon
  The Man Who Killed Don Quixote (2018) - reż. Terry Gilliam Kryst_007 68 5,292 16-06-2018, 23:45
Ostatni post: Kuba



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości