Odpowiedz 
The Last Winter
08-05-2008, 06:56 PM
08-05-2008 06:56 PM
The Last Winter
[Obrazek: lastwinterposter2ff5qq3.jpg]

jakie to jest? dobre w ryj! historia klimatem zahacza o The Thing (odizolowana od cywilizacji arktyczna baza), ale tylko w poczatkowych partiach. potem utwor odchodzi spokojnie w swoja strone, przyszpilajac widza do ekranu zupelnie odmienna problematyka.

autorem zdjec jest nijaki Magni Agustsson i musze powiedziec, ze operatorka w jego wykonaniu po prostu rozwala. rzemioslo z innej epoki. pod wzgledem aktorskim dominuje niepodzielnie Ron Perlman. gra postac, ktora cholernie ciezko plubic, choc ja akurat nie mialem najmniejszych problemow z kibicowaniem temu panu (pokrewienstwo charakterow sie klania). naprzeciw niego - James LeGros (zaliczyl mala rolke w Fincherowym Zodiaku jako oficer Bawart). w pewnym momencie obydwaj dzentelmeni zaczna sobie ostro skakac do gardel. niby roznica pogladow, lecz prawda taka, ze pojdzie o kobiete. bez obaw jednak - facet to facet - w sytuacji bezposredniego zagrozenia bedzie wspolpracowal z kolega i zycie mu uratuje.

fabula naswietla losy pracownikow fikcyjnej firmy KIC Corporation, ktorzy szykuja się do odwiertow w miejscu, gdzie dawno temu probowala wiercic inna brygada smialkow. anonsowany tu film nalezy do gatunku mega dobry horror, wiec jak latwo sie domyslic, panowie nie powierca zbyt dlugo. jeden z czlonkow ekipy zostanie odnaleziony martwy, a obok niego znajdzie sie rowniez kaseta z nagraniem audio-wideo, ktore - w zaleznosci od woli ogladajacego - moze byc interpretowane dwojako: albo ow niezywy kolo postradal zmysly i nagle postanowil pobiegac na golasa po Alasce, albo na Alasce dzieja sie sprawy, o ktorych nie mowia na Discovery. tak czy inaczej, cos jest mocno nie halo. prywatnie uwielbiam knyfy z porzuconymi nagraniami - motyw walkowany niezliczona ilosc razy, ciagle przyprawia mnie o ciarkodreszcz.

polecam. i szacunek dla rezysera.

[Obrazek: lastwinter4px9.jpg]

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-05-2008, 09:13 PM
08-05-2008 09:13 PM
 
PLAKAT!!! Jak go zobaczyłem, to pomyślałem, że cokolwiek o nim nie napiszesz to od razu idę go szukać. Gdzie Ty znajdujesz te filmy?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-05-2008, 09:15 PM
08-05-2008 09:15 PM
 
no na pewno nie w repertuarze kinowym na najblizsze lata.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-05-2008, 09:24 PM
08-05-2008 09:24 PM
 
USA:Not Rated

Mental: R?

Ok, już wszystko wiem o tym filmie co chciałem wiedzieć. Horrorów nie lubię jako takich, ale zajebiście podobał mi się The Thing, więc to coś dla mnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-05-2008, 09:28 PM
08-05-2008 09:28 PM
 
Jak to No Rated w USA? Przecież on był normalnie w kinach?

No i jest w Polsce na DVD za 12 zł. Okładka tragiczna, ale sam film czeka w kolejce na obejrzenie, bo już po trailerze wyglądał ciekawie :).

And what of the children?
Surely they can't be blamed for our mistakes?

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-05-2008, 09:32 PM
08-05-2008 09:32 PM
 
simek napisał(a):ale zajebiście podobał mi się The Thing, więc to coś dla mnie.

procz miejsca akcji The Last Winter nie ma nic wspolnego z filmem Carpentera. NIC.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-05-2008, 09:38 PM
08-05-2008 09:38 PM
 
http://www.imdb.com/title/tt0454864/ pisze że Not rated

Mental, jak to nic? Oba są podobno dobre :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2008, 04:53 PM
11-05-2008 04:53 PM
 
Mental, czy ty byles absolutnie trzezwy oceniajac ten film? Przeciez to padaka, na dodatek tak nudna ze musialem sobie aplikowac zastrzyki z kofeiny. Uwaga, beda spojlery.

SPOJLERY.

Otoz w filmie chodzi o to, ze ludzie wydobywaja rope, a ropa powstala ze szczatkow zwierzat, a wiec duchy tych zwierzat - a dokladniej stada szablozebnych reniferow - powstaja do zycia i... hmm... np. naklaniaja Rona Pearlmana zeby zmoczyl lozko. Albo innego goscia, zeby sie rozebral i poszedl na spacer. W jakis dziwny sposob sprawiaja tez, ze rozbija sie samolot, albo ze pewien trup pojawia sie w roznych miejscach. Czemu? Jak? Hmm, kto wie? Bo scenarzysta mial pare pomyslow na straszne sceny (niee, nie sa straszne). Tylko ich w sensowna calosc nie potrafil zlozyc.

Wiec tak: mamy fabule ktora nie podaza zadna sciezka, tylko jest zlepkiem nielogicznych wydarzen. Mamy badziewnie animowane komputerowe szablozebne renifery. Mamy bohaterow, ktorych imiona ciezko zapamietac, bo wszyscy wydaja sie tacy sami. Trupy z tendencja do znikania bez powodu (czuly, ze slaby film kreca). Mamy ostatnia scene, ktora bylaby fajna gdyby tworcom nie zabraklo budzetu na jej dokonczenie, przez co musialem sie domyslac gdzie, do cholery, znajduje sie bohaterka (i do tej pory nie wiem). Co jeszcze mamy? Jakas szczatkowa muzyke i... to wszystko.

Takie cos to Hallmark czasem produkuje. Tylko ze Hallmark ma lepsze efekty specjalne. Strata zycia na taka kile. 2\10. Tak wysoko za niezgorsze zdjecia.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2008, 05:20 PM
11-05-2008 05:20 PM
 
Cytat:czy ty byles absolutnie trzezwy oceniajac ten film?

bylem tak samo trzezwy jak wtedy, gdy ocenialem Sunshine na 10/10.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2008, 05:28 PM
11-05-2008 05:28 PM
 
To wiele wyjasnia. :) Mam wrazenie, ze zrobiles sie takim przeciwnikiem nastolatkow w filmach, ze kazdy film bez nich (i z R-ka) oceniasz z zasady na 10\10. :)
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2008, 05:33 PM
11-05-2008 05:33 PM
 
wlasnie obejrzalem film o nastolatkach, ktory mnie lekko rozpierwiastkowal. jesli jestes zainteresowany, zapraszam do dzialu Filmy zagraniczne.

Austrian School of Economics, libertarian political philosophy,
state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more




Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2008, 05:34 PM
11-05-2008 05:34 PM
 
Ta, wiem, ten o zebach w du..., ehm to znaczy w waginie. :) Juz nie obejrze niczego co polecasz, Last Winter bylo zbyt traumatycznym przezyciem. :)
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2008, 06:22 PM
11-05-2008 06:22 PM
 
- kiedys to sie krecilo horrory, a nie duchy reniferow jego mac...
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-07-2008, 07:54 PM
03-07-2008 07:54 PM
 
O w pyte! :shock: Co to jest?? Film tak dziwny, że aż żałosny. Zero klimatu, zero pomysłu, zlepek dziwnych nie mających ze sobą powiązania scenek. Aktorstwo słabe że hej. I te renifery do tego szablozębne. :lol: Nie wiem co twórcy mieli namyśli kręcąc taką kiłę. Ostatnia scena nawet by była zajebista gdyby nie to, że nic tam nie widać. Może i dobry pomysł ale bardzo słabe wykonanie.
1\10

Terminator | Aliens | The Abyss | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-08-2008, 05:07 PM
11-08-2008 05:07 PM
 
Mental chwalil okrutnie, Military popelnil nieziemsko niegatywna recenzje na stronie. Postanowilem sie przekonac i musze powiedziec ze jestem mniej wiecej na srodku. Pomysl z agresywnymi duchami renifrow wydobywajacymi sie z ropy nafotwej jest, trzeba przyznac, zenujacy. Wyraznie zabraklo pieniedzy na efekty specjalne (scena z samolotem chociazby), aktorstwo momentami i u niektorych zawodzi ale mimo to ogladalo sie... zgrabnie. Zwykle nie jestem w stanie wysiedziec bitych dwoch godzin nieruchomo nawet jesli mi sie film podoba. The Last Winter obejrzalem ciurkiem. Film jest nieslychanie dziwny, ma dobre zdjecia i przez wiekszosc czasu bardzo dobry klimat. Mimo ze za glowny watek, aktorstwo niektore i efekty specjalne odejme to i tak zostaje jakies 6/10 + "nie żałuje".

Film by zyskal gdyby owych reniferow nie bylo widac i slychac, gdybysmy jedynie widzieli reacje ludzi na nie. Kaseta video moglaby jedynie zostac, na samym koncu zas Hoffmana porawloby "cos" czego kamera nie zdazyla uchwycic i dopiero wtedy obrazki z jego dziecinstwa itd. Scene z obudzeniem sie Abby w szpitalu bym wyrzucil. Przyczyna upadku samolotu moglby byc bardziej realnie podana.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-09-2010, 09:44 AM
13-09-2010 09:44 AM
 
Film do mniej więcej godziny i dwudziestu minut jest wręcz zajebisty. W ogóle kłania się tu klasyczne wykonanie i zdjęcia. Narracja bez oczojebnego montażu spokojnie płynie, a klimat odizolowanej bazy wręcz się wylewa, ale i przydaje nieco ciar. Mnóstwo rewelacyjnych kadrów w bazie naukowej, naprawdę dobre i nieinwazyjne aktorstwo. Reżyser musi być fanem The Thing, nie ma bata:) Niestety w ostatnich 15 minutach poczułem się odrobinę zażenowany -
7/10

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2010, 12:06 AM
18-09-2010 12:06 AM
 
W sumie to zepsułam sobie całą zabawę, bo wyczytałam tutaj, że w filmie pojawią się duchy reniferów wydobywające się z odwiertów na Alasce i motyw ten wydał mi się tak niedorzeczny, że cały film czekałam tylko na niego :P

Gdybym o tym nie wiedziala, oglądałabym sobie całkiem fajny filmik o dziwnych rzeczach dziejacych się w stacji na ośniezonym odludziu, a to zawsze fajny motyw wyjsciowy i byłabym całkiem usatysfakjonowana do ostatniej niemal sceny.

A tak cały film w napięciu czekałam na owe renifery, które gwarantem dobrego kina wbrew pozorom nie są. A jak się pojawiły to w zasadzie mnie wbiło w fotel, bo to była jedna z najgłupszych scen jakiej byłam świadkiem podczas mojej wieloletniej przygody z kinem.

Ogólnie to może cały film nie jest jakiś zły, choć jest dosyć nudny (za dużo czasu mija od poczatku do rozkręcenia się akcji, czyli sprawy Maxwella) a końcówka przebija swoją głupotą wiele horrorów, które ogladałam i nie jestem w stanie potraktowac tego filmu poważnie.

Aha, film ma też u mnie pierwsze miejsce w rankingu na najbardziej kwasiarski tekst wszechczasów:

- Maxwell, od dziś będziemy cię nazywać House
- Dobrze, panie Pollack

Nie wierzylam własnym uszom, gdy to usłyszałam :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości